Dodaj do ulubionych

Krawaty "samoobronne"

IP: 10.105.13.* 20.08.01, 08:28
Zwrocil ktos uwage na szczegolnej urody krawaty noszone z upodobaniem przez
pana Leppera i jego swite? Sa duuuze, w szeroookie, bialo-czerwone, ukosne
pasy. Kazdy sposob jest dobry, aby zaznaczyc swoj partiotyzm. :-)

Wydaje mi sie, ze Lepper moglby, oczywiscie juz po przegranych wyborach,
otworzyc ekskluzywny salon mody meskiej ...
Obserwuj wątek
    • Gość: scan Re: Krawaty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 14:26
      Piotrze - zapomniałeś dorzucić, że są na gumce. W ramach popierania polskich
      plantacji kauczuku.
      • Gość: Piotr_M Polska Guma IP: 10.105.13.* 20.08.01, 14:39
        Gość portalu: scan napisał(a):

        > Piotrze - zapomniałeś dorzucić, że są na gumce. W ramach popierania polskich
        > plantacji kauczuku.

        Gumek nie spostrzeglem.

        A z tych plantacji (sa takie?) moze powstac koncern Polska Guma. Analogie sa
        zamierzone. :-)
        • Gość: tete-ona Re: Polska Guma IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.08.01, 14:49
          Polska Guma Narodowa ?
        • Gość: scan Re: Polska Guma Narodowo-Lepperowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 14:57
          Nawet jeśli nie ma (plantacji) to należy je zrobić, żeby w ramach Polskiej Gumy
          Narodowej (przedni post tete-onej)mieć moc czego bronić, eksponując krawaty.
          Guma rozciągliwa, więc furda blokady.
    • Gość: emem Re: Krawaty IP: *.ts.pl 20.08.01, 18:15
      Tak krawaty ma mocarne. Ale, prosze zwroccie uwage na obuwie naszych politykow.
      No po prostu zaryczec ze smiechu sie mozna. Widywalem juz "politykow" w
      garniturze granatowym, koszula, krawatka i brazowe sandaly bez piet!!!

      Na pokaz tej szczegolnej mody zapraszam do restauracji Panska Club w Wawie,
      gdzie w/w pokaz mody odbywa sie regularnie w czasie przerw w obradach sejmu.
      • Gość: scan Re: Krawaty, Buty, Spodnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 18:27
        Masz rację, Emem. Swego czasu było spotkanie w Pradze(za czasów jestem za a
        nawet przeciw).No i byli tam Klaus, Orban, Havel, Clinton. On najwyższy - bo
        jakże inaczej. Na ogół wszystcy klasa. Ale nasz Wielki Elektrk - spodnie mu w 4
        harmonijkach na glanach wisiały, twarz czerwoniawa,spocona - czysta Samoobrona.
        Mam zdjęcia. Służę nimi jako reklama do salonu Versace lub Armaniego. Kiedyś
        jak ON gościł w Anglii, majordomus królowej powiedział : Miły facet, ale ancug
        ma od Haroddsa. Klasowa klasa.
    • Gość: jolka Re: Krawaty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 18:39
      Oj Panowie !
      Nie róbcie sobie żartów z ewentualnego Premiera. Sami będziecie nosić się a~la
      Leper jeśli będziecie chcieli stać w pierwszym szeregu. :)
      Pozdr.
      • Gość: jajacek Re: Krawaty IP: *.kabel.telenet.be 20.08.01, 19:03
        Ja bede przezorny i zrobie sobie krawat z klosow zyta,przenicy,wplote wen maki i
        zostane doradca kolegi L.
        Prowadze tez kursy z zakresu blokowania drogi,wysypywania ziarna,i na koniec
        preboj sezonu ,likwidowanie dziur w budzecie.
      • Gość: Scan Re: Po obiadku IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 19:18
        Jolu, sam zapędzę Leppera na premiera, ale na narodowej diecie: Zaproszę go do
        mnie na obiad: Dzisiejsze menu:
        Ziemniaki - w torbie p/t "Zakopany Polski Skarb" - połowa w czyrakach, "zgnita" i
        obrzydliwa, z kilograma wychodzi 20 deko,
        Fasolka szparagowa: łyko wielkie w zębach czuję, więc pluję - choć to nie przystoi
        Rybka sfiletowana o zapachu ropy. Nawet panierka z czosnkiem nie ratuje, a i
        potem oddech wątpliwy.
        Kompot z nadpsutych śliwek.
        Smacznego, Andrzeju.
        Ciebie Jolu, zapraszam na cos bardziej wykwintnego ( z importu).
        Pzdr.
        Scan

        • Gość: jajacek Re: Po obiadku do Scana IP: *.kabel.telenet.be 20.08.01, 19:30
          Stary daj adres to wysle ci jakas paczke ze zdrowa polska zywnoscia.
          A jest ci jej u nas dostatek.
          Ziemiaczki jak malowane jeden podobny do drugiego,fasolka zieloniutka delikatna
          do tego polskie maselko.
          Kompocik prosze bardzo tylko jeszcze sprawdze jakie smaki wchodza w gre.
          Niestety rybki mamy krajowe ze tak powiem ale zawsze mozesz zjesc jakies miesko.
          • Gość: scan Re: Po obiadku do Jajacka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 19:35
            Bóg zapłać, dobry człowieku za chęci. Nie przysyłaj - rozkradną nim dojdzie.
            Pytanie małe - to ekologiczne polskie jedzenie jest - czy to z folwarku Leppera
            aby?
            Pozdrawiam z tęsknotą, bo syty głodnego nie zrozumie.
            Scan
            • Gość: jajacek Re: Po obiadku do Scana IP: *.kabel.telenet.be 20.08.01, 19:47
              No tego z jakiego folwarku to niewiem.
              Ale kiszone ogoreczki palce lizac.
              Tylko jednego brak ,tego zapachu Polski nie ma .
              Glodnego rozumiem bo z niejednego pieca chlebek jadlem.
              A tak na powaznie to jak by Polska przeznaczyla kilka miljonow dolarow na
              promocje naszej zywnosci, w porownaniu do unijnej ekologicznej zywnosci ,to
              dziorke bysmy pokryli !!
              • Gość: scan Re: Po obiadku do Jajacka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 20:20
                Nie będziesz stawiał fałszywego świadectwa przede mną, że belgijski kiszony
                ogórek lepszy od polskiego. A wiem to, bo dostałem od siostry 2 słoiki domowych,
                ale je chowam i wydzielam aż skisną ze starości - bo takie dobre. Belg nie wie co
                to chrzan a i liści debu nie dorzuci - bo nie rosną one tam u Ciebie. Ponadto
                straż leśna wam na to nie pozwoli. A przy tym polski ogórek potęgą jest i
                basta!!!! Tak więc ja syty ogórków własnego chowu (dobrych) głodnego nie
                zrozumiem!!!!
                A zywność nasza sama się obroni!!!! ( i tanie wino też)
                Pozdrawiam Cię, i żałuj że siecią zapachów nie można wysyłać.
                Scan
                Gość portalu: jajacek napisał(a):

                > No tego z jakiego folwarku to niewiem.
                > Ale kiszone ogoreczki palce lizac.
                > Tylko jednego brak ,tego zapachu Polski nie ma .
                > Glodnego rozumiem bo z niejednego pieca chlebek jadlem.
                > A tak na powaznie to jak by Polska przeznaczyla kilka miljonow dolarow na
                > promocje naszej zywnosci, w porownaniu do unijnej ekologicznej zywnosci ,to
                > dziorke bysmy pokryli !!

                • Gość: Tomek Re: Po obiadku... IP: *.pppool.de 20.08.01, 20:35
                  Witam Szanownych Adwersarzy Ogórkowych!
                  Proponuje natychmiast (póki jeszcze ogórki nie skisły) sformować nową siłę
                  polityczną, choćby pod wielce czcigodną nazwą Polska (Jak Cholera) Partia
                  Obrony Praw Obywatelskich Kiszonych Ogórkow.
                  W statusie partii proponuję umieścić zapis o pochłanianiu jak najlepszych
                  kiszonych "made in Poland" oraz prostowanie pokrętnych myśli pana Lep(ppp)era.

                  Ja natychmiast się do niej piszę :-)
                  • Gość: scan Re: Tomek!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 20:55
                    Tomku - nie grzesz i do złego nie namawiaj - ja partię Ogórka Polskiego Obrony
                    Jak Cholera chetnie założę. Ale Leppera nie wpuszczę, bo mi blokadę żoładka
                    zrobi. I ani palce ani lewatywa.
                    • Gość: Tomek Re: Tomek!!!! IP: *.pppool.de 20.08.01, 21:05
                      Ale ale! Nie zrozumieliśmy się do końca, ja tutaj też środnio Lep-p-p-pera
                      widzę, natomiast rolą naszej partii (fajnie mi się złożyło, no nie?) będzie
                      niczem walec przetaczać się po pokrętnych i ciemnych niczym tabaka w rogu
                      myślach przewodasa L.

                      A do tego wszystkiego ogórasów do woli!!! Zakiszonych, że paluszki cierpną od
                      lizania.
        • Gość: jolka Re: Po obiadku IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 20:23
          Gość portalu: Scan napisał(a):

          > Jolu, sam zapędzę Leppera na premiera, ale na narodowej diecie: Zaproszę go do
          > mnie na obiad: Dzisiejsze menu:
          > Ziemniaki - w torbie p/t "Zakopany Polski Skarb" - połowa w czyrakach, "zgnita"
          > i
          > obrzydliwa, z kilograma wychodzi 20 deko,
          > Fasolka szparagowa: łyko wielkie w zębach czuję, więc pluję - choć to nie przys
          > toi
          > Rybka sfiletowana o zapachu ropy. Nawet panierka z czosnkiem nie ratuje, a i
          > potem oddech wątpliwy.
          > Kompot z nadpsutych śliwek.
          > Smacznego, Andrzeju.
          > Ciebie Jolu, zapraszam na cos bardziej wykwintnego ( z importu).
          > Pzdr.
          > Scan

          Scan !
          Jak ten Leper tą ropę tym rybom podaje ? :)).
          Tak dłużej być nie może od jutra robię sama zakupy i gotuję, rozumiesz
          przechodzisz na moj "garnuszek".
          A twoja małżonka to krewna Lepera czy jak ?
          Człowieku, że ty jeszcze zyjesz :))
          Pozdr.
          • Gość: Scan Re: Jola na kolację zaproszona IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 20:50
            Wiesz Jolu, jak to jest - na początku trzeba dużo gadać,żeby rybka (złota)
            połknęla przynetę. Potem to już proza życia.
            Dzisiaj dałem mojej obiad zrobić - bo chciała, a tak naprawdę to ja gotuję. A
            ta moja nieszczęsna nie odróznia pora od selera. Ale chęci ma. Chętnie przejdę
            na Twoje, bom po dzisiejszym zmizerniał okrutnie, choć twierdzę że najlepszymi
            w kuchni są faceci.
            Zapraszam I - moje menu na dzisiejszą kolację przy świecach:

            - pomidory nadziewane krewetkami
            - zupa bouillabes"
            - langustynki gotowane ww włoszczyżnie i w pomidorach
            - tarta jabłkowa
            - koktail owocowy w wermucie
            - kawa dla Ciebie ( ja nie lubię)
            Jako wina:
            Szampan "Moet et Chandon" - 1994
            Wino białe - Ladoix-Serrigny 1987
            Koniak - Hennessy *****
            Akompaniament": Jacques Brel - "Mille fois"
            -----------
            Jutro kolacja grecka. Menu nie zdradzę. Muzykantów też.
            Zapraszam
            Scan
            • Gość: jolka Re: Zaproszenie przyjmuję IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 21:02
              Gość portalu: Scan napisał(a):

              > Wiesz Jolu, jak to jest - na początku trzeba dużo gadać,żeby rybka (złota)
              > połknęla przynetę. Potem to już proza życia.
              > Dzisiaj dałem mojej obiad zrobić - bo chciała, a tak naprawdę to ja gotuję. A
              > ta moja nieszczęsna nie odróznia pora od selera. Ale chęci ma. Chętnie przejdę
              >
              > na Twoje, bom po dzisiejszym zmizerniał okrutnie, choć twierdzę że najlepszymi
              > w kuchni są faceci.
              > Zapraszam I - moje menu na dzisiejszą kolację przy świecach:
              >
              > - pomidory nadziewane krewetkami
              > - zupa bouillabes"
              > - langustynki gotowane ww włoszczyżnie i w pomidorach
              > - tarta jabłkowa
              > - koktail owocowy w wermucie
              > - kawa dla Ciebie ( ja nie lubię)
              > Jako wina:
              > Szampan "Moet et Chandon" - 1994
              > Wino białe - Ladoix-Serrigny 1987
              > Koniak - Hennessy *****
              > Akompaniament": Jacques Brel - "Mille fois"
              > -----------
              > Jutro kolacja grecka. Menu nie zdradzę. Muzykantów też.
              > Zapraszam
              > Scan

              Jestem oszołomiona, zarezerwowałam bilet na samolot będę napewno. Chyba żeby
              mgła nie opadła. Ale chyba koleżanka małżonka serwuje Ci jakies inne przyjemności
              skoro jesteś rozbrajająco radosny.
              Wracając do meritum, jaki będziesz miał krawat na tej kolacji ?
              Czerwony, różowy, z "S" - nie wiem jak Cię poznam ? :)
              Pozdr.
              POzdr.

              • Gość: scan Re: Zaproszenie przyjmuję a ja podtrzymuję IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 21:12
                No tak, zawsze pretekst. Mgła....
                Radosnym wielce, bo towarzyszka żona wyjechana do 23.00 - ale to zacności
                wielkiej niewiasta.... A poza tym - jednego dnia góra, drugiego dnia dół.
                Reakcje biochemiczne, zależne od diety.
                Krawat - uwierz Jolu w moją klasę -:))). Jak pokonasz mgłe, rozejrzysz się
                dookoła - zobaczysz - tylko TEN, serce podpowie, bo sługa.
                Pozdrawiam,
                --------------------------------
                Jestem oszołomiona, zarezerwowałam bilet na samolot będę napewno. Chyba żeby
                mgła nie opadła. Ale chyba koleżanka małżonka serwuje Ci jakies inne
                przyjemności
                skoro jesteś rozbrajająco radosny.
                Wracając do meritum, jaki będziesz miał krawat na tej kolacji ?
                Czerwony, różowy, z "S" - nie wiem jak Cię poznam ? :)
                Pozdr.
                POzdr.

          • Gość: jajacek Re: Po obiadku do Scana IP: *.kabel.telenet.be 20.08.01, 21:00
            Zdziwisz sie ale w Belgi chrzan jest -sprzedaja go supermarketach oczywiscie
            korzenie !
            Co do kiszonych ogoreczkow to autetyki polskie za posrednictwem Argosu
            sprowadzane.
            Na sasiedniej polce do ogoreczkow mozna dokupic Wyborowa ,idziesz do wedlinek a
            tam zafoliowana usmiecha sie do ciebie Polska Kielbasa opakowanie ok.30dkg.
            Przychodze z zakupami do domciu ,robie zagryche wodeczka do lodowki.
            Siadam w fotelu -pilocik i cyk 6 polskich programow TV i 4 radjowe w tym Radio
            Maryja .Wodeczka juz zimna -przeprowadzam degustacje -palce lizac .
            Przegryzam kielbaska i ogoreczkiem.OK !!
            "Lampa szumi" spiewac sie chce,serce Polaka gorace ,glowa jeszcze bardziej.
            Wiec hop! na pole jak mowia w malopolsce.
            I kurde szok .Toz to Belgia zabetonowana a nie moja Polska zielona wiec wracam
            i hop jeszcze kielicha! :))))
            • Gość: Scan Re: Po obiadku do Scana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 21:05
              To przyjedż kolego z tym kielichem do Polski. Zagrychę wystawię.Spać położę.
              Górala zagram, a moi zaśpiewają.
              Pozdrawiam Cię, Belgu. -:)))
              Gość portalu: jajacek napisał(a):

              > Zdziwisz sie ale w Belgi chrzan jest -sprzedaja go supermarketach oczywiscie
              > korzenie !
              > Co do kiszonych ogoreczkow to autetyki polskie za posrednictwem Argosu
              > sprowadzane.
              > Na sasiedniej polce do ogoreczkow mozna dokupic Wyborowa ,idziesz do wedlinek a
              >
              > tam zafoliowana usmiecha sie do ciebie Polska Kielbasa opakowanie ok.30dkg.
              > Przychodze z zakupami do domciu ,robie zagryche wodeczka do lodowki.
              > Siadam w fotelu -pilocik i cyk 6 polskich programow TV i 4 radjowe w tym Radio
              > Maryja .Wodeczka juz zimna -przeprowadzam degustacje -palce lizac .
              > Przegryzam kielbaska i ogoreczkiem.OK !!
              > "Lampa szumi" spiewac sie chce,serce Polaka gorace ,glowa jeszcze bardziej.
              > Wiec hop! na pole jak mowia w malopolsce.
              > I kurde szok .Toz to Belgia zabetonowana a nie moja Polska zielona wiec wracam
              > i hop jeszcze kielicha! :))))

              • Gość: jajacek Re: Dzieki SCAN !! IP: *.kabel.telenet.be 20.08.01, 21:16
                Jak bede jechal to dam znac!
                Taka prawdziwa "Polakow rozmowa" to prawdziwy balsam !
                Mimo wszystko to brakoje mi takiej polskiej otwartosci.
                Mieszkam obok takiego faceta w Belgi 10 lat i nawet nie wiem gdzie pracoje ?
                Trzymam cie za slowo!!!!!
                • Gość: scan Re:Umowa stoi -Jajacek! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 22:10
                  Jajacku - ty mnie za słowo, ja Ciebie za flaszkę. Pije Twoje zdrowie piwem
                  Tyskim, a takiego u tych pondóżków zabojadów nie uświadczysz. A jak zostaniesz
                  tam dłużej, to francuzi będą z Ciebie sobie robili jaja jajacku.
                  Pozdrawiam
                  Scan
                  • Gość: jajacek Re:Umowa stoi -Scan IP: *.kabel.telenet.be 21.08.01, 01:55
                    Wiesz w Belgi zab nie jadaja.
                    Oni uwazaja za narodowe danie frytki,a do tych frytek cala gama sosow!
                    A najwazniejszy jest majonez i to tez kilkanascie gatunkow .
                    Miesko tez uzywaja,ale nie wtakich ilosciach jak my .
                    Warzywka po flamandzku "gronten" to nieodzowny skladnik ich djety.
                    Ale mam nadzieje ,ze jak przyjade z flaszeczka to jakas kaszanke znajdziesz?
                    • Gość: Scan Re:Umowa stoi -Jajacek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 02:04
                      Chłopie, swinię zarżniemy, szynkę uwędzimy, kaszankę zrobimy.
                      Ja to lubię robic. Posłuchamy RM, poczytamy ND.
                      • Gość: tete-ona Re:Umowa stoi -Jajacek IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.08.01, 10:35
                        czy wrócimy jeszcze do krawatów ?
                        • Gość: emem Re:do tete IP: *.ts.pl 21.08.01, 10:58
                          a coz chciala bys wiedziec o krawatach?
                          pozdro
                          • Gość: tete-ona Re:do emem IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.08.01, 11:29
                            Nie tyle o krawatach ale co się stało, że rozmowa od krawatów Leppera - via
                            ogórki kiszone - zakończyła się na planowaniu świniobicia ?
                            • Gość: scan Re:do Tete-onej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 19:41
                              Droga Tete - czy krawat na szyi ( nawet od Versace) zapewni taką przyjemnośc
                              jaką jest świeża kaszanka w gębie? Chyba, że krawat (nawet lepperowski) wiąże
                              Jola.
                              Rewerencje
                              Scan
    • jankorusj-23 Re: Krawaty SAMO OBRONNE 21.08.01, 11:29
      LEPERA TREBA SPUŚCIC DO KANAŁU POLITYCZENEGO NA ZAWSZE,A AMEN-KUPUJAC ZAGNICZNE
      ZBOZĘ,ZIENIAKI,KROWY I CAŁĄ ZYWNOŚC NA ZACHODZIE
      • Gość: jajacek Re: Wracajac do krawatow. IP: *.kabel.telenet.be 21.08.01, 15:14
        Jak juz bedziemy popijac polski narodowy trunek zapijajac polskim narodowym
        piwkiem i przekanszac kaszaneczka i swojska kielbaska.
        To zalozymy sobie krawaciki takie zatemesowski.
        A p.Lepperowi wykojemy u kowal krawacik zamiast kosy
    • Gość: maurycy Re: pożyczki IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 22.08.01, 00:23
      Pan L.powinien załozyć spółke konsultingową i doradzać jak brać pożyczki i ich
      nie oddawać.
      Jeeżeli chodzi o boutique a la Lepper - poza wellingtonami - gumiakami, i
      krawatami, powinie też serwować muzak - disco polo i hoze wiejskie dziołchy
      polecające lepperowskie produkty rolne:
      Miód a la Lepper, pszenica leprosy, słoma z butów, sieczka z mózgu itp.
      • Gość: scan Re: pożyczki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 00:31
        O nie Jurku - w tym butiku wellingtony to jak lakierki. Walonki owszem, a na to
        gumowe półbuciki. Kufajka w kolorze granatu. Berecik pod kolor. Antenka żółta.
        Zakaz sprzedaży szpatułek do uszu - bo na zajady najlepszy miód uszny.
        Chusteczek nie sprzedawać - raczej dodatkowe dwa palce.
        • Gość: maurycy Re: kaczuszki toaletowe IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 22.08.01, 00:46
          A gdzie staropolskie kaczuszki toaletowe?
        • Gość: Piotr_M Opatentujmy to ... IP: 10.105.13.* 22.08.01, 14:37
          ... poki czas. Potem Lepper zostawi nas w skarpetkach.
          I jak bedziemy sie czuc? Przez byle kogo wystawieni do wiatru ... :-)
          • Gość: jolka Re: O krawatach samoobronnych i nie tylko IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.01, 00:47
            Proszę koleżeństwa !
            Przemyślałam temat i spieszę donieść co następuje :
            Oprócz krawatów delikatnie sugeruję zakupienie różu do policzków i brylantyny
            (nie żelu) i zalecam ćwiczenie czesania przedziałków.
            Ponadto perspektywicznie informuję iż drugi ewentualny Premier ubiera się w
            łódzkiej Wólczance (informacja z ksiązki roku).
            Przestrzegam przed noszeniem bermudów do pracy (najemnej) gdyż wg informacji
            Rzpy, pewien elektryk został zwolniony z pracy za "złamanie kodeksu
            ubraniowego".
            Do Scana !
            Dzięki za zaproszenie do Barku ale ja nie pokazuję się w miejscach publicznych
            z zajetymi męzczyznami. Ponadto chodzę własnymi drogami (kot w chińskim
            horoskopie),ale czekaj cierpliwie może kiedyś wpadnę.(a możenie).
            Krawat zawsze zawiąże.
            Pozdrawiam
            • Gość: Scan Re: O krawatach samoobronnych ale Jolka NIE IP: *.home.net.pl 23.08.01, 06:44
              Koniec marzeń. Brutalna prawda.
              Pozdrawiam
              Scan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka