Dodaj do ulubionych

Margaret Thatcher

22.07.13, 23:43
doszła do wniosku, że związki zawodowe są kulą u nogi...
No właśnie - kiedy?
Po strajkach górników, powiecie. Nieprawda. Po strajku śmieciarzy, kiedy zobaczyła Londyn zawalony śmieciami, gdy zobaczyła zwykłych obywateli wyrzucających śmieci gdzie bądź.

I tu jest problem. Nie mamy strajku śmieciarzy, ale śmieci nas zawalają. Mamy ustawę, która miała rozwiązać problem z bezpańskimi śmieciami, z wyrzucaniem śmieci do lasu itd. itp. I mimo tej ustawy (albo "dzięki" niej) mamy dużo większy kłopot niż wcześniej. Czyli "coś poszło nie tak."

Jakiś program naprawczy, dymisja, cokolwiek?

Nie, udajemy, że jest OK. I dlatego m.in. PO dostaje w dupę.
Obserwuj wątek
    • nazimno ...zabraklo wyobrazni i wyczucia realiow... 22.07.13, 23:54
      (nie tylko przy okazji smieci)

      Inteligentni ludzie nie robia az takich bledow.

      Wystarczy poczytac sobie o technologicznych aspektach przemyslu zajmujacego sie
      przetwarzaniem oraz odzyskiem odpadow i surowcow wtornych, zwanych potocznie smieciami.
      To jest obecnie PRZEMYSL w wielu krajach o tradycjach technologicznych.


    • wiosnaludzikow Re: Margaret Thatcher 23.07.13, 05:33
      chateau napisał:

      > doszła do wniosku, że związki zawodowe są kulą u nogi...
      > No właśnie - kiedy?
      > Po strajkach górników, powiecie. Nieprawda. Po strajku śmieciarzy, kiedy zobacz
      > yła Londyn zawalony śmieciami, gdy zobaczyła zwykłych obywateli wyrzucających ś
      > mieci gdzie bądź.
      >
      > I tu jest problem. Nie mamy strajku śmieciarzy, ale śmieci nas zawalają. Mamy u
      > stawę, która miała rozwiązać problem z bezpańskimi śmieciami, z wyrzucaniem śmi
      > eci do lasu itd. itp. I mimo tej ustawy (albo "dzięki" niej) mamy dużo większy
      > kłopot niż wcześniej. Czyli "coś poszło nie tak."
      Pani Premier miała wizję i ją zrealizowała dając UK siłę na kilka kadencji do przodu. U nas takich reformatorów nie ma a rząd Tuska to tchórze, którzy związków się boją a cała " zaduma" to tylko potyczka polityczna o onrona własnej władzy a nie reformy.

      • chateau Re: Margaret Thatcher 23.07.13, 11:34
        To jedno.
        Ale osobiście mogę ścierpieć brak wizji, natomiast nie ścierpię niekompetencji, życzeniowego myślenia i polskiego "jakoś damy radę."
        Wdrażałem w życiu parę rzeczy i wiem, że w przypadku takiej rewolucji jak ustawa śmieciowa ćwiczy się ją w mniejszej skali. Np. w skali gminy.

        Poza tym ta ustawa to kolejny przykład na przerzucanie kosztów na obywatela. "Stare" firmy śmieciowe zabrały swoje pojemniki, nowe muszą kupić sobie zarządcy lub właściciele nieruchomości.
        Istniejące publicznie dostępne pojemniki na segregowane odpady podlegające recyklingowi zniknęły. Zwykłe kosze też tu i ówdzie znikają, bo ludziska wpychają do nich worki ze swoimi śmieciami.
        Kwestia odpadów tzw. gabarytowych nadal nie jest rozwiązana.

        Ponoć ustawa miała m.in. zapobiec wyrzucaniu śmieci do lasu. Mam się roześmiać już czy za chwilę?
        • adam111115 Re: Margaret Thatcher 23.07.13, 11:45
          chateau napisał:

          > To jedno.
          > Ale osobiście mogę ścierpieć brak wizji, natomiast nie ścierpię niekompetencji,
          > życzeniowego myślenia i polskiego "jakoś damy radę."
          > Wdrażałem w życiu parę rzeczy i wiem, że w przypadku takiej rewolucji jak ustaw
          > a śmieciowa ćwiczy się ją w mniejszej skali. Np. w skali gminy.

          dokładnie. W każdej prywatnej firmie czy korporacji przed uruchomieniem operacyjnym robi się dry run'y, dress rehearsal'e, trial period'y czy po prostu, po polsku, testy.

          Tu wdrożono olbrzymią zmianę bez szczypty pomyślenia o czymkolwiek


          >
          > Poza tym ta ustawa to kolejny przykład na przerzucanie kosztów na obywatela. "S
          > tare" firmy śmieciowe zabrały swoje pojemniki, nowe muszą kupić sobie zarządcy
          > lub właściciele nieruchomości.

          To jest jeden z elementów o których absolutnie nie pomyślano jak planowano prace.

          > Istniejące publicznie dostępne pojemniki na segregowane odpady podlegające recy
          > klingowi zniknęły. Zwykłe kosze też tu i ówdzie znikają, bo ludziska wpychają d
          > o nich worki ze swoimi śmieciami.
          > Kwestia odpadów tzw. gabarytowych nadal nie jest rozwiązana.
          >
          > Ponoć ustawa miała m.in. zapobiec wyrzucaniu śmieci do lasu. Mam się roześmiać
          > już czy za chwilę?

          Trzeba było zostawić jak było, a najwyżej podnieść podatki od nieruchomości (są żenująco niskie) i zrobić przetargi na sprzątanie lasów.

          >
        • remik.bz może nie będzie tak źle 23.07.13, 12:29
          Ja patrzę ze swojego wąskiego podwórka i mam nadzieje , ze "damy radę" (mam na mysli Polaków-szaraków a nie władze).
          Mieszkam od 3 lat w podkrakowskiej wsi. Gmina o charakterze rolniczym. Ludzie tu jakby mniej mysla "politycznie" a bardziej praktycznie. Mniej wazne jest czy wójt, radny, sołtys z PiS-u , PO czy komuch tylko czy "ma łeb gospodarski". A ludzie znaja sie po prostu.
          Przed ustawą śmieciową była dość solidna kampania informacyjna. Nasza Pani Sołtys , bardzo mloda inteligentna dziewczyna, chodziła od domu do domu i tłumaczyła co i jak, przy okazji zbierając deklaracje.
          Przetarg w gminie odbył sie bez komplikacji. Wygrała inna firma niz dawniej , ale nieźle sobie radzi. Płacimy troche drożej oczywiście , ale ja się cieszę bo dostaje dowolna ilość worków w czterech rodzajach. Ile bym więc tzw butelek po piwie nie "zaworkował" , to i tak firma wszystko zabiera:)
          A dawniej miałem tylko po jednym worku (w trzech rodzajach). Aby zabrano dodatkowy worek trzeba było "negocjować" tzn dać na piwo.

          chateau napisał:

          > To jedno.
          > Ale osobiście mogę ścierpieć brak wizji, natomiast nie ścierpię niekompetencji,
          > życzeniowego myślenia i polskiego "jakoś damy radę."
          >> Ponoć ustawa miała m.in. zapobiec wyrzucaniu śmieci do lasu. Mam się roześmiać
          > już czy za chwilę?
          >
          A ja mam nadzieje ,ze przynajmniej u mnie zapobiegnie. mamy piekne lasy w okolicy- straszliwie zasmiecone. Wywożenie smieci do lasu to niestety był (mam nadzieję ,ze był) lokalny zwyczaj. Ale dawniej nie było obowiazku posiadania na wsi umowy o wywóz smieci ( a jesli był to nikt nie egzekwował) z posesji. To i nie zawierano takich umów.
          Teraz Pani Sołtys trafiła do kazdego gospodarstwa. Śmiała sie , ze pewnie przegra kolejne wybory, ale moze wywożenie śmieci do lasu przestanie sie opłacać (skoro i tak po nie do domu przyjadą i przysla rachunek).
          Tak naprawdę wszystko zalezy od ludzi.
        • wiosnaludzikow Re: Margaret Thatcher 23.07.13, 13:47
          chateau napisał:

          > To jedno.
          > Ale osobiście mogę ścierpieć brak wizji, natomiast nie ścierpię niekompetencji,
          > życzeniowego myślenia i polskiego "jakoś damy radę."
          > Wdrażałem w życiu parę rzeczy i wiem, że w przypadku takiej rewolucji jak ustaw
          > a śmieciowa ćwiczy się ją w mniejszej skali. Np. w skali gminy.
          >
          > Poza tym ta ustawa to kolejny przykład na przerzucanie kosztów na obywatela. "S
          > tare" firmy śmieciowe zabrały swoje pojemniki, nowe muszą kupić sobie zarządcy
          > lub właściciele nieruchomości.
          > Istniejące publicznie dostępne pojemniki na segregowane odpady podlegające recy
          > klingowi zniknęły. Zwykłe kosze też tu i ówdzie znikają, bo ludziska wpychają d
          > o nich worki ze swoimi śmieciami.
          > Kwestia odpadów tzw. gabarytowych nadal nie jest rozwiązana.
          Owszem nieudacznictwo straszne. Jednak większe jest powszechnie w tej branży nieznane. Nie jest to temat na ro forum ale system jest regulowany a więc " socjalistyczny " i nieekonomiczny.
          Czy wiesz, że w zasadzie będzie bankrutował właściciel jednej z najnowocześniejszych spalarni śmoeci a raczej elektrowni ? Nie ma śmieci bo w tym systemie " przerób" zapewniło sobie państwa i gminy. Czy wiesz, że Polak opatentował w Polsce technologię wymagającą 5 krotnie mniejszych nakładów inwestycyjnych niż te zakupione technologie. Opatentowana technologia produkuje brykiety paliwowe lub nawozy zw śmieci. Facet jest na skraju bankructwa. Miliardy wydawane są zbędnie i wbrew zasadom wolnego rynku.
    • nazimno Najwyzszy czas skonczyc z niekompetencja. 23.07.13, 07:27
      Ograniczeni w mysleniu powinni pozegnac sie ze stanowiskami nadawanym przez partie
      polityczne. Do decydowania o rozwiazaniach problemow wrocic musza ludzie
      kompetentni i niezalezni.

      Budowa zakladow opartych na technologiach jest PODSTAWA racjonalnego przetwarzania
      odpadow, a o tym zupelnie sie nie mowi.
      Zamiast tego wine zrzuca sie na "glupie spoleczenstwo", ktore "nie rozumie".

      Durnie powinni zniknac z przestrzeni decyzyjnej.
      W krajach o tradycjach technologicznych problemy rozwiazuje sie metodami
      adekwatnymi do problemow.

      www.westsussex.gov.uk/your_council/west_sussex_videos/where_we_live/heat_and_light_-_from_a_waste.aspx
      www.venti-oelde.com/products/recycling-and-waste-processing-plants.html
      www.transpacific.com.au/content/waste-treatment-plants.aspx
      www2.hammel.de/en/Products/complete-processing-plants/waste-processing.html
      PS
      I jeszcze setki takich przykladow, ZAMIAST belkotu "dyskusji" o smieciach.
      • adam111115 Re: Najwyzszy czas skonczyc z niekompetencja. 23.07.13, 11:41
        Ograniczeni w mysleniu powinni pozegnac sie ze stanowiskami nadawanym przez par
        > tie
        > polityczne. Do decydowania o rozwiazaniach problemow wrocic musza ludzie
        > kompetentni i niezalezni.

        A jak to zrobisz jeśli w korporacji zarabiam 2 razy tyle ile premier w tym kraju?, Myślisz że pójdę na państwowe za 7800 brutto?,
        • wiosnaludzikow Re: Najwyzszy czas skonczyc z niekompetencja. 23.07.13, 13:50
          Ci co budowali stadion narodowy też zarabiali więc niż Premier. Podobnie szef PKP czy Grad jak szef spólki od energetyki jądrowej. Można ?
    • mietowe_loczki Re: Margaret Thatcher 23.07.13, 13:33
      Ale co takiego jest nie tak? Gdzie nas te śmieci zawalają?

      U mnie wszyscy sąsiedzi, również ci najbardziej sędziwi, a może własnie zwłaszcza oni, zgodzili się segregować śmieci. Dzięki temu płacimy mniej niż wcześniej. Przejście nie było zbyt bolesne, bo od zawsze przy śmietniku stał kontener na papier, plastik i odpady zielone. Dostawiono jeden pojemnik na szkło, do którego teraz wrzuca się każdy rodzaj, a z czasem mają dostawić kolejny, tak żeby można było segregować na białe i kolorowe. Nie mamy jakichś dziwnych nakazów o tym, żeby myć śmieci, zanim się je wyrzuci. Moi znajomi mieszkający gdzie indziej też nie mają problemów, rodzina takoż. Z czego wynika to biadolenie?

      I dlaczego w lesie miałoby być więcej śmieci, skoro teraz każdy musi płacić za wywóz swoich?
      • chateau Re: Margaret Thatcher 23.07.13, 13:50
        Sęk w tym, że mimo ustawy mającej ujednolicić gospodarkę odpadami wszędzie jest inaczej.
        U ciebie jest OK. Zazdroszczę. U mnie nie jest, bo starych pojemników na szkło i plastik nie ma, zabrano je. Pojemnik na papier szlag trafił znacznie wcześniej (młodzież go spaliła i nikt się nie palił, żeby wstawić nowy), ale wielkiego bólu nie było, bo kolejny stał dwa rzuty beretem. Też już go nie ma. Poprzednia firma odbierająca śmieci zabrała swoje pojemniki przed końcem czerwca i od tamtej pory wystawiam śmieci w workach, bo nowych pojemników nie ma do dziś.
        U mojej mamy jest podobnie. Żeby było śmieszniej - na ścianie klatki schodowej wisi ogłoszenie, że wspólnota zadecydowała o sortowaniu odpadów, ale jest tylko jeden pojemnik.

        Źle zaprojektowane i źle wykonane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka