kocynder
02.11.23, 23:46
Oglądałam właśnie w tv program o stylizacjach ślubno - galowych i jeden detal przykuł moją uwagę: otóż panie - jak z igiełeczki od stópek po koniuszki włosów, balowe pantofelki, wieczorowe suknie, odpowiedni makijaż, koafiura, biżuteria - nie wnikając czy "mój styl" czy nie, ale wykończenie perfekcyjne. Natomiast panowie... Nawet jeśli już nie frak, tylko smoking czy swobodniejszy nieco garnitur, to do niego trampki, łańcuch zamiast krawata i, rzecz, która mnie najbardziej niefajnie zaskoczyła - niemal zawsze koszula na wierzchu. Noż to teraz taka moda? Marynarka dopasowana a spod niej "gazeta" wystaje? To ma być eleganckie, te poły białego jedwabiu powisające nad portkami? Podkreślę, że w programie chodziło o stylizacje wieczorowo - oficjalne a nie o wizytę u cioci na kawce.
P. S. 1. Nie, nie jest to dla mnie kwestia życiowa.
P. S. 2. Nie, nie mam z tym problemu tylko się zastanawiam, na ile to "stylizacje" w mniemaniu projektantki a na ile tak serio się nosi.