Dodaj do ulubionych

Zdrowie, ile kosztujesz

    • Gość: dagonek in vitro IP: 213.17.161.* 03.06.04, 11:35
      Coś nie tak. Jeśli propozycję oparto na innych krajach UE - to we wszystkich
      finansuje się zabiegi in vitro. Ograniczają zasiłki rodzinne, zapłodnienie
      pozaustrojowe i itd. - niech ktoś jeszcze powie, że ten rząd prowadzi politykę
      prorodzinną. Tak dalej a za kilka pokoleń Polacy pozostaną jako naród, który
      wyginął.
    • Gość: lola Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: 213.77.38.* 03.06.04, 11:59
      Ja mam takie pytanie. Jak to k...rwa jest, że nie dość, że zabiera nam się
      koszmarną część pensji na leczenie bezpłatne, które jak się okazuje nie jest
      bezpłatne, to jeszcze mam płacić za pobyt w szpitalu itp. Może wprowdźcie
      jeszcze opłaty za toalety w szpitalach. Ale za to więźniom trzeba zapewnić
      godziwe życie w więzieniu, dobre jedzenie, oddzielne cele z telewizorem i
      komputerem. Oni tak bardzo cierpią, widać, że niewielu ich było w szpitalu,
      gdzie o obiedzie można tylko pomarzyć, a w sali na 4 osoby, leży 8 albo wiecej
      osób. Nie wspomnę o osobach leżących na korytarzach. Ale brawo, budujcie
      luksusowe więzienia, a ludzie w szpitalach niech zdychają
      • Gość: htttp://pamietamy. Re: lola id z do bu!& #35 $%^ w uni tam twoje poglady IP: 216.187.69.* 03.06.04, 13:21
        znajda akceptacje
        bo w normalnym spoleczenstwie zachodniej cywilizacji zachodniej
        nie masz co szukac
        wg norm buda psa ma miec powierzchnie 2 m kwadratowych
        wiec jak a wg ciebie ma byc norma dla czlowieka
        narzekasz na rzad
        a on jest taki jak ty ma innych ludzi w tym takich jak ty
        ponizej plecow
        jest emanacja twojego barbarzynstwa rodem z judenratow II wojny swiatowej

        htttp://pamietamy.tripod.com
    • Gość: Nana Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: 217.153.212.* 03.06.04, 12:07
      a co za Różnica. Itak do przychodni już nie chodzę bo tam lekarze olewają
      zazwyczaj pacjentów, dopiero prywatnie są w stanie leczyć jak należ, a żeby
      dostać się na zabieg ratujący życie (w terminie by je jeszcze zdążyć uratować)
      to trzeba dać "w łapę", nawet przy chorobach nowtworowych.....
    • Gość: Ś.J.F. Ustawa-Konstytucja IP: *.lodz.msk.pl / 62.233.147.* 03.06.04, 12:28
      P.Kralkowska - proszę się wysilić oczywiście umysłowo i tak skonsumować 68 art.
      Konstytucji aby nie trzeba było w ustawie umieszczać Wykazu i Zakresu świadczeń
      a zapis ustawy był zgodny z konstytucją. Zapewniam że można tak zrobić ale
      trzeba wreszcie zacząć słuchać co mówią inni a nie wciąż tkwić na stanowisku -
      Ewa Kralkowska&Wszechmogąco-Wszechwiedząca. Poza tym to z założenia przyjmuję
      że ustawa będzie do kitu bo za każdym razem gdy ktoś podaje w miarę rozsądny
      pomysł do projektu ustawy, P. Kralkowska w sposób godny upartej oś..cy za
      każdym razem to rozp.....a. Powodzenia w patologicznym porodzie patologicznego
      tworu - czytaj- PRECZ z NFZ.
    • Gość: Cham Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: 212.182.31.* 03.06.04, 12:36
      Primo: - mój punkt widzenia, jest nieco inny - jestem lekarzem.
      Secundo: - nas (czyli, kraju, rządu, nfz-tu, czy po prostu 99,9%
      Polaków) nie stać na "bezpłatną" służbę zdrowia. Potzrebne są zmiany
      finansowania i niestety musi dojść do tego, że pacjenci będą dofinansowywać
      koszt badań/leczenia jaki ponosi NFZ.
      Tertio: - np. Francja od miesiąca wprowadziła opłatę 1 euro za każdą wizytę, a
      np. za kazdą receptę refundowaną nawet w 100% przez NFZ pacjent opłaca ryczałt
      (widziałem to kiedys w Wielkiej Brytanii - każda "bezpłatna recepta to 1 funt).
      Podobnie powinno być z "bezpłatnymi badaniami", ryczałtową opłatą za wezwanie
      karetki, oraz z pobytem w szpitalu (bo w końcu pacjent jest opierany, doglądany
      i żywiony przez cały pobyt, nawet przysłowiowy rencista oszczędza wtedy na
      wydatkach). Kwota powinna być niska i nieuciążliwa. Już samo to spowoduje, że
      znikną z torebek niektórych pacjentek grube pliki recept "na zapas", pacjent
      zacznie interesować się swoim zdrowiem bo gdy będzie musiał zapłacić np.
      złotówkę to się zastanowi, czy wczoraj nie był u innego doktora, który
      przepisał mu te same leki i zlecił te same badania. Skróci się pobyt w szpitalu
      o dni "choroby społecznej" - na codzień na oddziale spotykam się z tym, że
      pacjenci nie chcą iść dzisiaj do domu, bo "nie ma mnie kto zabrać"; albo "mąż
      dzisiaj dłużej pracuje", albo "córka będzie zła, że tak wcześnie wróciłam do
      domu". (średni koszt pobytu w szpitalu, bez leków i zabiegów to ok. 400 zł).
      Quadro: - odpłatne powinno być orzekanie lekarskie i to w "normalnych" stawkach.
      Np. wystawienie zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy (tzw.
      zwolnienie) jest urzędowym, rejestrowanym dokumentem, za wypisanie którego
      lekarz nie pobiera opłat. Podobie z wydaniem orzeczenia o stanie zdrowia,
      skierowaniem do leczenia uzdrowiskowego, zaświadczeniem o przedłużeniu
      podstawowego okresu zasiłkowego itd. Proszę zauważyć, że każdy z przykładowych
      dokumentów jest "czekiem" za który pacjent dostanie pieniądze, więc nie
      argumentu, że nie będzie z czego zapłacić. Dalej, proszę to porównać z innymi
      opłatami - urzędowymi, u notariusza, w warsztacie samochodowym, u weterynarza.
      Co więcej mamy już pozytywne przykłady: za badanie kierowców jest z góry
      ustalona urzędowa składka i jakoś przeszła cicho bez jakichkolwiek protestów.
      Aha, bardzo ważne - prosze nie odpisywać, że za to lekarze biorą pieniądze -
      pracuję w przyszpitalnej przychodni, gdzie NIGDY nie dostałem ani grosza od
      pacjenta, oraz w prywatnych spółkach, gdzie pacjent płaci za wizytę z
      rejestracji i za żadne zaświadczenia nie dopłaca. Natomiast w obu miejscach
      zdarza się, że pomiędzy czekającymi w kolejce pacjentami wchodzi pacjent, który
      macha do mnie płachta, że zakład pracy przekazuje mi przez niego dokument w
      sprawie przedłużenia podstawowego okresu zasiłkowego i że on tylko po to,
      więc "muszę" go przyjąc bez kolejki. Albo: bez kolejki wchodzi pacjent i mówi,
      żeby mu podbić zaświadczenie o stanie zdrowia do zakładu pracy - na odmowe
      reagując - "przecież to TYLKO postawić pieczątkę". (Szkoda, że przy zmianie
      rejestracji samochodu, za postawienie pieczątki w dokumentach samochodu
      mającego aktualne badanie techniczne, diagnosta zażądał TYLKO 138 zł).
      Punto: - zakładając nawet, że część świadczeń powinna być dofinansowana oprócz
      kwot płaconych przez NFZ, to wcale nie oznacza to, że pacjent musi ponosić w
      gotówce ich koszty. Tutaj jest miejsce na prywatne, podlegające prawom rynku
      ubezpieczenia zdrowotne. Jeśli ktoś chce mieć operacje laparoskowe
      zamiast "zwykłych", kamienie rozbijane ultradźwiękami, fotoutwardzalne plomby,
      zamiast wyrywania zepsutego zęba, protezy zębowe, 3 procedury in vitro,
      dwuosobowe sale z telewizorem w szpitalu itd, mógłby się ubezpieczyć - przecież
      już teraz zdarza się, że niektóre zakłady pracy podpisują umowy z zakładami
      opieki zdrowotnej na leczenie ich pracowników, badania przesiewowe (cytologia,
      mammografia, rak prostaty). NA podobnej zasadzie możnaby zakontraktować przez
      dodatkowe dobrowolne ubezpieczenie - wyższy standard usług.
      Na koniec: porozmawiajmy o tym jak przejrzyście i rozsądnie finansować opiekę
      zdrowia, bo wiadomo, że trzeba finansować, bo grozi nam krach. Obecny system
      jest chory i wymaga pilnej naprawy. Proszę o uwagi i propozycje rozwiązania
      kwestii systemowej, bo niestety, spodziewam się głosów: Wam lekarzom to sie
      chce więcej a itak już chapiecie pełnymi garściami". Zapraszam do dyskusji jak
      zmienić system, który zapobiegnie patologiom, m. in. takim jak łapówkarstwo.
      Pracownicy opieki zdrowotnej muszą też dobrze zarabiać, ale większośc chce
      zarabiać uczciwie. Obecna sytuacja wygląda mniej więcej tak: lekarz z 15-letnim
      stażem, drugim (najwyższym) stopniem specjalizacji zarabia ok. 1500 zł brutto,
      plus dyżury ok 800 zł - ale jest to czas pracy dodatkowej, spędzonej poza
      domem, przez 24 godziny.

