axyzaa
12.09.12, 21:23
Czy my, wyborcy nie mamy prawa wiedzieć jak faktycznie wyglądają dyskusje, głosowania, ustalenia, co jest prawdą a co fałszem musimy się albo sami domyślać, albo bazować na tym co nam "anonimowy polityk" powie w rozmowie z anonimowym dziennikarzem?
Czy nie mam prawa wiedzieć czy Gowin faktycznie ostro protestował wobec ustawy dotyczącej zapobiegania przemocy wobec kobiet, czy jak sugeruje większość prawicowych, i lewicowych ! publicystów to taka ściema dla ciemnego luda i wszystko jest z Gowinem ustalone. To jego gniewanie się jest dla tych konserwatywnych wyborców Platformy (żeby nie tracić wiary i nadziei), żeby nie myśleli że są opuszczonymi sierotkami. Oczywiście coś w zamian dostanie - zaostrzenie jakiejś innej ustawy - np o in vitro.
Jak to było z innymi rządami? Też utajniali swoje posiedzenia?
To zatajenie posiedzeń rządu uwłacza godności świadomego wyborcy. Jest dla niego jak strzał z liścia. Przecież to oczywisty sygnał - zajmijcie się lepiej robieniem kiełbasy, a politykę zostawcie nam - mężom stanu. Ale pamiętajcie, ze Kaczyński czyha, on też będzie utajniał.