Dodaj do ulubionych

Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka...?

17.01.12, 17:09
Pytam wszystkich - jak byście się zachowali na miejscu biednego, młodziutkiego dowódcy A. Protasiuka, w sytuacji jeśli:

- do kabiny wchodzi stewardessa i mówi "nie zdążą".
- do kabiny wchodzi dyrektor protokołu i w odpowiedzi na waszą informację, że w Smoleńsku nie ma warunków do lądowania, mówi "będziemy próbować ( do skutku )".
- ten sam dyrektor na waszą informację, że samolot ma za mało paliwa, żeby "do skutku" mówi "no to mamy problem" wychodzi i więcej się nie zjawia.
- zamiast niego pojawia się wasz przełożony, który widzi, że łamiecie przepisy i tak sobie stoi obok was w tym kokpicie i nic nie mówi... *

Co byście zrobili, pomimo tego, że kilka minut wcześniej omawialiście z załogą próbne podejście i odlot na lotnisko zapasowe w przypadku niesprzyjających warunków?

Panie kpt. Protasiuk, panie Władysławie Protasiuk wraz z żoną - nawet jeśli wasz syn dostanie prokuratorskie zarzuty ( może tak się stać, pilot Casy został pośmiertnie oskarżony ) ja osobiście ze swej strony tego chłopaka wewnętrznie rozgrzeszam. Oczyszczam go z wszelkich win, bo uważam, że wasz syn chciał dobrze - wyczuł ciążące na nim jako na dowódcy, milczące oczekiwanie pasażerów i to niewyartykułowane żądanie ( choć nie powinien ) spełnił.
Los sprawił, że zginął, a wraz z nim wszyscy obecni na pokładzie, jednak moim zdaniem główna moralna odpowiedzialność za to, co się stało, spoczywa na tych, którzy mając świadomość, że naraża siebie i innych na niebezpieczeństwo, do łamania obowiązujących przepisów go nakłonili, lub go od tego zamiaru nie odwiedli.

Łączę wyrazy szczerego współczucia z powodu śmierci syna.


* - syt. hipotetyczna
Obserwuj wątek
    • zgred-zisko Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 17:18
      Jeśli dobrze pamiętam, to ten pan był drugim pilotem w locie do Tbilisi, kiedy to poinformowano ich, że oficer nie może być tchórzem.
      • sawa.com kapitan Pietruczuk został odznaczony za lot do tbi 18.01.12, 09:12
        zgred-zisko napisał:

        > Jeśli dobrze pamiętam, to ten pan był drugim pilotem w locie do Tbilisi, kiedy
        > to poinformowano ich, że oficer nie może być tchórzem.

        Widzę, ze pamięc masz wybiórczą! Kapitan Grzegorz Pietruczuk za postawę w czasie lotu do Tbilisi został przez ministra Klicha odznaczony. wyborcza.pl/1,76842,5705983,Medal_dla_pilota__co_Lecha_Kaczynskiego_sie_nie_bal.html

        Pietrasiuk nie musiał sie niczego bać. Mógł sie spodziewać, ze ten sam przecież minister zrozumie także i jego postepowanie.

        Cała teoria o jakichkolwiek naciskach od samego poczatku była szyta grubymi nićmi i mega cyniczna.

        Zaloga odczytywała prawidłowo parametry lotu. Wydana została komenda odejścia na drugi krąg. Moim zdaniem w zebranym do tej pory materiale i informacjach nie ma sladu winy załogi czy kogos z pasażerów...
        • indeed4 Tematem wątku nie jest lot do Gruzji 18.01.12, 10:51
          więc skończ OT i śmiecić nie na temat.

          W kwestii nacisków nie masz nic do gadania, bo nie ty to badasz tylko prokuratura - i tak będzie jak orzeknie w tej kwestii. Tyle w temacie.
        • trevik medal to dostał, ale jako wsparcie psychiczne 19.01.12, 10:06
          zaczęło się tak, że wpierw go zwierzchnik sił zbrojnych przed kamerami upokorzył a inne pijawki napisały donosy do prokuratury, tudzież złożyły interpelacje poselskie - w zasadzie nic takiego...

          Twoja pamięć w żadnym wypadku nie jest wybiórcza, ale po co o takich mało istotnych szczegółach pisać, prawda?

          T.
    • tw_wielgus Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 17:19
      Szczerze?
      Pewnie postąpiłbym tak samo jak on. Zbyt duża presja. Miałbym pełną świadomość tego co się stanie jeżeli nie wyladuję w zaplanowanym miescu o zaplanowanym czasie. W końcu tyle raz się udawało to dlaczego tym razem ma być inaczej? Czy ktokolwiek z nas prowadząc samochód i notorycznie łamiąc ogranicznia prędkości liczy się z tym, że potencjalnie naraża siebie i innych użytkowników drogi na śmierć?
      • indeed4 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 23:56
        No właśnie - nie wiem, czy czytając raporty i stenogramy zauważyliście, że wcześniej ( przed rozmową m. in. z Kazaną ) Protasiuk w ogóle nie chciał lądować; zorientował się, że pogoda jest dużo poniżej minimów i z resztą załogi omawiał warianty przepisowego odejścia na zapasowe lotnisko, dopiero potem coś mu się tak "niespodziewanie" nagle odmieniło...
        • tw_wielgus Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 11:47
          Sakiewiczowska część publiczności tego forum już znalazła sobie wytłumaczenie tego ewenementu. Gigantyczny magnes, bo przecież o naciskach i presji na pilotów w świetle ustaleń specjalistów z krakowskiego instytutu nie może być mowy.
          • indeed4 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 12:18
            Wiesz, problem w tym, że kto czytał raport Millera ten wie, że jeśli chodzi o presję to obecność Błasika w kokpicie wcale nie była czynnikiem dominującym - przecież nawet z tego co napisałem wyżej sprawa jest bardziej złożona. Spokojnie, prokuratury nikt nie popędza, oni się śpieszyć nie muszą, powoli rozwikłają to wszystko, płk Szeląg na konferencji mówił, że biegli właśnie pracują nad profilami psychologicznymi załogi.
            • tw_wielgus Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 12:51
              Jakość ustaleń niektórych sledztw i mam tu na myśli takie, w których sięga się po pomoc psychologów zawsze budziła i budzi moje wątpliwości. Człowiek jest istotą nieobliczalną i w skrajnych sytuacjach zachowuje się w sposób niezgodny z tym co uczę psychologów w szkołach.
              Dla mnie podstawowym błędem organizacyjnym było to, że wożenie VIp'ów obsługiwali piloci wojskowi. Ci sami , którym wbito przez wiele do głowy że mają bezwzględnie wykonywać rozkazy.
              Problem z Błasikiem jest taki, że po prostu był na pokładzie, nie musiał nic sugerować, na nikogo naciskać a i tak swoją obecnością wytwarzał presję na załodze tutki.
              Wystarczyła sama świadomość tego że jest na pokładzie aby pilot wojskowy dostał zwarcia w neuronowych połączeniach.
              • indeed4 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 19.01.12, 11:18
                > Człowiek jest istotą nieobliczalną i w skrajnych sytuacjach zachowuje się w sposób
                > niezgodny z tym co uczę psychologów w szkołach.

