kzet69
11.03.13, 13:25
Ten tekst jest tendencyjny. Anna Wittenberg przytacza chore opinie skrajnej prawicy i ekstrapoluje je na całość populacji, tak nie wolno, to manipulacja! Ponadto próbuje tworzyć obraz kolejnej "oblężonej twierdzy", tylko po co? Odnoszę wrażenie że nasze czołowe feministki zaczęły uprawiać sztukę dla sztuki, sensem ich działań stają się same działania a nie ich efekty. Skutkiem takich działań będzie to że w tej "twierdzy" pozostaną feministki - celebrytki (jak pp. Środa, Nowicka, Szczuka, Nowicka, Wittenberg) dyskutujące zaciekle na kanapie pomiędzy sobą jak bardzo ich nie lubią, a świat pójdzie zupełnie inną drogą. Bo prawdziwy feminizm to, jak napisała jedna z komentatorek na fb, ta wiejska kobieta , która z podniesionym czołem egzekwuje swoje prawa i przełamuje stereotypy a nie warszawska celebrytka rozbiegana od telewizji do telewizji. Każdy fanatyzm kończy się w swojej "oblężonej twierdzy", żaden fanatyzm nie zyska społecznego poklasku wręcz przeciwnie, fanatyzm nawet najsłuszniejszą ideę potrafi sprowadzić do absurdu i ośmieszyć. W ten sposób słuszne i cenne idee kobiet są sprowadzane do absurdów "obelżywej feministki" czy "gościni", a to im pożytku i społecznego poklasku nie przyniesie, nie tędy droga, nie przypadkiem Partia Kobiet ma poparcie w granicach błędu statystycznego. Więc moje drogie Panie apeluję o umiar i naprawdę urażony honor i zubożone konto marszałkini Nowickiej nie są warte zaprzepaszczenia tego wszystkiego o co kobiety walczyły i walczą...
natemat.pl/31767,nowa-polska-obelga-feministka-zastapila-zyda-pedala-i-komuniste