Dodaj do ulubionych

Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne?

12.09.12, 21:23

Czy my, wyborcy nie mamy prawa wiedzieć jak faktycznie wyglądają dyskusje, głosowania, ustalenia, co jest prawdą a co fałszem musimy się albo sami domyślać, albo bazować na tym co nam "anonimowy polityk" powie w rozmowie z anonimowym dziennikarzem?

Czy nie mam prawa wiedzieć czy Gowin faktycznie ostro protestował wobec ustawy dotyczącej zapobiegania przemocy wobec kobiet, czy jak sugeruje większość prawicowych, i lewicowych ! publicystów to taka ściema dla ciemnego luda i wszystko jest z Gowinem ustalone. To jego gniewanie się jest dla tych konserwatywnych wyborców Platformy (żeby nie tracić wiary i nadziei), żeby nie myśleli że są opuszczonymi sierotkami. Oczywiście coś w zamian dostanie - zaostrzenie jakiejś innej ustawy - np o in vitro.

Jak to było z innymi rządami? Też utajniali swoje posiedzenia?


To zatajenie posiedzeń rządu uwłacza godności świadomego wyborcy. Jest dla niego jak strzał z liścia. Przecież to oczywisty sygnał - zajmijcie się lepiej robieniem kiełbasy, a politykę zostawcie nam - mężom stanu. Ale pamiętajcie, ze Kaczyński czyha, on też będzie utajniał.


Obserwuj wątek
    • don.kichote Wiem, wiem! Ameryki nie odkrywam, ale 12.09.12, 21:39
      "Ludzie nie powinni widzieć jak robi się kiełbasę i politykę" - Otto von Bismarck i... chyba coś w tym jest.
      • axyzaa Re: Wiem, wiem! Ameryki nie odkrywam, ale 12.09.12, 21:44
        don.kichote napisał:

        > "Ludzie nie powinni widzieć jak robi się kiełbasę i politykę" - Otto von
        > Bismarck i... chyba coś w tym jest.

        No właśnie, doskonałe usprawiedliwienie dla polityków. Jeszcze nie widziałam producenta kiełbasy, który by się tak wymigiwał od odpowiedzialności za swój produkt, a politycy kraśnieją jak ich o to zapytać, bo nie dość, że nauczyli się tego cytatu na pamięć, to jeden mądry gość z podręcznika do historii do trzeciej klasy liceum je powiedział. Już nie chcę się nad Jońskim znęcać.
        • don.kichote Obawiam się, 12.09.12, 21:53
          że gdyby się Twój postulat spełnił, to w TV i tak oglądalibyśmy wyreżyserowaną w tzw. kuluarach szopkę.
          Na każdy miecz, znajdzie się tarcza... a politykom w tej akurat dziedzinie pomysłów i twórczej inwencji nie brakuje.
          • axyzaa Re: Obawiam się, 12.09.12, 21:58
            Jaka szopka?

            Posiedzenia rządu mogą odbywać się poza Parlamentem, ciemną nocą, jak jakieś mafijne negocjacje w Magdalence?

    • chateau Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 12.09.12, 21:45
      Mało ci sejmu?
      • axyzaa Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 12.09.12, 21:54
        chateau napisał:

        > Mało ci sejmu?

        Sejm to cyrk, role są rozpisane, kamery włączone, chusteczki do nosa i mapki do toalet w kieszeniach.

        Na posiedzeniach rządu nie da się prowadzić rozmów z równoległego świata, no chyba, żeby te dzienne były dla wyborców, a nocne przy wódce z daleka od nich. Ole nie wiem czy to zgodne z prawem.
    • axyzaa Oświadczenie 12.09.12, 21:50
      Zagłosuję na tę partię, która napisze zobowiązanie (potwierdzone przez notariusza), że wszystkie posiedzenia jego rządu będą jawne.

      Może to być PiS, może być Palikot, może SLD. Jeśli któraś z partii mi to obieca, ja obiecuję, że zrobię zdjęcie karty do głosowania telefonem i je tu wkleję.
      • don.kichote Z "obiecanek", to się nawet spowiadać nie trzeba 12.09.12, 21:55
        axyzaa napisała:

        > Zagłosuję na tę partię, która napisze zobowiązanie (potwierdzone przez notarius
        > za), że wszystkie posiedzenia jego rządu będą jawne.

        ;-)
        • axyzaa a co mogę więcej zrobić? 12.09.12, 22:00
          Dla siebie, jako wyborcy, która ostatnim deską ratunku broni się przed niegłosowaniem nigdy więcej?
          • axyzaa "ostatnią" nt 12.09.12, 22:01

          • qwe33 Re: a co mogę więcej zrobić? 12.09.12, 22:14
            axyzaa napisała:

            > Dla siebie, jako wyborcy, która ostatnim deską ratunku broni się przed niegłoso
            > waniem nigdy więcej?

            To nie o Ciebie chodziło a o tego, który to "bez grzechu i do woli" obiecać Ci może wszystko, szczególnie podczas kampanii wyborczej!
            • axyzaa Re: a co mogę więcej zrobić? 12.09.12, 22:35

              > To nie o Ciebie chodziło a o tego, który to "bez grzechu i do woli" obiecać Ci
              > może wszystko, szczególnie podczas kampanii wyborczej!


              Najsmutniejsze jest to, że na kilka dni przed wyborami reżimowe media będą pokazywały Hoffmana (nawet nie prezesa) i wszyscy nieprzytomni polecą do urn byle się go pozbyć. Nawet Prezes nie lubi Hoffmana, lubia go tylko uciekinierki z tego forum do salonu24. Ale nie będę wymieniała nazwisk.
        • axyzaa Poz tym 12.09.12, 22:10
          Przywódca partyjny, który to obieca da przynajmniej sygnał, że zdaje sobie sobie z tego, ze tajne posiedzenia rządu taka smutna praktyka, która ma otumanić wyborców 'ważnością" tego misterium.
      • jot-es49 Tylko jedno małe ale... 13.09.12, 09:13
        axyzaa napisała:
        > Zagłosuję na tę partię, która napisze zobowiązanie (potwierdzone przez notarius
        > za), że wszystkie posiedzenia jego rządu będą jawne.
        >
        > Może to być PiS, może być Palikot, może SLD. Jeśli któraś z partii mi to obieca
        > , ja obiecuję, że zrobię zdjęcie karty do głosowania telefonem i je tu wkleję.

        Czy znajdzie się tak zidiociała partia?
        A może podasz jakiś przykład, gdzieś na świecie? Może być nawet Zulu-Gula jakaś!
        • ex.mila Re: Tylko jedno małe ale... 13.09.12, 09:17

          >
          > Czy znajdzie się tak zidiociała partia?


          Czemu zidiociała? Może partia, która traktuje swoich wyborców poważnie?
    • behemot17-13 Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 12.09.12, 22:14
      wybacz, nie za bardzo rozumiem Twojej drogi postrzegania. jeżeli już będzie nam dane uczestniczyć w posiedzeniach rządu i będziemy wiedzieli o czym dyskutują, następnym krokiem będzie casting na najlepszego trybuna. to, czy sąsiad jest skurnolem czy godnym zaufania niekoniecznie obliguje do zasiadania przy jednym stole. zupa podana w wazie, gorąca, być może strawna a tu biesiadnicy doprawiają, każdy po swojemu - szczypta soli, troszkę pieprzu, majeranek również niezbędny. instrukcja dla profesjonalnego kucharza, im mniej wiesz o składnikach, tym więcej fantazji. smacznego.
      • axyzaa Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 12.09.12, 22:29
        Ułatwię ci - jak w inny sposób niż oglądając taśmy z posiedzenia rządu mogę się przekonać, czy to całe medialne nieporozumienie z kryptogejem, jak nazywają go "anonimowi dziennikarze" Gowinem to była farsa, czy faktycznie są dwie frakcje w PO - że są tam ludzie, którym na czymś zależy, że mają jakąś misję. W PO jest ich jak na lekarstwo, ale głosując na tę partię muszę się zastanawiać, czy w PiSie takich kryptogejów bojacych się wąłsnego cienia jest więcej. Żaden! nawet skrajnie prawicowy polityk/publicysta nie umiał wytłumaczyć tego, czemu Gowin tak strsznie się boi tej ustawy o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet. Niech mi dadzą nagranie z tego posiedzenia, nie będę prosiła o kolejne.

