Dodaj do ulubionych

Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO

22.01.13, 20:36
jest dla nas ze wszech miar korzystne, ba wręcz niezbędne. Podano niedawno, że obroty między Niemcami a U.K za ubiegły rok wyniosły 180 mld EURO podczas gdy z bezpośrednim sąsiadem Niemiec , członkiem strefy EURO - Francją było o 30 mld niższe :)))
Teraz zastępy z leminżych "think tanków" macie pole do popisu, proszę wyjaśnijcie ciemnemu ludowi jaka to świetlana przyszłość czeka Polaków gdy nasze "Słońce Peru" wprowadzi nas już do Euro zone :))))
Obserwuj wątek
    • zapijaczony_ryj Was Kapusiu i tak nigdy nie przekonajOM, że 22.01.13, 20:38
      camille_pissarro napisał:
      białe jest białe, a czarne jest czarne, bo wam sie PiS_dogłowie poluzowywuje!!!
    • 1tomasz1 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 22.01.13, 20:39
      Pamiętasz wahania kursowe, opcje i takie tam?
      • camille_pissarro Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 22.01.13, 21:12
        Tak pamiętam "takie tam" , fakt argument nie do zbicia :)
        • 1tomasz1 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 16:42
          ...i takie tam problemy Polaków ze spłata kredytów walutowych.
          • losiu4 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 25.01.13, 22:28
            1tomasz1 napisał:

            > ...i takie tam problemy Polaków ze spłata kredytów walutowych.

            dalej beda, bo kredyty walutowe często gęsto były we frankach :)

            pozdrawiam

            losiu
    • podmiot_faktu Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 22.01.13, 20:47
      Nie wiem czy będzie świetlana przyszłość.
      Pewnie też będzie g[oo]wno, ale może mniej śmierdzące i dlatego jestem za wprowadzeniem w dogodniej dla Kraju chwili EURO. Jest to bardzo wygodne dla firm, dla wszelkich transakcji handlowych i rozliczeń, mniej kosztowne, a przede wszystkim EURO to większe bezpieczeństwo dla ludu wszystkożernego miast i wsi. Może nie bogaciej ale nieco bezpieczniej, to na pewno.
      W krajach które przyjęły EURO proces wyrównywania płac w krajach postępuje o wiele szybciej. Jeśli w Polsce teraz średnia płaca stanowi przeciętnie 1/4 europejskiej, to aby doścignąć Zachód nie mamy wielkiego wyboru.
    • szwampuch58 Re: panie freelancer.. 22.01.13, 20:49
      Jakie argumenty za zlotowka,wykluczajac bery i bojki o suwerennosci i dumie narodowej wacpana?
      • 1tomasz1 Re: panie freelancer.. 22.01.13, 20:52
        Możliwość ustalania stóp procentowych, aby nie powtórzył się syndrom hiszpański.
    • crotalus1 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 22.01.13, 20:49
      Takie chłopcze, że ekonomiczne, ścisłe związanie się z Zachodem ostudzi zakusy Rosji. Dla nich zajęcie Polski to tylko kwestia czasu - 20 lat, 50 lat, za 100 lat. To jest wpisane w ich politykę i zawsze będzie, żeby poprzez Polskę być bardziej w Europie. A wspólna waluta działa bardziej niż 1000 podpisanych sojuszy wojskowych.
      • podmiot_faktu To jest argument nie do zbicia 22.01.13, 20:54
        podpisuję się pod tym w całej rozciągłości.
        Wspólna waluta to silniejsza broń niż kilka tysięcy rakiet z głowicami jądrowymi.
        W razie czego Europa będzie miała czego bronić.
        ---
        Proszę udokumentować zaistniały fakt dokumentem faktograficznym w postaci faktury.
        Urząd Skarbowy
        • camille_pissarro Re: To jest argument nie do zbicia 22.01.13, 21:11
          Najlepiej widać jak EU broni przed Rosją własnej infrastruktury do przesyłania gazu ziemnego :))))
      • adalberto3 crotalus1: Zlituj sie nad ta biedna Rosja ! 23.01.13, 10:07
        Polska nie jest im potrzebna ! Moze tylko jako teren do inwestycji, bo Polacy udowodnili w ostatnich 20 latach, jak latwo ich zlupic. Niemcy i Rosja dwukrotnie w XX wieku samodzielnie okreslily swoje strefy wplywow w Europie. Pierwszy raz w Pokoju Brzeskim w 1918 roku, drugi raz w sierpniu 1939 roku. Za kazdym razem byla to linia przebiegajaca w przyblizeniu jak obecna wschodnia granica Polski. Okres tzw. Zimnej Wojny to zupelnie inna para kaloszy. Wojen nie toczy sie na wlasnym terytorium. Ewentualny konflikt zbrojny objalby Polske, Niemcy i ewentualnie Czechy. Na cale szczescie do tego nie doszlo !
      • martinsam1 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 26.01.13, 12:26
        no ten argument mnie przekonuje
      • martinsam1 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 26.01.13, 12:28
        tzn ten argument mnie przekonuje
    • mariner4 Takich jak Ty się nie przekonuje. 22.01.13, 20:50
      Lepiej w d.... kopac. Skuteczniejsze.
      M.
    • fury11 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 22.01.13, 20:52
      Kiedy nauczysz się pan podstaw kultury i przestaniesz kwakać po pisowsku o "leminżych think tankach" i "Słońcu Peru", to zdołam panu, cytuję, "wyjasnijc"
    • behemot17-13 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 22.01.13, 20:55
      mam wrażenie, że powielasz swoje myśli. pewnie wychodzisz z założenia, tombak też złoto.
    • sclavus Czy jest cokolwiek, 22.01.13, 20:58
      co mogłoby cie przekonać???
      Podałeś najbardziej z kretyńskich przykład... - jak cie przekonywac????
      Będąc freeleserem, niepodatny jesteś na jakiekolwiek przekonywania...
    • calun_torunski twoje dane sa mocno naciagane ... 22.01.13, 21:02
      podaj linka

      wedlug dostepnych danych wymiana pomiedzy UK eksportuje do Niemiec mniej niz 37 mld EUR importuje za 43 mld EUR
    • man_sapiens Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 22.01.13, 21:16
      > jest dla nas ze wszech miar korzystne, ba wręcz niezbędne. Podano niedawno, że
      > obroty między Niemcami a U.K za ubiegły rok wyniosły 180 mld EURO
      Pomijając fantazyjnośc tej liczby - co do ma do rzeczy z zastąpienie wszawej złotówki przez euro?
      Przez zmiany kursu złotówki w zeszłym roku straciłem tysiące złotych. Nie chcę się zajmować spekulacjami kursowymi.
      • camille_pissarro Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 06:43
        " ...
        co do ma do rzeczy z zastąpienie wszawej złotówki przez euro? .. "
        PO tym wpisie najlepiej widać najlepiej jaki z Ciebie "wszawy europejczyk" nie wspominając o Polaku :)
        • man_sapiens Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 10:43
          A jakieś rzeczowe argumenty?
          Jakbyś nie wiedział - złotówka to wszawa waluta w porównaniu z euro, dolarem czy nawet funtem brytyjskim. Żadne zaklęcia (i wyzwiska) tego nie zmienią.
          • des4 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 11:07
            dlaczego "wszawa"?
            • man_sapiens Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 11:15
              Bo słaba, podatna na ataki spekulantów, powoduje dodatkowe koszty przy każdej transakcji handlowej z Niemcami czy Francją (i innymi krajami eurolandu), bo w obcych krajach jest uważana za egzotyczną walutę wspólnie z forintem czy hrywną.
              • des4 Re: eeetam 23.01.13, 12:47
                a kto uważa za "egzotyczną"?

                dla mnie korona norweska tez jest egzotyczna
    • lionold Re: "Proszę mnie przekonać," a któż ty jesteś 22.01.13, 21:20
      PiS_dziarro, żeby trzeba było się aż tak fatygować?
    • dr.krisk Troche głupi jesteś kamilku... 22.01.13, 21:33
      A nie wpadło ci do łebka, że UK jest po prostu bardziej atrakcyjnie jeżeli chodzi oferowane towary?
    • szmul.bender Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 22.01.13, 22:38
      Przekonywać ? Ciebie ? - Ani mi sie sni !
    • dystans4 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 22.01.13, 22:39
      Żeby napisać tak jak należy, trzeba by sporo czasu temu poświęcić.
      Po trochu różne argumenty w wątku masz podane.
      A Fury wyłuszczył właściwe podejście do sprawy - przestaniesz zwracać się do nas w ten sposób, to zaczniemy rozmawiać.
      Tylko na początek powiedz, czy powinno się po PiSowsku czcić pamięć współpracowniczki i konfidentki UB. Nie mówię, żeby w czasie pogrzebu - na pisowski sposób - kogoś wyklinać (MIŁOSZ!!!), ale żeby nie stawiać skłamanego pomnika.
      To jeden z warunków podstawowych w kwestii przyzwoitości.
      --
      buldog.
    • erte2 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 22.01.13, 22:43
      camille_pissarro
      napisz do Brzezińskiego - może ci wyjaśni.
    • snajper55 Po co cię przekonywać? /nt 22.01.13, 23:05
      S.
    • tanebo Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 10:11
      Jeden, podstawowy. Zawsze będziemy związani z UE. Po prostu nie ma w okolicy lepszego rynku. Oznacza to że będziemy na łasce Euro. Czy nie lepiej być w strefie Euro i mieć wpływ na tą walutę niż być na zewnątrz i podążać na smyczy?
      • zayka Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 10:33
        tanebo napisał:

        > Jeden, podstawowy. Zawsze będziemy związani z UE. Po prostu nie ma w okolicy le
        > pszego rynku. Oznacza to że będziemy na łasce Euro. Czy nie lepiej być w strefi
        > e Euro i mieć wpływ na tą walutę niż być na zewnątrz i podążać na smyczy?

        co za absurdalne skojarzenia
        to ma być argument?

        w świetle ostatnio nocnego postanowienia Brytyjczyków jest już nad wyraz pewny rozpad UE
        • calun_torunski z rozpadu UE moze cieszy sie Rusek i idiota 23.01.13, 10:47
          tezy Camerona to zlepek sprzecznych hasel dla populistow

          nie ma analogii pomiedzy internetem i wymiana gospodarcza - towarow nie da sie przekazac internetem

          rozpad strefy Euro na indywidualne panstwa oznacza wyzsze koszty transakcyjne - to raj dla bankow i spekulantow , oraz korporacji - dla obywateli i srednich przedsiebiorstw to duzy klopot
          • zayka Re: kretyn calun_torunski napisał: 23.01.13, 10:59
            "z rozpadu UE moze cieszy sie Rusek i idiota "

            to argument twój ?

            • calun_torunski ruski geniusz zayka nie umie czytac 23.01.13, 11:32
              podalem argumenty - nie umiesz czytac ???
        • man_sapiens Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 10:49
          > w świetle ostatnio nocnego postanowienia Brytyjczyków jest już nad wyraz pewny
          > rozpad UE
          A jakież to nocne postanowienie Brytyjczyków ma spowodować rozpad UE? Cameron chce referendum w sprawie członkostwa w Unii. Jeżeli brytyjscy populiści doprowadzą do decyzji o wyjściu z Unii, to Cameron będzie musiał to zrobić. Unia bez Brytyjczyków będzie się miała lepiej niż z nimi. Dla Brytyjczyków będzie to bardzo kiepski interes.
          • hal9000 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 11:03
            Jeżeli brytyjscy populiści doprowadzą do decyzji o wyjściu z Unii, to Cameron będzie musiał to zrobić. Unia bez Brytyjczyków będzie się miała lepiej niż z nimi. Dla Brytyjczyków będzie to bardzo kiepski interes.

            Też mi się tak zdaje. Brytyjczycy nie są w strefie euro i wcale nie muszą być. Zdaje się, że ostatnio największy problem mieli z wprowadzeniem podatku od transakcji giełdowych, co uderzyłoby w londyńskie City.
          • zayka Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 11:09
            man_sapiens napisał:

            > > w świetle ostatnio nocnego postanowienia Brytyjczyków jest już nad wyraz
            > pewny
            > > rozpad UE
            > A jakież to nocne postanowienie Brytyjczyków ma spowodować rozpad UE? Cameron c
            > hce referendum w sprawie członkostwa w Unii. Jeżeli brytyjscy populiści doprowa
            > dzą do decyzji o wyjściu z Unii, to Cameron będzie musiał to zrobić. Unia bez B
            > rytyjczyków będzie się miała lepiej niż z nimi. Dla Brytyjczyków będzie to bard
            > zo kiepski interes.

            piełdolisz jak Giertych o encyklikach papieskich
            • dystans4 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 19:12
              Man Sapiens napisał prawdę.
              Twoja odpowiedź pokazuje brak argumentów (bo, faktycznie, niewiele ich) oraz poziom rozmowy, właściwy dla członków PiS. Wyklucza rzeczową rozmowę.
              --
              buldog.
      • hal9000 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 10:44
        Jeden, podstawowy. Zawsze będziemy związani z UE. Po prostu nie ma w okolicy lepszego rynku.

        Jasne.

        Oznacza to że będziemy na łasce Euro.

        Dlaczego na łasce?

        Czy nie lepiej być w strefie Euro i mieć wpływ na tą walutę niż być na zewnątrz i podążać na smyczy?

        Eliminacja ryzyka kursowego to jest zaleta euro. Ale nie bardzo potrafię wymienić inne. A euro nie jest oparte na zdrowych zasadach bo wspólna waluta to konieczność prowadzenia wspólnej polityki finansowej. Teraz próbuje się taką politykę wprowadzić ale nie wróżę temu sukcesu. Inne są preferencje Niemiec (stabilność waluty) a inne krajów południa Europy (mówiąc delikatnie stabilność waluty nie jest dla nich priorytetem). Kompromis nie zadowoli nikogo. Euro nadal ma dużą szansę, że zakończy się fiaskiem. Problemy zostały tylko odłożone w czasie.

        Posiadanie własnej waluty to także atut. Dla takich krajów jak Grecja opuszczenie strefy euro pomogłoby im stanąć na własnych nogach (zobacz np.tutaj). Dlaczego więc mamy się pozbawiać ważnego instrumentu ekonomicznego w zamian za niepewną walutę i praktycznie zapewnione przez to kłopoty?
        Ale biorąc pod uwagę strukturalne słabości euro lepiej jest posiadać własną walutę.
        • calun_torunski Argentyna ma wlasna walute - czy stoi na nogach ?? 23.01.13, 10:49
          bo wedlug mnie lezy

          • hal9000 Re: Argentyna ma wlasna walute - czy stoi na noga 23.01.13, 10:58
            > bo wedlug mnie lezy

            Posiadanie własnej waluty nie jest cudownym środkiem dla zapewnienia stabilności. W pojedynkę można również robić błędy. Ale przynajmniej nie jest się narażonym na konsekwencje błędów innych.
            • tanebo Re: Argentyna ma wlasna walute - czy stoi na noga 23.01.13, 11:12
              hal9000 napisał:
              (...) Ale przynajmniej nie jest się narażon
              > ym na konsekwencje błędów innych.
              Błąd. Prawda jest taka że gdzieś na świecie siedzi facet. I ten facet jednym kliknięciem myszki decyduje: kupić/sprzedać walutę. Polska dla niego to UE. W odbycie ma co ty na ten temat myślisz. Mówi po chińsku, studiował na Harvardzie, pracuje dla jakiegoś szejka... dla niego Europa i Polska to jedno gów... Czyli tak czy siak będziemy ponosić konsekwencje błędów UE.
              • hal9000 Re: Argentyna ma wlasna walute - czy stoi na noga 23.01.13, 11:22
                Błąd. Prawda jest taka że gdzieś na świecie siedzi facet. I ten facet jednym kliknięciem myszki decyduje: kupić/sprzedać walutę. (...) Czyli tak czy siak będziemy ponosić konsekwencje błędów UE.

                Jeżeli będzie kryzys w światowej ekonomii to oczywiści będzie on miał znaczenie dla Polski. Ale nie dlatego, że jakiś facet sobie klika tylko dlatego, że odbiorcy polskich produktów nie będą ich tyle kupować ile kupowali przedtem. Poza tym w zależności od oceny ryzyka kapitał może odpływać z krajów uznanych za ryzykowne dla inwestycji. (Ale są i inne czynniki, które to nieco kompensują, np. ceny surowców spadają).

                Ale przynajmniej nie ma ryzyka krachu spowodowanego nadmiernym zadłużeniem państw mających tę sama walutę.
                • calun_torunski Argentyna ma wlasna walute - czy stoi na nogach ?? 23.01.13, 11:39
                  czy ty czytasz swoje posty ???

                  podajesz przyklad Grecji - a potem wykazujesz, ze w ogole nie rozumiesz tego przypadku

                  jedynym znanym mi przypadkiem kraju, ktoremu udalo sie naciagnac inwestorow na ponad 150 miliardow $ (w 1998 roku) i nic sobie z tego nie robi jest Rosja - bo Rosja ma rope i gaz oraz uzbrojenie cenione w swiecie dyktatorskim - zaden inny kraj nie wydobyl sie z nadmiernego zadluzenia o wlasnych silach

                  Grecja bez pomocy UE dawno by byla zebrakiem swiata, malo tego - najprawdopodobniej wyspy greckie zostalyby zdobyte przez Turcje w ciagu kilku dni (co ciekawe sojusznika z NATO ...)
                  • hal9000 Re: Argentyna ma wlasna walute - czy stoi na noga 23.01.13, 13:32
                    czy ty czytasz swoje posty ???

                    podajesz przyklad Grecji - a potem wykazujesz, ze w ogole nie rozumiesz tego przypadku
                    ...
                    Grecja bez pomocy UE dawno by byla zebrakiem swiata


                    Zdaje się, że ty nie czytasz uważnie moich postów. Wkleiłem link, który przedstawia opinię znanego niemieckiego ekonomisty Hansa-Wernera Sinna, (dyrektora Instytutu Ifo w Monachium i profesora ekonomii na tamtejszym unwersytecie) na temat euro i strategii wobec Grecji ale chyba go nie zauważyłeś. Ponieważ czyni to znacznie lepiej niż ja więc poczytaj go sobie a na pewno będzie to z korzyścia dla twojego rozumienia problemów ekonomicznych.

                    www.spiegel.de/international/europe/economist-sinn-warns-against-current-euro-crisis-course-a-868005.html
                    • calun_torunski Argentyna ma wlasna walute - czy stoi na nogach ?? 23.01.13, 16:14
                      dyskusja na forum nie polega na zasypywaniu innych swoimi skojarzeniami

                      nadal uwazam, ze nie kontrolujesz tego co piszesz i poslugujesz sie przykladem Grecji zupelnie go nie rozumiejac
                      • hal9000 Re: Argentyna ma wlasna walute - czy stoi na noga 23.01.13, 22:06
                        dyskusja na forum nie polega na zasypywaniu innych swoimi skojarzeniami

                        A czyimi? ;)

                        nadal uwazam, ze nie kontrolujesz tego co piszesz i poslugujesz sie przykladem Grecji zupelnie go nie rozumiejac

                        No tak, a jakieś konkrety? Merytoryczne argumenty? Chociaż szczególik, który naprowadziłby mnie właściwy trop? Mam błąkać się w ciemnościach starając się odgadnąć sens słów "nie kontrolujesz tego co piszesz".

                        Podałem ci link do wypowiedzi znanego ekonomisty. Czy on też nie kontroluje tego co pisze? ;)
                        • calun_torunski Argentyna ma wlasna walute - czy stoi na nogach ?? 24.01.13, 08:08
                          dyskusja na forum nie polega na zasypywaniu innych swoimi skojarzeniami
                          > A czyimi? ;)

                          fakt w twoim przypadku nalezy sie cieszyc, ze chociaz skojarzenia masz swoje ...
                          ale nadal nie wiesz, ze skojarzenia maja slaba wartosc dowodowa

                          niemniej jednak skoro nadal upierasz sie przy brak umiejetnosci zauwazenia wlasnyc bledow chcialby, sie zapytac o ponizsze zdanie:

                          "Ale przynajmniej nie jest się narażonym na konsekwencje błędów innych."

                          a co ci tu chodzi w kontekscie Grecji, ktora z tysiace bledow - w tym w oficjalnych raportach do UE przez lat, ktore umozliwily Grecji wejscie do strefy Euro i wieloletnie korzystania z taniego finansowania i programow pomocowych, ktorych cele i wykonanie rowniez raportowano z bledami, w celu pokrycia defraudacji - sa bledami innych ???
                          • hal9000 Re: Argentyna ma wlasna walute - czy stoi na noga 24.01.13, 10:31
                            fakt w twoim przypadku nalezy sie cieszyc, ze chociaz skojarzenia masz swoje ...

                            to zasłużyłem na chociaż czwórkę panie psorze? :))))))

                            a co ci tu chodzi w kontekscie Grecji, ktora z tysiace bledow - w tym w oficjalnych raportach do UE przez lat, ktore umozliwily Grecji wejscie do strefy Euro i wieloletnie korzystania z taniego finansowania i programow pomocowych, ktorych cele i wykonanie rowniez raportowano z bledami, w celu pokrycia defraudacji - sa bledami innych ???

                            To o to ci chodzi? Nie przyszło ci do głowy, że jest akurat na odwrót - to właśnie inni członkowie strefy euro są narażeni na kryzys z powodu, delikatnie rzecz ujmując, błędów Grecji? Czy rozwiałem teraz już twoje wątpliwości?
                            • calun_torunski Argentyna ma wlasna walute - czy stoi na nogach ?? 26.01.13, 11:18
                              > a co ci tu chodzi w kontekscie Grecji, ktora z tysiace bledow - w tym w ofic
                              > jalnych raportach do UE przez lat, ktore umozliwily Grecji wejscie do strefy Eu
                              > ro i wieloletnie korzystania z taniego finansowania i programow pomocowych, kto
                              > rych cele i wykonanie rowniez raportowano z bledami, w celu pokrycia defraudacj
                              > i - sa bledami innych ???

                              >
                              > To o to ci chodzi? Nie przyszło ci do głowy, że jest akurat na odwrót - to właś
                              > nie inni członkowie strefy euro są narażeni na kryzys z powodu, delikatnie rzec
                              > z ujmując, błędów Grecji? Czy rozwiałem teraz już twoje wątpliwości?

                              widze ze twoim idealem dyskusji jest wicie sie jak piskorz
                              przeczytaj jeszcze raz swoje posty, potem zalinkowany wywiad a potem powiedz uczciwie czy o to ci chodzilo - bo wedlug mnie odwracasz kota ogonem i nic wiecej
                              ale nawet jesli ktos powie, ze powodu bledow Grecji inni moga przezywac kryzys - to jest prawdziwe niezaleznie od czlonkowstwa w EUR i UE :
                              - caly swiat zna problem cen dumpingowych np. na towary z Chin,
                              - caly swiat mial problemy z powodu wysokiej ceny ropy (z wyjatkiem producentow...)
                              - caly swiat mial problmey z cenami miedzi i stali przed Olimpiada 2010
                              a w skali polskiej - nie tak dawno z powodu bledow OLT ogromne straty poniosl PLL LOT
    • adalberto3 Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .... 23.01.13, 10:33
      ... to czysty interes. Np. firmy niemieckie zarobily na samym tylko wprowadzeniu wspolnej waluty w ciagu 10 lat od 50-60 mld €.
      www.bpb.de/nachschlagen/zahlen-und-fakten/europa/70552/binnenhandel-der-eu-27
      Niemcy, Holandia, Belgia, Dania, Szwecja, Finlandia maja dodatnie saldo w wymianie handlowej
      wewnatrz EU. Dla nich wspolna waluta to korzysci, chociaz Dania i Szwecja nawet nie zamierzaja robic takich prob. Polska w 2010 roku miala przewage importu (131 mld €) nad eksportem (117,5 mld €) w wymianie handlowej z innymi krajami EU. Nawet Czesi sa w lepszej sytuacji. Ze statystyki wynika, ze bez eksportujacej gospodarki nie mamy co szukac w Euro Zone.
      • nazimno Przeciez to jest proste jak cep. 23.01.13, 11:06
        Tylko wtedy, gdy struktura gospodarcza konkretnego kraju zapewnia dodatni bilans
        w wymianie handlowej ze swiatem, mozna mowic o korzysciach ze wspolnej waluty.

        We wszystkich innych przypadkach mamy do czynienia z szybka katastrofa
        bilansu platniczego, ktorego zapadniecie sie jest wowczas nieuniknione.

        Grecja jest tego wlasnie zjawiska przykladem.
        Kraje EU zbyt optymistycznie przyjely Grecje do strefy Euro, sadzac, ze "jakos to bedzie".
        No i jest wlasnie.




        • camille_pissarro Re: Przeciez to jest proste jak cep. 23.01.13, 19:33
          Bingo !

          Francuzi plują sobie w brodę , że dali się wmanewrować i zgodzili się na EURO.Głównym beneficjentem EURO były, są i będą Niemcy.
      • man_sapiens Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 11:07
        A dlaczego przy przewadze importu nad eksportem euro ma nie być tak samo korzystne jak przy przeważającym eksporcie? Wspólna waluta to brak kosztów związanych ze zmianami kursów i wymianą walut - dotyczy to na równi eksporterów i importerów.
        • nazimno Wbrew pismackim argumentom. 23.01.13, 11:13
          Koszty kursowe sa stabilizatorem rownowagi gospodarek w roznym stopniu rozwoju.


          Grecja, co bylo do przewidzenia, wciaz jest beznadziejna "czarna dziura":

          articles.washingtonpost.com/2013-01-18/business/36409732_1_euro-zone-poul-thomsen-imf-board
          • man_sapiens Re: Wbrew pismackim argumentom. 23.01.13, 12:07
            > Koszty kursowe sa stabilizatorem rownowagi gospodarek w roznym stopniu rozwoju.

            Spróbuję, wbrew pismackim argumentom, policzyć to na palcach.

            Za każdym razem, kiedy kupuję coś albo sprzedaję poza Polską, to ponoszę koszty na wymianę złotych na walutę albo odwrotnie. Powiedzmy że kupuję części do pługów śnieżnych w Finlandii za 1 milion euro - bank przelicza złotówki na euro po 4,25. Czyli wydam 4,25miliona. zł. Jak już zmontuję te pługi i wyeksportuje je np. do Grecji, to klient zapłaci 1,5 miliona euro. Bank wymieni mi to na złotówki po kursie 4,0 czyli dostanę 6 milionów Marża - 1,75 miliona zł, to 29,2% ceny sprzedaży - na pokrycie kosztów pracy i zakupów w Polsce i zysk. Gdyby w Polsce było euro, to wydałbym 1 milion euro, dostał 1,5 miliona, marża na koszty krajowe i zysk wyniosłaby 500tys. euro czyli 33,3% ceny sprzedaży. O 4,1% więcej, czyli miałbym dochód większy o około 41tys. euro (co jest równowartością około 160tys. złotych). Ta różnica to moja strata i zysk (oraz koszty) banku.

            Według ciebie stabilizuje to gospodarkę. No tak, mam przez to mniej pieniędzy na rozwój firmy, to samo dzieje się w milionach firm w Polsce. W sumie firmy wolniej się rozwijają czyli jest stabilizacja. O to ci chodziło? Ale to można prosto rozwiązać. Po wprowadzeniu w Polsce euro zarządzić, że od każdej operacji poza granicami Polski firmy musiałby płacić podatek dla banku w wysokości np. 2% wartości transakcji. Genialne, prawda?
            • nazimno Niezaleznie od Twoich "krzywd" jest tak. 23.01.13, 13:11
              (jak napisalem)

              Gdyby mechanizm Taki dzialal w Grecji (drachmy), nie byloby czarnej dziury.

              Banki mozna rowniez "zachecic" albo "zniechecic" do stosowania zbyt wysokich roznic
              kursowych przy skupie/sprzedazy waluty, na ktorej gospodarce zalezy.
              Bank narodowy moze to zrobic.

              Ten mechanizm stabilizacyjny dziala bardzo dobrze i nie ma powodu do biadolenia.

              Wolisz znalezc sie w sytuacji Grekow na Cale dziesieciolecia?
              • man_sapiens Re: Niezaleznie od Twoich "krzywd" jest tak. 23.01.13, 14:12
                To nie są żadne krzywdy. To są realne, wymierne straty ponoszone przez firmy w Polsce. Wszystkie firmy, bez wyjątku i na końcu płacone przez konsumentów - polskich.
                Centralne sterowanie miałoby to według ciebie złagodzić. A co za różnica, czy moja firma będzie na wymianie walut tracić 2% czy 4% obrotów z zagranicą - strata będzie stratą.

                > Gdyby mechanizm Taki dzialal w Grecji (drachmy), nie byloby czarnej dziury.

                Mógłbyś napisać na czym konkretnie polega to stabilizowanie? Część moich obrotów ląduje w bankach, krajowych i zagranicznych. Dodatkowo oprócz normalnego handlowego ryzyka jestem wystawiony na skutki zmian kursu. Co to stabilizuje i jak? Kombinuje i kombinuję i nic takiego nie widzę.

                Grecy brali kredyty a banki im je dawały bez tzw. zdolności kredytowej i handlując tymi kiepskimi kredytami. Co by się zmieniło, gdyby Grecy mieli drachmę i za wymianę walut płacili haracz bankom? Banki by się na tym pasły a z kredytami Greków zaciąganymi w euro byłoby tak, jak u nas z kredytami we frankach szwajcarskich, z kredytami zaciąganymi w drachmach tak, jak obecnie z kredytami w euro. W sumie żadna różnica, poza tym, że Niemcy nie mieliby najmniejszego powodu, żeby Grecji pomóc wyjść z tego bagna.

                U nas takich zjawisk jak w Grecji nie było nie dlatego, że mamy złotówkę ale dlatego że nasze przepisy nie pozwalają bankom na ryzykowne transakcje. Przepisy obowiązujące od lat '90, formułowane w latach reformy Balcerowicza i egzekwowane przez KNF. Gdyby takie przepisy miała Grecja - a nic im tego nie zabraniało - to nie nadęli by swojej bańki. Za to gdyby nasze banki miały taką swobodę, jak greckie, to prawdopodobnie mielibyśmy podobny kryzys u nas. Gdybyśmy już mieli euro, to nasze prawo bankowe mogłoby i zapewne byłoby dalej ważne.

                Jeżeli towary greckiej produkcji są droższe niż importowane z Niemiec, to greckie firmy obniżą ich ceny. Będą musieli, będą też musieli obniżyć płace i mniej płacić swoim dostawcom. Co za różnica w stosunku do rozwiązania ze zmienianym kursem drachmy? Co by się działo, gdyby jakiś spekulant w stylu Sorosa stwierdził, że opłaca mu się wywindować kurs drachmy w górę? W końcu nawet u nas Rybiński spekuluje na zyski z kryzysu euro, ktoś mógłby sobie poustawiać dobre interesy na wysokim kursie drachmy i mając odpowiednie pieniądze ten kurs wywindować. Swego czasu Bank of England - bez porównania silniejszy od narodowego banku Grecji czy naszego NBP nie dał rady Sorosowi.
                Na dodatek obowiązuje u nas kotwica długu publicznego. Nadmierne zadłużenie państwa to również problem Grecji, który powstał wskutek lekkomyślności, która byłaby tak samo niczym nieograniczona, gdyby dalej mieli swoją walutę narodową.
                • hal9000 Re: Niezaleznie od Twoich "krzywd" jest tak. 23.01.13, 15:06
                  Grecy brali kredyty a banki im je dawały bez tzw. zdolności kredytowej i handlując tymi kiepskimi kredytami. Co by się zmieniło, gdyby Grecy mieli drachmę i za wymianę walut płacili haracz bankom? Banki by się na tym pasły a z kredytami Greków zaciąganymi w euro byłoby tak, jak u nas z kredytami we frankach szwajcarskich, z kredytami zaciąganymi w drachmach tak, jak obecnie z kredytami w euro.

                  Wraz z wprowadeniem euro Grecy zaczęli płacić mniejsze odsetki od zaciąganych kredytów bo jako członek euro zobowiązali się przestrzegać kryteriów stabilizacyjnych. Mniejsze odsetki oczywiście ułatwiały zaciąganie kredytów. Inwestorzy liczyli pewnie na jakieś mechanizmy kontrolne które nie pozwolą Grekom na ryzykowne zadłużanie. No ale chyba nie liczyli się z tym, że Grecy będą ordynarnie fałszować statystyki co udawało się aż do chwili, kiedy przestali być zdolni do obługi zadłużenia.

                  W sumie żadna różnica, poza tym, że Niemcy nie mieliby najmniejszego powodu, żeby Grecji pomóc wyjść z tego bagna.

                  W które Grecy wpakowali się sami. Naprawdę nie widzę powodu aby Niemcy mieli pomagać oszustom. No ale Niemcy boją się krachu euro gdyby Grecja została bankrutem. W przypadku krachu euro straciliby to co są im winne inne kraje za eksport niemieckich produktów.

                  U nas takich zjawisk jak w Grecji nie było nie dlatego, że mamy złotówkę ale dlatego że nasze przepisy nie pozwalają bankom na ryzykowne transakcje. Przepisy obowiązujące od lat '90, formułowane w latach reformy Balcerowicza i egzekwowane przez KNF. Gdyby takie przepisy miała Grecja - a nic im tego nie zabraniało - to nie nadęli by swojej bańki.

                  No może nie fałszowalibyśmy tak ordynarnie statystyk. Ale przecież nie tylko oszukańcza Grecja ma problemy. Portugalia, Włochy, Hiszpania, Francja stoja w kolejce to obniżania im ratingu za obniżenie wiarygodności kredytowej.

                  Za to gdyby nasze banki miały taką swobodę, jak greckie, to prawdopodobnie mielibyśmy podobny kryzys u nas. Gdybyśmy już mieli euro, to nasze prawo bankowe mogłoby i zapewne byłoby dalej ważne.

                  Problemy greckich banków związane są z tym, że mają w swoim portfolio obligacje rządu grecykiego, jak wiadomo niewiele warte.

                  Jeżeli towary greckiej produkcji są droższe niż importowane z Niemiec, to greckie firmy obniżą ich ceny. Będą musieli, będą też musieli obniżyć płace i mniej płacić swoim dostawcom. Co za różnica w stosunku do rozwiązania ze zmienianym kursem drachmy?

                  Będą płacić mniej pracownikom? Będą strajki. Dostawcą? Dostawcy nie obniżą cen poniżej swoich kosztów. A aby obniżyć koszty musieliby obniżyć płace. Nie jest łatwo obniżyć koszty bez drastycznego obcięcia przywilejów socjalnych itp. I to ma właśnie miejsce w Grecji - masowe protesty, strajki itp. W przypadku posiadania własnej waluty nie trzeba dokonywać tak drastycznych kroków. Dewaluacja własnej waluty pozwala zachować konkurencyjność własnych produktów w porównaniu do produktów zagranicznych bez nominalnego obniżania płac. Oczywiście też mogą być protesty, bo poziom życia się obniży - produkty importowane i te z udziałem importowanych środków będą droższe. Ale przynajmniej mieliby pretensje do siebie a nie do innych (głównie Niemców), których oskarżają o zmuszanie ich do oszczędzania.

                  Co by się działo, gdyby jakiś spekulant w stylu Sorosa stwierdził, że opłaca mu się wywindować kurs drachmy w górę? W końcu nawet u nas Rybiński spekuluje na zyski z kryzysu euro, ktoś mógłby sobie poustawiać dobre interesy na wysokim kursie drachmy i mając odpowiednie pieniądze ten kurs wywindować. Swego czasu Bank of England - bez porównania silniejszy od narodowego banku Grecji czy naszego NBP nie dał rady Sorosowi.


                  Aby wywindować kurs drachmy Soros musiałby wymieniać jakąś twardą walutę na drachmę. I musiałby podjąć ryzyko tego, że straci. Myślę, że nie robiłby tego jeżeli gospodarka grecka nadal miałaby problemy.
                  • man_sapiens Re: Niezaleznie od Twoich "krzywd" jest tak. 23.01.13, 16:35
                    W dalszym ciągu nie wiem, w jaki sposób koszty wymiany waluty miałyby stabilizować gospodarkę i dlaczego te kilkuprocentowe straty mają być dobre dla przedsiębiorstw.
                    Co do reszty argumentacji - jakoś nie widzę przykładów gospodarek, które uniknęły kryzysów bo miały własną, słabą walutę. Z USA na czele :)
                    • dystans4 Re: Niezaleznie od Twoich "krzywd" jest tak. 23.01.13, 19:55
                      Mówicie o różnych aspektach sprawy przemawiających na rzecz różnych rozwiązań walutowych.
                      Jest bezsporne, że posiadanie wspólnej waluty powoduje obniżkę kosztów wymiany, uwzględniania ryzyk zmiany kursów walut i innych niestabilności. Polska waluta jest jedną z najbardziej wrażliwych na wszelkie oznaki niestabilności w świecie, widzieliśmy to na przykładzie zmian kursu euro i dolara w czasie zaostrzania się kryzysu w latach 2008-2010.

                      Inną stroną medalu jest pozytywny wpływ posiadania własnej waluty w przypadku nadmiernego zadłużenia.

                      A priori wysokie stopy procentowe mocniej zniechęcają do zaciągania długów, niż niskie. Po drugie, w przypadku prowadzenia nieodpowiedzialnej polityki wzrostu długu państwowego lub zadłużania państwa poprzez stymulowania rynku kredytów dla firm i osób fizycznych (ostatnie to głównie konsumpcja towarów z II obszaru : ), znaczy, z importu) samoregulacja w postaci wzrostu stóp procentowych następuje przy o wiele niższym poziomie zadłużenia, co dla gospodarek i krajów mniej odpowiedzialnych jest wartością nie do przecenienia. Gdyby nie posiadanie euro, banki przestałyby udzielać Grecji kredytów przy o wiele niższym poziomie zadłużenia, łatwiej byłoby im spłacać mniejszy dług oraz dostosowywać poziom zarobków przez zmianę kursu własnej waluty.
                      I tak, np., dług Ukrainy, która po rewolucji pomarańczowej b. usilnie stymulowała wzrost konsumpcji (przejadane kredyty dla firm i osób fizycznych), wynosi (jak pamiętam), coś ok. (poniżej) $20 mld. A już Argentyna, która ustanowiła sztywny kurs własnej waluty w stosunku do dolara i w świadomości powszechnej ten fakt funkcjonował i długo kształtował realia ekonomiczne, w roku 2000 znalazła się w sytuacji znacznie gorszej, niż gdyby miała kurs ustalany bezpośrednio przez rynek, bez interwencji banku centralnego.
                      Mógłbym tylko dodać, że dla państw odpowiedzialnych lepsze jest posiadanie wspólnej waluty, dla pozostałych, w tym np. Polski spełniającej postulaty ekonomistów PiS (Bugaja, Rybińskiego i reszty szajki) bezpieczniejsze jest posiadanie własnej waluty, i nieustanna kontrola ze strony niezależnych graczy. Oczywiście, taka kontrola naraża na ataki spekulantów i bywa b. droga, jednak jest lepsza, niż rządy postbolszewickich sił postępowych (PiS/LPR/SAMOOBRONA), które niezmiennie głoszą prymat polityki nad gospodarką i nie myślą tego zmienić.
                      --
                      buldog.
                      • dystans4 Poprawka 23.01.13, 19:59
                        Ostatnie zdanie. Powinno być:

                        Oczywiście, taka kontrola naraża na ataki spekulantów i bywa b. kosztowna, ale wszystko to jest i tak lepsze, niż niczym nieskrępowane rządy postbolszewickich sił postępowych (PiS/LPR/SAMOOBRONA), które niezmiennie głoszą prymat polityki nad gospodarką i nie myślą tego zmienić.
                        --
                        bul.
                      • man_sapiens Re: Niezaleznie od Twoich "krzywd" jest tak. 23.01.13, 20:56
                        Słusznie prawisz.
                        Wspólna waluta jest jak ostry nóż. Sprawny kucharz pracuje ostrym nożem. Niemota ostrym nożem się pochlasta.
                      • hal9000 Re: Niezaleznie od Twoich "krzywd" jest tak. 23.01.13, 22:25
                        Mówicie o różnych aspektach sprawy przemawiających na rzecz różnych rozwiązań walutowych. Jest bezsporne, że posiadanie wspólnej waluty powoduje obniżkę kosztów wymiany, uwzględniania ryzyk zmiany kursów walut i innych niestabilności.

                        Tak jest, brak ryzyka kursowego to oczywiście zaleta, ale może zostać ona zniwelowana przez inne zagrożenia.

                        Mógłbym tylko dodać, że dla państw odpowiedzialnych lepsze jest posiadanie wspólnej waluty

                        W chwili obecnej państwa odpowiedzialne (w sensie dyscypliny budżetowej) są zakładnikami państw nieodpowiedzialnych. I to jest największy problem z euro.

                        To jest problem strukturalny, który pozostaje nadal nierozwiązany a jego rozwiązanie jest tylko odwlekane w czasie. Utrudnia to naprawę gospodarek dotkniętych kryzysem a tym zdrowym grozi ich zdestabilizowaniem.

                        www.spiegel.de/international/europe/economist-sinn-warns-against-current-euro-crisis-course-a-868005.html
                        (Wklejałem ten powyższy link już w innych moich postach w tym wątku ale uczynię to jeszcze raz bo naprawdę warto przeczytać ten tekst traktujący o problemach euro a także o jego wpływie na gospodarki takie jak Grecja)
        • hal9000 Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 11:13
          A dlaczego przy przewadze importu nad eksportem euro ma nie być tak samo korzystne jak przy przeważającym eksporcie? Wspólna waluta to brak kosztów związanych ze zmianami kursów i wymianą walut - dotyczy to na równi eksporterów i importerów.

          Wspólna waluta dlaje korzyści bardziej wydajnym, konkurencyjnym gospodarkom. W Grecji przestało sie opłacać kupowanie własnych produktów rolnych, tańsze są pomidory z Holandii niż ich własne. Gdyby mieli własną walutę to zostałaby ona zdewaluowana i ich produkty stałyby się konkurencyjne na własnym rynku. Oczywiście poziom życia Greków obniżyłby sie ale byłoby to tylko odzwierciedlenie siły ich ekonomii. Przestaliby żyć ponad stan na koszt innych, tak jak jest teraz.
        • zayka Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 11:14
          man_sapiens napisał:

          > A dlaczego przy przewadze importu nad eksportem euro ma nie być tak samo korzys
          > tne jak przy przeważającym eksporcie? Wspólna waluta to brak kosztów związanych
          > ze zmianami kursów i wymianą walut - dotyczy to na równi eksporterów i importe
          > rów.

          w przeyjebaniu zyskówna dziwki alkohol nie ma znaczenia kurs ani waluta

          Szejnfeld ma do,świadczenie
          • hal9000 Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 11:24
            > w przeyjebaniu zyskówna dziwki alkohol nie ma znaczenia kurs ani waluta

            Trudno polemizować z tą dogłebną analizą ekonomiczną ;)
          • man_sapiens Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 11:29
            > w przeyjebaniu zyskówna dziwki alkohol nie ma znaczenia kurs ani waluta

            Mylisz się, nawet w Białorusi dziwki nie chcą złotówek.
            • nazimno Boja sie. Glownie ryzyka.... kursowego. 23.01.13, 11:42
              .
            • zayka Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 21:27
              man_sapiens napisał:

              > > w przeyjebaniu zysków na dziwki i alkohol nie ma znaczenia kurs ani waluta
              >
              > Mylisz się, nawet w Białorusi dziwki nie chcą złotówek.

              a Kopaczowa bierze
              • camille_pissarro Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 21:31
                widocznie zna problem z autopsji :) Ciekawe, ze Czechom nieśpieszno do EURO , a ich waluta jest przecież słabsza od naszej .
                • 1tomasz1 Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 21:56
                  Z tymi Czechami to żaden argument. Estonia już jest w strefie euro, a Łotwa przystępuje tam za rok. Oba kraje miały walutę słabszą (cokolwiek miałeś na myśli) od naszej.
                  • camille_pissarro Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 24.01.13, 07:20
                    Jakim potencjałem gospodarczym dysponują Czechy , a jakim Estonia ? Dla krajów nadbałtyckich nie ma alternatywy, ich gospodarki nie maja takiego wskaźnika eksportu jak Czechy.Ostatnio Czechy zaczynają odczuwać spowolnienie w eksporcie, a jednak o przyjęciu EURO na razie nie myślą :)
                • zayka Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 22:00
                  camille_pissarro napisał:

                  > widocznie zna problem z autopsji :) Ciekawe, ze Czechom nieśpieszno do EURO , a
                  > ich waluta jest przecież słabsza od naszej .

                  czy nie masz wrażenia że likwidacja złotego to jak wyparcie dobrego pieniądza przez zły ?

                  //szkoda że jego księgi zrabowane przez Szwedów nie doczekały do dnia dzisiejszego powrotu





                  • dystans4 Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 22:42
                    Poza Polską złoty praktycznie nie jest wymienialny, wyższe są stopy procentowe w złotówkach, wyższa inflacja, wyższe koszty handlu (przeliczaniei i wymiana pieniądza), wyższe ryzyka ataków giełdowych graczy, drożyzna uderzająca głównie w emerytów...

                    To dla kogo zloty lepszy?
                    Dla obcej agentury wpływu w PiSie!!!
                    --
                    buldog.
                    • zayka Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 24.01.13, 05:00
                      dystans4 napisał:

                      > Poza Polską złoty praktycznie nie jest wymienialny, wyższe są stopy procentowe
                      > w złotówkach, wyższa inflacja, wyższe koszty handlu (przeliczaniei i wymiana pi
                      > eniądza), wyższe ryzyka ataków giełdowych graczy, drożyzna uderzająca głównie w
                      > emerytów...
                      >
                      > To dla kogo zloty lepszy?
                      > Dla obcej agentury wpływu w PiSie!!!

                      szczególnie tym ryzykiem graczy giełdowych mnie ująłeś
                      • calun_torunski ruska zayka nie umie czytac 24.01.13, 08:11
                        w polskim oryginale:

                        "wyższe ryzyka ataków giełdowych graczy"

                        jak to zrozumiala ruska zayka:

                        > szczególnie tym ryzykiem graczy giełdowych mnie ująłeś
        • adalberto3 Re: Dla gospodarki nastawionej ....man_sapiens: 23.01.13, 12:37
          prosty przyklad: Grecja, opocz uslug turystycznych, nie miala co sprzedac na wspolnym rynku.
          Stad staly deficyt i katastrofa.
          • humbak Re: Dla gospodarki nastawionej ....man_sapiens: 23.01.13, 16:53
            Grecy nie są prostym przykładem. Przede wszystkim zapomnieli że nawet tani kredyt trzeba spłacić. Poza tym budżetówka zatrudniająca z pół społeczeństwa obciążeń nie pociągnie.
            • man_sapiens Re: Dla gospodarki nastawionej ....man_sapiens: 23.01.13, 17:11
              Grecy są dobrym przykładem. Unia walutowa nie gwarantuje korzyści, jeżeli gospodarka nie ma zdrowych podstaw a system bankowy nie jest kontrolowany. Niemcy czy Słowenia są przykładem, że dla dobrze zarządzanego państwa unia walutowa jest korzystna albo co najmniej neutralna.
              Gdyby Grecja pozostała poza strefą euro, to wcale nie rozwijałaby się lepiej. Gdyby Niemcy czy Słowenia były poza euro, to też rozwijałyby się gorzej a na pewno nie lepiej.
              • humbak Re: Dla gospodarki nastawionej ....man_sapiens: 23.01.13, 17:14
                Pod tym względem owszem. Chodziło mi o kwestie rozwoju poszczególnych branż i relacji eksport/import.
          • dystans4 Re: Dla gospodarki nastawionej ....man_sapiens: 23.01.13, 21:15
            A czy inaczej, czy lepiej byłoby w przypadku posiadania własnej waluty?
            Czy posiadanie drachmy cokolwiek by zmieniło na korzyść?
            W przypadku prowadzenia odpowiedzialnej polityki gospodarczej nie potrzebne byłyby korekty rynku i żadnych plusów z tej możliwości, tylko obciążenia: koszty wymiany, koszty niestabilności i ryzyko spekulacji.
            A do tego, że poza sektorem turystycznym Grecja prawie nie ma gospodarki, doprowadziły dekady per se PiSowskich rządów, kiedy to wszystko się narodowi należało i szkoda było pracować. Tak było:

            Pod rządam junty [...] cała grecka gospodarka bazowała na trzech filarach – biznesu, związków zawodowych i władzy. Przy czym władza do utrzymywania spokoju wśród pracowników używała, łagodnie mówiąc, bardzo twardych metod. Jak tylko w 1974 roku okazały się one niedostępne, sytuacja zaczęła się pogarszać. [...] Biznes – tak drobny (opoka czarnych pułkowników), jak i wielki – ogólnie przegrał, ale w skali kraju jego los nie był aż tak ważny. Nowy proces gospodarczy wyglądał mniej więcej tak: rozrastający się jak na drożdżach aparat państwowy pochłaniał 75 wpływów podatkowych, europejskie subsydia i kredyty szły na „nieuniknione podwyższanie stopy życiowej greckich mas pracujących», a przedsiębiorcy starali się jak mogli. W jego wyniku poziom szarej strefy osiągnął poziom 30% – rekord podług europejskich standardów. Oficjalna wyglądała tak: sektor państwowy – 14% PKB, 86% wartości wartości dodanej powstawało w sektorze finansowym, 25% zatrudnionych, 31% inwestycji i 3,6 % produkcji przemysłowej. Kapitał prywatny, tak drobny, jak i wielki, i w równym stopniu zagraniczni inwestorzy karmili, obuwali, ubierali wszystek ten tłum. I płacili (choć nie w pełnym wymiarze) podatki na jego utrzymanie. A co tu robić – w czasie pięciu lat rządów greckich liberałów (!) od 2003 do 2008 wydatki państwa na płace w sektorze państwowym wzrosły o 40%.

            Wynik jest niepocieszający. Jeśli jeszcze w roku 1980 dochód ze sprzedaży produkcji rolnej przynosil dochód w wysokości 6,9 miliardów drachm, to w 1981 (rok wstąpienia w EWG) na ich zakup wydano 10 miliardów drachm (w 1982 – 20 miliardów drachm). Tysiące ton niepotrzebnych brzoskwiń, winogron, pomarańczy znalazło swój niesławny koniec w greckiej ziemi jako nawóz. Przemysł przestał burzliwie rozwijać się i zastygł na poziomie 1980-ych. Natomiast szeregi pracowników państwowych rosły z każdym rokiem, a ich dochody rosły prawie tak szybko, jak wcześniej gospodarka jako całość. A syty i materialnie zabezpieczony Grek nie tylko porzuca szeregi potencjalnych wichrzycieli, ale i staje się aktywnym nabywcą towarów, wyprodukowanych w różnych krajach wspólnej Europy.

            Jak hojnie, ku większej pomyślności wszystkich Greków, rozdawano subsydia i kredyty (13% wszystkich subsydiów EWG, tak jak we Francji, mniej więcej 4 miliardów obecnych euro rocznie), widzimy na przykładzie szkolnictwa. Prócz bezpłatnego i powszechnego szkolnictwa średniego, obywatele kraju mają prawo także do bezpłatnych studiów. Przy czym studenta wyższej uczelni nie wolno wyrzucić nawet za oceny niedostateczne. Żadnego dyskomfortu sytuacja „wiecznego studenta” nie przynosi – nawet trzy razy dziennie karmi się ich za dziękuję, a policja nie ma prawa wejść na teren uniwersytetów. Jest tak, że trzydziestoletni studenci żyją w pełnym komunizmie, dla zabawy zajmując się organizacją ulicznych zamieszek.

            www.e-xecutive.ru/--
            buldog.
      • humbak Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 14:02
        Tylko wyjaśnij mi co jest właściwie naszym celem? Bo jeśli wzrost kapitału rodzimego (co mnie akurat zdaje się oczywiste), to powinniśmy stawiać właśnie na eksport. Nasz rynek wewnętrzny jest jeszcze za mały.
        • adalberto3 Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 14:45
          Sukces gospodarczy to zawsze eksport i co za tym idzie wzrost rodzimego kapitalu. Taka jest polityka Niemiec od lat 80-tych XIX wieku i Japonii z lat 50-60-tych XX wieku. Inni, ktorzy odniesli sukces tez biora z nich przyklad. Import prawie zawsze oznacza deficyt budzetowy i nadchodzaca katastrofe.
        • camille_pissarro Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 21:33
          Chciałbym zauważyć, ze dzięki wewnętrznemu popytowi przeszliśmy sucha nogą przez pierwszą fale kryzysu z 2008 roku
          • dystans4 Re: Dla gospodarki nastawionej na eksport Euro .. 23.01.13, 22:35
            A ten popyt mieliśmy w dużej części dzięki unijnym dotacjom i współfinansowaniu (na kredyt) unijnych inwestycji.
            --
            buldog.
    • zbysio45 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 16:41
      Trudno jest przekonac głupich EUROENTUZJASTOW ZE BARDZO SZYBIE WEJSCIE DO TEJ STREFY POLSKI JEST NIERALNE BO NIE SPEŁNIAMY PODSTAWOWYCH WARUNKOW JAKIE SA WYMAGANE PRZEZ UNIE.
      Pani profesor J. Staniszkis w swoim wywiadzie dla tygodnika "W SIECI " NR.4 z dnia 31.12.2012r. okresliła ze cytuyje " Donald Tusk ,prowadzac dziś kraj do strefy euro ,postepije skrajnie nieodpowiedzialnie " koniec cytatu.
      • 1tomasz1 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 16:44
        Jakie wymagania masz na myśli?
        • zbysio45 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 18:54
          Nie bede tobie robił wykładow z przepisow Unijnych w tej materi bo powinnes najpierwq COS PRZECZYTAC zanim zaczniesz brac udzial w dyskusjui w tym watku.
          • 1tomasz1 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 21:49
            Ty to jednak jajcarz jesteś. Zamiast się tak denerwować, sam coś sobie przeczytaj. Cokolwiek. Może się podciągniesz chociaż z ortografii, bo na ekonomię raczej nie ma już szans. Jak chcesz dyskutować to posługuj się argumentami, a nie zabawiaj w przebijanie piłeczki.
            Więc jesteś w stanie odpowiedzieć na zadane przeze mnie pytanie odnośnie warunków konwergencji, czy nie?
          • dystans4 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 22:03
            Zbysiu, za bardzo przejmujesz się językiem, w którym prowadzone są dla Was szkolenia.
            Wyjaśniam: w języku polskim przymiotniki, np. "unijny", piszemy małą literą (tylko w rosyjskim "Z DUŻEJ" - użyłem rusycyzmu - żebyś zrozumiał).
            Nawiasem mówiąc, dużo Wam (za pośrednictwem Ojca Dyrektora) Rosjanie płacą?
            Że tak wszystkie reguły, także ortograficzne i gramatyczne, naśladujesz... : D

            A Martusia będzie świętą, jeszcze tylko kilkoro dzieci z niewiadomego poczęcia... i już!
            --
            buldog.
      • dystans4 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 20:10
        Zbysiu, pani profesor Jadwiga Staniszkis z większym pożytkiem niech się zajmuje tym, co wychodzi jej najlepiej – makijażem, zakładaniem do TV obcisłych spodni i bluzek bez stanika, eksponowaniem długich nóg i opowiadaniem o ilości swoich partnerów seksualnych.

        I przeciwnie: w ogóle nie powinna zajmować się sprawami poważnymi, skoro nawet do jej niewielkiego móżdżka dotarło, że opinie i prognozy, jakie głosi, nie sprawdzają się. Tak samo jak prognozy innych tzw. PiSowskich ekspertów, jak Bugaj i Rybiński.
        --
        buldog.
      • man_sapiens Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 23.01.13, 21:41
        Zbynio, kup sobie nową klawiaturę. Caps lock ci się zacina.
        • dystans4 Sprostowanie : DDD 23.01.13, 21:57
          To nie CAPS LOCK się zaciął. To rozumek, no, znaczy się... móżdżek.
          Nazbyt wymogami rozmowy na FKraj przeciążony.
          Zalecana (obowiązkowa?) stała obecność u Ojca Dyrektora.
          Poziom aktywności umysłowej stosownie do możliwości interlokutora.
          --
          buldog.
    • kapiszon23 jakie tam korzystne?????? 24.01.13, 09:27
      gdyby tak było to Anglia nie robiłaby dzis referendum.Jasne? Jak budowa cepa.
      Wprowadzenie euro do Polski spowoduje u nas niewyobrażalna biedę milion,ów ludzi. Ale co to ryżego konDonka obchodzi??? Przeciez dla niego "polskość to nienormalność"
      • xkx2 Re: jakie tam korzystne?????? 26.01.13, 10:29
        Anglicy w przeciwieństwie do reszty Europy a już napeawno w przeciwieństwie do krajó psot umeiją myśleć - i liczyć.
        Gdyby u władzy w Polsce byli Ci co umieją myśleć i liczyć referendum w Polsce było by już dawno zamiast kłotni o idiotyczny TL. No ale neistety my żyjemy w świecie zludzen i urojeń.
        Brytyjdzycy nei zgodzili się na otwarte grancie Brytyjczycy od dawna mieli ale czy UE w przeciweństwie do EWG sens. Brytyjczycy chca paktu GOSPODARCZEGO bez polityki.
      • calun_torunski Anglia nie robi dzis zadnego referendum 26.01.13, 11:19
        > Wprowadzenie euro do Polski spowoduje u nas niewyobrażalna biedę milion,ów ludz

        a skad to wiesz ???

        po co bzdurzysz ???
    • kapiszon23 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 24.01.13, 10:46
      Brawo Anglicy jestesmy z wami--------nie chcemy zyc pod okupacja zydo masonskich układów w Europie
      • dystans4 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 24.01.13, 11:06
        Onegdaj prezydent PiS i Polski walczył o niepodległość Irlandii, dziś prezes zapowiada bitwę o Anglię.
        Mości sobie gniazdko - nie na Wawelu, a już w Westminsterze.

        Genialny Plan prezesa...
        --
        buldog.
      • camille_pissarro Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 24.01.13, 20:00
        Fakt, Anglicy dali asumpt do przemyśleń. Merkel zaczyna rewidować stan relacji pomiędzy Niemcami a U.K.
    • zbysio45 Re: Proszę mnie przekonać,ze wejście RP do EURO 26.01.13, 12:24
      Nie trzeba długo przekonywac a tylko wyjechac na wycieczke do Grecji i Hiuszpani.Roznica jest jeszcze gorsza dla Polski bo nie mamy takiego klimatu oraz wpływow z turystyki co podane wyzej kraje .
      Jednak juz mamy podobno BILJON ZŁOTYCH DŁUGU.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka