kataryna.kataryna
20.07.04, 11:21
Na naszej scenie politycznej jak w wenezuelskiej telenoweli, potajemne
schadzki, ciche romanse, wzajemne pretensje. W dzisiejszym odcinku żale
Józefa Oleksego, którego już nikt nie kocha i nie chce się z nim bawić.
"Marszałek Sejmu Józef Oleksy nie ukrywa, że niepokoi go nieformalny
układ "czterech rządzących w państwie". To oni, za plecami politycznego
zaplecza rządu, mają podejmować wszystkie najważniejsze decyzje."
www.zycie.com.pl/polityka.php?id_tekst=37320