                Może i masz rację, ale moim zdaniem współczesna psychologia jest już na takim poziomie, że nie przewidywałbym większych problemów z analizą takich przypadków, hipotetyczne reakcje człowieka pod wpływem silnego stresu biegli mieli możliwość badać tak często, że najprawdopodobniej jest to już dla nich rutyna

                >Dla mnie podstawowym błędem organizacyjnym było to, że wożenie VIp'ów obsługiwa
                > li piloci wojskowi. Ci sami , którym wbito przez wiele do głowy że mają bezwzgl
                > ędnie wykonywać rozkazy

                Też nad tym myślałem, i o tym, że dla pilota wojskowego priorytetem jest skuteczność ( czyli wykonanie zadania ) a cywilnego bezpieczeństwo pasażerów, ale zobacz, że jednak Obamę od lat wożą piloci wojskowi i tam nie trzeba przed oficjelami barykadować drzwi do kabiny...

                A to widziałeś? Chłopaków to pewnie już całkiem dobiło... :-(

                wyborcza.pl/1,76842,10991834,W_kokpicie_Tu_154_bylo_dwoch_generalow.html
    • haen2010 Amen 17.01.12, 17:25
      Myślę, że sporą pociechą dla rodziców kapitana Protasiuka jest świadomość, że ci wszyscy ważniacy za dychę też okazali się śmiertelni. I poniesli zasłużoną karę.
      • lackzadek Re: Amen 17.01.12, 19:49
        haen2010 napisał:

        > Myślę, że sporą pociechą dla rodziców kapitana Protasiuka jest świadomość, że c
        > i wszyscy ważniacy za dychę też okazali się śmiertelni. I poniesli zasłużoną ka
        > rę.

        Jak wyżej!!!
    • aniechto.only Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 17:26
      indeed44 napisał:

      > Pytam wszystkich - jak byście się zachowali na miejscu biednego, młodziutkiego
      > dowódcy A. Protasiuka, w sytuacji jeśli:
      >
      > - do kabiny wchodzi stewardessa i mówi "nie zdążą".
      > - do kabiny wchodzi dyrektor protokołu i w odpowiedzi na waszą informację, że w
      > Smoleńsku nie ma warunków do lądowania, mówi "będziemy próbować ( do skutku )
      > ".
      > - ten sam dyrektor na waszą informację, że samolot ma za mało paliwa, żeby "do
      > skutku" mówi "no to mamy problem" wychodzi i więcej się nie zjawia.
      > - zamiast niego pojawia się wasz przełożony, który widzi, że łamiecie przepisy
      > i tak sobie stoi obok was w tym kokpicie i nic nie mówi... *
      >

      No i doskonale pamietał, jak kolega został nazwany tchórzem, bo smiał nie spelnić życzenia Pierwszego Pasażera.
    • a74-7 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 17:33
      Podziwiam tu wszystkich bohaterow .
      Ja wole byc zywym tchorzem niz martwym bohaterem.
      • peterjot Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 19:38
        Ja bym nie lądował tylko poleciał na lotnisko zapasowe. I tak mi się wydaje, że sp. kpt. Protasiuk chciał zrobić.
        Nie była jednak przygotowana alternatywa na zapasowe lotnisko bo sp. Pan Prezydent nie miał lecieć do Smoleńska. Wizytę głowy Państwa trzeba odpowiednio przygotować, a na to trzeba czasu.
        Nie wyobrażam sobie, aby Prezydent USA mając nie lecieć, w ostatniej chwili zmienia zdanie i jednak leci. Amerykańskie służby bezpieczeństwa za nim przyleci Prezydent dokładnie wszystko sprawdzają i ustalają w najdrobniejszych szczegółach, łącznie z ustaleniem i przygotowaniem planu awaryjnego, którego nasz sp. Prezydent nie miał.
    • lump-1 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 18:01
      Większość by się zesrała.

      > Panie kpt. Protasiuk, panie Władysławie Protasiuk wraz z żoną - nawet jeśli wa
      > sz syn dostanie prokuratorskie zarzuty ( może tak się stać, pilot Casy został p
      > ośmiertnie oskarżony ) ja osobiście ze swej strony tego chłopaka wewnętrznie r
      > ozgrzeszam. Oczyszczam go z wszelkich win, bo uważam, że wasz syn chciał dobrze

      I tutaj jest problem.
      Chciejstwo to nasz Polska specjalność.
      Czas skończyć z rozgrzeszaniem/rozumieniem chciejstwa i czas zacząć cenić prawdziwy profesjonalizm.
      Był na to czas po katastrofie CASY- nie został wykorzystany, oby tym razem było inaczej.
      Oby - chociaż w spełnienie tego "oby" wątpię.

      > Łączę wyrazy szczerego współczucia z powodu śmierci syna.

      \*/
    • 8macek Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 18:03
      prawda jest taka, że co by nie zrobił protasiuk (czy w ogóle odmówiłby wylotu z okęcia jak początkowo chiał zrobić czy wylądowałby na zapasowym lotnisku jak powinien zrobić w sytuacji kryzysowej) to i tak później całą winę zrzucono by na niego; za opóźnienie, za zakłócenie wizyty, za krnąbrnośćIIIstopnia, za tchórzostwo, za prześladowanie prawdziwych polaków i za fszysko!!! a ekipa durnia wraz z ekipą jego brata-bliźniaka psychopaty zrobiłaby wszystko aby protasiuk stał się pariasem lotnictwa i wrogiem narodowym niegodnym miana człowieka.

      tak czy inaczej - normalne szczęśliwe życie protasiuka i jego rodziny byłoby skończone...
      tylko, że wtedy nie zginęłoby 96 osób, ale za ich śmierć na pewno winy nie ponosi protasiuk. winę za katastrofę smoleńską ponosi dureń oraz durnia brat-bliźniak.
      • taziuta Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 18:08
        8macek napisał:

        > /.../ winę za katastrofę smoleńską ponosi dureń oraz durnia brat-bliźniak.

        Też tak uważam.
        • marek26iv Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 19:14
          taziuta napisał:

          > 8macek napisał:
          >
          > > /.../ winę za katastrofę smoleńską ponosi dureń oraz durnia brat-bliźniak
          > .
          >

          i lizuzostwo ministrów kancelarii prezydenckiej członków pisu uczestników wypraw śp. prezydenta
      • klara551 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 12:34
        Pilot lotu do Tbilisi żyje i znalazł inną pracę . Gdyby Protasiuk zawrócił lub skierował samolot na inne lotnisko to co by mu po za opluciem zrobili? A może Błasiak siadłby za sterami w czasie lotu? Czasami wszyscy robimy takie rzeczy jak załoga Protasiuka . Teraz mamy powód żeby zastanowić się czy warto. Czy warto ulegać żądaniom szefów,presji czasu ,opinii?
      • rzewuski1 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 20:01
        rawda jest taka, że co by nie zrobił protasiuk (czy w ogóle odmówiłby wylotu z
        > okęcia jak początkowo chiał zrobić czy wylądowałby na zapasowym lotnisku jak p
        > owinien zrobić w sytuacji kryzysowej) to i tak później całą winę zrzucono by n
        > a niego; za opóźnienie, za zakłócenie wizyty, za krnąbrnośćIIIstopnia, za tchór
        > zostwo, za prześladowanie prawdziwych polaków i za fszysko!!! a ekipa durnia wr
        > az z ekipą jego brata-bliźniaka psychopaty zrobiłaby wszystko aby protasiuk sta
        > ł się pariasem lotnictwa i wrogiem narodowym niegodnym miana człowieka

        zostałby by prze "patriotyczne" media zaszczuty jako szpicel Tuska i hrabiego
        • klara551 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 19.01.12, 01:40
          Szczucie trwałoby chwilę bo do początku kampanii prezydenckiej.A życie trwałoby trochę dłużej. A teraz rodzina nie przeżywa gehenny?
    • porannakawa01 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 18:11
      Wydaje się, że dowódca lotu do Tblilisi nie zareagował odpowiednio na próbę uprowadzenia samolotu przez Lecha Kaczyńskiego.
      Powinien wtedy - zgodnie z procedurami - nakazać go obezwładnić przyklejając silvertejpem do drzwi ubikacji.
      Wtedy nie byłoby recydywy i te kilkadziesiąt osób by żyło. Kaczyński drugi raz by się nie odważył.
      • marek26iv Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 19:18
        porannakawa01 napisała:

        > Wydaje się, że dowódca lotu do Tblilisi nie zareagował odpowiednio na próbę upr
        > owadzenia samolotu przez Lecha Kaczyńskiego.
        > Powinien wtedy - zgodnie z procedurami - nakazać go obezwładnić przyklejając s
        > ilvertejpem do drzwi ubikacji.
        > Wtedy nie byłoby recydywy i te kilkadziesiąt osób by żyło. Kaczyński drugi raz
        > by się nie odważył.

        jak ktoś ma manię wyższości władzy to nic go nie przestraszy jeszcze sam straszy konsekwencjami
    • m.c.hrabia Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 18:12
      wyskoczyłbym ze spadochronem
    • zapijaczony_ryj sepuku 17.01.12, 18:13
      co zreszta zrobił bo nie chciał być nazwany tchórzem jak jego poprzednika nazwał Gosiewski
    • derduch.antykatolik To co każdy odpowiedzialny człowiek: 17.01.12, 18:25
      Wiem że przepisy lotniska pozwalają na lądowanie gdy widać ziemię ze 110 metrów, jednak moje uprawnienia pozwalają na manewr gdy widać ze 120 metrów.
      Zniżamy się, drugi pilot podaje wysokość, 150,140, nie widze ziemi, 130, 120, pełna moc silników, drążek na siebie i odchodzę na drugi krąg
      Ponowna próba, to samo. Jeżeli stan paliwa na to pozwoli próbuję trzeci raz, oczywiście nie schodząc metr poniżej 120 m wysokości, bo wiem że jest pogwałcenie wszelkich przepisów i za taki numer należy się prokurator, sąd i odebranie licencji.
      Ląduję na lotnisku zapasowym, żyjemy, cali i zdrowi
      • 8macek Re: To co każdy odpowiedzialny człowiek: 17.01.12, 18:44
        > Ląduję na lotnisku zapasowym, żyjemy, cali i zdrowi

        i jest to twoje ostatnie lądowanie w życiu ponieważ dureń i jego brat bliźniak psychopata za pośrednictwem gosiewskich, karskich i innych tępych PiSdogłówków oskarżają cię już tego samego dnia o "krnąbrnośćIIIstopnia" a następnie zamieniają życie twoje i twojej rodziny w piekło.

        protasiuk taką własnie miał perspektywę i wiedział, że ona nastąpi ze 100% skutkiem w przypadku gdy się postawi "pierwszemu pasażerowi".
        z drugiej strony miał nadzieję, że uda mu się wylądować, ale biedny nie wiedział, że już kilka lat wcześniej tusk razem z putinem uknuli spisek i posadzili specjalną brzozę, wypuścili specjalną mgłę helową i przy pomocy magnesów oraz bomb próżniowych, wszystko skorelowali tak w czasie i przestrzeni, że tupolew został obezwładniony w powietrzu...
        • zapijaczony_ryj TAk też ! 17.01.12, 18:51
          8macek napisał:

          > > Ląduję na lotnisku zapasowym, żyjemy, cali i zdrowi
          >
          > i jest to twoje ostatnie lądowanie w życiu ponieważ dureń i jego brat bliźniak
          > psychopata za pośrednictwem gosiewskich, karskich i innych tępych PiSdogłówków
          > oskarżają cię już tego samego dnia o "krnąbrnośćIIIstopnia" a następnie zamieni
          > ają życie twoje i twojej rodziny w piekło.
          >
          > protasiuk taką własnie miał perspektywę i wiedział, że ona nastąpi ze 100% skut
          > kiem w przypadku gdy się postawi "pierwszemu pasażerowi".
          > z drugiej strony miał nadzieję, że uda mu się wylądować, ale biedny nie wiedzia
          > ł, że już kilka lat wcześniej tusk razem z putinem uknuli spisek i posadzili sp
          > ecjalną brzozę, wypuścili specjalną mgłę helową i przy pomocy magnesów oraz bom
          > b próżniowych, wszystko skorelowali tak w czasie i przestrzeni, że tupolew zost
          > ał obezwładniony w powietrzu...
      • zapijaczony_ryj Dokładnie tak! 17.01.12, 18:51
        derduch.antykatolik napisał:

        > Wiem że przepisy lotniska pozwalają na lądowanie gdy widać ziemię ze 110 metrów
        > , jednak moje uprawnienia pozwalają na manewr gdy widać ze 120 metrów.
        > Zniżamy się, drugi pilot podaje wysokość, 150,140, nie widze ziemi, 130, 12
        > 0, pełna moc silników, drążek na siebie i odchodzę na drugi krąg

        > Ponowna próba, to samo. Jeżeli stan paliwa na to pozwoli próbuję trzeci raz, oc
        > zywiście nie schodząc metr poniżej 120 m wysokości, bo wiem że jest pogwałcenie
        > wszelkich przepisów i za taki numer należy się prokurator, sąd i odebranie lic
        > encji.
        > Ląduję na lotnisku zapasowym, żyjemy, cali i zdrowi
        >
    • boblebowsky Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 18:54
      Nie wiem, ale na pewno bym nie lądował.