        I jeszcze jedno mnie zastanawia - nikt, dosłownie! żaden z
        • behemot17-13 Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 12.09.12, 23:02
          axyzza, nie jestem entuzjastą podglądania linii produkcyjnej końcowego produktu. nie widzę to zeżrę, nawet badziew. jak niestrawny to zwymiotuję.
          czy mają jakąś misję, kobieto, polityka to prostytutka, tak mawiał mój dziadek i tego się trzymam.
          • ex.mila komu chciałeś zaimponować takim wpisem? 12.09.12, 23:13
            • ex.mila Przepraszam 12.09.12, 23:16
              kłaniam si,ę i znikam,
              • behemot17-13 Re: Przepraszam 13.09.12, 17:19
                nie ma sprawy, wszystko jest ok. wszelkie nieporozumienia, niezrozumienie biorę na siebie. przyznaję, że mój sposób dyskusji jest niekonwencjonalny, a przez to źle odczytywany.
                • ex.mila Re: Przepraszam 13.09.12, 17:24
                  behemot17-13 napisał:

                  > nie ma sprawy, wszystko jest ok. wszelkie nieporozumienia, niezrozumienie biorę
                  > na siebie. przyznaję, że mój sposób dyskusji jest niekonwencjonalny, a przez t
                  > o źle odczytywany.

                  To podobnie jak mój. Bardzo się cieszę, że się na mnie nie gniewasz. Naprawdę. Od rana mnie to uwierało.
                  • behemot17-13 Re: Przepraszam 13.09.12, 17:32
                    cóż jeszcze mogę dodać, pozdrawiam i miłego dnia życzę.
                    • ex.mila Re: Przepraszam 13.09.12, 17:38
                      behemot17-13 napisał:

                      > cóż jeszcze mogę dodać, pozdrawiam i miłego dnia życzę.

                      Dużo zdrowia
    • ex.mila Popełniłam, niezbyt mądrze się kierowałam 12.09.12, 23:20
      te usprawiedliwienia byłych pracownic AG teraz wystarczą, żeby wypłacać im wielotysięczne odprawy.
      • albwu W Sejmie jawnie 12.09.12, 23:38
        Zobaczcie jak wygladaja posiedzenia Sejmu gdy jest transmisja telewizyjna, a jak wygladają gdy jej nie ma.
        • don.kichote Re: W Sejmie jawnie 13.09.12, 00:20
          albwu napisał:

          > Zobaczcie jak wygladaja posiedzenia Sejmu gdy jest transmisja telewizyjna, a
          > jak wygladają gdy jej nie ma.

          alb wu napisał:

          > Zobaczcie jak wygladaja posiedzenia Sejmu gdy jest transmisja telewizyjna, a
          > jak wygladają gdy jej nie ma.

          A jak to zrobić?
          No chyba mnie nie namawiasz, żebym się 350 km tarabanił, żeby zobaczyć tę zgraję jak się zachowuje gdy nie ma telewizji.
        • ex.mila Re: W Sejmie jawnie 13.09.12, 07:41
          albwu napisał:

          > Zobaczcie jak wygladaja posiedzenia Sejmu gdy jest transmisja telewizyjna, a
          > jak wygladają gdy jej nie ma.

          Słuszna uwaga. Ale transmisje sejmowe ogląda garstka napaleńców, a jestem pewna, że transmisje z posiedzeń sejmu oglądaliby głównie ludzie, którym do politycznego szczęścia nie wystarczy tabloidowa i tvn-owska sieczka.


          Ale - rozumiejąc Twoją słuszną uwagę, gdzie mogę znaleźć stenogram z osttaniego posiedzenia rządu?

          Rezygnuję z kamer, stenogramy mi wystarczą.

          Tak więc, gdzie je mogę znaleźć? Na stronach sejmowych, rządowych, partyjnych, czy w czarnej d***e?

          Od tego jak wyglądało ostatnie posiedzenie rządu, i czy faktycznie Gowin został zepchnięty na margines zalezy, czy w najbliższym czasie pójdę do wyborów.


          Brak stenogramów z posiedzeń rządu to nie tylko lekceważenie wyborców, to jawne kpiarstwo.
    • ex.mila Giwi jeszcze nie wysłała tego wątku 12.09.12, 23:47
      na osła? Dzwońcie na policję.
    • ex.mila Stenogramy z posiedzeń Sejmu są niejawne 13.09.12, 09:06
      prawo.rp.pl/artykul/770307.html
      "Posiedzenia Rady Ministrów oraz nagrania i stenogramy z ich przebiegu są niejawne. Rząd musi jednak informować o rezultatach obrad – stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie"


      Kupa śmiechu. Przecież każdy średnio rozgarnięty wyborca wie, że duzo ważniejszy jest przebieg niż rezultaty.
      • ex.mila Re: Stenogramy z posiedzeń Sejmu są niejawne 13.09.12, 09:07
        W ocenie Krzysztofa Izdebskiego ze Stowarzyszenia Lokalnych Grup Obywatelskich podstawą do odmowy udostępnienia informacji publicznej mogłoby być tylko utajnienie obrad RM przez premiera na mocy ustawy o ochronie informacji niejawnych.