      Cham
      • Gość: Zan Dobrze prawisz IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.06.04, 13:12
        Słusznie, ten system bardzo obciażaja różne bzdury, babcie ktore przychodza sie
        wyżalić itp. Ale nic nie zastąpi konkurencji. Kilku ubezpieczycieli pensje
        zarządu uzaleznione od ilości ubezpieczonych, pieniądze wydawane na podstawie
        ustawy, przedstawiany publicznie bilans, pewne ograniczenia i zobowiązania
        ustawowe. Ubezpieczyciel moze być prywatny, ścisła ewidencja usług, to dzis aż
        tak duzo nie kosztuje.
        jasna polityka wobec firm farmaceutycznych żeby i tu był konkurencja a nie
        stada przedstawicieli handlowych przekupujących de facto lekarzy.
        Pacjent ubezpieczony wie co mu przysługuje a co nie, jasne reguły gry. A jak
        nie dostaje co mu sie należy - sprawny sąd załatwia spór w tydzień.
        • Gość: http://pamietamy.t Re: jestes lekarzem czy konowalem IP: 216.187.69.* 03.06.04, 13:38
          > Tutaj jest miejsce na prywatne, podlegające prawom rynku
          >ubezpieczenia zdrowotne. Jeśli ktoś chce mieć operacje laparoskowe
          >zamiast "zwykłych", kamienie rozbijane ultradźwiękami, fotoutwardzalne plomby,
          >zamiast wyrywania zepsutego zęba, protezy zębowe

          sadzac po tej wypowiedzi konowlem z po-lsd

          to nie jest wybor miedzy I klasa pociagu a II klasa

          proponujesz zamiast tanszych metod drozsze
          bo takie sa konsekwencje ciecia nerki, wyrywania zebow

