fractale
16.01.12, 16:17
Już Girzyński wyskoczył z żalem, że państwo polskie nie broni honoru generała. Bo go nie było w kabinie, więc wszystko gra. Wszystko?
Pelikany lubują się w wytykaniu Klichowi, że za jego rządów w MON wydarzyły się trzy katastrofy w lotnictwie i to nie może być przypadek. Pewnie nie może być.
Tylko mała zagadka, kto był w tym czasie dowódcą lotnictwem w Polsce? O zwierzchniku sił zbrojnych już nie będę wspominać.
10 kwietnia na pokładzie TU znalazło się 5 najważniejszych polskich wojskowych. I żadnego z nich nie ruszyło pytanie, czy to bezpieczne? Ani nawet zwierzchnika sił powietrznych, który powinien pierwszy zareagować, no nie?
Gombrowicz się kłania.
Ciszej nad tą trumną to jedno z sensowniejszych powiedzonek. Naprawdę.