        Radca prawny Eligiusz Stachowiak reprezentujący prezesa RM argumentował, że dostęp do informacji o przebiegu obrad nie podlega ograniczeniu na mocy ustawy o ochronie informacji niejawnych, ale na podstawie art. 22 ust. 1 ustawy o Radzie Ministrów, który stwierdza, że posiedzenia RM są niejawne. Niejawny jest więc też ich zapis na dowolnym nośniku.

        Nie wyłącza to dostępu do informacji publicznej o przedmiocie posiedzenia i podjętych rozstrzygnięciach w komunikatach prasowych, protokole ustaleń oraz w uzasadnieniu do projektów ustaw. Stanowisko RM wobec projektu ustawy o racjonalizacji zatrudnienia odzwierciedla uzasadnienie do projektu dostępne na stronie internetowej Sejmu.

        Sąd podzielił stanowisko premiera i oddalił skargę.

        – Prezes RM w sposób uprawniony powołał się na art. 22 ust. 1 ustawy o Radzie Ministrów – powiedział sędzia Andrzej Góraj. – Przepis ten nie budzi wątpliwości interpretacyjnych.

        Celem ustawodawcy było zaznaczenie, że każde posiedzenie RM jest niejawne. To, że w przepisie nie ma mowy o niejawności przebiegu obrad, nie wyłącza odmowy udostępnienia informacji publicznej na jego podstawie.

        Nie narusza to uprawnień konstytucyjnych, ponieważ art. 22 ust. 2 zobowiązuje Radę Ministrów do informowania o przedmiocie posiedzenia oraz o podjętych rozstrzygnięciach.

        Wyrok jest nieprawomocny.




        Żałosny wyrok, jeszcze bardziej żałosne uzasadnienie.
    • republika.republika absurdalny postulat 13.09.12, 09:53

      jesteś fanką reality show? nigdy nie zdarzyło ci się uczestniczyć w spotkaniu, gdzie należało podjąć decyzję ? Serio sądzisz, ze efekty takiego spotkania byłyby lepsze gdyby jego przebieg transmitowała TV?

      na twoje życie mogą mieć wpływ decyzje, które rząd podejmie, to w jaki sposób doszło do wypracowania wspólnego stanowiska rządu jest bez znaczenia

      ps. można nie zgadzać się z Gowinem, ale jedno mu przyznać trzeba, potrafi wyrażać swoje opinie bez obrażania inaczej myślących. Czy aż tak słabe są Twoje argumenty, że musisz się posiłkować "kryptogejem"?
      • ex.mila Gdybyś doczytał/a do końca 13.09.12, 09:59

        rezygnuję z jawnych posiedzeń, proszę o stenogramy!
        • ex.mila Casus "kryptogeja" 13.09.12, 10:07
          to oczywiste, że największymi wrogami gejów i kobiet są ci, którzy nie potrafią się do swoich preferencji seksualnych przyznać. Nienawidzą wszystkiego, co burzy ich od dzieciństwa opracowany obraz idealnego świata - mama, tata, i trójka dzieci, a oni są inni. Patrz - Hitler i Korwin - Mikke.

          Trzeba być ślepym, żeby patrząc na Gowina tego nie widzieć.
          • republika.republika Re: Casus "kryptogeja" 13.09.12, 11:25

            Gowin nie jest wrogiem gejów i kobiet, ma po prostu konserwatywne poglądy na rodzinę - inne niż Twoje i tyle

            ps. W całej dyskusji o przemocy wobec kobiet, najzabawniejsze jest przekonanie feministek i lewicy, że podpisanie konwencji coś w tej sprawie zmieni. A Gowin jest przewrażliwiony, chociaż ma rację co do dziwaczności definiowania płci poprzez role społeczne
    • zapijaczony_ryj Tak jak jawnymi za PiSu były? 13.09.12, 10:10
      ;-)
      • ex.mila Własnie o to pytam 13.09.12, 10:12
        były czy nie?
    • damakier1 Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 10:33
      axyzaa napisała: nt