      indeed44 napisał:

      > Pytam wszystkich - jak byście się zachowali na miejscu biednego, młodziutkiego
      > dowódcy A. Protasiuka, w sytuacji jeśli:
      >
      > - do kabiny wchodzi stewardessa i mówi "nie zdążą".
      > - do kabiny wchodzi dyrektor protokołu i w odpowiedzi na waszą informację, że w
      > Smoleńsku nie ma warunków do lądowania, mówi "będziemy próbować ( do skutku )
      > ".
      > - ten sam dyrektor na waszą informację, że samolot ma za mało paliwa, żeby "do
      > skutku" mówi "no to mamy problem" wychodzi i więcej się nie zjawia.
      > - zamiast niego pojawia się wasz przełożony, który widzi, że łamiecie przepisy
      > i tak sobie stoi obok was w tym kokpicie i nic nie mówi... *
      >
      > Co byście zrobili, pomimo tego, że kilka minut wcześniej omawialiście z załogą
      > próbne podejście i odlot na lotnisko zapasowe w przypadku niesprzyjających waru
      > nków?
      >

      >
      >
      > * - syt. hipotetyczna
      • 8macek Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 19:14
        na pewno to nie ma boga! a co byś zrobił na miejscu protasiuka to są tylko gdybania bo nie byłeś nigdy pilotem jak sądzę. ja tam bym się nie odważył na powiedzenie co bym na pewno zrobił na miejscu pilota gdy sam nigdy nie siedziałem za wolantem.
        wiem natomiast, że na pewno z własnej woli nigdy bym się nie podjął jakiejkolwiek pracy dla kogoś kto jest durniem lub psychopatą (właśnie dlatego, że takiemu to wszystko może wpaść do głowy "i nic go nie przekona, że białe to białe a czarne to czarne"). nie rozumiem tych ochroniarzy, którzy obecnie chronią jarosława polskezbawa, wolałbym być bezdomnym niż brać pieniądze za ochronę psychopaty.
        • boblebowsky Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 20:03
          Nie ma tu znaczenia czy to był wolant samolotu czy kierownica samochodu, to kwestia cech charakteru.

          8macek napisał:

          > na pewno to nie ma boga! a co byś zrobił na miejscu protasiuka to są tylko gdyb
          > ania bo nie byłeś nigdy pilotem jak sądzę. ja tam bym się nie odważył na powied
          > zenie co bym na pewno zrobił na miejscu pilota gdy sam nigdy nie siedziałem za
          > wolantem.
          > wiem natomiast, że na pewno z własnej woli nigdy bym się nie podjął jakiejkolwi
          > ek pracy dla kogoś kto jest durniem lub psychopatą (właśnie dlatego, że takiemu
          > to wszystko może wpaść do głowy "i nic go nie przekona, że białe to białe a cz
          > arne to czarne"). nie rozumiem tych ochroniarzy, którzy obecnie chronią jarosła
          > wa polskezbawa, wolałbym być bezdomnym niż brać pieniądze za ochronę psychopaty
          > .
          • 8macek Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 22:25
            boblebowsky napisał:

            > Nie ma tu znaczenia czy to był wolant samolotu czy kierownica samochodu, to kwe
            > stia cech charakteru.

            bob czy tobie coś zaszkodziło po kolacji? bo tak sądzę, że musi być z tobą niedobrze jeśli to jest dla ciebie bez różnicy.
            • boblebowsky Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 22:31
              Moim zdaniem nie ma różnicy czy to pociąg, samolot czy samochód. W każdej z tych sytuacji mamy do czynienia z ryzykiem, odpowiedzialnością i czynnikiem ludzkim zwanym asertywnością.

              8macek napisał:

              > boblebowsky napisał:
              >
              > > Nie ma tu znaczenia czy to był wolant samolotu czy kierownica samochodu,
              > to kwe
              > > stia cech charakteru.
              >
              > bob czy tobie coś zaszkodziło po kolacji? bo tak sądzę, że musi być z tobą nied
              > obrze jeśli to jest dla ciebie bez różnicy.
              • 8macek Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 23:05
                no to brakiem asertywności a raczej stanowczości wykazał się protasiuk już w chwili gdy próbował (nieskutecznie) odmówić wylotu z okęcia. widocznie wtedy przydupas durnia czyli błasik zagroził protasiukowi, że jeśli nie wykona rozkazu to zostanie ukarany. no to protasiuk wykonał rozkaz...
                a skoro wykonał rozkaz to nie on ponosi winę za to co było skutkiem jego wykonania. winę ponosi wydający rozkaz, a jak wiadomo błasik był tylko przydupasem durnia więc rozkaz wydał dureń, czyli jakby nie patrzeć to i tak wychodzi na to, że jedyną winę za katastrofę smoleńską ponosi były (na szczęście były) prezydent lech kaczyński.
                • boblebowsky Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 23:11
                  Daleki jestem od tak jednoznacznych i radykalnych ocen. Niestety nigdy się już nie dowiemy jak w głowie Protasiuka przebiegały procesy decyzyjne i jaki procent z podjętej decyzji o lądowaniu podyktowany był presją, a jaki np. ambicją czy chęcią zdobycia awansu.
                  Pewne jest jedno, podjął złą decyzję.

                  8macek napisał:

                  > no to brakiem asertywności a raczej stanowczości wykazał się protasiuk już w ch
                  > wili gdy próbował (nieskutecznie) odmówić wylotu z okęcia. widocznie wtedy przy
                  > dupas durnia czyli błasik zagroził protasiukowi, że jeśli nie wykona rozkazu to
                  > zostanie ukarany. no to protasiuk wykonał rozkaz...
                  > a skoro wykonał rozkaz to nie on ponosi winę za to co było skutkiem jego wykona
                  > nia. winę ponosi wydający rozkaz, a jak wiadomo błasik był tylko przydupasem du
                  > rnia więc rozkaz wydał dureń, czyli jakby nie patrzeć to i tak wychodzi na to,
                  > że jedyną winę za katastrofę smoleńską ponosi były (na szczęście były) prezyden
                  > t lech kaczyński.
                  • 8macek Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 02:53
                    boblebowsky napisał:
                    > Pewne jest jedno, podjął złą decyzję.

                    mogę się zgodzić ale częściowo. owszem podjął złą decyzję, ale został zmuszony do podjęcia tej decyzji, nie miał tego komfortu, że mogł podejmować decyzje zgodnie z własną wolą.

                    gdybanie nie jest tu najlepszym lekarstwem, ale tak mi się wydaje, że gdyby protasiuk odmówił lądowania to zostałby wyrzucony z kabiny przez błasika (bo mnie przekonuje hipoteza o jego obecności w kokpicie) i błasik sam usiadłby za sterami i osobiście by tego tupolewa rozPiSdził.

                    a wystarczyłoby aby dureń się nie spóźnił, katastrofy by nie było gdyby dureń krócej siedział rano w kiblu...
                    --
                    amen

    • cookies9 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 19:55
      Nie miał kpt Protasiuk zbyt wielu mozliwości ze stojącym generałem nad głową...zrobił,to co zrobił:( - i ja tak samo...
      • zomozadwa Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 22:44
        gdybym był supermanem, który wielokrotnie strzelał sobie w policzek i wie (jak wielu tu na forum) że trafić w głowę, to bułeczka z masłem,
        to wyniósł bym z kokpitu na kopach, tą wylampasowaną, pijaną mendę.
      • indeed4 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 19.01.12, 12:27
        A zakładając, że nie było Błasika ( np. wszedł i wyszedł, tak jak Kazana ) - co by było w Twojej głowie po słowach stewardessy, a potem Kazany, który moim zdaniem ewidentnie wywiera silny, bezpośredni nacisk, sugerując "będziemy próbować do skutku"...?

        Protasiuk się broni, tłumaczy mu, ze nie starczy paliwa, żeby "do skutku" i prosi o uzgodnienie z innymi decyzji "co robić" - Kazana wychodzi... i co dalej, czy wraca z odpowiedzią?
    • p.heniu Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 22:40
      Nie masz wrażenia, że wsiadając do pociągu wywierasz presję na maszynistę?
      • boblebowsky Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 22:44
        p.heniu napisał:

        > Nie masz wrażenia, że wsiadając do pociągu wywierasz presję na maszynistę?

        A powinien mieć? Dlaczego?
        • p.heniu Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 22:51
          Wywieram pośrednią presję by dowiózł mnie o czasie na miejsce przeznaczenia. Gdyby nie było pasażerów nie byłoby presji. Pasażerowie potrafią być upierdliwi. Im bardziej jestem znany tem presja wieksza. A jeżeli jestem wielgimderektorem przedsiębiorstwa przewozowego nateżenie haniebnej presji osiąga moment szczytowy. By uniknąć niewypowiedzianego milczącego nacisku na maszynistę, żeneralderektor powinien udać się do konkurencji, która ma w doopie czy go dowiezie na ważne spotkanie.
          • boblebowsky Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 23:01
            Niestety idiotyczna argumentacja. Przede wszystkim nasz zwykły pasażer (wybacz ineed, chyba dyrektorem PKP nie jesteś) nie jest zwierzchnikiem maszynisty, i w związku z tym nie ma żadnej możliwości wywierania na niego presji, ani pośredniej ani bezpośredniej.

            p.heniu napisał:

            > Wywieram pośrednią presję by dowiózł mnie o czasie na miejsce przeznaczenia. Gd
            > yby nie było pasażerów nie byłoby presji. Pasażerowie potrafią być upierdliwi.
            > Im bardziej jestem znany tem presja wieksza. A jeżeli jestem wielgimderektorem
            > przedsiębiorstwa przewozowego nateżenie haniebnej presji osiąga moment szczytow
            > y. By uniknąć niewypowiedzianego milczącego nacisku na maszynistę, żeneralderek
            > tor powinien udać się do konkurencji, która ma w doopie czy go dowiezie na ważn
            > e spotkanie.
            >
            • p.heniu Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 23:13
              Pasażer kupując bilet wywierapośrednią presję, albowiem jego niewypowiedzianym ale stanowczym żądaniem jest dowiezienie go na miejsce o czasie. Aber była moa nie o zwykłym pasażerze lecz niezwykłym, wew postaci direktorżeneral.

              Imaginuj Bobek. Do fryzjera wchodzi Żakowski lub Paradowska. To temu fryzjeru tak siem trzensom rence zez przejęcia, że golonc zarost onego Żakowskiego lub Paradowskiej dokonuje tracheotomii. Żakowski lub Paradowska wywierał pośrednią lub mówiąc - ino ma być richtig -bezpośrednią presję.
              • boblebowsky Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 23:19
                Wybacz, ale szkoda mi czasu na głupią zabawę. Zakładam, że aż tak głupi nie jesteś żeby wierzyć w bzdury które piszesz.

                p.heniu napisał:

                > Pasażer kupując bilet wywierapośrednią presję, albowiem jego niewypowiedzianym
                > ale stanowczym żądaniem jest dowiezienie go na miejsce o czasie. Aber była moa
                > nie o zwykłym pasażerze lecz niezwykłym, wew postaci direktorżeneral.
                >
                > Imaginuj Bobek. Do fryzjera wchodzi Żakowski lub Paradowska. To temu fryzjeru t
                > ak siem trzensom rence zez przejęcia, że golonc zarost onego Żakowskiego lub Pa
                > radowskiej dokonuje tracheotomii. Żakowski lub Paradowska wywierał pośrednią lu
                > b mówiąc - ino ma być richtig -bezpośrednią presję.
                >
                • p.heniu Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 23:34
                  Ty lepiej odpowiedz dlaczego Paradowska żyje?

                  Ponieważ to cię przerasta podpowiem. Golenie Paradowskiej to chleb codzienny dla fryzjera. On ma to w zakresie obowiązków. Dlatego gadanie o presji jezd gupie. A nie dlatego, że Paradowska się goli :)
      • marek26iv Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 19:44
        p.heniu napisał:

        > Nie masz wrażenia, że wsiadając do pociągu wywierasz presję na maszynistę?
        >
        ale nie ma możliwości wyboru lotniska
    • douglasmclloyd Gdyby tam był TEN pilot 17.01.12, 22:53
      Pilot, z którym prezydent się rozliczył, to powiedziałby wszystkim - pocałujcie mnie dupe i zrobiłby co do niego należało.
    • erte2 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 23:02
      Zawodowi kierowcy okresowo przechodzą badania lekarskie i testy psychomotoryczne. Kierowca nieposiadający aktualnych badań nie ma prawa prowadzić autobusu czy nawet ciężarówki z kapustą.
      Na czterech członków załogi tutki tylko jeden (!) posiadał aktualne uprawnienia, pozostali trzej (łącznie z kapitanem Protasiukiem) nie mieli prawa znajdować się w kabinie pilotów.
      Należy domniemywac że jeżeli tak ważny lot obsługiwała nieważna załoga - to co działo się ( i zapewne dzieje do tej pory) w przypadku lotów innych ?
      Gdyby ten lot nie zakończył się tak tragicznie, a np. tylko awaryjnym lądowaniem, uszkodzeniem samolotu i jakimiś obrażeniami pasażerów - to biedny Protasiuk prawdopodobnie otrzymałby zarzuty prokuratorskie za pilotowanie samolotu bez wymaganych uprawnień; i niewiele by pomogło tłumaczenie że miał taki rozkaz.
      Natomiast co ja bym zrobił na miejscu Protasiuka ? Przede wszystkim nie zatrudniłbym się w tak beznadziejnej i głupiej instytucji jaką jest wojsko.
      • douglasmclloyd Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 17.01.12, 23:06
        Paradoksem jest, iż pistonie tak bronia gościa odpowiedzialnego za szkolenia, a właściwie ich brak.
    • zuzkazuzka111 Nie rób z niego pensjonarki w spazmach. 17.01.12, 23:27
      Był szkolony do pracy w stresie. Nie zrobił nic, za co mógłby byś sądzony i skazany.

      Nie nazywaj tego oficera biednym i młodziutkim, bo ani biedny ani młodziutki (czyt. niedoświadczony) nie był.
      Zniknij z tą podłą ruską retoryką.
      • indeed4 [...] 18.01.12, 00:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • indeed4 Znikaj z tą podłą pisią smoleńską retoryką 18.01.12, 13:36
          a przedtem przeproś Polaków za śmierć 96 osób spowodowaną nieudolnością i zaniedbywaniem swoich obowiązków przez pisowskich generałów i ministrów - Błasika, szefa SP i A. Szczygło, który pozbawił szkoleń pilotów 36 SPLT.



          PS. Giwi - jeśli zwrot zuzi111 "znikaj z tą podła ruską retoryką" nie łamie netykiety, to mam nadzieję, że analogiczne sformułowanie również nie będzie nikomu wadziło.
          • zuzkazuzka111 a sam znikaj i to szybciutko... 18.01.12, 14:53
            bo twoje wpisy=twoja kultura. pisia, palikocia czy popaprana.
            A właściwie jej brak.

            Tworzysz kolejne podłe wątki, ranisz ludzkie uczucia. Po co.
            Za te marne srebrniki.
          • woda_woda Spokojnie, ineed. 18.01.12, 15:37
            indeed4 napisał:


            > PS. Giwi - jeśli zwrot zuzi111 "znikaj z tą podła ruską retoryką" nie łamie net
            > ykiety, to mam nadzieję, że analogiczne sformułowanie również nie będzie nikomu
            > wadziło.

            Nie wadzi tak jedno, jak i drugie, jako że są analogiczne :)
    • piq czytając dokładnie stenogram... 17.01.12, 23:35
      ...wyobrażałem sobie rodzaj psychodramy: czterej załoganci przykuci do miejsc i obowiązków, sytuacja w której się znaleźli, jacyś goście za tylną ścianką kabiny, okoliczności oraz facet bez imienia stojący w drzwiach kokpitu, raz gadający do kogoś na zewnątrz, a raz gadający do pilotów. Ten gość nie pyta o pozwolenie (jak "podchorąży", czyli któryś pasażer, na odsłuchanie czegoś tam - patrz stenogram), on jest jak przeznaczenie - nieunikniony. Jest trzecim pilotem.

      W pewnym momencie zdałem sobie sprawę z tego, że jestem widzem greckiej tragedii. To się musi skończyć śmiercią, wszystko ku temu zdąża.

      Jakoś nie chce mi się przytaczać poszczególnych fragmentów zapisu, bo mnie to dołuje. Biedni, biedni ludzie, ofiary samowoli tuzów i olewania procedur - bo ktoś jest ważniejszy niż jakieś tam procedury. Przerażająca lektura, jeśli człowiek potrafi sobie wyobrazić tę scenę.
    • zoil44elwer Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 00:01
      Wyskoczył bym z samolotu(ze spadochronem) przedtem mówiąc:Róbta co chceta!
    • fiu-bzdziu2010 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 00:45
      sfingowałabym awarię zamka do drzwi do kokpitu
      ale ja dopiero dzisiaj taka mądra
    • kzet69 Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 05:05
      W normalnym kraju "młodziutki" kapitan Protasiuk nie miałby prawa znaleźć się za sterami samolotu wiozącego tyle najważniejszych osób w państwie i w armii, ba więcej w najtańszej z tanich linii kapitan Protasiuk z jego nalotem i naciąganymi i nieaktualnymi uprawnieniami nie miałby prawa się znaleźć na lewym fotelu w kokpicie...
      • 8macek Re: Co byście zrobili na miejscu kpt. Protasiuka. 18.01.12, 05:08
        to czyją winą jest, że się jednak tam znalazł?
        chyba nie protasiuka.
    • sawa.com Kłamstwo smoleńskie 18.01.12, 09:24
      Jak mozna tak zakłamywać rzeczywistość. Przeciez Protasiuk wydał rozkaz odejścia na drugi krąg. Pewnie po to by spokojnie ocenić sytuację.

      Nie rozumiem waszego cynizmu.

      Przypominam, że teoria naciskowa od poczatku wyglądała na szytą grubimi nićmi potwarz pod adresem załogi i znienawidzonego przez liderów rządzącej i partii częśc jej elektoratu.

      Protasiuk nie musiał sie obawiać szykan za ewentualne nie wykonanie rozkazu Prezydenta. Wszak bohater lotu do Tbilisi na który powołują się tak chętnie twórcy terii naciskowej został przez ministra Klicha odznaczony.

      Za podobną postawę Protasiuk mógł sie spodziewać podobnej nagrody a nie jakichś tam szykan!

      Apeluję o powrót do rozumu.
      • piq został sawciu odznaczony, a potem odszedł... 18.01.12, 10:17
        ...ze służby. Dowódcy poszczególnych rodzajów sił zbrojnych albowiem silnie zależą od prezydenta. Klich może go owszem i odznaczyć, ale jego szefem na co dzień jest Błasik, sawciu, faworyt Lecha Kaczyńskiego. Zanim następnym razem zaapelujesz o powrót do rozumu, zapoznaj się z tematem.

        > Wszak bohater lotu do Tbilisi na który powołują się tak chętnie twórcy
        > terii naciskowej został przez ministra Klicha odznaczony.
      • indeed4 Zadanie na dziś: 18.01.12, 10:45
        wysilić swoje imponujące moce intelektualne i przeczytać ze zrozumieniem post otwierający wątek, jak zrozumiesz, że jego tematem nie jest lot do Gruzji, możesz się zgłosić.

        Bez odbioru.
    • sawa.com Matwa teorii naciskowej 18.01.12, 09:32
      Wszystkim komentatorom wpisu-zapytania poczynionego tu przez ndeed44, przypominam, ze kapitan Grzegorz Pietruczuk za postawę w czasie lotu do Tbilisi został przez ministra Klicha odznaczony. wyborcza.pl/1,76842,5705983,Medal_dla_pilota__co_Lecha_Kaczynskiego_sie_nie_bal.html

      Pietrasiuk nie musiał sie niczego bać. Mógł sie spodziewać, ze ten sam przecież minister zrozumie także i jego postepowanie a nawet może go takze odznaczyć.

      Cała teoria o jakichkolwiek naciskach od samego poczatku była szyta grubymi nićmi i mega cyniczna.

      Zaloga odczytywała prawidłowo parametry lotu. Wydana została komenda odejścia na drugi krąg. Były to decyzje bardzo racjonalne. Pozwalające na spokojne przeanalizowanie zaistniałej sytuacji.

      Moim zdaniem w zebranym do tej pory materiale i informacjach nie ma sladu winy załogi czy kogos z pasażerów...
      • derduch.antykatolik Znowu bredzisz. 18.01.12, 10:28
        Komenda odejścia została wydana? Komu? Kiedy?
        Pognębiasz kapitana, oj pognębiasz.
        Poczytaj sobie na jakiej wysokości padło to stwierdzenie, na jakiej zostało powtórzone, poczytaj jak dalej sobie II pilot spokojnie odczytuje wysokosć.

        To nie komenda tylko stwierdzenie, odchodzimy i w tym momencie kapitan daje gaz w max i wolant na siebie, jak nie zrobi tego sam natychmiast, bez zwłoki musi to zrobić II pilot.
        Powinno być 130,120, odchodzimy i power max. Jak było każdy z nas może sobie poczytać.
        • sawa.com Re: Znowu bredzisz. 18.01.12, 10:38
          derduch.antykatolik napisał:

          > Komenda odejścia została wydana? Komu? Kiedy?
          > Pognębiasz kapitana, oj pognębiasz. (...)

          Myslę, ze doczekamy sie rzetelnej oceny zachowania zalogi podobnie jak doczekalismy się rzetelnych odczytów czarnych skrzynek.

          Nie jestem kompetentna by oceniać czy moment odejścia na drugi krąg był właściwy czy spóźniony.

          Ja tylko stwierdzam to co czytam w stenogramie.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Znowu bredzisz. 18.01.12, 10:48
            Który odczyt czarnych skrzynek jest rzetelny?
      • piq bredzisz, sawciu,... 18.01.12, 10:33
        ..."odchodzimy na drugi krąg" padło w chwili 8.40.52, a uderzenie w ziemię w chwili 8.41.07. Upłynęło 15 sekund, czyli tyle co nic; samolot waży 77 ton i się zniża (przeczytaj sobie stenogram).
        8.37.04 - wiadomość z jaka - widzialność 200 m. Z prędkością lądowania samolot przelatuje tyle w ok. 3 sekundy. Nie ma mowy o lądowaniu, a jednak dalej lądują. Dlaczego?

        Napisałem ci już powyżej, że Pietruczuk odszedł ze służby wkrótce potem i dlaczego, sawciu.
        • wlodzimierz.ilicz To nie był całe 15 sekund. 18.01.12, 16:07
          W międzyczasie samolot uderzył skrzydłem w drzewo, zrobił półbeczkę i dopiero rozbił się o ziemię.
          Ale wygląda, że po komendzie "Odchodzimy" dowódca czekał aż potwierdzi ją generał Błasik.
          Ale nie było odważnego, który by wziął na siebie odpowiedzialność za przerwanie lądowania w Smoleńsku.
          Bo ten człowiek byłby potem z tego powodu skończony.
      • aniechto.only Re: Matwa teorii naciskowej 18.01.12, 10:33
        sawa.com napisała:

        > Wszystkim komentatorom wpisu-zapytania poczynionego tu przez ndeed44, przypomin
        > am, ze kapitan Grzegorz Pietruczuk za postawę w czasie lotu do Tbilisi został p
        > rzez ministra Klicha odznaczony.

        A ci przypomonam, że przed odznaczeniem nazwano go publicznie tchórzem, a po odznaczeniu, skladano w jego sprawie interpelacje ,w której oskarzano go o niesubordynację.
        Jeste pewna ,że Pietrasiuk nie musiał się spodziewać takiej reakcji?
        • sawa.com Re: Matwa teorii naciskowej 18.01.12, 10:43
          aniechto.only napisała:

          > sawa.com napisała:
          >
          > > Wszystkim komentatorom wpisu-zapytania poczynionego tu przez ndeed44, prz
          > ypomin
          > > am, ze kapitan Grzegorz Pietruczuk za postawę w czasie lotu do Tbilisi zo
          > stał p
          > > rzez ministra Klicha odznaczony.
          >
          > A ci przypomonam, że przed odznaczeniem nazwano go publicznie tchórzem, a po o
          > dznaczeniu, skladano w jego sprawie interpelacje ,w której oskarzano go o niesu
          > bordynację.
          > Jeste pewna ,że Pietrasiuk nie musiał się spodziewać takiej reakcji?

          Cały elektorat PO z mlodymi wykształconymi z dużych miast stał po stronie kapitana Grzegorza Pietruczuka. Kuba Wojewódzki chetnie by go zaprosił do swojego programu i wyczyścił buty... I co kapitan miał sie przestrzaszyc slow jakiegoś tam Gosiewskiego z którego naśmiewał sie cały jasnogród platformerski. Wolne żarty kolego.
          • aniechto.only Re: Matwa teorii naciskowej 18.01.12, 10:56
            sawa.com napisała:
            Cały elektorat PO z mlodymi wykształconymi z dużych miast stał po stronie kapit
            > ana Grzegorza Pietruczuka. Kuba Wojewódzki chetnie by go zaprosił do swojego pr
            > ogramu i wyczyścił buty... I co kapitan miał sie przestrzaszyc slow jakiegoś ta
            > m Gosiewskiego z którego naśmiewał sie cały jasnogród platformerski. Wolne żar
            > ty kolego.

            Ależ kolego, pie..cie bez sensu: Protasiuk nie bał się nacisków ,bo czuł poparcie elektoratu PO. Się zapędziłaś...
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Matwa teorii naciskowej 18.01.12, 11:00
            Było mu tak dobrze że aż odszedł ze służby.
            • sawa.com Re: Matwa teorii naciskowej 18.01.12, 11:14
              obraza.uczuc.religijnych napisał:

              > Było mu tak dobrze że aż odszedł ze służby.

              Nie on pierwszy... odchodzi do lepiej płatnej pracy.
              • indeed4 Re: Matwa teorii naciskowej 18.01.12, 11:23
                Zdaje się, że sporo ludzi z tego pułku odeszło do "lepiej płatnej" pracy, zwłaszcza ostatnio - no taka niesprawiedliwość rozwiązać sztandarowy, reprezentacyjny pułk sił powietrznych RP.
                • indeed4 Co to jest " kłamstwo smoleńskie" 18.01.12, 11:32
                  jak już tu jesteś, to nam wytłumacz, czym sobie znów wyciera gębę fachowo szczuty i manipulowany bezrozumny pisowski lud.

                  Co to znaczy - słuchamy.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Matwa teorii naciskowej 18.01.12, 11:39
                A skąd wiesz dokąd odszedł?
    • p.heniu Mając na pokładzie kiepskiego prezydenta, pewność 18.01.12, 11:13
      że przegra sromotnie najbliższe wybory i odchodząc w niesławie*, kpt. Protasiuk nie miał żadnych powodów by ulegać presji Kartofla. Wręcz przeciwnie.

      *
      Opinia antykaczystów o Lechu Kaczyńskim
      • indeed4 Wytrzeźwiałeś już od wczoraj? 18.01.12, 11:19
        Czy masz zamiar kolejny dzień zaśmiecać bzdurami i trollować wątek, co?
        • sawa.com indeed4 18.01.12, 11:27
          Rzeczywiście, twoj watek jest bezsensowny. Cos macisz: Los sprawił, że zginął, a wraz z nim wszyscy obecni na pokładzie, jednak moim zdaniem główna moralna odpowiedzialność za to, co się stało, spoczywa na tych, którzy mając świadomość, że naraża siebie i innych na niebezpieczeństwo, do łamania obowiązujących przepisów go nakłonili, lub go od tego zamiaru nie odwiedli.

          Ja wychodzę. Nie mam zamiaru kopac sie z koniem.

          indeed4 napisał:

          > Czy masz zamiar kolejny dzień zaśmiecać bzdurami i trollować wątek, co?
          • indeed4 Nie obiecuj, tylko rób. 18.01.12, 11:38

            Pytanko wyżej za trudne dla smoleńskiego otumanianego bredniami z GPC sekciarza? To przykre.
        • p.heniu Re: Wytrzeźwiałeś już od wczoraj? 18.01.12, 11:28
          Nie żołądkuj się przed południem. Masz jakies problemy?

          Taki prokurator generał Parulski na stawianiu się kaczystom ugrał funkcję NPW.
          • indeed4 To nie jest wątek o Parulskim i NPW. 18.01.12, 11:41
            czy ciężko przyswajająca mątwa smoleńska zrozumiała prosty komunikat?
            • p.heniu Re: To nie jest wątek o Parulskim i NPW. 18.01.12, 11:59
              Nie będę dociekal przyczyn południowego otepienia. Parulski to przykład, że na stawianiu się "Kartoflom" można było ugrać, nie przegrać. Nie było powodu do obaw. Nie mówiąc o tym, że bycie pod presją wynikającą z rangi przewożonych osób, pilot 36 pułku miał niejako wpisane w zakres obowiązków. To była sytuacja normalna, nie nadzwyczajna.
              • indeed4 Powtarzam - to nie jest wątek o Parulskim i NPW 18.01.12, 12:09
                ani o tym, czy coś można było/nie można było ugrać na "stawianiu się kartoflom".

                Miłośników partii "300 zł" tudzież "gdybyśmy trzymali się zasad moralnych to byśmy niczego nie mieli" ponownie uprzejmie proszę o zaprzestanie śmiecenia i prowadzenie dyskusji w wątkach o bardziej odpowiednim dla nich poziomie.
                • p.heniu To jest wątek bez sensu. Jego ojciec załozyciel 18.01.12, 12:23
                  de facto twierdzi, że szychy nie powinny się przemieszczać, bo swoją obecnością wywołują presję na obsługę środka komunikacji.
                  • indeed4 Zły wniosek. 18.01.12, 12:29
                    Próbuj jeszcze raz - w międzyczasie możesz grzecznie wykonać zadanie dla sawy i wytłumaczyć, co znaczy "kłamstwo smoleńskie", o czym od dwóch dni bełkocze obłąkana smoleńska sekta.
                    • p.heniu Re: Zły wniosek. 18.01.12, 13:58
                      Dla mnie "kłamstwo smoleńskie" zaczyna się w momencie gdy tuski rząd dobrowolnie, tak jak twierdzi przyjął taką formułę prawną, która ustawiła Polskę w roli petenta w zakresie dostępu do materialnych dowodów. Tak prawdę mówiąc nie przyjął żadnej własnej formuły tylko w formie ustnej propozycję rosyjską i to opacznie zrozumianą. Nie zwrócił się do swoich partnerów z NATO i Unii Europejskiej o pomoc w zakresie wyjaśniania przyczyn katastrofy i nacisku dyplomatycznego nawet nie dla rozstrzygnięć korzystnych dla Polski, ale zapewniających elementarną równość stron. Tego nie zrobił i co więcej w sposób niewytłumaczalny obdarzył zaufaniem postępowanie rosyjskie.

                      W chwili obecnej w Rosji jest wajcha do regulowania tempa postępowania karnego, komisji KBWLP oraz regulowania emocji w Polsce. DOBROWOLNE oddanie takich narzędzi w ręce kagiebowca to podstawowe źródło kłopotów w możliwości ustalenia precyzyjnego i rzeczywistego przebiegu katastrofy TU-154. Do tego dochodzą inne działania, ale mają one swoje źródło w przyjętej przez Tuska, z jego własnej woli, pozycji kolankowo-łokciowej wobec Putina.

                      Tu leży źródło każdej fałszywej narracji smoleńskiej, bo żywi się ona tym rażącym "błędem". Trudno jest mi wyobrazić sobie jak w ogóle mozna dopuścić do takiego błędu ale niech. Uparte nie przyznawanie się do niego i konserwowanie skutków wywołuje u mnie podejrzenie, że nie był to błąd tylko świadome działanie, kosztem interesów państwa polskiego.

                      Kłamstwo smoleńskie sensu stricte to każda plota, kłamstwo, nieprawdziwa wrzutka wypuszczona z kręgów koalicyjnych, której celem jest prowadzenie narracji zgodnej z treścią słynnego instruktażowego SMSa "ustalającego" przyczyny katastrofy.
                      • indeed4 Heniu. 18.01.12, 20:11
                        Odpowiedz mi proszę na jedno proste pytanie - powiedz mi, jaką mamy gwarancję, że PiS prowadziłoby rozmowy z Rosją lepiej i skuteczniej niż Tusk i PO, chyba nie trzeba nikomu przypominać czym się skończyły wasze negocjacje z Gazpromem w 2006?
                        • p.heniu Re: Heniu. 18.01.12, 21:21
                          Mnie w ogóle w tej sprawie nie interesuje co by zrobił PIS. Istotne jest to co gdański piłkarzyk zrobił i czego nie zrobił, a powinien był. To on był i do dziś jest premierem. Dlatego powinien beknąć.
                          • indeed4 Re: Heniu. 18.01.12, 21:33
                            A widzisz - mnie jednak bardzo interesuje jakie rzeczywiste osiągnięcia ma na swoim koncie PiS, bo delikatnie mówiąc, ma to ogromny wpływ na to, jak odbieram jego zmasowaną ( i niezwykle "rzeczową" ) krytykę poczynań Tuska i rządzącej Platformy..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka