trevik
22.11.11, 12:49
Dedykuję sympatykom pewnego typa, który jest zapatrzony w Orbana jak w obrazek:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,10685526,Wegrzy_w_opalach.html
Orban tak wstał z kolan, że teraz z dumną miną i bez tolerowania sprzeciwu stanowczo prosi o, ba, prawie nakazuje MFW i KE przysłanie pieniędzy.
Co ciekawe jest tu widoczna ewolucja: przy wcześniejszym odrzuceniu pomocy Orban prawdopodobnie nie miał świadomości, że może tak aż bardzo podnieść się z kolan jak dziś...
Co więcej przewiduje jeszcze większe natężenie podnoszenia się Węgier z kolan za kilka miesięcy, kiedy zagrozi użyciem armii jeśli KE i MFW nie doślą mu jeszcze kilkudziesięciu mld eurasów.
Oby Węgry nie skończyły w stanie Rumunii późniego Causescu ( ten to był dopiero wizjoner, który się nikomu nie kłaniał),
T.
--
"mądrej głowie dość dwie słowie ,a głupiemu to i referatu mało" - Stanisław Anioł