          pamietamy.tripod.com
          • Gość: pamietliwy Re: jestes lekarzem czy konowalem IP: *.rasserver.net 03.06.04, 16:46
            jak widze to twoje 'pamietamy' to zbiera mi sie na wymioty.
      • Gość: Emeryt Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: 80.48.247.* 03.06.04, 13:24
        Panie doktorze!
        Ja pana doskonale rozumiem. Ale uwazam, że nasz
        system ochrony zdrowia jest chory nie tylko z powodu
        niskiego dofinansowania, ale także z powodu niskiego
        morale pracowników tegoż systemu. Pomijając powody
        i przyczyny tak niskiej moralności, pracowników klu-
        czowych w służbie zdrowia, uważam, że bez załatwienia
        w pierwszym rzędzie >bez dotacji< tej sprawy nie mamy
        co myśleć o osiągnięciu jakichkolwiek wyników, nawet
        przy w miarę dużym dofinansowaniu słuzby zdrowia.
        Nie chciałbym Pana zamęczać zbytnimi szczegółami,
        gdyż jako lekarz jest Pan w temacie dużo lepiej
        zorientowany niż ja. Odpowiadam na Pański list tylko
        dlatego, aby wskazać ścieżkę wiodącą w każdej reformie
        służby zdrowia. Pozdrawiam!
        • Gość: Cham Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: *.it / 62.233.189.* 04.06.04, 00:39
          Ale sęk w tym, że taki kulawy system generuje patologie. Skoro "wszyscy"
          mają "wszystko" za darmo - to przy braku pieniędzy samo rodzi pokusę, żeby to
          co niby za darmo reglamentować - czyli mówiąc trywialnie udostepniać za
          łapówki. Nas nie stać na "wszystko" dla "wszystkich". I od tego trzeba zacząć.
          Jak system będzie jasny, to nie będzie szarej strefy. Jak zarobię swoją ciężką
          pracą w szpitalu np. 6000 zł, pracując od 9:00 do 18:00, to nie będę szukał
          dodatkowych miejsc pracy ani "lewych" dochodów.
          Nie odpowiadałem długo, bo byłem w oddalonym od mojego mieście, gdzie
          przyjmowałem do 21:00 w prywatnej spółce. Jestem szanowany przez pacjentów i
          mam tam "wzięcie". Ludzie płacą w rejestracji i nic nie zarabiam pod stołem. To
          jest jasna sprawa. Ale ten system jest zły. Ja mam takich dodatkowych prac 4
          oprócz etatu w szpitalu i tyram do 6:30 do 21:00. W moim macierzystym miejscu
          pracy wykonuję robote maszynistki - przez 5 godzin dziennie piszę głupawe
          papierki.
          Moim marzeniem jest czytelny system - dobrze pracuję (w jednym miejscu), to
          jestem dobrze wynagradzany. Pacjent jest odpowiednio ubezpieczony, np. w NFZ
          (podstawowe) i prywatnej firmie (dodatkowe ubezpieczenie). taki pacjent do mnie
          przychodzi, ja mam mu zgodnie z zasadami systemu co zaproponować - robię to bo
          to mu się NALEŻY i nie musi mnie "przekonywać na parapecie", żemogę mu to
          umożliwić.
          Więcej, jeżeli pacjent sobie tego życzy, to wybiera moje usługi. Jeśli chce,
          żebym to ja go operował to ma taką możliwość. Gdy ja więcej operuję - więcej
          uczciwie zarabiam. itd.

      • Gość: Barty Prywatny system ubezpieczen IP: *.ethz.ch 03.06.04, 14:06
        Caly czes zastanawiam sie dlaczego nie mozemy sie uczyc systemu ubezpieczen od
        innych krajow. Mam doswiadczenia z systemem funkcjonujacym w Szwajcarii (co
        maniakalni badacze IP zapewne zaraz i tak mi wytkna).
        Na rynku dziala kilkunastu-kilkudziesieciu ubezpieczycieli (na ok.7mln
        mieszkancow! - konkurencja jest naprawde duza). Ubezpieczenie jest obowiazkowe,
        ale wybierajac ubezpieczyciela mam pelny wglad i absolutna jasnosc jakie uslugi
        zostana zrefundowane. Wybieram tez poziom kwoty jaka rocznie decyduje sie wydac
        na leczenie z wlasnej kieszeni, a ubezpieczalna refunduje wszelkie koszty
        powyzej tej kwoty (wchodza w to rowniez ceny lekow). Zasada jest prosta - nie
        chorujesz, to decydujesz sie na najwyzsza stawke, ktora zaplacisz sam, ale za
        to skladka na ubezpieczenie jest nizsza. Jesli chorujesz czesto, mozesz
        zdecydowac sie na niska kwote oplacana przez siebie, ale wyzsza skladke
        miesieczna. Same wizyty w gabinecie sa stosunkowo drogie, wiec pacjent 2 razy
        sie zastanowi, czy ze zwyklym przeziebieniem powinien isc do lekarza (tym samym
        lekarz nie ma problemu z 15 zakatarzonymi hipochondrykami dziennie i ma czas na
        pacjentow naprawde potrzebujacych pomocy). U lekarza dostaje wiekszosc
        potrzebnych lekow (bo wiekszosc z nich ma rewelacyjnie zaopatrzona "apteczke"
        dla pacjentow) i tylko po specjalne leki musze isc do apteki. Wszelkie rachunki
        sa wysylane bezposrednio do mojego ubezpieczyciela i to z nim sie rozliczam.
        Oczywiscie jesli moja choroba wymaga pozniejszej rehabilitacji, to jej koszty
        sa rowniez pokrywane z ubezpieczenia.
        Wszystko jest jasne i przejrzyste, nikt nie placi 2 razy za to samo. Lekarz
        zarabia godziwe pieniadze za swoja prace (bo fakt, ze po dlugich latach
        ciezkich studiow ktos dostaje 1500PLN miesiecznie jest skandaliczny i nie ma
        sie co dziwic, ze morale lekarzy jest takie jakie jest), a panstwo ponosi
        jedynie koszty dofinansowania tych, ktorzy malo zarabiaja i dla ktorych
        oplacenie ubezpieczenia byloby zbyt duzym obciazeniem.
      • klaryska Re: Zdrowie, ile kosztujesz 03.06.04, 14:44
        a W Szwecji kazda wizyta kosztuje ...ale jak przekroczysz budzet w jednym roku
        1000 sek to potem masz do konca roku wizyty za darmo.Za dentyste sie placi 100%
        chyba ze zagrozone jest zycie . Ale SZwecja zrobila reforme zdrowia pare lat
        temu w efekcie do specjalisty sie nie dostaniesz szybko a na operacje czeka sie
        latami.....a Polska rozwala wszystko co tam jeszcze dziala.



        Gość portalu: Cham napisał(a):

        > Primo: - mój punkt widzenia, jest nieco inny - jestem lekarzem.
        > Secundo: - nas (czyli, kraju, rządu, nfz-tu, czy po prostu 99,9%
        > Polaków) nie stać na "bezpłatną" służbę zdrowia. Potzrebne są zmiany
        > finansowania i niestety musi dojść do tego, że pacjenci będą dofinansowywać
        > koszt badań/leczenia jaki ponosi NFZ.
        > Tertio: - np. Francja od miesiąca wprowadziła opłatę 1 euro za każdą wizytę,
        a
        > np. za kazdą receptę refundowaną nawet w 100% przez NFZ pacjent opłaca
        ryczałt
        > (widziałem to kiedys w Wielkiej Brytanii - każda "bezpłatna recepta to 1
        funt).
        > Podobnie powinno być z "bezpłatnymi badaniami", ryczałtową opłatą za wezwanie
        > karetki, oraz z pobytem w szpitalu (bo w końcu pacjent jest opierany,
        doglądany
        >
        > i żywiony przez cały pobyt, nawet przysłowiowy rencista oszczędza wtedy na
        > wydatkach). Kwota powinna być niska i nieuciążliwa. Już samo to spowoduje, że
        > znikną z torebek niektórych pacjentek grube pliki recept "na zapas", pacjent
        > zacznie interesować się swoim zdrowiem bo gdy będzie musiał zapłacić np.
        > złotówkę to się zastanowi, czy wczoraj nie był u innego doktora, który
        > przepisał mu te same leki i zlecił te same badania. Skróci się pobyt w
        szpitalu
        >
        > o dni "choroby społecznej" - na codzień na oddziale spotykam się z tym, że
        > pacjenci nie chcą iść dzisiaj do domu, bo "nie ma mnie kto zabrać"; albo "mąż
        > dzisiaj dłużej pracuje", albo "córka będzie zła, że tak wcześnie wróciłam do
        > domu". (średni koszt pobytu w szpitalu, bez leków i zabiegów to ok. 400 zł).
        > Quadro: - odpłatne powinno być orzekanie lekarskie i to w "normalnych"
        stawkach
        > .
        > Np. wystawienie zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy (tzw.
        > zwolnienie) jest urzędowym, rejestrowanym dokumentem, za wypisanie którego
        > lekarz nie pobiera opłat. Podobie z wydaniem orzeczenia o stanie zdrowia,
        > skierowaniem do leczenia uzdrowiskowego, zaświadczeniem o przedłużeniu
        > podstawowego okresu zasiłkowego itd. Proszę zauważyć, że każdy z
        przykładowych
        > dokumentów jest "czekiem" za który pacjent dostanie pieniądze, więc nie
        > argumentu, że nie będzie z czego zapłacić. Dalej, proszę to porównać z innymi
        > opłatami - urzędowymi, u notariusza, w warsztacie samochodowym, u
        weterynarza.
        > Co więcej mamy już pozytywne przykłady: za badanie kierowców jest z góry
        > ustalona urzędowa składka i jakoś przeszła cicho bez jakichkolwiek protestów.
        > Aha, bardzo ważne - prosze nie odpisywać, że za to lekarze biorą pieniądze -
        > pracuję w przyszpitalnej przychodni, gdzie NIGDY nie dostałem ani grosza od
        > pacjenta, oraz w prywatnych spółkach, gdzie pacjent płaci za wizytę z
        > rejestracji i za żadne zaświadczenia nie dopłaca. Natomiast w obu miejscach
        > zdarza się, że pomiędzy czekającymi w kolejce pacjentami wchodzi pacjent,
        który
        >
        > macha do mnie płachta, że zakład pracy przekazuje mi przez niego dokument w
        > sprawie przedłużenia podstawowego okresu zasiłkowego i że on tylko po to,
        > więc "muszę" go przyjąc bez kolejki. Albo: bez kolejki wchodzi pacjent i
        mówi,
        > żeby mu podbić zaświadczenie o stanie zdrowia do zakładu pracy - na odmowe
        > reagując - "przecież to TYLKO postawić pieczątkę". (Szkoda, że przy zmianie
        > rejestracji samochodu, za postawienie pieczątki w dokumentach samochodu
        > mającego aktualne badanie techniczne, diagnosta zażądał TYLKO 138 zł).
        > Punto: - zakładając nawet, że część świadczeń powinna być dofinansowana
        oprócz
        > kwot płaconych przez NFZ, to wcale nie oznacza to, że pacjent musi ponosić w
        > gotówce ich koszty. Tutaj jest miejsce na prywatne, podlegające prawom rynku
        > ubezpieczenia zdrowotne. Jeśli ktoś chce mieć operacje laparoskowe
        > zamiast "zwykłych", kamienie rozbijane ultradźwiękami, fotoutwardzalne
        plomby,
        > zamiast wyrywania zepsutego zęba, protezy zębowe, 3 procedury in vitro,
        > dwuosobowe sale z telewizorem w szpitalu itd, mógłby się ubezpieczyć -
        przecież
        >
        > już teraz zdarza się, że niektóre zakłady pracy podpisują umowy z zakładami
        > opieki zdrowotnej na leczenie ich pracowników, badania przesiewowe
        (cytologia,
        > mammografia, rak prostaty). NA podobnej zasadzie możnaby zakontraktować przez
        > dodatkowe dobrowolne ubezpieczenie - wyższy standard usług.
        > Na koniec: porozmawiajmy o tym jak przejrzyście i rozsądnie finansować
        opiekę
        > zdrowia, bo wiadomo, że trzeba finansować, bo grozi nam krach. Obecny system
        > jest chory i wymaga pilnej naprawy. Proszę o uwagi i propozycje rozwiązania
        > kwestii systemowej, bo niestety, spodziewam się głosów: Wam lekarzom to sie
        > chce więcej a itak już chapiecie pełnymi garściami". Zapraszam do dyskusji
        jak
        > zmienić system, który zapobiegnie patologiom, m. in. takim jak łapówkarstwo.
        > Pracownicy opieki zdrowotnej muszą też dobrze zarabiać, ale większośc chce
        > zarabiać uczciwie. Obecna sytuacja wygląda mniej więcej tak: lekarz z 15-
        letnim
        >
        > stażem, drugim (najwyższym) stopniem specjalizacji zarabia ok. 1500 zł
        brutto,
        > plus dyżury ok 800 zł - ale jest to czas pracy dodatkowej, spędzonej poza
        > domem, przez 24 godziny.
        >
        > Cham
      • Gość: pepe Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 03.06.04, 17:17
        zgadzam się z kilkoma kwestiami z listu oprócz:
        1)Wizyta u mechanika samochodowego kosztuje ale jak mnie nie stać na samochód
        to go nie kupuje a choroby nie nabywam specjalnie żeby sie leczyć.
        2)zamiast 8 lekarzy internistów w przychodni rejonowej pracujących po 4 godziny
        i mieszczących się w dwóch gabinetach wystarczy 3-4
      • Gość: tert Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: *.p.lodz.pl 03.06.04, 17:17
        Quadro = Quattro = Quarto? Disce, Doctor, latine...
    • Gość: ha Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 12:41
      a skąd będą pieniądze na zasiłki pogrzebowe?
    • Gość: HIPOCHONDRYK Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: 195.136.30.* 03.06.04, 12:41
      NAJLEPIEJ ZA NIC NIE PŁACIĆ Z LECZENIA CHOREGO!! SKŁADKĘ ZAPŁACIĆ W CAŁOŚĆI NA
      UTRZYMANIE KAS CHORYCH I JEJ NASTĘPCÓW. CHORY JAK MA PIENIĄDZE TO SIĘ WYLECZY.
      A JAK NIE MA TO PÓJDZIE DO ....
    • Gość: pas Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: 195.205.232.* 03.06.04, 12:57
      Jestem ciekawy, czy Pan minister (albo jego rodzina) zapłaci z własnych pieniedzy za badanie PET (jeśli ktoś z nich miałby mieć je wykomnane)?
      Pan minister chce z nas zrobić medyczny trzeci świat.
      "Gratulacje"
      (na Słowacji (5mln mieszkańców) są trzy PETy - ich stać!!!!!!!!!!!!!)
      • Gość: http://pamietamy.t Re: i ozgrozo zmniejszyli o 5% bezrobocie :-PPPP IP: 216.187.69.* 03.06.04, 13:40
        pamietamy.tripod.com
    • Gość: ha Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 13:00
      Niech Niemcy zamienią się na zarobki z Polakami a też będziemy płacili wyższe
      składki na ubezpieczenie zdrowotne. Jesteśmy narodem chrześcijańskim i nie
      cierpimy za grzechy w poprzednim życiu.
    • Gość: Piotr Dokładnie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 13:10
      Niech skurwysyny oddają forsę ze składki, ja i tak ubezpieczam się prywatnie,
      bo jeszcze nie zwariowałem, zeby się "leczyć" państwowo. To jest kurwa skandal,
      że musze płacić za usługę, z której nie korzystam (i która w dodatku będzie
      jeszcze płatna). Co za gnój w tym kraju, mam już dość.
    • Gość: krm Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.04, 13:50
      za ultradzwięki płacić???
      no tak jak ktoś się będzie zwijał z bólu to weźmie i kredyt w banku i zapłaci
      za to.

      Mam propozycję, może wprowadzić odpłatność za dializy, ci na pewno zapłacą,
      żaden nie powie, że nie chce być dializowany. Patrzcie jakie wpływy by były.
      Jest cała masa zeczy za które nam głupim można kazać płacić i zapłacimy.
      Niedługo to chyba juz za samo oddychanie........

      Wk**rwić się można
    • Gość: Majcher Złodzieje IP: *.lubzel.com.pl 03.06.04, 14:16
      Krótko i węzłowato - ręce precz od pieniędzy podatników!
    • klaryska co z prywatnymi ubezpieczeniami 03.06.04, 14:39
      czy wogole sa jakies prywatne ubezpieczenia zdrowotne w Polsce? A co z
      emerytami ktorzy nie maja pieniedzy ....najlepiej obywateli powyzej 65 od razu
      zagazowac bo i taniej i mniej myslenia. Wlos mi sie jezy jak to czytam. A taki
      przyklad podam dotyczacy , jezeli wypadke zdarzy sie zagranica to transport
      przysluguje do najblizszego szpitala przy granicy- takie sa obecnie przepisy.
      Wyobrazacie sobie pobyt z Kto w sytuacji przewiezienia helikopterem bedzie w
      stanie za to zaplacic.
      A zaplodnieni in vitro. W normalnych krajach dwie proby sa za darmo. A leczenie
      otylosci a szybki zabieg laparoskopowy po ktorym dwa dni pozniej czlowiek wraca
      do pracy. A co z szosami ile osob ulga wypadkom na drogach ....moze badac
      psychitrycznie i nie wydawac pozdrowien na posiadanie samochodu, od razu
      spadnie cena leczenia.
    • szpiczak w holandii... 03.06.04, 15:03
      a w holandii jest nawet refundowana zmiana plci!!! a jednak sie da!!!
    • Gość: chorynawściekliznę Wyszło szydło z worka-kolejny skok na kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 15:50
      Konowałom puściły już zupełnie hamulce moralne-chcą kasy i basta.Jak te hieny
      chwyciły społeczeństwo za gardło i wyduszają ostatnie tchnienie.Polski konował
      nie zasługuje nawet na te pieniądze ,które są do dyspozycji,ponieważ
      merytorycznie prezentuje mizerny poziom,moralnie podoby hienie a ponadto jest
      leniwy.Kto się z nimi nie zetknął ten nie wie ale oni naprawdę niewiele umieją
      i emanuje z nich arogancja oraz okropna chciwość.
      • Gość: Andrzej Re: Wyszło szydło z worka-kolejny skok na kasę IP: *.nll.se 03.06.04, 16:38
        Czlowieku, przesadzasz! Jakies formy odplatnosci za czesc uslug medycznych sa
        stosowane w calej Europie. Placi sie za kazdy dzien pobytu w szpitalu. W
        Szwecji placi sie za kazda wizyte u lekarza - mniej za wizyte u lekarza
        rejonowego a wiecej za wizyte u specjalisty, gdzie k a z d a wizyta, nawet
        jezeli jest ich 50 na rok, kosztuje, w zaleznosci od wojewodztwa, 200 - 300
        sek. Placi sie sie 100% kosztow leczenia zebow u stomatologa, niezaleznie czy
        dotyczy to biednego emeryta czy dzieciaka. Do progu 2500 sek, placi sie za
        leki. Dopiero powyzej tej sumy sa bezplatne.
        Pisze tutaj o krajach, w porownaniu z Polska, zamoznych. Mysle tez, ze na
        leczenie polskich pacjentow byloby wiecej pieniedzy, gdyby nie bylo milionow
        polskich oszustow wyludzajacych lewe renty inwalidzkie, lewe zwolnienia i lewe
        swiadczenia. Nie zwalaj wszystkiego na lekarzy! Prawda jest posrodku!
        Najgorsze, ze to ci co oszukuja i "kradna" na codzien, zazwyczaj krzycza
        najglosniej. Szczegolnie jezeli sasiadowi udalo sie ukrasc albo oszukac lepiej.
        • Gość: do Andrzeja Re: Wyszło szydło z worka-kolejny skok na kasę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 19:08
          Nie znasz realiów,stąd taki twój punkt widzenia(jak zawsze zależy on od punktu
          siedzenia).Czy ty wiesz ,że polski emeryt bardzo często nie wykupuje nawet
          lekarstw,bo musi wybierać:poprawa zdrowia albo śmierć głodowa,czy ty wiesz,że
          polska babcia ,dziadek,matka czy ojciec utrzymuje bezrobotne dzieci czy
          wnuki,że bezrobocie wśród ludzi młodych (do 35 lat) sięga 50%,czy ty wiesz co
          to oznacza:niszczenie tkanki społecznej-wypaczanie
          charakterów ,demoralizacje,złodziejstwo,prostytucje,bandytyzm.Kolejne"reformY"
          nie poprawiają nic, mają na celu tylko jedno:konsekwentne oskubywanie mas
          z "przywilejOw" ,z ostatniego przysłowiowego wdowiego grosza.Powiadasz lewe
          renty:w jakies częsci masz rację,jest takie zjawisko.Byłbym jednak daleki od
          łatwego rzucania wyzwisk pod adresem tych ludzi-wielu z nich zostało wprost
          oficjalnie wypchniętych na renty,bo władze nic nie mogły tym ludziom
          zaproponować.Część tychże "rencistów" uciekło świadomie w te renty spod topora
          bezrobocia(szanowny Panie Polska proponuje bezrobotnym glodowy zasiłek przez 6
          m-cy i potem to już tylko prawdziwą nędzę).Jeszcze ma Pan chęć lżyć tych ludzi?
          A wie Pan szanowny jakie to są te renty.Najczęściej tzw.III grupa czyli
          400,500,może 600 zł a więc żadne kokosy.Na pewno większość ztych ludzi to nie
          są żadni tam kombinatorzy-to uciekinierzy spod gilotyny bezrobocia.Załóżmy ,że
          Hausner odbierze im te renciny.Mówi się,że może chodzić o 1,5 mln ludzi w
          różnym wieku -najczęściej 50,60 latków.Pytanie czy jest dla nich praca?Chyba
          jest jasne ,że jest to pytanie retoryczne.Tym jaskrawiej przedstawia się ten
          problem,że to wlaśnie wśród młodziezy (do 35 lat) jest 50% bezrobocie.Tutaj
          wlaściwym będzie pytanie a co na to prezydent, rząd ,parlament.Pytanie jest tez
          retoryczne-nie ma nic do zaproponowania.Aktualnie mamy 3 mln
          bezrobotnych,dodajmy do tego 1,5 mln odebranych rent i mamy od razu 4,5 mln
          bezrobotnych czyli nie 20 % jak obecnie tylko 30%-rekord Europy.Tylko
          pogratulować.A co Pan proponuje?Pan proponuje prosto:płacić-to może od razu
          eutanazję?
          • Gość: Andrzej Re: Wyszło szydło z worka-kolejny skok na kasę IP: *.telia.com 03.06.04, 19:42
            Znam realia rownie dobrze jak Ty, choc nie doswiadczam ich na sobie. Nie tylko
            polscy emeryci nie wykupuja lekow! Nie tylko polskich emerytow nie stac na
            pojscie do stomatologa czy do lekarza specjalisty! Nie wszyscy, ktorych na cos
            nie stac kradna, oszukuja i korumpuja! Korupcja jest jak rak! Niezaleznie kto
            to robi, dotyka to w koncu wszystkich! I tych bogatych i (szczegolnie) tych
            biednych. Jeden kradnie i korumpuje bo jest bezrobotny, inny, bo mandat za
            szybka jazde, czy jazde po pijanemu, wydaje mu sie za wysoki. Jeszcze inny, bo
            uwaza, ze zarobki lekarza, pielegniarki, ministra czy premiera sa w Polsce za
            niskie. Jeden czy drugi kradnie szyny kolejowe i linie wysokiego napiecia bo
            jest biedny, ale wiekszosc robi to by miec na gorzalke czy inne sprawiedliwe
            wedlug nich wydatki. Wysokie bezrobocie usprawiedliwa bezprawie rownie dobrze,
            jak relatywne ubostwo rodakow usprawiedliwia nagminne kradzieze samochodow
            turystom z Zachodu.
            Masz racje, ze wielu ucieka w ten sposob od ubostwa. Wiekszosc jednak robi to
            wylacznie z checi poprawienia sobie standardu zycia. Byc moze, gdyby pieniadze
            nie wyciekaly z budzetu w taki sposob, mozna byloby je wydac na uczciwie
            pobierane zasilki dla dla tych samych potrzebujacych, ktorzy oszukujac teraz
            panstwo, niszcza jego strukture prawna, moralna i etyczna.
            Jezeli chodzi o eutanazje, to przesadziles (-as)! A tak na marginesie
            eutanazji: Czy wiesz, ze badania socjologiczne wykazaly, ze eutanazja jest
            najbardziej akceptowana przez ta sama grupe spoleczna, o ktorej piszemy?
            Oczywiscie anonimowo!
            • Gość: Koń Re: Wyszło szydło z worka-kolejny skok na kasę IP: *.nsm.pl 04.06.04, 00:18
              > A tak na marginesie eutanazji: Czy wiesz, ze badania socjologiczne
              > wykazaly, ze eutanazja jest najbardziej akceptowana
              > przez ta sama grupe spoleczna, o ktorej piszemy?

              Też mi ciekawostka! To naprwdę tak dziwne, że ci najbardziej upodleni i na
              marginesie życia pozbawieni nadziei, nie mają do tego życia zbyt wielkiego
              przywiązania???
              Myśl!
              • Gość: Andrzej Re: Wyszło szydło z worka-kolejny skok na kasę IP: *.nll.se 04.06.04, 08:35
                Tu nie chodzi o przywiazanie do s w o j e g o zycia. Tu chodzi o przywiazanie
                do c z y j e g o s zycia. Eutanazji przeciez nie dokonuje sie na sobie, tylko
                na osobach starych, schorowanych. Np: na swoich rodzicach czy podeszlych
                wiekiem sasiadach. Swoje zycie cenia te osoby na podobnym poziomie jak grupy
                socjologicznie inne. Podejscie to, mocno podejrzewam, nie ma jednoznacznego
                zwiazku ze statusem materialnym tych osob, juz raczej ich status materialny
                z takim podejsciem do zycia!
                • Gość: Koń Re: Wyszło szydło z worka-kolejny skok na kasę IP: *.nsm.pl 04.06.04, 11:21
                  > Tu nie chodzi o przywiazanie do s w o j e g o zycia. Tu chodzi o przywiazanie
                  > do c z y j e g o s zycia. Eutanazji przeciez nie dokonuje sie na sobie, tylko
                  > na osobach starych, schorowanych. Np: na swoich rodzicach czy podeszlych
                  > wiekiem sasiadach.

                  Bardzo ciekawe podejście. Ja myśląc o eutanazji zastanawiam się, czy sam bym
                  się zgodził, a nie czy chciałbym się pozbyć rodziców. Już zapomniałeś, że ona
                  jest 'na wyraźną zgodę pacjenta'? No nie dziwię się, bo wiadomo, że ta zgoda to
                  fikcja. Wyszła z Ciebie wreszcie lekarska i ludzka bestia. Przykro mi.
        • Gość: Glut Re: Wyszło szydło z worka-kolejny skok na kasę IP: *.nsm.pl 04.06.04, 00:10
          Andrzej, ale śmieszny z Ciebie gość! A kto tym oszustom wydaje te fałszywe
          papiery? Toż pazerni i zepsuci lekarze właśnie.
          No comment.
          • Gość: Andrzej Re: Wyszło szydło z worka-kolejny skok na kasę IP: *.nll.se 04.06.04, 08:40
            Przeciez to napisalem wczesniej! W korupcji jest zawsze strona dajaca
            i bioraca. Bez wyludzajacych swiadczenia, nie byloby bioracych za przyznanie
            ich lapowki. Bez chetnych do wziecia lapowki nie byloby wyludzania
            (a przynajmniej nie tak czeste) swiadczen. Obiektywnie, obie strony sa tak samo
            winne, choc moralnie winna jest bardziej osoba, ktora chociazby z racji
            pelnionego zawodu (lekarz czy orzecznik), powinna stac poza tym.
    • Gość: siker złamac monopol polskiego lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 16:02
      Nie żartuję.Ubezpieczyć tylko szpitalne leczenie ratujące życie.Oddać ludziom
      80 % składki zdrowotnej.Wpuścić do Polski lekarzy Rosjan,Ukraińców,Białorusinów
      (naprawdę nie są gorsi niż nasi) i niech to załatwi wolny rynek.A zobaczycie
      jak naszym "gwiazdom" medycznym zmięknie rura.
      • Gość: nwy Re: złamac monopol polskiego lekarza IP: 81.15.220.* 03.06.04, 16:16
        skad takie przekonanie ze tamtejsze gwiazgy medyczne sa lepsze od naszych
        • Gość: do nwy Re: złamac monopol polskiego lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 16:25
          Nie mówiłem ,że lepsze(jeszcze raz przeczytaj i nie bądź w gorącej wodzie
          kąpany)) ale na pewno tańsze i mniej grymaśne.
      • Gość: Andrzej Re: złamac monopol polskiego lekarza IP: *.nll.se 03.06.04, 16:38
        Nie wiesz o czym piszesz!
        • Gość: gonzo podejrzewam że Andrzej jest konowałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 19:12
          coś za duża sympatia i solidarność z konowałami
          • Gość: Andrzej Re: podejrzewam że Andrzej jest konowałem IP: *.telia.com 03.06.04, 19:44
            Ani sympatia ani solidarnosc! Po prostu proba bycia w miare obiektywnym!
    • Gość: lukacz Kolejna korporacja grozi Polakom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 16:09
      Korporacjonizm niszczy Polskę:adwokaci,radcy prawni,doradcy
      podatkowi,rzeczoznawcy a teraz lekarze.Korporację jak pijawki wysysają z
      polskiego społeczeństwa krew-dyktują warunki i stawki.A niechże doświadczą
      dobrodziejstw wolnego rynku.Brońmy się,bo nas wykończą.
      • Gość: Andrzej Re: Kolejna korporacja grozi Polakom IP: *.nll.se 03.06.04, 16:45
        Masz troche racji z korporacjami. To nie o to jednak tutaj chodzi. Zadne
        panstwo na swiecie nie jest w stanie zapewnic darmowej opieki zdrowotnej swoim
        obywatelom, na nawet srednim europejskim poziomie. Jest to za drogie.
        Prawda jest, ze lekarze sa skorumpowani. Prawda jest jednak tez, ze zostali
        skorumpowani przez polskich pacjentow, probujacych uzyskac dla siebie lepsze
        warunki leczenia od innych. Zwyczaj placenia "do kieszeni" lekarzowi wszedl tak
        w krew, i tym ostatnim i pacjentom, ze pewnie teraz bedzie bardzo trudno to
        zmienic.
    • Gość: zigi ale za to Poska Armia bedzie miala nowe samoloty IP: 148.183.241.* 03.06.04, 16:28
      • Gość: Andrzej Re: ale za to Poska Armia bedzie miala nowe samol IP: *.nll.se 03.06.04, 16:47
        Jasne! Rowniez po to, zebys mogl w jezyku polskim, na stronie internetowej
        polskiej gazety, bez cenzury, wypisywac wszystki co Ci slina na jezyk
        przyniesie!
        • Gość: zigi Re: ale za to Poska Armia bedzie miala nowe samol IP: 148.183.241.* 03.06.04, 17:19
          i do tego potrzebne ci sa samoloty z szachownica?
          • Gość: Andrzej Re: ale za to Poska Armia bedzie miala nowe samol IP: *.telia.com 03.06.04, 18:44
            Nie tylko samoloty ale tez nowoczesne czolgi, rakiety, okrety wojenne,
            transportery opancerzone i dobrze wyszkoleni zolnierze. Do tego wszystkiego
            potrzebny jest tez dobry wywiad i kontrwywiad. No i na dodatek madrzy politycy!
    • Gość: malinowski Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 16:57
      Gość portalu: Ozusowany napisał(a):

      > OK - mam prostszą propozycję - oddajcie podatnikom 150+ złotych składki na
      > ubezpieczenie zdrowotne i niech ubezpieczają się w firmach prywatnych. Bo
      > płacić składkę na bezpłatne leczenie i potem płacić za leczenie wydaje się
      > być nie do końca logiczne.

      Zależy w ramach jakiej logiki. Numer z wyłudzaniem skłądki i żądaniem opłat jest
      perfekcyjny logicznie w ramach logiki PRL-Bisowej. Ona się od klasycznej trochę
      różni.
    • Gość: Andrzej Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: *.telia.com 03.06.04, 18:13
      Jest to sensowny krok! Reformy sluzby zdrowia nie mozna jednak ograniczyc tylko
      do niego. Musi tez zostac zlikwidowana czesc malych szpitali. Gdyby wojewodztwo
      zachodniopomorskie, zamiast w Polsce, lezalo w bogatej Szwecji albo Finlandii,
      zlikwidowane zostalyby szpitale w Gryfinie, Policach, Stargardzie, Goleniowie
      i Nowogardzie. W Szczecinie zamkniety zostalby z pewnoscia Szpital
      Miejski /d.Kolejowy/, szpital MSW, szpital na ul: Sw. Wojciecha i pewnie
      szpital na ul: Arkonskiej, a Szpital Wojskowy wlaczony zostalby do sieci
      szpitali ogolnodostepnych. Wyobrazam sobie jednak wszystkie
      protesty "skrzywdzonych" w ten sposob pacjentow i personelu. Pieniedzy
      zaoszczedzonych w ten sposob starczyloby jednak zapewne i na nowy szprzet, i na
      leki, i na wybudowanie nowych szpitali, ktore powinny zastapic te najstarsze,
      nie nadajace sie do remontu, i na podniesienie zarobkow pielegniarek i lekarzy
      do godziwego poziomu.
      Idac dalej, powinno sie w sposob skuteczny i szybki oduczyc presonel medyczny
      od brania lapowek, a pacjentow od ich dawania.
    • Gość: lesio Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: *.tvsat364.lodz.pl 03.06.04, 19:50
      Około 50%lekow wypisywanych przez lekarzy nie jest wykupywanych z przyczyn
      ekonomicznych.Oplata za uslugi to holokaust wiekszy niz zgotowali hitlerowcy.
    • Gość: człowiek Bezcenne zdrowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 20:01
      Mam pytanie do Pana Konstantego Radziwiłła,który dziś w TV udzial porady
      emerytom i ludziom starszym,aby......: bardziej wstrzemięźliwie korzystali z
      usług medycznych(?!).
      Natychmiast zaproponowałam mojej 80-telniej Mamie,aby na złość wszystkim
      lekarzom,szczególnie swojej "ulubionej",lekarce pierwszego kontaktu-po prostu
      natychmiast odzyskała zdrowie.Powiecie dobra rada.
      Tylko mam jedno pytanie ,gdzie na Boga idą nasze pieniądze co miesiące
      odprowadzane z naszych emerytur i nie tylko wynagrodzeń?
      Obecnie z mojej emerytury płacę na tzw.ubezpieczenie zdrowotne 174 złote,a
      wcześniej gdy pracowałam drugie tyle.
      Fakt,że żadko chorowałam,to chyba nie jest grzech.
      Ale przez wiele lat te pieniądze ginęły w jakiejś czarnej dziurze.
      BO od kiedy pamiętam,zawsze brakowało na służbę zdrowia.
      I mam prośbę do Pana Radziwiłła : ile kosztuje wypisanie recepty przez lekarza
      pierwszego kontaktu ,który niezabardzo lubi oglądać pacjentów ?
      • Gość: Andrzej Re: Bezcenne zdrowie IP: *.telia.com 03.06.04, 22:26
        Rozumiem Pana. Placil Pan cale zycie i placi Pan dalej na sluzbe zrowia.
        Problem jest jednak taki, ze tak jak Pan wiekszosc Polakow placi
        o b i e k t y w n i e bardzo malo. Nawet jezeli im samym sie wydaje, ze to duzo
        pieniedzy. Pieniadze idace na sluzbe zdrowia w Polsce sa tak naprawde smiesznie
        male w porownaniu z Zachodem. Pomimo tego, Polacy chca miec sluzbe zdrowia na
        poziomie Zachodu. Jest to niemozliwe! Aparatura na najwyzszym poziomie kosztuje
        i na Zachodzie i w Polsce tyle samo. Utrzymanie jej, czesci zamienne podobnie.
        Tyle samo kosztuja leki. Jedyne co w Polsce jest duzo tansze, ale i gorsze, to
        jest cala strona serwisowa: budynki szpitalne, sale, lozka, wyzywienie. Duzo
        tansza jest tez obsluga, tzn pielegniarki, lekarze, personel techniczny, itd.
        No i zywnosc. Tylko to sprawia, ze w Polsce mozna miec w miare nowoczesna
        sluzbe zdrowia za te pieniadze.
        Mysle, ze gdyby nie korupcja, lapowkarstwo i cwaniactwo, to na sluzbe zdrowia
        w naszym kraju ludzie by az tak bardzo nie narzekali. Cala sytuacje pogarsza
        niezdolnosc kolejnych rzadow do przeprowadzenia tak potrzebnej rozsadnej
        reformy.
        Pozdrowienia
        Andrzej
      • Gość: Gałganiarz Re: Bezcenne zdrowie IP: *.nsm.pl 04.06.04, 00:41
        Ależ z tego Radziwiłła bezczelny typ, po prostu olał nas wszystkich - nędzarzy
        i roszczeniowców - zdrowym, mocnym siurem.
        A co sądzić o lekarzu, który za wypisanie recepty na pieluchomajtki, tylko!,
        wyrywa z książeczki kartkę z wpisem 'porada' - czyli oszukuje NFZ, że niby
        zaistniała cała wizyta??? A po nową receptę trzeba pójść co miesiąc, taki
        wymóg. Ciekawe. Niechcący zupełnie, zdaje się że Fundusz wyrzuca krocie na
        moje 'leczenie'!!!
        • Gość: Andrzej Re: Bezcenne zdrowie IP: *.nll.se 04.06.04, 08:45
          Lekarz ten jest tyle samo wart, co przepity pacjent proponujacy dwadziescia
          zlotych za wystawienie zwolnienia.
    • jaza01 Re: Zdrowie, ile kosztujesz 03.06.04, 21:35
      Jestem przerazona propozycjami oplaty za swiadczenia zdrowotne.Mam chorego meza
      przewlekle chorego,od 17 lat dializowany do tego chore serce,po
      bajpasach,niewielka emerytura.Nie stac by nas bylo na oplaty.Pozostaje smierc z
      woli rzadu.
      Janina
    • Gość: comitu Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.06.04, 22:22
      Składka ubezpieczenia zdrowotnego to tylko abonament za gotowość służby zdrowia
      do odpłatnego leczenia.
    • Gość: ziuk Re: Zdrowie, ile kosztujesz IP: 213.77.40.* 03.06.04, 23:22
      gdyby nie zwracano uwagi na rozbite w lasach śmigłowce i ich pasażerów,
      najczęściej po "spożyciu" nie było by tego całego bajzlu teraz. Czemu
      dyspozytor pogotowia nie zasnął wtedy po odbiorze wezwania?
      • Gość: Wrrrr! KOŃ BY SIĘ UŚMIAŁ! IP: *.nsm.pl 04.06.04, 00:28
        Teraz z całego narodu robią hipochondryków, co to codziennie biegają do
        lekarza! Osły dardanelskie! W tym kraju, gdzie spotyka się tak zaawansowane
        postacie chorób, że szok. Gdzie świadomość zdrowotna ludzi jest na poziomie
        piwnicy. Tak, tak, zniechęcajcie naród - i za dużo nas i za zdrowi jesteśmy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka