Dodaj do ulubionych

"Profesor" Krystyyna Pawłowicz :))

29.01.13, 18:32
Dlaczego ta kuchta używa bezprawnie tytułu profesora?
krystynapawlowicz.pl/index.php/o-mnie/
Obserwuj wątek
    • fiu-bzdziu2010 Re: "Profesor" Krystyyna Pawłowicz :)) 29.01.13, 18:49
      tak jak Kaczuś tytułu premiera......
      a do aktualnego premiera używają skrótu Tusk, a w chwili wielkiej kurtuazji Donald Tusk...

      tak już majom , Ci z wyższej półki
      • dr.krisk Ale ten kobieton naprawdę sądzi... 29.01.13, 21:48
        .. że jest profesorem!
        Niestety - prof. Kik ma rację: to efekt pauperyzacji nauki polskiej, pozwolenia na tworzenie prywatnych "uczelni" z "naukowcami".
        Wyjątkowa (nawet jak na Wolskę) idiotka.
        • ploniekocica Re: Ale ten kobieton naprawdę sądzi... 29.01.13, 22:12
          Nie dość, że idiotka to jeszcze na dodatek potwornie prymitywna idiotka. Jej sposób wypowiadania się, artykulacja, zasób słów - na bogów kto jej dał maturę, że o kolejnych stopniach wykształcenia nie wspomnę?
          Można być inteligentnym chamem i chamem ćwierćinteligentem.
        • hordol a ten twój "profesor" kik to ma tytuł profesorski? 29.01.13, 22:23
          sprawdz to z łaski swojej
          • losiu4 Re: a ten twój "profesor" kik to ma tytuł profeso 29.01.13, 22:38
            Kik, Środa... jedna cholera. A wszystko "profesury". Przynajmniej w gw.

            Pozdrawiam

            losiu
    • pispisia Re: "Profesor" Krystyyna Pawłowicz :)) 29.01.13, 22:07
      moja babcia mawiała " cham zostanie chamem, na wieki wieków amen" i widac to po pani Pawłowicz, że trafione w 10
      • x2468 Re: "Profesor" Krystyyna Pawłowicz :)) 29.01.13, 22:18
        Pawłowicz może współzawodniczyć o tytuł prostaczki roku z posłanka Kępą. Posłanka Beger była przy tych paniach damą .
        • 99venus Re: "Profesor" Krystyyna Pawłowicz :)) 29.01.13, 22:19
          a Wróbel?
          • x2468 Re: "Profesor" Krystyyna Pawłowicz :)) 29.01.13, 23:01
            Wróbel ? Wróbelek ptaszyna niewielka..
            z1.demoty.pl/601fa84ed3b777222f90232abc3c8479ed4e6f42/nie-probuj-dyskutowac-z-idiota
        • fiu-bzdziu2010 Re: "Profesor" Krystyyna Pawłowicz :)) 29.01.13, 22:22
          a poza tym posłanka Berger miała w sobie te k....wiki, no i nie można powiedzieć, że była jałowa
    • losiu4 Re: "Profesor" Krystyyna Pawłowicz :)) 29.01.13, 22:31
      pewnie z tego samego powodu z którego używa go gw określając tytułem profesorskim pewną etykiete, pardon, etyczkę, niejaką Środę Magdalenę :)

      Pozdrawiam

      losiu
    • losiu4 aha... 29.01.13, 22:37
      ...jeszcze jedno. Pisze ona na stronie którą podlinkowałeś tak:
      "Urodziłam się 14 kwietnia 1952 roku w Wojcieszowie. Jestem prawnikiem, nauczycielem akademickim, dr hab. profesorem nadzwyczajnym na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 2007-2011 byłam sędzią Trybunału Stanu."

      Pani Środa na fejsbuku tak sie określa:
      "Prof. UW, dr hab., Zakładzie Etyki Instytutu Filozofii UW, zajmuje się historią idei etycznych, etyką stosowaną, filozofią polityczną i problematyką kobiecą."

      widzisz jakąś różnicę?

      pozdrawiam

      Losiu
      • 99venus Re: aha... 29.01.13, 22:42
        ja widzę.podstawową:Pawłowicz nie jest profesorem na Uniwersytecie Warszawskim.wykłada(co?) w szkole prywatnej w Ostrołęce.tylko tam się na niej poznali.
        • losiu4 Re: aha... 29.01.13, 23:30
          nie zacytowałem drugiego akapitu jej wypowiedzi, bo wydawało mi sie za długie. Ale daję teraz:
          "W drugiej połowie lat 70. zostałam pracownikiem naukowym Instytutu Nauk Administracyjno-Prawnych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W 1979 roku ukończyłam aplikację sędziowską. Uzyskałam stopień doktora nauk prawnych, a w 2005 roku habilitowałam się na podstawie rozprawy zatytułowanej „Przedsiębiorca wobec NIK”. Do 2011 roku byłam profesorem nadzwyczajnym Uniwersytetu Warszawskiego. Obecnie wykładam na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz w Wyższej Szkole Administracji w Ostrołęce."

          Ale kol. Kriskowi nie o to chodziło. Chodziło mu o używanie tytułu profesorskiego. W związku z tym ponawiam pytanie: czy widzisz jakąś różnicę między etykietką od chytrych bab a p. Pawłowicz.

          Pozdrawiam

          Losiu
      • dr.krisk Przetrzyj oczki misiu poczciwy.... 29.01.13, 22:59
        . i jeszcze raz dokładnie obejrzyj stronę kobietona.
        Pisze jak byk: prof. Krystyna Pawłowicz....
        Widzisz różnicę?
        • losiu4 Re: Przetrzyj oczki misiu poczciwy.... 29.01.13, 23:33
          a ja ponownie wskazuję na cytat ponizej tego. Przetarłeś oczęta?

          Pozdrawiam

          Losiu
          • dr.krisk Chłopino poczciwy.... 29.01.13, 23:46
            Najwyraźniej pani "profesor" Pawłowicz (tak jak i ty) sądzi, że stanowisko profesora uczelnianego daje jej prawo do pisania o sobie: prof. Krystyna Pawłowicz.
            Otóż nieprawda. Właściwa forma to: dr hab. Krystyna Pawłowicz, prof. nadz.

            Ja zresztą nie używam tego "prof.nadz.", bo mnie śmieszy takie wymienianie funkcji przy nazwisku.
            • losiu4 Re: Chłopino poczciwy.... 30.01.13, 08:21
              dlatego kolego kochany należy nie być lemingiem i czytać coś więcej niż tylko nagłówki. Ładny z Ciebie naukowiec uczelniany jak tylko tytuł pracy czytasz nie wgłębiając się w jej zawartość :)

              Pozdrawiam

              Losiu
              • dr.krisk Oto wolska logika..... 30.01.13, 08:53
                Kuchta pisze wielkimi literami że jest profesorem, a potem gdzieś w tekście podaje skromnie że owszem, ale nie jest, tylko pracuje jako.
                A dla ciebie wszystko jest OK.
                Ona jest mniej więcej takim samym profesorem, jak pan profesor Marcinkiewicz. Profesor od fizyki w liceum.
                • losiu4 Re: Oto wolska logika..... 30.01.13, 11:09
                  czy ja wiem czy ok... wiem natomiast ze jest to na tej samej stronie, nieco niżej, podane jak krowie na miedzy. Kolego Krisku, jak Ty tak podchodzisz do badań na uczelni jak w tym przypadku, ze lecisz po łebkach i wytłuszczonych tytułach, to ja się nie dziwię ze nauka polska zajmuje zaszczytne miejsce gdzieś między Zimbabwe a Górną Woltą :)
                  P. Pawłowicz jest takim samym "profesorem" jak p. Środa czy p. Kik. Ja tam szczególików się specjalnie nie czepiam, jak kto chce sie dowartosciować to daj mu Panie Boże zdrowie

                  Pozdrawiam

                  losiu
                  • man_sapiens Re: Oto wolska logika..... 30.01.13, 11:42
                    W sprawie Pawłowicz:
                    > Ja tam szczególików
                    > się specjalnie nie czepiam, jak kto chce sie dowartosciować to daj mu
                    > Panie Boże zdrowie
                    To był wpis "losiu4"
                    W sprawie Bartoszewskiego:
                    ale z Bartoszewskiego to jest profesor jak z koziej d... trąba. Po raz enty się to przypomina
                    op. cit. losiu4
                    Te łosie to strasznie zakłamane kopytne. A może schizofrenia?
    • alistair-p Z tym profesorem to troche skomplikowane 29.01.13, 23:04
      pl.wikipedia.org/wiki/Profesor
      • tojajurek A co z tym Okrągłym Stołem? 29.01.13, 23:22
        Pisze ta pani (takie grzecznościowe określenie): Brałam udział w rozmowach Okragłego Stołu po stronie solidarnościowej.
        Dziwne, że jakoś jej nazwiska nie wymieniają. Może chodzi o jakiś inny stół?
        skocz.pl/k_pawlowicz
        • magdolot Re: A co z tym Okrągłym Stołem? 30.01.13, 00:38
          A co z tym traktatem lizbońskim?

          "W 2008 roku zakwestionowałam zgodność traktatu lizbońskiego z Konstytucją RP."

          I co? Zmieniliśmy ją?
          Może ta pani ( takie grzecznościowe określenie) jest specjalistką od kwestionowania na próżno?

      • dr.krisk Niespecjalnie. 29.01.13, 23:50
        "Profesor" wymieniony przed nazwiskiem oznacza tytuł.
        Jeżeli ktoś, tak jak nasza kuchta Pawłowicz, zatrudniony jest np. w Akademii Piastowskiej w Piastowie na stanowisku profesora nadzwyczajnego, to umieszcza tę informację po nazwisku.
        Pani Pawłowicz nie ma zielonego pojęcia o zwyczajach panujacych w świecie naukowym, no bo i skąd by miała to wiedzieć?
        • eryk2 Re: Niespecjalnie. 30.01.13, 00:10
          > Pani Pawłowicz nie ma zielonego pojęcia o zwyczajach panujacych w świecie nauko
          > wym, no bo i skąd by miała to wiedzieć?

          Jeśli habilitację zrobiła w wieku 53 lat, to faktycznie może nie wiedzieć - w ogóle, niewiele wie... Natomiast fakt, że była sędzią w PRL powinien zainteresować np. redaktora Grzymsa Trotylowego: to już niezły powód do lustracji tej pani, do siódmego pokolenia włącznie (byle kto nie zostawał sędzią w ustroju totalitarnym). Ciekawe, czym się trudnił jej ojciec i dziadek...
    • sawawawa [...] 29.01.13, 23:26
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka