chateau
22.07.13, 23:43
doszła do wniosku, że związki zawodowe są kulą u nogi...
No właśnie - kiedy?
Po strajkach górników, powiecie. Nieprawda. Po strajku śmieciarzy, kiedy zobaczyła Londyn zawalony śmieciami, gdy zobaczyła zwykłych obywateli wyrzucających śmieci gdzie bądź.
I tu jest problem. Nie mamy strajku śmieciarzy, ale śmieci nas zawalają. Mamy ustawę, która miała rozwiązać problem z bezpańskimi śmieciami, z wyrzucaniem śmieci do lasu itd. itp. I mimo tej ustawy (albo "dzięki" niej) mamy dużo większy kłopot niż wcześniej. Czyli "coś poszło nie tak."
Jakiś program naprawczy, dymisja, cokolwiek?
Nie, udajemy, że jest OK. I dlatego m.in. PO dostaje w dupę.