      Milu, daj spokój! - posiedzenia Sejmu, rozliczne Speckomisje Sejmowe do Afer Szczególnie Skomplikowanych, konferencje prasowe, telewizje śniadaniowe, Kawy na Ławę z Kropkami nad i, a jakby komu było mało, to jeszcze jakieś plotek, czy kotek peel, Fakt i Życie na Gorąco.
      Naprawdę, posiedzenia rządu można sobie spokojnie darować.
      • ex.mila Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 12:24
        damakier1 napisała:

        > Naprawdę, posiedzenia rządu można sobie spokojnie darować.

        Nawet jak Ty nie jesteś Droga Damo ciekawa jak takie posiedzenia przebiegają nie odbieraj prawa do ciekawosci innym.

        Zresztą wklejałam już link do orzeczenia sądu, które stwierdza, że nie może się jednoznacznie wypowiedzieć na temat, czy utajnianie posiedzeń rządu jest zgodne z prawem.


        Może ty pamiętasz? Czy tylko PO utajnia WSZYSTKIE swoje posiedzenia, czy inne rządy postępowały tak samo?
        • damakier1 Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 12:39
          > Nawet jak Ty nie jesteś Droga Damo ciekawa jak takie posiedzenia przebiegają ni
          > e odbieraj prawa do ciekawosci innym.

          Szczęśliwie nie jestem władna ani do dawania praw, ani do ich odbierania. W wątku na temat tajności posiedzeń rządu wyraziłam opinię, że ich odtajnianie jest zbędne. Nic więcej.

          > Może ty pamiętasz? Czy tylko PO utajnia WSZYSTKIE swoje posiedzenia, czy inne r
          > ządy postępowały tak samo?

          Nie tyle nie pamiętam, co nie wiem. Jakoś nigdy specjalnie nie interesowałam się przebiegiem posiedzeń rządu. Interesowały mnie rezultaty.
          • axyzaa Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 12:47
            Interesowały mnie rezultaty.
            >
            Jaki rezultat wynika z tego, że ja jako potencjalny wyborca nie wiem czy na posiedzeniu rządu namówili Gowina do tego, zeby przestał jątrzyć i dał się przekonać, żeby nie odchodził z rządu, i obiecali mu za to zaostrzenie ustawy o in-vitro, czy faktycznie było na ostrzu noża i Gowim z Platformy odejdzie.

            oczywiście nikt nie wierzy w tę drugą wersję, ale ja bym chciała się przekonać nausznie albo czytelniczo.

            Gdzie są stenogramy?

            Ty jesteś z tych co chcą w spokoju do końca życia głosować na Tuska. Jest was wśród wyborców platformy jakieś 50%. Reszta chce stenogramy z posiedzeń rządu.
            • damakier1 Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 14:28
              > Jaki rezultat wynika z tego, że ja jako potencjalny wyborca nie wiem czy na pos
              > iedzeniu rządu namówili Gowina do tego [...]

              Rezultat jest widoczny: to, jak zachowa sie Gowin. Mnie do oceny Gowina wystarczy to, co mówi publicznie, jak głosuje i co czyni jako minister. Nie potrzebna mi wiedza, czy na posiedzeniach rządu skacza sobie do oczu, czy piją sobie z dziubków.

              > Ty jesteś z tych co chcą w spokoju do końca życia głosować na Tuska. Jest was w
              > śród wyborców platformy jakieś 50%.

              Z których ja jestem, to sama wiem dokładnie i proszę Cię, nie naklejaj mi etykietki i nie przypisuj mnie do żadnych grup policzalnych. Jak bedę potrzebowała analizy mej osobowości, to pójdę do psychologa.
              • ex.mila Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 16:15

                > Z których ja jestem, to sama wiem dokładnie i proszę Cię, nie naklejaj mi etyki
                > etki i nie przypisuj mnie do żadnych grup policzalnych. Jak bedę potrzebowała a
                > nalizy mej osobowości, to pójdę do psychologa.
                >
                Nigdzie cię nie wysyłam, po prostu wrażenie odnoszę, że jesteś w stanie usprawiedliwić każdą decyzję Donalda Tuska. Nie pamiętam żebym czytała, że masz odmienne zdanie w jakiejkolwiek kwestii. Ale jesli masz odmienne, a ja tego nie doczytałam to z całego swojego chromego (postanowiłam, że przy okazji pisania postów będę starała się wzbudzać litość, bo to wiele ułatwia) przepraszam.
              • ex.mila Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 16:26
                I dziękuję ci, ze nie napisałaś, ze cię "agresywnie zaatakowałam". A mogłaś tak napisać. W sumie czemu nie.
                • damakier1 Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 17:16
                  wrażenie odnoszę, że jesteś w stanie usprawiedliwić każdą decyzję Donalda Tuska. Nie pamiętam żebym czytała, że masz odmienne zdanie w jakiejkolwiek kwestii. Ale jesli masz odmienne, a ja tego nie doczytałam
                  Nie wszystkie decyzje Tuska mi się podobają i czasami dawałam temu wyraz również na FK. Juz samo obsadzanie resortu sprawiedliwości, począwszy od zastąpienia Ćwiąkalskiego Czumą, a później zmiana Kwiatkowskiego na Gowina, mnie zdenerwowały i do tej pory mam je premierowi za złe. Ale faktycznie, wiele Tuskowi wybaczam i szukam usprawiedliwienia dla jego nietrafionych decyzji, bo w sumie uważam, że jest najlepszym z możliwych premierów, a rządy PO dają najpewniejszą gwarancję na w miarę stabilną sytuację w gospodarce i naszą silną pozycję w Europie. Dlatego raczej nie wytykam rządowi i PO popełnianych błędów, wychodząc z założenia, że krytyków mają wystarczająco dużo, a mnie zalezy bardziej na wzmacnianiu PO i premiera, niz na ich osłabianiu.

                  > I dziękuję ci, ze nie napisałaś, ze cię "agresywnie zaatakowałam". A mogłaś tak
                  > napisać. W sumie czemu nie.

                  Nie mogłam tak napisać, bo nie zaatakowałaś mnie agresywnie, tylko niepotrzebnie.
                  • ex.mila Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 17:28

                    >
                    > Nie mogłam tak napisać, bo nie zaatakowałaś mnie agresywnie, tylko niepotrzebni
                    > e.
                    >
                    A jednak cię "zaatakowałam"?! Przecież ty znasz proporcje słów, wiec czemu to napisałaś?

                    Czujesz się przeze mnie "zaatakowana'? Naprawdę?!
                    • damakier1 Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 19:13
                      O Jezu, Mila, nie łap mnie za słowa. Co mi się nie spodobało, napisałam w pierwszej odpowiedzi. W sumie niepotrzebnie napisałam następne zdanie, bo w rezultacie drobiazg zmienił sie w problem.
                      Nie, nie poczułam się zaatakowana i nie wystraszyłam się, że chcesz mnie zabić, pokrajać i zjeść w zupie.
                      • ex.mila Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 19:56
                        damakier1 napisała:

                        > O Jezu, Mila, nie łap mnie za słowa. Co mi się nie spodobało, napisałam w pierw
                        > szej odpowiedzi. W sumie niepotrzebnie napisałam następne zdanie, bo w rezultac
                        > ie drobiazg zmienił sie w problem.
                        > Nie, nie poczułam się zaatakowana i nie wystraszyłam się, że chcesz mnie zabić,
                        > pokrajać i zjeść w zupie.

                        Dziękuję
                        >
      • ex.mila Pragnę jeszcze dodać, że dokarmiam 13.09.12, 21:16
        kota, o którym wszyscy mówia- przyjdzie, pobawi się, dopomaga się miłosci i sobie pójdzie.A na pierwszy rzut oka jest wycieńczony.
        nie chcę kota w domu, ale wystarczy, że wyjdę po bułki on do mnie biegnie i ociera się o moje nogi.

        Kupuję mu najdroższą karmę, ale nie chcę go w domu. Nie chodzi o to, że jest kotem, ja nie chcę stosunku emocjonalnego z kimkolwiek. Nawet z kotem.
        • ex.mila Mam nadzieję, że to przeczytasz Damokier nt 13.09.12, 21:22
          • ex.mila Co mam robić 13.09.12, 21:48
            to jest młody kot, tak więc jak go wpuszczę do domu zostanie.

            Nie chcę odpowiedzialności, a tym bardziej ocierania się, blweh, bleh , niedługo zima, i pewnie poza jedzeniem zapragnie ciepła. Nie chcę zwierząt w domu, nie chcę ludzi w domu a to kot terrorysta!

            Czy wyjdę po bułki rano czy wieczorem on na mnie macha chudym szkieletem


            co robić? co robić?
          • damakier1 Re: Mam nadzieję, że to przeczytasz Damokier nt 13.09.12, 22:53
            O, nie! Nie zrzucisz na mnie odpowiedzialności za tego kota ani nie obarczysz poczuciem winy za jego głód, chłód i beznadziejne poszukiwanie swojego człowieka.
            Zrobisz, jak zechcesz.
            • damakier1 Re: Mam nadzieję, że to przeczytasz Damokier nt 13.09.12, 22:57
              Ale jeśli nie chcesz go przygarnąć, to przestań dokarmiać póki jest w miarę ciepło i łatwiej przetrwać o głodzie zanim się uda znaleźć jaką życzliwszą karmicielkę.
              • ex.mila Nie wiem, czy chcę go przygarnąć 14.09.12, 13:46
                Jeszcze nie wiem, chyba mam prawo nie wiedzieć. A może do kogoś należy? Dopiero co wprowadziłam się do nowego mieszkania, nawet rolet, ani stołu, tym bardziej kanapy jeszcze nie mam, a już mam kota przygarniać?

                Wpuściłam go dzisiaj do domu, zrobił kilka kółek i pomaszerował do drzwi. Ja mam przejścia z jednym takim kotem zewnętrznym, co go tak długo zwabiałam do domu, ze jak w końcu mi się udało to tydzień siedział za kanapą, a jak chciałam go wypuścić to wbił się w moją rękę pazurami.

                Miałam kilka kotów w życiu, pisałam o tym na MŚ. Wszystkie to były przybłędy, dla dwóch z nich zimą łopatą groby kopałam, a moja córka na to patrzyła. Z jednym z nuch by lam nawet w prywatnej klinice, zapłaciłam 300 złotych za pozszywanie, a kot mi całą nic zdychał. W kńcu sztywnego musiałam go wyciągać spod wanny.

                Nie wiem czemu czuję się winna, i nie wiem czemu mam go nie dokarmiać zimą, skoro ja chce dokarmiać a on chce być dokarmiany. Dziwne jest to co piszesz.
                .
              • life.form Re: Mam nadzieję, że to przeczytasz Damokier nt 14.09.12, 14:07
                Tych życzliwych karmicielek tak dużo nie ma... Nie zniechęcaj do dokarmiania. I tak ma małe szanse na przetrwanie zimy.
                • ex.mila Re: Mam nadzieję, że to przeczytasz Damokier nt 14.09.12, 14:19
                  life.form napisał(a):

                  > Tych życzliwych karmicielek tak dużo nie ma... Nie zniechęcaj do dokarmiania.
                  > I tak ma małe szanse na przetrwanie zimy.
                  >

                  Będzie chciał nocować to go przecież wpuszczę, rozłożę jakiś koc przy drzwiach (jak napisałam, nie mam jeszcze kanapy), ale nie rozumiem dlaczego mam go od razu udamawiać. Nie kryję - proces udamawiania wiąże się z historiami szczepieniowymi, kastrowaniem, odpchlaniem (już przez to kilka razy przechodziłam), i innymi wydatkami. Mnie na razie na to nie stać.

                  Nie zaczęłabym dokarmiać, nie miałabym problemu. Taka nauka z tego płynie.
                  • life.form Re: Mam nadzieję, że to przeczytasz Damokier nt 14.09.12, 14:31
                    Chyba by było lepiej, żebyś zamiast się łamać "brać czy nie brać" od razu się nastawiła, że dajesz schronienie tymczasowe i od razu zaczęła szukać chętnego kociarza do przygarnięcia. Ogłoszenia w internecie, naw2et na gazeta.pl w "ogłoszeniach drobnych" - są darmowe. A szczepieniami itd. niech się zajmie nowy właściciel. Ważne tylko, żeby wiedział, do czego służy kuweta.
                    • ex.mila Re: Mam nadzieję, że to przeczytasz Damokier nt 14.09.12, 15:13
                      life.form napisał(a):

                      > Chyba by było lepiej, żebyś zamiast się łamać "brać czy nie brać" od razu się n
                      > astawiła, że dajesz schronienie tymczasowe i od razu zaczęła szukać chętnego ko
                      > ciarza do przygarnięcia. Ogłoszenia w internecie, naw2et na gazeta.pl w "ogłosz
                      > eniach drobnych" - są darmowe. A szczepieniami itd. niech się zajmie nowy właśc
                      > iciel. Ważne tylko, żeby wiedział, do czego służy kuweta.

                      Ten kot na tym podwórku jest od dawna. "A wie, pani, moje dzieci się z nim bawią. To miły kot. Dzieciaki go lubią". Problem polega na tym, że ma skórę przyrośniętą do kręgosłupa. Wózkowe (pozdrowienia dla profesora Mikołejki) pozwalają, żeby ich dzieci zajęły się czymkolwiek innym niż proszeniem o chrupki, nawet kotem, ale nie przyjdzie im do głowy, że ta zabawka ich dzieci też potrzebuje paliwa.
    • ex.mila Czy ktoś może mi odpowiedzeć 13.09.12, 14:21

      Czy poprzednie rządy tez utajniały swoje posiedzenia?
      • life.form "Tajne państwo" 14.09.12, 14:26
        kulturaliberalna.pl/2012/02/28/pinior-tajne-panstwo/

        Jest kłopot nie tylko z posiedzeniami rządu, ale także z obyczajem sądowym niejawności rozpraw. Generalnie, im bardziej scena jest zoligarchizowana, tym mniej jawne państwo.

        W swym wniosku sędzia Dąbrowski przypomniał, że SN w marcu 2004 r. uznał, iż brak w Kpk unormowań co do jawności posiedzeń nie oznacza, że są one niejawne, a więc niedostępne dla uczestników postępowania i publiczności. Kpk określa jedynie podmioty, które mają prawo lub obowiązek wziąć udział w posiedzeniu. Dokładnie to samo dotyczy prac rządu. Brak unormowań prawnych co do jawności posiedzeń rządu nie oznacza, że są one tajne.

        info-horyzont.pl/rozprawy-sadowe-jawne-czy-niejawne.html
    • zbigniews1934 Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 14:36
      Obywatele nie moga sie dowiedziec ze katastrofa demograficzna jaka powstała w Polsce jest wynikiem błednej polityki gospodarczej rzadow PO oraz premiera Tuska,poniewaz 2,5 miljona młodych obywateli wyjechało zagranice bo zmusiła ich do tego kiepska gospodarka PO bo w kraju zabrakło dla nich pracy.Dodsatkowo wyjechali ludzie wykształceni za pieniadze publiczne ktorzy podwyzszaja dochod narodowy obcych panstw zamiast Polski.
      • ex.mila Moze od ciebie się dowiem 13.09.12, 16:17
        jak to wyglądało za rządów PiSu?

        Jakaś zmowa milczenia, nikt mi nie chce powiedzieć.
        • zdybex Re: Moze od ciebie się dowiem 13.09.12, 17:25
          Boni ma juz trzecia obrączkę ślubną. Ten to dotrzymuje przysieg. A wyglada na takiego co by mu psa ze schoniska nie powierzyli. A chwalił sie kiedyś, ze pod koszula nosi skaplerzyk.Czyli katolik. Cieszę się , że sa tacy katolicy co nie wierza w boga. Bóg nie dał wzrostu, urody ale stosunków nie poskapil.
    • ex.mila Czy ktoś może mi w końcu odpowiedzieć 13.09.12, 20:03
      czy tylko rząd PO utajnia swoje posiedzenia???


      Po to powstał ten wątek!!!

      Proszę!! Napiszcie jak to było w czasach słusznie minionych!!

    • ex.mila czy ktoś mi może odpowedzieć????? 13.09.12, 20:26

    • etta2 Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 20:37
      Ależ OCZYWIŚCIE, że wszystko powinno być jawne. Kamery pod łóżkiem Tuska (i twoim tYż), wszystko i zawsze do wglądu dla MOTŁOCHU!
      Nie wiesz co mówisz.
      • teen69 Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 20:43
        Transmisja z"Lotu na kukułczym gniazdem".To byloby wtórne
      • ex.mila Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 13.09.12, 20:43
        Miłośniczka Premiera i kulturalnej dyskusji wstała z łózka. Kryj się kto może.
    • qqazz Jak nie są jak są? 13.09.12, 21:20
      www.youtube.com/watch?v=zyDBNmLY1bg

      pozdrawiam
    • lech1966 Re: Dlaczego posiedzenia rządu nie mogą być jawne 14.09.12, 00:28
      Naprawde chce ci sie wiedziec dwa dni wczesniej gdzie bedzie charatana gała???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka