chateau
22.01.12, 17:31
Poniżej moja nieudolna próba podsumowania ostatnich dwóch dni.
Co się stało.
Awatary władz zostały lekko opaskudzone. Strony sejmu i niektórych instytucji rządowych zostały zaatakowane i poległy. Proszę nie wieszać psów na kompetencjach administratorów czy technologii - atak DDOS jest ciężko odeprzeć, a najlepszym sposobem jest po prostu przeczekanie.
Jednak fakt, że kilka stron z domeny gov.pl przestała działać w wyniku ataku niezidentyfikowanej grupy może budzić niepokój. IMHO niepotrzebnie. Naturą tego typu ataku jest jego gwałtowność (natychmiastowy i spektakularny efekt) oraz krótkotrwałość (góra kilkanaście godzin.)
I najważniejsze. Przestały działać awatary, a nie same instytucje. Bez paniki.
Dlaczego tak się stało?
Bo nasz polski rząd i nasi polscy parlamentarzyści dali dupy.
Bo olano obywateli, a niektórzy z nich poczuli się wkurzeni.
Bo okazało się, że nasi reprezentanci zaczęli się kierować swoimi interesami, a nie interesami tych, którzy ich wybrali.
Bo nasi reprezentanci nie ogarniają współczesnej rzeczywistości, a nie mają kogo poprosić, żeby im ją przybliżył.
Jak temu zaradzić na przyszłość
Primo - nie wybierać dupków do parlamentu.
Secundo - patrzeć władzy na ręce. Każdej i zawsze. Jak coś wygląda podejrzanie - drzeć mordę. To nasze niezbywalne prawo.
Tertio - dawać robotę fachowcom. Nie wierzyć, że ktoś poprowadzi stronę z forum za pińcet złotych. Gonić matołów, którzy zapewniają, że można zatrudnić administratora z tysiąc pińcet.
Bo nie ma darmowych obiadków.