Dodaj do ulubionych

Istnienie bogaczy to patologia społeczna.

24.08.13, 10:59
Bogaczy czyli bardzo znacznie ludzi odstających swoim majątkiem od średniej społeczeństwa. I jeszcze na marginesie uwaga do bezmyślnych neoliberalnych talibów, to że ktoś sprzeciwia się dochodom kilkadziesiąt/kilkaset razy większych od średniej nie znaczy od razu że chce totalnej urawniłowki.

www.nie.com.pl/archiwum/18016
Wpływ rozwarstwienie społecznego na wzrost przestępczości, samobójstw, analfabetyzmu, otyłości i wielu innych problemów społecznych został udowodniony przez socjologów ponad wszelką wątpliwości. Problemem patologii rozwarstwienie społecznego zajmuje się też noblista Joseph Stiglitz.
Poza tym jak wynika z badań cechy które pozwalając się bogacić ponad stan raczej mają mało wspólnego z tzw. przedsiębiorczością (samą przedsiębiorczością to można być co najwyżej bogatszą klasą średnią z małą firmą). Chciwość, oszustwa, cwaniactwo, pogarda dla innego człowieka, te czynniki są decydujące w większości przypadków.
Obserwuj wątek
    • m.c.hrabia Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 11:25
      czas na czekistów i walkę z kułactwem.
      • gat45 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 11:27
        Naprawdę nie widzisz niczego po środku ?
        Szkoda.
        • sclavus Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 13:43
          ... cóż - jeden skrajnie poleciał, to i drugi skrajnie...
          A ty co widzisz pośrodku... między tymi skrajnościami???
        • qqazz Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 14:08
          Po środku to jest system z III Rzeszy budowany w UE, masz własność ale o tym co możesz z nia robić decyduje urzednik.


          pozdrawiam
        • porannakawa01 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 20:49
          Dlaczego umieściłaś to na FK a nie na forum Społeczeństwo?
          Jaki to ma związek z polityką w kraju takie rozważanie socjologiczne?
          • privus Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 01:45
            W pewnym sensie ma. Istnienie zasadniczo dwóch klas w tym kraju - ludzi majętnych i żebraków świadzcy tylko o tym, że Wałęsa skacząc przez plot nie bardzo wiedział, po co i dlaczego to robi.
            • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 09:24
              privus napisał:

              > W pewnym sensie ma. Istnienie zasadniczo dwóch klas w tym kraju - ludzi majętny
              > ch i żebraków świadzcy tylko o tym, że Wałęsa skacząc przez plot nie bardzo wie
              > dział, po co i dlaczego to robi.
              Płot postawiony później.
    • humbak Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 11:26
      Socjologia niczego nie udowadnia ponad wszelką wątpliwość.
      • gat45 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 11:29
        W tym twierdzeniu autor wątku może się jeszcze podeprzeć nauką kościoła katolickiego. A konkretnie jego nurtu franciszkańskiego, ostatnio znów głoszonego przez nieomylną wyrocznię.
        • humbak Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 11:43
          Tak? Ciekawym w którym miejscu KRK stwierdził że bogactwo powoduje wzrost przestępczości etc. Poza tym nawet gdyby tak twierdził, niczego by to nie zmieniało.
          • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 13:41
            humbak napisał:

            > Tak? Ciekawym w którym miejscu KRK stwierdził że bogactwo powoduje wzrost przes
            > tępczości etc. Poza tym nawet gdyby tak twierdził, niczego by to nie zmieniało.
            Nie wzrost bogactwa a finansowe rozwarstwienie.
            • alistair-p Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 13:46
              No tak :-) Wzrost liczby bogaczy powoduje wzrost liczby miejsc które można ograbić.Nawet logiczne.Czy idąc tym tropem sposobem na gapowiczów jest zlikwidowanie tramwajów i autobusów?O kolei nie wspomne.
              • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 13:50
                alistair-p napisał:

                > No tak :-) Wzrost liczby bogaczy powoduje wzrost liczby miejsc które można ogra
                > bić.Nawet logiczne.Czy idąc tym tropem sposobem na gapowiczów jest zlikwidowani
                > e tramwajów i autobusów?O kolei nie wspomne.
                Dowcipne ale nie bardzo.
            • sclavus Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 13:47
              można zrobić zatem, takie dokładne przyłożenie: proboszcz z Koziej Wólki Górnej i arcybiskup Sławoj Głódź...
            • humbak Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 21:53
              Źle się wyraziłem. Tylko co to zmienia?
        • sclavus Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 13:45
          dla ateistów, też to ma jakąś wagę?
    • mariner4 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 12:57
      Pol Pot to twórczo rozwinął.
      M.
    • 8macek Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 13:27
      tornson napisał:

      > Bogaczy czyli bardzo znacznie ludzi odstających swoim majątkiem od średniej spo
      > łeczeństwa. I jeszcze na marginesie uwaga do bezmyślnych neoliberalnych talibów
      > , to że ktoś sprzeciwia się dochodom kilkadziesiąt/kilkaset razy większych od ś
      > redniej nie znaczy od razu że chce totalnej urawniłowki.

      ciekawy wątek, ale tu na KRAJU chyba nie ma szans bo durnowata cenzura uzna go najprawdopodobniej za zaśmiecanie tego forum.

      też uważam, że nieuzasadnione bogactwo jest patologią - przykład: oligarchowie rosyjscy, którzy do swojego bogactwa doszli (paradoksalnie) dzięki komunizmowi...
      jak byś się do tego odniósł tornson? :->
      • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 17:53
        Uzasadnij nieuzasadione dochody.
        • 8macek Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 22:29
          volupte napisał:

          > Uzasadnij nieuzasadione dochody.

          przeczytaj jeszcze raz! ze zrozumieniem!

          i jak zrozumiesz co napisałem to podyskutujemy.
          • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 23:01
            Ty pisz ze zrozumieniem . Co to znaczy nieuzsadnione dochody , to pojecie podobne do sprawiedliwosci społecznej , czyli bzdura.
            • 8macek Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 10:08
              przeczytaj jeszcze raz i jeszcze raz...
              i tak do skutku.
              aż zrozumiesz co napisałem.

              jak chcesz ze mną dyskutować to najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem.
              • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 11:54
                Argumentów zabrakło? Typowe dla ,,pozytecznych idiotów" ;-)
        • tornson Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 13:15
          volupte napisał:

          > Uzasadnij nieuzasadione dochody.
          To też już zostało udowodnione naukowo.
          praca.wp.pl/title,Sprzataczka-lepsza-niz-bankier,wid,12896443,wiadomosc-zagranica.html?ticaid=111305
          www.neweconomics.org/publications/entry/a-bit-rich
          Bankierzy, doradcy podatkowi, czy spece od reklamy to pasożyty społeczne. Za to sprzątaczki, czyściciele odpadów, opiekunki to najbardziej produktywne zawody.
          • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 13:26
            Potrzebne zajęcia ale aby sprzatać ktos musi nasmiecić .
            • tornson Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 17:51
              volupte napisał:

              > Potrzebne zajęcia ale aby sprzatać ktos musi nasmiecić .
              Od zarania cywilizacji ludzie śmiecą, a przez setki lat powodowało to epidemie najgorszych choróbsk.
    • sverir Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 13:34
      Innymi słowy przestępcy są po prostu ofiarami bogactwa innych? Ciekawe podejście socjologów.
      • tornson Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 13:07
        sverir napisał:

        > Innymi słowy przestępcy są po prostu ofiarami bogactwa innych? Ciekawe podejści
        > e socjologów.
        Tak można powiedzieć. Podobnie jak ofiarami i przestępcami zarazem są dzieci w Afryce którym bojówki dają broń i każą dla siebie mordować. Faktem jest że w krajach gdzie panuje sprawiedliwość społeczna przestępczość jest najniższa.
        • sverir Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 17:45
          > Faktem jest że w krajach gdzie panuje sprawiedliwość społeczna przestępczość jest najniższa.

          I to ma być dowód na zależność pomiędzy dystrybucją pieniądza a przestępczością? Marny. Zapewne gdyby poszukać cen jakichś produktów, można byłoby zauważyć zbliżoną prawidłowość.

          • tornson Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 17:53
            sverir napisał:

            > > Faktem jest że w krajach gdzie panuje sprawiedliwość społeczna przestępcz
            > ość jest najniższa.
            >
            > I to ma być dowód na zależność pomiędzy dystrybucją pieniądza a przestępczością
            > ? Marny. Zapewne gdyby poszukać cen jakichś produktów, można byłoby zauważyć zb
            > liżoną prawidłowość.
            Rosja czy Polska za komuny i teraz to przykład najbliższy. Kolejny ro porównanie krajów świata (Szwecja, Niemcy, Francja, USA, Ameryka Południowa). Im większe rozwarstwienie tym większa przestępczość, takie są fakty.
            • sverir Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 26.08.13, 10:34
              > Im większe rozwarstwienie tym większa przestępczość, takie są fakty.

              Ale jaka przestępczość? Handel narkotykami, rozboje, przeciw rodzinie i opiece, produkcja materiałów pedofilskich, dezercja z wojska, obrót fałszywymi pieniędzmi, oszustwa gospodarcze, naruszanie miru domowego lub nietykalności cielesnej? W jaki sposób to się bierze z rozwarstwienia ekonomicznego?

    • alistair-p Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 13:38
      Teraz czekam na propozycję zlikwidowania tej patologii.Masz jakieś pomysły?
      • sclavus Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 13:49
        ... chyba nie ma...:
        Nie ma Pałacu Zimowego... ;)
      • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 18:32
        1917r. ;-)
    • smalltownboy Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 13:55
      Było gdzieś takie zestawienie (nie mogę znaleźć) pokazujące proporcje dochodów sprzątaczka - prezes w różnych krajach świata. W zachodniej Europie było chyba 1 do 10, u nas 1 do 30, a w Rosji 1 do 100. Im państwu bliżej do miana III świata, tym te różnice były większe.
    • qqazz Pora coś zrobić z postnomenklaturą 24.08.13, 14:10
      obłożyć podatkami albo cuś i bedzie porządek.


      pozdrawiam
    • szwampuch58 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 16:13
      ex I sekretarzu POP zabaw sie w Matta zamiast lamentowac zalosnie:
      www.filmweb.pl/film/Elizjum-2013-558960#
    • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 17:50
      Chciwość, oszustwa,
      > cwaniactwo, pogarda dla innego człowieka, te czynniki są decydujące w większośc
      > i przypadków.
      Inaczej mówiac , inteligencja. Chciwoścjest jednym z glównych motorów postepu , przykre to ale prawdziwe.
      • taziuta Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 18:14
        volupte napisał:

        /.../
        > Inaczej mówiac , inteligencja. Chciwoścjest jednym z glównych motorów postepu ,
        > przykre to ale prawdziwe.

        A kto mówi, że nie, tyle że nie zmienia to faktu, że należałoby jednak wprowadzić jakieś regulacje/ograniczenia. Wiem, trudno tu o złoty środek, ale nic nie robienie to zgoda na dziki zachód, czy inną dżunglę...
        • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 18:17
          Juz to robiono , efekty znasz.
        • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 18:30
          taziuta napisał:
          > A kto mówi, że nie, tyle że nie zmienia to faktu, że należałoby jednak wprowadz
          > ić jakieś regulacje/ograniczenia. Wiem, trudno tu o złoty środek, ale nic nie r
          > obienie to zgoda na dziki zachód, czy inną dżunglę...
          Jedyny, dalece niedoskonały środek to system podatkowy.
        • mariner4 Bozia dała nam różne zdolności 24.08.13, 20:18
          Jedni maja talenty muzyczny, inni plastyczny, a jeszcze inni maja talent do robienia pieniędzy.
          Jako istoty społeczne jesteśmy skazani na rywalizację. Bez tego nie ma postępu. Wszystkim równo, to ideologia debili, którym się nic nie chce.
          Je nie mam pretensji, że nie śpiewam w operze, tak jak nie mam i o to, że nie jestem milionerem. Nie mam talentu i tyle. Tylko żałować mogę, ale to nie upoważnia mnie do chorej zawiści.
          Aby cokolwiek na tym świecie robić, potrzebna jest kumulacja kapitału. Bez bogaczy to nie działa. Skąd miałbyś auto, komórkę, komputer?
          M.

          • taziuta Re: Bozia dała nam różne zdolności 24.08.13, 22:03
            mariner4 napisał:

            > Jedni maja talenty muzyczny, inni plastyczny, a jeszcze inni maja talent do robienia pieniędzy.
            /.../

            I bardzo dobrze. Ale oprócz talentów bozia dała nam też rozum. Tj., społeczeństwu dała. No i dzięki temu rozumu możemy starać się przystrzyc tych utalentowanych, aby i ci mniej utalentowani cosik z tego mieli.
            • volupte Re: Bozia dała nam różne zdolności 24.08.13, 22:59
              Społeczeństwo ma rozum , jakieś zarty :-) Przystrzyc to znaczy z lekka okrasć . A zapytać tego utalentowanego , czy chce do fryzjera to nie łaska?
              • taziuta Re: Bozia dała nam różne zdolności 24.08.13, 23:10
                volupte napisał:

                > Społeczeństwo ma rozum , jakieś zarty :-) Przystrzyc to znaczy z lekka okrasć .
                > A zapytać tego utalentowanego , czy chce do fryzjera to nie łaska?

                Nie, nie łaska. Daleko nie każdy utalentowany w jakiejś dziedzinie ma na tyle wiele empatii aby rozumieć potrzeby tych mniej utalentowanych, niestety. I od tego właśnie mamy państwo, między innymi, by o tych drugich zadbało.
                • volupte Re: Bozia dała nam różne zdolności 24.08.13, 23:12
                  Wyciaganie łapy po cudze to dopiero empatia:-)
            • mariner4 Nieuczciwemu bogaceniu się, nie! 25.08.13, 08:46
              Uczciwemu? Jak najbardziej tak. To tacy ludzie ciagna postęp do porzodu. Własciciel "Solarisa", ten:
              www.wnp.pl/zpp2013/pesa-i-newag-ofensywa-polskich-producentow-taboru-kolejowego,187641_1_0_0.html
              I jeszcze paru innych. Życzę im żeby zostali miliarderami. Oni dają pracę tym, którym Bozia poskąpiła talentów i pracowitości.
              Od pewnego poziomu bogactwa konsumpcja juz nie rośnie, ale pieniądze te grają w gospodarce.
              Zawiść to podłe uczucie.
              M.

              • hummer Wątek nie jest o bogatych a o obrzydliwie bogatych 25.08.13, 15:08
                mariner4 napisał:

                > Uczciwemu? Jak najbardziej tak. To tacy ludzie ciagna postęp do porzodu. Własci
                > ciel "Solarisa", ten:
                > www.wnp.pl/zpp2013/pesa-i-newag-ofensywa-polskich-producentow-taboru-kolejowego,187641_1_0_0.html
                > I jeszcze paru innych. Życzę im żeby zostali miliarderami. Oni dają pracę tym,
                > którym Bozia poskąpiła talentów i pracowitości.
                > Od pewnego poziomu bogactwa konsumpcja juz nie rośnie, ale pieniądze te grają
                > w gospodarce.
                > Zawiść to podłe uczucie.
                > M.
                >

                Którzy żerują na społeczeństwie.
                • mariner4 Bardziej żerują na społeczenstwie 25.08.13, 15:48
                  rolnicy, górnicy, związkowi działacze, ludzie na lewych zwolnieniach lekarskich, 40 letni emeryci, nieuczciwi renciści. Z powodu skali zjawiska.
                  M.
                  • teodor_jeske_choinski_1 tjc 25.08.13, 15:53
                    mikropoliss.blogspot.se/2010/09/david-s-landes-bogactwo-i-nedza-narodow.html
                    • mariner4 Dzięki. Przeczytam 25.08.13, 16:20
                      zainteresowaniem.
                      M.
                    • mariner4 Mam. Na razie PDF z netu. 25.08.13, 17:25
                      Poszukam papierowego wydania.
                      Ja ze swojej strony mogę polecić "Niemcewicz z przodu i z tyłu" Karola Zbyszewskiego. Były tylko 2 wydania. Jedno przed wojną, drugie bodaj w 1992 roku. Rarytas.
                      To odwalona praca doktorska autora na UJ za kontrowersyjność. Obala wiele mitów. Warto!
                      M.
                  • hummer Re: Bardziej żerują na społeczenstwie 25.08.13, 17:28
                    mariner4 napisał:

                    > rolnicy, górnicy, związkowi działacze, ludzie na lewych zwolnieniach lekarskich
                    > , 40 letni emeryci, nieuczciwi renciści. Z powodu skali zjawiska.
                    > M.

                    Bogaci, to klasa średnia. To oni stoją za rozwojem społeczeństwa. Tak się składa, że w Polsce klasa średnia zanika. A z tego nie będzie nic dobrego.
                    • mariner4 Nie zanika, tylko za wolno powstaje. 25.08.13, 17:48
                      i rośnie. To jest obecnie najważniejsza klasa.
                      Jest analogia pomiędzy RP przed rozbiorami a obecnymi czasami.
                      Wtedy szlachta liczyła około 25-30% populacji. W Europie Zachodniej ok 5-6%
                      Mieszczaństwo było w Polsce słabe, a tam liczne i silne. Dzisiaj nazywamy to właśnie klasą średnią. Szlachta polska była klasą wsteczną i w swojej masie wrogą zmianom i postępowi. Tak jak teraz chłopstwo polskie. Mam tylko nadzieję, ze jakoś przetrwamy.
                      Dopiero jak liczebność klasy średniej przekroczy pewną masę krytyczną, stanie się ona siłą polityczną wymuszający zmiany.
                      Jednak Klasa średnia zawsze żyła w symbiozie z wielkim kapitałem. Do wielkich projektów trzeba wielkiego kapitału. Klasa średnia wytwarza popyt na te inwestycje i wszystko gra,
                      Na przykład. Produkty nowej technologii, wymagające wielkich nakładów. Weźmy telewizory LCD. Pamiętam pierwszy za 30000 PLN. Dostępne dla zamożnych, np klasy średniej. Stworzyło to popyt i spadek cen. Dziś jest to pod strzechami. To samo z każdym innym wytworem technologii. Ktoś musi kupić najpierw drogie wyroby, aby produkcja szła, a jej wzrost uczyni to dostępnymi dla wszystkich. Klasa średnia to rodzaj zderzaka i na kryzysy i na czasy rozwoju.
                      M.
                      M.
                      • teodor_jeske_choinski_1 Re: Nie zanika, tylko za wolno powstaje. 25.08.13, 18:00
                        Wtedy szlachta liczyła około 25-30% populacji. W Europie Zachodniej ok 5-6%
                        -------------------------------------------------------------------------------------------------
                        8 - 10% i ok 1%
                        • mariner4 Być może, ale czy to coś zmienia? 25.08.13, 18:29
                          M.
                      • hummer Re: Nie zanika, tylko za wolno powstaje. 25.08.13, 19:08
                        Nie powstanie, bo prócz pomyślunku trzeba mieć środki. A te są ściągane z rynku, by parę osób było bogatszych. Na cholerę komuś kilkadziesiąt milionów zł - miliard majątku?
                        • mariner4 Człowiek jest istotą stadną 26.08.13, 08:49
                          W stadach jest zjawisko walki o dominację w grupie. Odkąd wynaleziono pieniądze można mieć władzę "w konserwie". Potencjalną. Nie sprawować aktualnie władzy, ale mieć możliwość jej użycia.
                          Natury człowieka nie zmienisz, tak jak drapieżnika nie uczynisz roślinożercą.
                          To jedno.
                          Poza tym prawa biznesu. Jak nie rośnie to się zwija. Nic na to nie poradzimy. Jak będziesz miał np firmę i powiesz sobie starczy mi, to Cię inni wykończa.
                          Ponadto żeby produkować np auta trzeba mieć te miliardy. Nie dostanie kredytu ktoś, kto tylko ma pomysł.
                          Bill Gates przeznaczył około 35 mld na fundację. Dzieciom zamierza zostawić niewiele. Z całą pewnością te pieniądze zostaną wydane rozsądniej niż gdyby to zrobił jakikolwiek rząd.
                          I nie tylko on tak robi.
                          Powyżej pewnego poziomu bogactwa poziom konsumpcji nie rośnie. Pieniądze grają na rynku, są inwestowane, udzielane są kredyty i jest rozwój. Zresztą konsumpcja bogaczy też nakręca koniunkturę. Samochód za milion nie jest tyle w istocie wart. Za drogie marki płaci się swoisty podatek. Zegarek za 100 tysięcy to nic innego jak opodatkowanie tego, kto go kupuje. Tyle, że jest to opodatkowanie "w rękawiczkach", a nie poprzez prymitywne zabranie komuś pieniędzy. To dotyczy wszystkich drogich towarów luksusowych.
                          Dawniej Bogacze fundowali katedry, budowali zamki i inne pomniki swojej potęgi. Ludzie którzy je budowali mieli pracę i środki do życia. Chłopi egipscy, którzy budowali piramidy umarli by z głodu, gdyby nie praktyczne stała praca przy budowie tych monumentów.
                          Ale najważniejszy jest fakt, że natury człowieka nie zmienisz.
                          Wyzysk to pojęcie marksistowskie. Ty też kupując chcesz zapłacić jak najmniej, a jak chcesz sprzedać, chcesz jak najwięcej. To naturalne, a skala tego nie ma znaczenia dla zasady.
                          M.

                          • psole Re: Człowiek jest istotą stadną 26.08.13, 09:42
                            Wyzysk to pojęcie marksistowskie. Ty też kupując chcesz zapłacić jak najmniej,
                            > a jak chcesz sprzedać, chcesz jak najwięcej. To naturalne, a skala tego nie ma
                            > znaczenia dla zasady.


                            dkąd wynaleziono pieniądze
                            > można mieć władzę "w konserwie"

                            wyzysk w sensie marksistowskim nie jest w tym sensie w jakim na przyklad chca z nim walczyc jacys ekologiczni zieloni handlowcy, ktorzy mowia, ze my placimy wiecej producentom z afryki i jestesmy etyczni. dotyczyl istoty pieniadza. wlasnie tego, ze jest konserwą i od pewnego pułapu jego posiadania nie da się być biedakiem. kapitalista może żyć z kapitału. robotnik zas zawsze tylko ze swojej pracy. niezaleznie od oceny rozwiazań marksistowskich, widzimy po statystykach jaki procent bogactwa jest wlasnoscia jakiego procentu ludzkosci, ze to prawda. tu chodzilo o wladze. mozemy oczywiscie argumentowac, ze ta wladza powoduje bogactwo a socjalizm biede i to prawda. co wiecej sam marks to mowil wychwalajac kapitalizm jak malo kto. on tylko uwazał, że kapitalizm w pewnym momencie wyczerpie swoje mozliwosci jak już nastapi kres rozwoju sił wytwórczych.
                            • psole Re: Człowiek jest istotą stadną 26.08.13, 10:23
                              I w przepisach prawnych też jest pole do polityki.

                              Co to znaczy święte prawo własności? że jeden pan nie może zabrać drugiemu panu. Ale kto określa co ma jakiś pan? państwo. gdyby zastosować konsekwentnie świete prawo własnosci kapitalizm by zdechł. Nie byłoby konkurencji, byłby monopol. Inżynier nie mógłby się uczyć o budowie silnika, i produkować w swojej firemce silniki, bo jego wynalazca trzymałby na swoim wynalazku łapę i jego tajemnice przekazywał swoim genom w nieskończoność. Konkurencja jest dlatego, bo prawo własności przestaje obowiązywać.
    • erte2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 20:09
      tornson
      Oczywista oczywistość; przecież wszyscy mają takie same żołądki. Jak równiez odbytnice. Oraz cewki moczowe (oczywiście z uwzględniem różnic płciowych).
      Powiem więcej; wszyscy podobnie marzną na mrozie i mokną na deszczu. Wszyscy też mogą wykonywać taką sama pracę. Dlaczego taki inżynier siedzi w ciepłym, pod krawatem i wymyśla jakieś dyrdymały (mosty, samochody i inne komputery) - a człowiek pracy musi zap.ierd.alać łopatą ? A wysłać tego inżynierka do kopania rowów (ch... wie po co, ale niech ma za swoje. Niech se rączki pobrudzi. A jak będzie miał wypielęgnowane - to pod ścianę. Albo motyką, bo szkoda naboi).
      Takich sprawdzonych juz pomysłów w XX wieku było sporo. Niczego to cię nie nauczyło ? Jesteś wyjatkowo tępy i niereformowalny....
      • gat45 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 20:26
        Mam wrażenie, że nie o takim rozwarstwieniu (inżynier - robotnik) pisał tornson.
        • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 20:34
          gat45 napisała:

          > Mam wrażenie, że nie o takim rozwarstwieniu (inżynier - robotnik) pisał tornson.
          Ja jestem wręcz pewny.
          • gat45 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 20:46
            Upewniłeś mnie. Teraz jest nas przynajmniej dwoje.
            A argument o tych samych żołądkach jako prześmiewczy odzew na każdą krytykę przepaści, jaka powstała między bogaczami a klasą średnią, zaczyna zdecydowanie trącić myszką. Według mnie chodzi zasadniczo o to "by pieniądz w pieniądz nie obrastał" jak mówi poeta. O fortuny, o których nikt z piszących na forum nie ma pojęcia.
            • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 21:09
              gat45 napisała:
              > Upewniłeś mnie. Teraz jest nas przynajmniej dwoje.
              > A argument o tych samych żołądkach jako prześmiewczy odzew na każdą krytykę prz
              > epaści, jaka powstała między bogaczami a klasą średnią, zaczyna zdecydowanie trącić myszką.
              To jest dokładnie w stylu - "ten człowiek to pijak i złodziej. Bo każdy pijak to złodziej"- czyli fałszywe uogólnienie i uproszczenie lansowane przez neoliberałów. Człowiek biedny, wykluczony jest przestraszony, posłuszny, łatwo sterowalny. Ten system jest po prostu antyludzki.
              > Według mnie chodzi zasadniczo o to "by pieniądz w pieniądz nie obr
              > astał" jak mówi poeta. O fortuny, o których nikt z piszących na forum nie ma pojęcia.
              I skutki istnienia tych fortun.
              • samantha.1 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 21:11
                Zgadza się!
              • gat45 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 21:19
                Według mnie sprawa polega m.in. na nieproporcjonalnym opodatkowaniu dochodów z pracy i z kapitału. Czyli tym bardziej nie rozumiem, że protestują ci, którzy rygorystycznym podatkom podlegają. Już dawno nikt nie chce urawniłowki w stylu bolszewickim.
                • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 21:26
                  gat45 napisała:

                  > Według mnie sprawa polega m.in. na nieproporcjonalnym opodatkowaniu dochodów z
                  > pracy i z kapitału.
                  Jedyny sposób jaki znam to właśnie system podatkowy.
                  > Czyli tym bardziej nie rozumiem, że protestują ci, którzy rygorystycznym podatkom >podlegają. Już dawno nikt nie chce urawniłowki w stylu bolszewickim.
                  Widzisz, to ich dowartościowuje. Większość piszących na forum (oprócz cyngli) to emeryci. Ale bycie liberałem - cokolwiek to znaczy - to nobilitacja we własnych oczach. Stąd te niemądre posty.
                • darima_ka Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 21:26
                  Ci wielcy bogacze uciekają do rajów podatkowych.
                  • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 21:29
                    darima_ka napisała:

                    > Ci wielcy bogacze uciekają do rajów podatkowych.
                    To prawda. Ale wierzę, że przyjdzie pora na ich likwidację (rajów, nie bogatych).
            • erte2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 22:27
              gat45
              Odpowiem Ci poważnie, nie uciekając się do uproszczeń czy drwiny.
              Otóz motorem wszelkiego postępu, dobrobytu a przede wszystkim rozwoju jest.... chciwość. A szczególnie powodowana nią kumulacja środków. Bo człowiek rzeczywiście ma jeden żołądek, jeden grzbiet na który wsadzi jedną koszulę (choćby i od Armaniego) i jeden tyłek który wozi jednym autem (chocby i Bentleyem) na raz. A jak zgromadzi przyzwoity kapitał którego w żaden sposób przejeść nie jest w stanie - zaczyna inwestować. W rozwój, nowe technologie, fabryki, ziemie uprawne itd.
              Tzw. bogate kraje swój dzisiejszy status zawdzięczają niegdysiejszej kumulacji kapitału właśnie - na ogół gromadzonego środkami z dzisiejszej perspektywy mocno niegodziwymi (grabież, niewolnictwo, podboje, kolonializm, totalny wyzysk tzw. ludu pracującego). Taka jest niestety brutalna prawda i brutalna rzeczywistość.
              Polska i Polacy na taką "działalność" szans dzisiaj nie mają (trudno sobie dziś wyobrazić pańszczyznę czy niewolnictwo), ale chcąc się rozwijać kapitał jakoś skumulować musimy. Że nie do końca zgodnie z tzw. "sprawiedliwościa społeczną" ? To chyba właśnie lepiej.
              • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 23:07
                Ale tego ci ,,przyjaciele ludu" za ch....nie zrozumieją.
                • tornson No cóż, tylko potwierdzacie że neoliberałowie 25.08.13, 12:59
                  to najprościej i najdelikatniej mówiąc źli ludzie i jako takich trzeba ich tępić jak najgorszą zarazę.
                  A co do zachłanności to jest ona jedynie przyczyną wojen, niewolnictwa i marnotrawstwa ogromnych środków wypracowanych przez całe społeczeństwo, a nie postępu. Zachłanne gnojki tylko żerują na pracy innych, zarówno fizycznej jak i intelektualnej. Jeśli już jakaś zła cecha przyczynia się do postępu to jest nią jedynie lenistwo, ale nigdy nie była nią zachłanność. A najlepszym dowodem tego jest rozwój krajów skandynawskich, który nie ma sobie równych
                  Neoliberalizm gospodarczy powinien być tak samo zakazany jak każdy jeden system totalitarny, bo to cholerstwo nigdy nic dobrego nie przyniosło.
                  • volupte Re: No cóż, tylko potwierdzacie że neoliberałowie 25.08.13, 13:28
                    Wiekszych rabusiów jak skandynawowie to w Europie nie było.
                    • tornson Re: No cóż, tylko potwierdzacie że neoliberałowie 25.08.13, 14:02
                      volupte napisał:

                      > Wiekszych rabusiów jak skandynawowie to w Europie nie było.
                      Imperia kolonialne, z brytyjskim i holenderskim na czele, były o niebo gorsze. Poza tym w czasach Wikingów Skandynawia była zacofana, jej dynamiczny rozwój nastąpił dopiero w XX wieku, właśnie dzięki socjalizmowi.
                      • volupte Re: No cóż, tylko potwierdzacie że neoliberałowie 25.08.13, 14:08
                        Napisałem w Europie a nie poza nią. Raczej Szwecja wojnie a Norwegia ropie. Tam nie ma socjalizmu , tylko dosc socjalnie rozwiniete państwo. Socjalizm by ich bogactwo wykończył.
                        • tornson Re: No cóż, tylko potwierdzacie że neoliberałowie 25.08.13, 14:16
                          volupte napisał:

                          > Napisałem w Europie a nie poza nią. Raczej Szwecja wojnie a Norwegia ropie. Ta
                          > m nie ma socjalizmu , tylko dosc socjalnie rozwiniete państwo.
                          Portugalia też nie brała udziału w żadnej wojnie, podobnie jak kraje Ameryki Południowej. A na ropie siedzą kraje Bliskiego Wschodu, a mimo to jest tam nędza i zacofanie.

                          > Socjalizm by ich bogactwo wykończył.
                          To socjalizm zbudował ich bogactwo. Gdyby mieli neoliberalny kapitalizm wyglądaliby jak Ameryka Południowa.
                      • stanczyk-5 Re: No cóż, tylko potwierdzacie że neoliberałowie 25.08.13, 14:56
                        volupte ma racje Torns´sonie , chcesz cos wiecej na temat
                        szwecji wiedziec ? wal jak w dym na moje priwa,linki
                        tez ci podam

                        sprawa nastepna; w obiecankach kolorowych dla szarego ludu
                        Polska zawsze miala byc jak:Japonia,Irlandia,Wegry i Diabli
                        wiedza kto jeszcze ...dlaczego nigdy Polska miala byc jak ..Polska ?
              • psole Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 23:17
                owszem, taka jest rzeczywistość.

                Polska i Polacy na taką "działalność" szans dzisiaj nie mają (trudno sobie dziś
                > wyobrazić pańszczyznę czy niewolnictwo), ale chcąc się rozwijać kapitał jakoś
                > skumulować musimy. Że nie do końca zgodnie z tzw. "sprawiedliwościa społeczną"
                > ? To chyba właśnie lepiej.

                poza tym jednym. Nie ma żadnego my. CHyba że dotyczy ono tych polaków co akumulują właśnie.
              • gat45 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 09:54
                erte2
                Odpowiedziałeś mi na poziomie ogólnym, a na tym to ja się nie znam i - w odróżnieniu od większości piszących na tym forum - nie mam problemu z przyznaniem się do niewiedzy w pewnych dziedzinach.
                Natomiast na poziomie szczegółowym : nie rozumiem, dlaczego opodatkowanie dochodów z pracy ma być większe i surowiej egzekwowane niż dochodów z operacji finansowych. Uwaga - nie mówię o opodatkowaniu kapitału, tylko czystego zysku, który ten kapitał rodzi. Z uwzględnieniem faktu, że zysk poświęcony na inwestycje nie jest dochodem.
                • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 13:32
                  Podatek taki sam 19%.
                  • tornson Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 14:17
                    volupte napisał:

                    > Podatek taki sam 19%.
                    Który wysokorozwinięty kraj ma podatek liniowy?
        • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 23:04
          O jakim by nie pisał , na to samo wychodzi.Ukrasc bogatemu , dać biednemu.
          • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 23:06
            volupte napisał:

            > O jakim by nie pisał , na to samo wychodzi.Ukrasc bogatemu , dać biednemu.
            Nie. Stworzyć warunki aby ten biedny nie był aż tak biedny.
            • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 23:09
              Stworzyć warunki to znaczy dać im wędkę a nie rybę. Ukrasć jednemu a dac drugiemu to właśnie ryba.
              • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 23:13
                volupte napisał:

                > Stworzyć warunki to znaczy dać im wędkę a nie rybę.
                Ale wpierw odłowić wszystkie ryby ze stawu.
                > Ukrasć jednemu a dac drugiemu to właśnie ryba.
                Co Ty z tą kradzieżą? Obsesja jakaś?
                • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 23:18
                  Kradziez t kradzież , obojetnie jak piekne okreslenie na to znajdziesz ty czy inni.
                  • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 23:28
                    volupte napisał:

                    > Kradziez t kradzież , obojetnie jak piekne okreslenie na to znajdziesz ty czy inni.
                    Fajna odpowiedź. Wyższe opodatkowanie - to kradzież. Zatrudnianie ludzi na głodowych warunkach - szczytna działalność.
                    • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 01:17
                      Podatek to przymus , zatudniasz sie tam gdzie ci pasuje , a te głodowe warunki to alibi rabusiów.
                      • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 09:27
                        volupte napisał:

                        > Podatek to przymus , zatudniasz sie tam gdzie ci pasuje , a te głodowe warunki
                        > to alibi rabusiów.
                        Jeżeli wierzysz w to co napisałeś - to jest gorzej niż myślałem.
                        • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 11:58
                          Widocznie nie potrafisz zrozumiec że sa acy co tak robią. Nie kazdy ma mentalność niewolnika i zadawala się tym co pod reką.
                          • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 12:17
                            volupte napisał:



                            > Widocznie nie potrafisz zrozumiec że sa acy co tak robią.
                            I chwała im. Tylko co mają zrobić obarczeni rodziną, kimś chorym czy kalekim? Wyjechać na saksy? Co mogą zrobić ludzie słabo wykształceni, mniej mądrzy od Ciebie?
                            > Nie kazdy ma mentalność niewolnika i zadawala się tym co pod reką.
                            Jesteś z niezrozumiałych przyczyn napastliwy. Chcesz rozmawiać czy głosić "prawicowe" banały?
                            • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 12:29
                              Kazdy ma szansę i mozliwość szukać czegos lepszego , jesli co ma go niezadawala. Rodzine sami sobie tworzymy i moze być wsparciem a nie obciążeniem. To ,,doping". Natomiast chorzy i kalecy maja wsparcie od ,,wszystkich" , moze za małe ale mają. Lewicowe ,,banały " maja mniej logiki , bo są sprzeczne z naturą.
                              • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 12:41
                                Pozostaniemy przy swoich zdaniach. miłego dnia
                      • sverir Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 17:51
                        > Podatek to przymus , zatudniasz sie tam gdzie ci pasuje

                        E tam, podatek jest takim samym przymusem jak zatrudnienie. Płacić nie musisz, najwyżej Cię zamkną. Podobnie z pracą - też nie musisz pracować, najwyżej zdechniesz z głodu.

                        A głodowe warunki to nie alibi rabusiów, tylko prawo płac. Dopóki będzie nadmiar siły roboczej, dopóty będą takie, a nie inne pensje. Z jakiegoś powodu wysoko wykwalifikowani pracownicy na brak pieniędzy nie narzekają.
    • etta2 [...] 24.08.13, 20:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hummer Pieniądze bogaczy ponad miarę to stracony pieniądz 24.08.13, 21:55
      Kapitalizm polega na gromadzeniu kapitału, ale jednocześnie na jego przepływie.
      Załóżmy, że nasze wpływy wynoszą odpowiednio 10 000 zł i 1 000 000 zł.
      Przy 10 tys zł te pieniądze są w stale w ruchu. Generują następny pieniądz w 100% swojej wartości.
      Ktoś kto ma wpływy 1 000 000 również puszcza w obieg 10 000 zł miesięcznie. Ale tylko 1% kapitału pracuje. 99% zostało odessane z rynku. Nie pracuje.
      • humbak Re: Pieniądze bogaczy ponad miarę to stracony pie 24.08.13, 21:59
        A któryż to niby bogacz trzyma większość majątku w pasywach?
      • m.c.hrabia Re: Pieniądze bogaczy ponad miarę to stracony pie 24.08.13, 22:03
        Ktoś kto ma wpływy 1 000 000 również puszcza w obieg 10 000 zł miesięcznie. Ale tylko 1% kapitału pracuje. 99% zostało odessane z rynku. Nie pracuje.
        • volupte Re: Pieniądze bogaczy ponad miarę to stracony pie 24.08.13, 23:11
          Popieram:-)
      • hummer Śledziona 24.08.13, 22:05
        Fajnie się z nią żyje i przydaje się w sytuacjach stresowych (zwiększając nagle podaż krwi), ale człowiek ze śledzioną wielkości słonia byłby inwalidą. A przecież ile krwi (kapitału) słoniowata śledziona jest pomieścić? Tylko po co? We wszystkim należy zachować umiar. Także w gromadzeniu kapitału, ponad potrzeby. Kapitał nie bierze się znikąd. Jeśli śledziona pochłonęła krew, to inne narządy, wchodzące w skład organizmu mają jej mniej. Jeśli mają jej za mało, to organizm choruje i zamiera. Choć sama śledziona ma się dobrze, to i tak ze organizmu i syta śledziona umiera.
        • m.c.hrabia Re: Śledziona 24.08.13, 22:07
          Ok .
          z medycyny też zgłaszam.
          • hummer Re: Śledziona 25.08.13, 02:47
            m.c.hrabia napisał:

            > Ok .
            > z medycyny też zgłaszam.

            Za "mondryś".
        • humbak Re: Śledziona 24.08.13, 22:08
          Jasne. Hipotetyzuj dalej. A że to nie ma sensu to już inna rzecz. Ciekawe co ma zrobić nieszczęśnik będący właścicielem przedsiębiorstwa wartego... 300 mln dolców. Oddać nadmiar komu innemu? Zastrzelić się bo jest patologią?
          • taziuta Re: Śledziona 24.08.13, 22:11
            humbak napisał:

            > Jasne. Hipotetyzuj dalej. A że to nie ma sensu to już inna rzecz. Ciekawe co ma
            > zrobić nieszczęśnik będący właścicielem przedsiębiorstwa wartego... 300 mln dolców. Oddać
            > nadmiar komu innemu? Zastrzelić się bo jest patologią?

            Hej, po drodze jest jeszcze masa pośrednich rozwiązań. Może zapłacić ciut większe podatki, takie które nie rozłożą jego biznesu, i dzięki temu przyłożyć się do dobrobytu otoczenia, w którym funkcjonuje. Im otoczeniu lepiej, tym lepsze interesy w przyszłości będzie mógł robić. :)
            • humbak Re: Śledziona 24.08.13, 22:16
              Co? Mylą Ci się pojęcia. Spółka warta 300 mln może wcale nie przynosić zysku. Może wręcz działać na stratach. Być na skraju bankructwa... lub być bankrutem. Z czego chcesz sciągać te większe podatki? O czym Ty w ogóle piszesz?
              • hummer Rostowski znalazł odpowiedź na Twe pytanie 24.08.13, 22:18
                humbak napisał:

                > Co? Mylą Ci się pojęcia. Spółka warta 300 mln może wcale nie przynosić zysku. M
                > oże wręcz działać na stratach. Być na skraju bankructwa... lub być bankrutem. Z
                > czego chcesz sciągać te większe podatki? O czym Ty w ogóle piszesz?

                ksiegowosc.infor.pl/wiadomosci/140493,Rzadowa-pulapka-na-spolki-komandytowe.html
                • humbak Re: Rostowski znalazł odpowiedź na Twe pytanie 24.08.13, 22:22
                  Nie na temat.
                  • hummer Podatki Rostowskiego nie na temat? 24.08.13, 22:25
                    humbak napisał:

                    > Nie na temat.
            • hummer Tumor :) 24.08.13, 22:16
              taziuta napisał:

              > humbak napisał:
              >
              > > Jasne. Hipotetyzuj dalej. A że to nie ma sensu to już inna rzecz. Ciekawe
              > co ma
              > > zrobić nieszczęśnik będący właścicielem przedsiębiorstwa wartego... 300 m
              > ln dolców. Oddać
              > > nadmiar komu innemu? Zastrzelić się bo jest patologią?
              >
              > Hej, po drodze jest jeszcze masa pośrednich rozwiązań. Może zapłacić ciut więks
              > ze podatki, takie które nie rozłożą jego biznesu, i dzięki temu przyłożyć się d
              > o dobrobytu otoczenia, w którym funkcjonuje. Im otoczeniu lepiej, tym lepsze in
              > teresy w przyszłości będzie mógł robić. :)

              Prawicowcom trudno zrozumieć, że gromadzenie kapitału ponad stan to swojego rodzaju nowotwór, który niszczy zdrową tkankę społeczeństwa, a wraz z nią i siebie, stają się pożywką dla robali.
              • humbak Re: Tumor :) 24.08.13, 22:17
                A lewicowcom trudno zrozumieć, czym jest kapitał i czym jest pieniądz. Taka riposta w kontekście tej wymiany zdań.
                • gat45 Re: Tumor :) 24.08.13, 22:20
                  To może zacznijmy rozmawiać o opodatkowaniu dochodów z kapitału, z operacji finansowych itd? I zastanówmy się, czy to dobrze, że są one mniej obciążone niż dochody ze świadczenia pracy ?
                  • humbak Re: Tumor :) 24.08.13, 22:24
                    Tylko co ma to wspólnego z tym co napisałem?
                    • hummer Re: Tumor :) 24.08.13, 22:27
                      humbak napisał:

                      > Tylko co ma to wspólnego z tym co napisałem?

                      To, że bronisz straconej sprawy, a o tym, że sprawa jest stracona, przekonasz się wraz z pierwszą ratą emerytury.
                      • humbak Re: Tumor :) 24.08.13, 22:37
                        Jakiej sprawy niby bronię?
                        • hummer Na całym świecie klasa ŚredniA czyni postęp 25.08.13, 00:44
                          humbak napisał:

                          > Jakiej sprawy niby bronię?

                          A w Polsce ma być inaczej?
                • hummer Re: Tumor :) 24.08.13, 22:24
                  humbak napisał:

                  > A lewicowcom trudno zrozumieć, czym jest kapitał i czym jest pieniądz. Taka rip
                  > osta w kontekście tej wymiany zdań.

                  Prawicowcom nie łatwiej, szczególnie gołodupcom, gotowym łykać kaszkę, że kiedyś mają szansę poprawić swój los, nie mając kapitału, który został pożarty przez Tumora Mózgowicza :)

                  PS.
                  Nie wiem dlaczego mi się skojarzył Witkacy.
                  • humbak Re: Tumor :) 24.08.13, 22:26
                    Pardon, ale to Ty z Ziutkiem mylicie kapitał (w rozumieniu majątku) z dochodem, zyskiem i sam nie wiem czym jeszcze.
                    • hummer Kapitał jest krwią gospodarki. 24.08.13, 22:30
                      humbak napisał:

                      > Pardon, ale to Ty z Ziutkiem mylicie kapitał (w rozumieniu majątku) z dochodem,
                      > zyskiem i sam nie wiem czym jeszcze.

                      Jeśli nie krąży to cały organizm zamiera.
                      By być bogaczem, trzeba odessać znaczną ilość krwi.

                      Wzorcem bogacza był dla mnie Ormianin Ignacy Łukaszewicz.
                      Robił kasę i ją inwestował
                      pl.wikipedia.org/wiki/Ignacy_Łukasiewicz
                      • humbak Re: Kapitał jest krwią gospodarki. 24.08.13, 22:41
                        Metafory i abstrakcje. Tyle.
                        Weź się zastanów jak chciał byś opodaktować na przykład Zuckerberga. Albo jeszcze lepiej, zastanów się jak wasze absurdalne teoryjki o sprawiedliwości społecznej (swoją drogą zawłaszczenie pojęcia sprawiedliwości w tym przypadku jest wprost bezczelne) wpasują się w historię bańki na rynku IT. Tylko błagam, jeśli będziesz odpowiadał, napisz sam, a nie wklejaj, albo cytuj. I daruj sobie metafory.
                        • hummer Re: Kapitał jest krwią gospodarki. 24.08.13, 22:57
                          humbak napisał:

                          > Metafory i abstrakcje. Tyle.
                          > Weź się zastanów jak chciał byś opodaktować na przykład Zuckerberga. Albo jeszc
                          > ze lepiej, zastanów się jak wasze absurdalne teoryjki o sprawiedliwości społecz
                          > nej (swoją drogą zawłaszczenie pojęcia sprawiedliwości w tym przypadku jest wpr
                          > ost bezczelne) wpasują się w historię bańki na rynku IT. Tylko błagam, jeśli bę
                          > dziesz odpowiadał, napisz sam, a nie wklejaj, albo cytuj. I daruj sobie metafor
                          > y.

                          Socjopatów powinno się leczyć, a nie opodatkowywać. Masz konto na fejsie? :)

                          www.youtube.com/watch?v=2Ck-dr6zsfg
                          • humbak Re: Kapitał jest krwią gospodarki. 24.08.13, 23:05
                            Nie odpowiadasz. Szkoda. Dobranoc. Trza jutro wcześnie wstać bo Rudawy czekają.
                            • hummer Re: Kapitał jest krwią gospodarki. 24.08.13, 23:06
                              humbak napisał:

                              > Nie odpowiadasz. Szkoda. Dobranoc. Trza jutro wcześnie wstać bo Rudawy czekają.

                              Spij dobrze :) Pomyśl o emeryturze, którą będziesz miał jako starzec.
                              • humbak Re: Kapitał jest krwią gospodarki. 24.08.13, 23:09
                                Jakbym polegał na państwie, czego najwyraźniej oczekujesz patrząc na twoje marzenia o redystrybucji, pewnie bym się trząsł ze strachu.
                                Brnc.
                                • hummer Przyśniła Ci się emerytura 24.08.13, 23:15
                                  humbak napisał:

                                  > Jakbym polegał na państwie, czego najwyraźniej oczekujesz patrząc na twoje marz
                                  > enia o redystrybucji, pewnie bym się trząsł ze strachu.
                                  > Brnc.

                                  że się obudziłeś? :) Pracuj, pracuj. Na pewno, kapitał Ci pomoże. :)
              • m.c.hrabia Re: Tumor :) 24.08.13, 22:20
                Prawicowcom trudno zrozumieć, że gromadzenie kapitału ponad stan to swojego rodzaju nowotwór, który niszczy zdrową tkankę społeczeństwa, a wraz z nią i siebie, stają się pożywką dla robali.

                z biologi nie .
                • volupte Re: Tumor :) 24.08.13, 23:21
                  A czemu nie. Przeciez staja sie pożywka dla robali. Tylko dlazego on sie tym martwi to juz nie wiem.
              • sverir Re: Tumor :) 25.08.13, 17:58
                > Prawicowcom trudno zrozumieć, że gromadzenie kapitału ponad stan

                Lewicowcom trudno zrozumieć natomiast, że relatywnie niewiele osób gromadzi kapitał w formie pieniężnej.
          • tornson Re: Śledziona 25.08.13, 13:25
            humbak napisał:

            > Jasne. Hipotetyzuj dalej. A że to nie ma sensu to już inna rzecz. Ciekawe co ma
            > zrobić nieszczęśnik będący właścicielem przedsiębiorstwa wartego... 300 mln do
            > lców. Oddać nadmiar komu innemu? Zastrzelić się bo jest patologią?
            Wszystkie takie firmy powinny być pod kontrolą demokratycznego państwa, inaczej jest to poprostu totalitaryzm.
            • humbak Re: Śledziona 26.08.13, 08:34
              Ciekawe... w pierwszej chwili ten komentarz mnie zmęczył. Po uważniejszej analizie jednak mnie bawi. Wniosek- chyba najwyższy czas na odstawienie letrury twoich postów. Chyba przedawkowałem.
        • humbak Re: Śledziona 24.08.13, 22:16
          A poza tym to wredny jesteś, wiesz? Piszę o poruszeniu kwestii śledziony.
          • m.c.hrabia Re:kocham teoretkow 24.08.13, 22:23
            którzy nic nie posiadają.
            wręcz uwielbiam tych nieudaczników (cwaniaków ) spod kościoła.
            • humbak Re:kocham teoretkow 24.08.13, 22:25
              YYyyyy... że jak?
              • hummer Re:kocham teoretkow 25.08.13, 00:43
                humbak napisał:

                > YYyyyy... że jak?

                Od tego jest Internet, by facet mógł się dowartościować :)
            • volupte Re:kocham teoretkow 24.08.13, 23:28
              Marksy przeważnie zyli na koszt cudzego kapitału .
              • remez2 Re:kocham teoretkow 24.08.13, 23:29
                volupte napisał:

                > Marksy przeważnie zyli na koszt cudzego kapitału .
                Ci od Spencerów?
            • tornson Re:kocham teoretkow 25.08.13, 13:00
              m.c.hrabia napisał:

              > którzy nic nie posiadają.
              > wręcz uwielbiam tych nieudaczników (cwaniaków ) spod kościoła.
              Niema to jak gołodupcy kochający neoliberalizm i gnojków przez których klepią biedą. Jedyne określenie jakie się nasuwa na takich to pożyteczni idioci.
              • volupte Re:kocham teoretkow 25.08.13, 13:05
                To leninowskie okreslenie socjalistów i socjaldemokratów. Ciebie nie tyczy bos bolszewik:-)
                • tornson Re:kocham teoretkow 25.08.13, 13:21
                  volupte napisał:

                  > To leninowskie okreslenie socjalistów i socjaldemokratów. Ciebie nie tyczy bos
                  > bolszewik:-)
                  Brednie, Lenin nigdy nic takiego nie powiedział, kapitalistyczna propaganda włożyła mu te słowa w usta.
                  • volupte Re:kocham teoretkow 25.08.13, 13:51
                    Jak zapewne wiesz tak mówił , chociaż być może nie dosłownie tymi słowami.
                    • tornson Re:kocham teoretkow 25.08.13, 13:58
                      volupte napisał:

                      > Jak zapewne wiesz tak mówił , chociaż być może nie dosłownie tymi słowami.
                      Jak człowiek który wierzył w swoje idee mógłby coś takiego powiedzieć? Pomyśl!
                      Jeśli już to mógłby tak określić socjaldemokratów którzy zaniechali rewolucji i zaprzedali się kapitalizmowi, a czasem wręcz przyczyniali się do krwawego tłumienia rewolucji (jak miało to miejsce w Niemczech). I gdyby tak określił niemieckich socjaldemokratów to słowa jego okazałaby się prorocze, tłumili oni razem z protoplastami niemieckich faszystów rewolucję, a po 1933 roku ich dawni sojusznicy zaczęli ich mordować.
                      • volupte Re:kocham teoretkow 25.08.13, 14:12
                        Ta wiara , jeslija faktycznie miał to mu juz w 17 roku przygasla skoro uznal ze ,,sprawiedliwość społeczna " trzeba terrorem wprowadzać.
                        • tornson Re:kocham teoretkow 25.08.13, 14:20
                          volupte napisał:

                          > Ta wiara , jeslija faktycznie miał to mu juz w 17 roku przygasla skoro uznal ze
                          > ,,sprawiedliwość społeczna " trzeba terrorem wprowadzać.
                          A jak inaczej miał przekonać feudałów i burżujów którzy gotowi byli z bronią w ręku bronić swoich złodziejskich przywilejów i niewolniczej zwierzchności nad ludźmi.
        • volupte Re: Śledziona 24.08.13, 23:14
          Ty tego problemu przeciez nie masz . Nie ma potrzeby martwic się za tych z duza śledzioną.
      • volupte Re: Pieniądze bogaczy ponad miarę to stracony pie 24.08.13, 23:10
        Piramidalna bzdura.
      • mariner4 A ten milion to jest schowany do pończochy! 25.08.13, 09:36
        Czy w banku? A kredyty inwestycyjne to z czego się biorą?
        Czytając Twój wywód już wiem skąd się brała "ekonomia socjalistyczna".
        Cała rzecz polega na tym, że inwestycje biorą się z nadwyżek ponad konsumpcję.
        Bill Gates nie wydaje swoich pieniędzy na kiełbasę. I w workach w piwnicy też ich nie trzyma.
        A państwo? Potrafi tylko zmarnować każdą sumę pieniędzy.
        M.
        • volupte Re: A ten milion to jest schowany do pończochy! 25.08.13, 12:00
          Surowy jesteś :-) Państwo rozdaje ,,w/g zasług"
        • tornson Re: A ten milion to jest schowany do pończochy! 25.08.13, 13:01
          mariner4 napisał:

          > Czy w banku? A kredyty inwestycyjne to z czego się biorą?
          Jakie inwestycje w Polsce? Inwestycje to były za PRLu. Dziś buduje się niemal wyłącznie montownie i biurowce. Jedyne co dobre to buduje się za pieniądze Unii Europejskiej.
          • mariner4 Towarzyszu czekisto 25.08.13, 13:47
            Wyście już dosyć ludzi wymordowali. Na szczęście jesteście reliktem historii. Jak dinozaury.
            M.
            • remez2 Re: Towarzyszu czekisto 25.08.13, 14:25
              mariner4 napisał:

              > Wyście już dosyć ludzi wymordowali. Na szczęście jesteście reliktem historii. Jak dinozaury.
              Bardzo merytoryczny wpis.
              btw - ile osób zginęło w Iraku od momentu najazdu przez Imperium Dobra? Mordują ich komuniści?
              • tornson Re: Towarzyszu czekisto 25.08.13, 14:31
                remez2 napisał:

                > mariner4 napisał:
                >
                > > Wyście już dosyć ludzi wymordowali. Na szczęście jesteście reliktem histo
                > rii. Jak dinozaury.
                > Bardzo merytoryczny wpis.
                > btw - ile osób zginęło w Iraku od momentu najazdu przez Imperium Dobra? Mordują
                > ich komuniści?
                A to tylko wierzchołek. Patrząc ilu ludzi wymordował kapitalizm na przestrzeni XIX i XX wieku, to chyba nawet katolicyzm wysiada ze swoimi zbrodniami. I wyznawcy takiej bandyckiej ideologii mają czelność czepiać się komunizmu.
                • remez2 Re: Towarzyszu czekisto 25.08.13, 14:43
                  A to tylko wierzchołek. Patrząc ilu ludzi wymordował kapitalizm na przestrzeni XIX i XX wieku, to chyba nawet katolicyzm wysiada ze swoimi zbrodniami. I wyznawcy takiej bandyckiej ideologii mają czelność czepiać się komunizmu.
                  Łapać złodzieja - sztandarowe hasło ... złodziei.
      • sverir Re: Pieniądze bogaczy ponad miarę to stracony pie 25.08.13, 17:56
        > Ktoś kto ma wpływy 1 000 000 również puszcza w obieg 10 000 zł miesięcznie. Ale tylko 1%
        > kapitału pracuje. 99% zostało odessane z rynku. Nie pracuje.

        Po pierwsze, kapitał większości bogaczy to różnorakiego rodzaju akcje, nieruchomości, wartości niematerialne i prawne, a nie gotówka. Nawet te liczby na koncie często nie są większościową pozycją bogacza.

        Po drugie, kapitał wielu bogaczy jest tak wielki tylko na papierze. Co by się stało z jakimś bogatym inwestorem giełdowym, gdyby nagle postanowił sprzedać wszystkie akcje? W jakim czasie bogacz spieniężyłby jakąś nieruchomość (zwłaszcza w kryzysie)? Kto kupi od ręki patent od bogacza?

        Po trzecie, większość owych bogaczy stara się powiększać kapitał, a nie trzymać zamrożony na koncie.
        • xystos Re: Pieniądze bogaczy ponad miarę to stracony pie 26.08.13, 11:13
          Sverir:

          "Ktoś kto ma wpływy 1 000 000 również puszcza w obieg 10 000 zł miesięcznie. Ale tylko 1%
          kapitału pracuje. 99% zostało odessane z rynku. Nie pracuje."

          przyczyna tego stanu rzeczy jest prosta-% wysokosc podatkow
          podatek od kapitalu jest nizszy , i mimo nizszego dochodu
          z odsetek przychod realny jest wyzszy netto,no i bez pracy.
    • psole Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 24.08.13, 23:05
      Przytoczone badania pokazują tylko, że moralność panów jest inna niż niewolników. Biedny nie weźmie więcej cukierków bo go pan batem tak nauczył. Jak jesteś strażnikiem w systemie to agresja z ciebie wychodzi w kierunku wieźnia.

      Tylko jak uwolnić biedaków z wiezienia? CHyba tylko kołchozy. Problem w tym, że nastepne pokolenie nie chce zyc w kolchozie. Bo chce swiecidełka, ktore produkuje ten bezduszny system. Lewica się nie utrzyma dłużej niż jedno pokolenie. Bo taki ludzie mają genotyp a nie inny. I będą też za to płacić sfrustrowanym społeczeństwem z coraz większą ilośćią chorych psychicznie frustratów.
    • stanczyk-5 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 10:19
      nawet gdyby bogaczy zgilotynowac
      to beda nowi bagacze-ci w butach
      w bosym spoleczenstwie !
    • tornson Piramida Masłowa, kolejny dowód jaką szkodliwą 25.08.13, 13:04
      patologią jest neoliberalizm.
      pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb
      Bez zapewnienia podstawowych potrzeb materialnych i bezpieczeństwa człowiek nigdy nie będzie produktywną jednostką, mało tego nie stworzy nawet normalnej rodziny. Dobrze zrozumieli to w Skandynawii dlatego maja tam najbardziej innowacyjne i produktywne społeczeństwo na świecie. Neoliberalni degeneraci w Polsce nie zrozumieją tego nigdy.
      • stanczyk-5 Re: Piramida Masłowa, kolejny dowód jaką szkodliw 25.08.13, 14:36
        tornson
        " Dobrze zrozumieli to w Skandynawii dlatego maja tam najbardziej innowacyjne i produktywne społeczeństwo na świecie."

        Tornson (eller Thornsson?),co ty wiesz na temat Skandynawi ?
        Norwegia zyje z eksportu ropy i z ryb
        Dania to przedewszystkim przemysl rolno-spozywczy
        a w Szwecji przemyslowe dno podparte gospodarczym infantylizmem-
        -wytworczosc przeniesione za granice do np.Estoni,Polski i do Wegier
        w kraju pozostalo administrowanie tego co za granica-funkcjonuje
        dopuki jest spokoj i pokuj,puznie ewentualnie jak z Belgijska telefonia
        w II RP ktora dekretami B.Bieruta znacjonalizowano bez odszkodowania.

        zebys wiedzial wiecej zagladaj codziennie na:

        www.sr.se
        mynewsdesk.com

        newsvoice.se
        kmr.se


        Jeżeli, co daj Boże, Bóg jest - to chwała Bogu.
        Ale jeżeli, co nie daj Boże, Boga nie ma - to niech nas ręka Boska broni...
        • tornson Wszystkie tegospodarki opierają się na innowacjach 25.08.13, 17:59
          Wymyślasz jakieś bajeczki. Szwecja ma najwyższe wydatki na badania i rozwój na świecie, tak samo jak i najwyższy współczynnik wysokich technologii w gospodarce. A co do Danii to nawet neoliberałowie pieją z zachwytu nad ich flexicurity który łączy elastyczność rynku pracy systemem socjalnym który rekompensuje społeczne straty tym spowodowane.
      • sverir Re: Piramida Masłowa, kolejny dowód jaką szkodliw 25.08.13, 18:04
        > Dobrze zrozumieli to w Skandynawii dlatego maja tam najbardziej innowacyjne i produktywne
        > społeczeństwo na świecie.

        Wiesz, co jeszcze w Skandynawii zrozumieli? Że istnieje prawo własności, które należy chronić. Skandynawskie kraje należą do ścisłej światowej czołówki, jeżeli chodzi o ochronę prawną posiadania. Z Twoim trockizmem nie ma to nic wspólnego.
    • teodor_jeske_choinski_1 Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 13:14
      Wydaje mi sie ze to raczej bieda jest czynnikiem patogennym, a nie bogactwo...
      • tornson Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 13:20
        teodor_jeske_choinski_1 napisał(a):

        > Wydaje mi sie ze to raczej bieda jest czynnikiem patogennym, a nie bogactwo...
        Ale to nieuzasadnione bogactwo i nierówności społeczne generują biedę.
        • teodor_jeske_choinski_1 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 13:40
          Biede generuje kilka czynnikow, a nierownosc podzialu jest tylko jedna z nich.
          • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 13:46
            teodor_jeske_choinski_1 napisał(a):

            > Biede generuje kilka czynnikow, a nierownosc podzialu jest tylko jedna z nich.
            Masz rację. Ale obawiam się, że jest to czynnik decydujący.
            • teodor_jeske_choinski_1 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 14:39
              remez2 napisał:
              Masz rację. Ale obawiam się, że jest to czynnik decydujący.
              -----------------------------------------------------------------------------
              Czynnikiem decydujacym jest niska aktywnosc ekonomiczna.
              • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 14:51
                teodor_jeske_choinski_1 napisał(a):

                > remez2 napisał:
                > Masz rację. Ale obawiam się, że jest to czynnik decydujący.
                > -----------------------------------------------------------------------------
                > Czynnikiem decydujacym jest niska aktywnosc ekonomiczna.
                Użyłeś klucza, którego nie rozumiem. Co to znaczy niska aktywność ekonomiczna? W porównaniu z czym/kim? Aktywność jednostki, grupy, społeczeństwa? Jak to się mierzy?
                • sverir Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 18:05
                  > Jak to się mierzy?

                  Choćby bezrobociem.
                  • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 18:11
                    sverir napisał:

                    > > Jak to się mierzy?
                    > Choćby bezrobociem.
                    A pozostałe pytania.
                    • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 19:19
                      A wzór tej miary jest w Sevr pod Paryżem:-)
                      • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 20:47
                        volupte napisał:

                        > A wzór tej miary jest w Sevr pod Paryżem:-)
                        Ciekawe - przenieśli z Sèvres?
                    • sverir Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 26.08.13, 08:37
                      > A pozostałe pytania.

                      Odpowiedź na pozostałe pytania wynikają z odpowiedzi na pierwsze pytanie.

                      Przy okazji - jak to się stało, że tezę o zależności pomiędzy przestępczością a tzw. sprawiedliwością społeczną łyknąłeś bez wątpliwości? Nie pytałeś o jednostkę miary sprawiedliwości, o jej skalę, tylko ot tak przyjąłeś, że to czynnik decydujący.

                      • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 26.08.13, 09:46
                        sverir napisał:

                        > > A pozostałe pytania.
                        >
                        > Odpowiedź na pozostałe pytania wynikają z odpowiedzi na pierwsze pytanie.
                        Dalej enigma.
                        > Przy okazji - jak to się stało, że tezę o zależności pomiędzy przestępczością a
                        > tzw. sprawiedliwością społeczną łyknąłeś bez wątpliwości?
                        Fałszywy/błędny wniosek. Tym zagadnieniem zajmuję się od kilku lat.
                        > Nie pytałeś o jednostkę miary sprawiedliwości, o jej skalę, tylko ot tak przyjąłeś, że to czynnik decydujący.
                        Wniosek jest prosty - niepotrzebnie poważnie potraktowałem Twój post. :- (
                        • sverir Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 26.08.13, 10:27
                          > Wniosek jest prosty - niepotrzebnie poważnie potraktowałem Twój post. :- (

                          Wniosek jest prosty, ale inny. Trudno Ci przyjąć stanowisko odmienne od Twoich poglądów. Nie obrażam się, to jakby norma na tym forum, a w ekonomii i gospodarce szczególnie.
            • mariner4 Socjaliści zajmuję się głównie podziałem 25.08.13, 16:24
              natomiast prawie wcale nie zajmują się wytwarzaniem.
              M.
              • hummer Re: Socjaliści zajmuję się głównie podziałem 25.08.13, 19:05
                mariner4 napisał:

                > natomiast prawie wcale nie zajmują się wytwarzaniem.

                Tu nie chodzi o podział na socjalistów czy nie. Zbyt duże dysproporcje, brak klasy średniej to problem w społeczeństwie.
              • volupte Re: Socjaliści zajmuję się głównie podziałem 25.08.13, 19:15
                Po co ? To zadanie tych drugich :-)
        • volupte Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 13:54
          W jaki sposób ? To komuszy slogan .
          • tornson Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 13:59
            volupte napisał:

            > W jaki sposób ? To komuszy slogan .
            Niema to jak skandynawski komunizm! :>
      • hummer Wszystko zależy od punku odniesienia 25.08.13, 15:23
        teodor_jeske_choinski_1 napisał(a):

        > Wydaje mi sie ze to raczej bieda jest czynnikiem patogennym, a nie bogactwo...

        Czy Masaj mający 3 krowy jest bogaty, czy biedny?
        • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 25.08.13, 18:06
          > Czy Masaj mający 3 krowy jest bogaty, czy biedny?

          A jeżeli inny Masaj ma 9 krów, to wśród tych dwóch Masajów zakwitnie przestępczość?
          • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 25.08.13, 18:13
            sverir napisał:

            > > Czy Masaj mający 3 krowy jest bogaty, czy biedny?
            >
            > A jeżeli inny Masaj ma 9 krów, to wśród tych dwóch Masajów zakwitnie przestępczość?
            Nie. Natomiast jak jeden będzie miał 20 krów a dwunastu ani jednej - to tak.
            • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 08:39
              > Nie. Natomiast jak jeden będzie miał 20 krów a dwunastu ani jednej - to tak.

              Nawet jeżeli siedmiu z tych dwunastu będzie miało pole pszenicy, trzech z tych dwunastu będzie miało manufakturę gliny, a 2 pozostałych będzie budowało studnie, to i tak będą okradać go z krów? W takim razie to nie kwestia sprawiedliwości społecznej, tylko zachłanności ludzkiej.
              • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 09:49
                sverir napisał:

                > > Nie. Natomiast jak jeden będzie miał 20 krów a dwunastu ani jednej - to t
                > ak.
                >
                > Nawet jeżeli siedmiu z tych dwunastu będzie miało pole pszenicy, trzech z tych
                > dwunastu będzie miało manufakturę gliny, a 2 pozostałych będzie budowało studni
                > e, to i tak będą okradać go z krów?
                Nie. Zaakceptują nierówny poziom dochodów/zamożności w sytuacji kiedy będą mieli zapewnione podstawowe bezpieczeństwo socjalne.
                W takim razie to nie kwestia sprawiedliwośc
                > i społecznej, tylko zachłanności ludzkiej.
                • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 10:28
                  > Nie. Zaakceptują nierówny poziom dochodów/zamożności w sytuacji kiedy będą miel
                  > i zapewnione podstawowe bezpieczeństwo socjalne.

                  Zajmujesz się zagadnieniem od kilku lat, a nie wiesz, że podstawowe bezpieczeństwo socjalne to europejskie myślenie?
                  • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 10:42
                    sverir napisał:

                    > > Nie. Zaakceptują nierówny poziom dochodów/zamożności w sytuacji kiedy będ
                    > ą miel
                    > > i zapewnione podstawowe bezpieczeństwo socjalne.
                    >
                    > Zajmujesz się zagadnieniem od kilku lat, a nie wiesz, że podstawowe bezpieczeńs
                    > two socjalne to europejskie myślenie?
                    Nie sądzisz, że potrzeba posiadania domu, jedzenia, opieki zdrowotnej jest znana również na innych kontynentach? I to nie od wczoraj?
                    • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 11:23
                      > Nie sądzisz, że potrzeba posiadania domu, jedzenia, opieki zdrowotnej jest znana również
                      > na innych kontynentach? I to nie od wczoraj?

                      Nie sądzę, żeby była ona wszędzie tak samo identyfikowana, w tej samej skali i zaspokajana w ten sam sposób. Założenie, że tym wszystkim zajmie się sprawiedliwość społeczna, twór równie mityczny co niewidzialna ręka rynku, to jest zachodnioeuropejskie podejście do problemu. W USA, do niedawna przynajmniej, preferowano gotówkę, za którą można byłoby samodzielnie sfinansować realizację tych potrzeb.

                      Skala jest osobną kwestią. W sytuacji, w której zamożność liczy się dochodami w dolarach, posiadacz stada krów, utrzymujący z niego stuosobową rodzinę, może być bardzo biednym farmerem.
                      • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 12:01
                        sverir napisał:

                        > > Nie sądzisz, że potrzeba posiadania domu, jedzenia, opieki zdrowotnej jes
                        > t znana również
                        > > na innych kontynentach? I to nie od wczoraj?
                        >
                        > Nie sądzę, żeby była ona wszędzie tak samo identyfikowana, w tej samej skali i
                        > zaspokajana w ten sam sposób. Założenie, że tym wszystkim zajmie się sprawiedli
                        > wość społeczna, twór równie mityczny co niewidzialna ręka rynku, to jest zachod
                        > nioeuropejskie podejście do problemu. W USA, do niedawna przynajmniej, preferow
                        > ano gotówkę, za którą można byłoby samodzielnie sfinansować realizację tych pot
                        > rzeb.
                        >
                        > Skala jest osobną kwestią. W sytuacji, w której zamożność liczy się dochodami w
                        > dolarach, posiadacz stada krów, utrzymujący z niego stuosobową rodzinę, może b
                        > yć bardzo biednym farmerem.
                        Masz rację. Tylko to nas nie przybliża do odpowiedzi na pytanie - jaka powinna być akceptowalna społecznie rozpiętość dochodów i jak ją osiągnąć?
                        • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 13:01
                          > Masz rację. Tylko to nas nie przybliża do odpowiedzi na pytanie - jaka powinna być
                          > akceptowalna społecznie rozpiętość dochodów

                          Najpierw trzeba się zastanowić nad skutkami rozpiętości dochodów, a dopiero potem zastanawiać się, jaka powinna być akceptowana. Być może to nie problem różnic dochodowych jako takich, ale zupełnie inny?
                          • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 13:08
                            sverir napisał:

                            > > Masz rację. Tylko to nas nie przybliża do odpowiedzi na pytanie - jaka po
                            > winna być
                            > > akceptowalna społecznie rozpiętość dochodów
                            >
                            > Najpierw trzeba się zastanowić nad skutkami rozpiętości dochodów, a dopiero pot
                            > em zastanawiać się, jaka powinna być akceptowana. Być może to nie problem różni
                            > c dochodowych jako takich, ale zupełnie inny?
                            Być może. Ja uważam, że ten problem jest najważniejszy.
                            • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 13:20
                              > Być może. Ja uważam, że ten problem jest najważniejszy.

                              Dlaczego uważasz, że problemem jest, że są osoby zarabiające znacznie więcej niż ci, którzy zarabiają znacznie mniej od pozostałych?
                              • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 14:20
                                sverir napisał:

                                > > Być może. Ja uważam, że ten problem jest najważniejszy.
                                >
                                > Dlaczego uważasz, że problemem jest, że są osoby zarabiające znacznie więcej ni
                                > ż ci, którzy zarabiają znacznie mniej od pozostałych?
                                Problem jest górny i dolny poziom dochodów w ściślej - różnica pomiędzy tymi poziomami.
                                • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 14:20
                                  Powinno być a ściślej.
                                • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 14:25
                                  Dobra, skończ kręcić się wokół tematu, tylko napisz wprost. Jaki to jest problem?
                                  • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 14:29
                                    sverir napisał:

                                    > Dobra, skończ kręcić się wokół tematu, tylko napisz wprost. Jaki to jest problem?
                                    Myślę, że dalsza korespondencja w tym wątku nie ma sensu. dziękuję za rozmowę.
                                    • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 14:40
                                      Dlaczego każdy, kto tyle plecie o sprawiedliwości społecznej wycofuje się, gdy się go poprosi o konkrety?
          • volupte Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 25.08.13, 19:21
            Musi mu zabrać 3 krow i będzie sprawiedliwie , o równo.:-)
            • hummer Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 25.08.13, 23:56
              volupte napisał:

              > Musi mu zabrać 3 krow i będzie sprawiedliwie , o równo.:-)

              A teraz spróbuj do tego napisać równanie różniczkowe.
              Zobaczymy, na ile tęgi jest Twój umysł. :)
              Bo pomysły masz zacne.
              • volupte Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 01:28
                Krowy i różniczki ci sie pokićkały. Zapomniałeś ze krowa ma cztery nogi i dwa rogi , to dopiero matematyka. Zapraszam do równań Einsteinie :-)
            • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 08:40
              > Musi mu zabrać 3 krow i będzie sprawiedliwie , o równo.:-)

              Jasne. Nawet jeżeli ten z 9 krowami zaczynał od 2 i je rozmnożył, a ten z 3 krowami miał ich 10 i większość stracił, to i tak sprawiedliwie będzie dopiero wtedy, gdy zabierze się komuś krowy. Tak właśnie działa sprawiedliwość społeczna by lewica.
              • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 09:51
                sverir napisał:

                > > Musi mu zabrać 3 krow i będzie sprawiedliwie , o równo.:-)
                >
                > Jasne. Nawet jeżeli ten z 9 krowami zaczynał od 2 i je rozmnożył, a ten z 3 kro
                > wami miał ich 10 i większość stracił, to i tak sprawiedliwie będzie dopiero wte
                > dy, gdy zabierze się komuś krowy. Tak właśnie działa sprawiedliwość społeczna by lewica.
                Z całą świadomością piszesz rzeczy niemądre i nieprawdziwe. Zastanawiam się dlaczego?
                • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 10:30
                  > Z całą świadomością piszesz rzeczy niemądre i nieprawdziwe.

                  Co jest nieprawdziwe w tym, co napisałem?
                  • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 10:44
                    sverir napisał:

                    > > Z całą świadomością piszesz rzeczy niemądre i nieprawdziwe.
                    >
                    > Co jest nieprawdziwe w tym, co napisałem?
                    Zawartość obydwu zdań.
                    • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 11:23
                      > Zawartość obydwu zdań.

                      Czyli sprawiedliwość społeczna nie polega na tym, że bogatsi dzielą się swoim majątkiem z biedniejszymi?
                      • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 12:03
                        sverir napisał:

                        > > Zawartość obydwu zdań.
                        >
                        > Czyli sprawiedliwość społeczna nie polega na tym, że bogatsi dzielą się swoim m
                        > ajątkiem z biedniejszymi?
                        Nie, nie na tym polega.
                        Daruj sobie erystykę, proszę. :-)
                        • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 12:56
                          > Nie, nie na tym polega.

                          To na czym polega? Proszę o przedstawienie mi tego w skrócie.
                          • remez2 Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 13:03
                            sverir napisał:

                            > > Nie, nie na tym polega.
                            >
                            > To na czym polega? Proszę o przedstawienie mi tego w skrócie.
                            W bardzo dużym skrócie - na stworzeniu wszystkim obywatelom możliwie zbliżonych poziomem szans życiowych.
                            • sverir Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 13:21
                              > W bardzo dużym skrócie - na stworzeniu wszystkim obywatelom możliwie zbliżonych
                              > poziomem szans życiowych.

                              No dobrze, ale pomijając truizmy i nośne hasła, to co oznacza to stworzenie? W jaki sposób tworzyć te równe szanse?
                              • xystos Re: Wszystko zależy od punku odniesienia 26.08.13, 14:05
                                rowne prawo i mozliwosci do edukacji-ksiarzki i przybory
                                szkolne powinny wydawac szkoly zadarmo,tak jest w
                                krajach skandynawskich a niewszystkie z nich i niezawsze
                                byly krajami dobrobytu

                                wyedukowane spoleczenstwo niepotrzebuje by ktos im
                                cos "stwarzal",trzeba dac ludziom realna szanse a stworza
                                sobie wlasne szczescie sami.
    • tornson Agnieszka jednak nie wzięła w swoim tekście 25.08.13, 13:19
      pod uwagę tego że znacznie gorsi od samych bogaczy są gołodupcy którzy wierzą w neoliberalizm. Co zresztą potwierdza też wiele obserwacji. Wielu bogaczy (może poza nowobogackimi) jako ludzie często trzymają klasę w bezpośrednim kontakcie, czego nie można powiedzieć o szeregowych wyznawcach neoliberalizmu.
      • volupte Re: Agnieszka jednak nie wzięła w swoim tekście 25.08.13, 14:16
        Za długi juz tenwatek torstonie. Jak cie opinie ciekawia to otwórz podobny. Liberałowie gołodupcy? Nie znam zadnego , sa mniej lub bardziej zamozmi ale golce, czy zebracy , skąd te dane?
        • tornson HEHE!! Uderz w stół... 25.08.13, 14:21
    • lumpior Oto patologia. 25.08.13, 14:56
      superauto24.se.pl/auta-gwiazd/twoj-biskup-jezdzi-limuzyna-za-150-000-zl-zdjecia-czym-jezdza-polscy-biskupi_245777.html //
      • stanczyk-5 Re: Oto patologia. 25.08.13, 15:05
        superauto24.se.pl/auta-gwiazd/twoj-biskup-jezdzi-limuzyna-za-150-000-zl-zdjecia-czym-jezdza-polscy-biskupi_245777.html
        Diecezje to takie panstwa w panstwie
        wiec ich glowy dupy swe bezpiecznie
        chca transportowac ...
        aa niby czym mieliby podrozowac ?
        helikopterami MI costam? albo TU 154 ?
      • hummer Patologią jest to, że biskup nie płaci podatków/nt 25.08.13, 15:05
        lumpior napisał:

        > superauto24.se.pl/auta-gwiazd/twoj-biskup-jezdzi-limuzyna-za-150-000-zl-zdjecia-czym-jezdza-polscy-biskupi_245777.html //
        • mariner4 Fakt. 25.08.13, 16:21
          Tu się zgadzamy.
          M.
          • karbat Re: Fakt. 25.08.13, 16:45
            wielbiciele neoliberalizmu . neoliberalizm , gdzie cos takiego panuje ma miejsce ... ?

            napisac co upanstwowiono w ostatnich latach w Europie zachodniej ,
            w wielu krajach od bankow po infrastrukture gminna (lokalne elektrownie ,
            wodociagi , sieci przesylowe pradu ) itd itp .

            podac co, w jakiej wysokosci dotuje sie w USA, oraz w Europie zachodniej -
            w sumie kwoty rzedu setek miliardow, biliony dolarow .
            podac jakie i gdzie istnieja bariery celne ( dotacje posrednie ) .

            skad prawicowiec , prawdziwy genetyczny patryjota moze wiedziec o tym ,
            ze np . w USA panstwo dotuje sie pasze dla bydla . skad .

            neoliberalizm w pogladach . tak .
            neoliberalizm w gospodarce. juz dawno zdechl .
            robi ostatnie podrygi , tam gdzie to jest jeszcze mozliwe .
            • tornson Re: Fakt. 25.08.13, 18:02
              karbat napisał:

              > neoliberalizm w pogladach . tak .
              > neoliberalizm w gospodarce. juz dawno zdechl .
              > robi ostatnie podrygi , tam gdzie to jest jeszcze mozliwe .
              Dokładnie. Do neoliberalizmu zmuszane są kraje trzeciego świata, by łatwiej można było je eksploatować. Bangladesz, Meksyk, Polska, Honduras. Wszystko słabe biednie kraje nieposiadające własnej gospodarki.
            • sverir Re: Fakt. 25.08.13, 18:12
              > wielbiciele neoliberalizmu . neoliberalizm , gdzie cos takiego panuje ma miejsce?

              Tam, gdzie panuje trockizm gospodarczy innych.

              Ludzie są już tak skonstruowani, że najbogatsi i najbiedniejsi są daleko od liberalizmu. Potrzebują ochrony państwa dla swojej pracy, produkcji, no i własnych osób. Spójrzmy na tych dotowanych rolników, nie tylko w USA, ale na całym świecie. Dopóki istnieją cła przywozowe, są socjalistami. Gdy jednak usiłować wprowadzić odwrotne cła, to zaś zaczyna się ogromny problem.
              • humbak Re: Fakt. 26.08.13, 08:49
                Potrzebują ochrony państwa dla swojej pracy, produkcji, no i własnych
                > osób.

                Hmmm... państwo zajmuje się ochroną interesów obywateli zarówno w gospodarce liberalnej, jak i socjalnej.
                • sverir Re: Fakt. 26.08.13, 10:31
                  > Hmmm... państwo zajmuje się ochroną interesów obywateli zarówno w gospodarce liberalnej,
                  > jak i socjalnej.

                  Chodzi o akceptację tej ochrony, a raczej akceptację jej stopnia i wielkości.
            • humbak Re: Fakt. 26.08.13, 08:43
              Ło matko... aleś dał czadu. Równie dobrze możesz pisać że zmarł socjalizm, bo go w praktyce nie ma. Realna gospodarka to zawsze kompromis, coś mniej, lub bardziej wypośrodkowanego. Pytanie nie brzmi, czy liberalizm, socjalizm, czy jakakolwiek inna forma istnieją, tylko czy forma którą mamy i ku której zmierzamy u nas się sprawdza/sprawdzi. Biorąc pod uwagę byle jakość naszej klasy politycznej i urzędniczej, dziwię się ludziom rządającym zbliżania naszego modelu ku socjalizmowi.
    • adamusb Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 25.08.13, 20:55
      tornson nie zazdrość, tylko weź się do roboty. PRL już dawno się skończył.

      Najłatwiej zabierać tym, którzy mają głowę na karku i potrafią zarabiać pieniądze.



      • kasz0 sedno 25.08.13, 21:00
        adamusb napisał:

        > Najłatwiej zabierać tym, którzy mają głowę na karku i potrafią zarabiać pieniąd
        > ze.

        Ci maja zdolnosc kredytowa.
    • kasz0 patalogia społeczna. 25.08.13, 20:59
      tornson napisał:

      > pogarda dla innego człowieka, te czynniki są decydujące w większości
      > przypadków.

      Masz niska samoocene gdy boisz sie WLASCIWIE ocenic bliznich.

      Zbieranie smietanki dotyczy koncentratu z uprzedmiotowionej pracy. Marks sie przewraca w grobie bo go swierzbi skora. Jak za zycia (rzyci?)
    • bard333 [...] 26.08.13, 01:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zapijaczony_ryj Bogacze zawsze są byli i bedą, niezaleznie od 26.08.13, 10:31
      ustroju społecznego jaki w danej chwili panuje!
      Tak samo zreszta jak Qrwy, których nawet komuna nie wypleniła.
    • fruxit [...] 26.08.13, 10:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tornson Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 26.08.13, 10:46
        fruxit napisał(a):

        > To zrób wszystko, żeby być tak samo bogaty jak oni. Jak można kogoś karać tylko
        > dlatego, że komuś wyszło w życiu.
        Ja nie piszę o tych którym powiodło się w życiu, ale o patologiach i zalegalizowanym złodziejstwie.
        • teodor_jeske_choinski_1 Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 26.08.13, 11:17
          W imie sprawiedliwosci spolecznej, wszyscy powinni byc biedni!
          • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 26.08.13, 12:04
            teodor_jeske_choinski_1 napisał(a):

            > W imie sprawiedliwosci spolecznej, wszyscy powinni byc biedni!
            Ciekawy pogląd.
            • teodor_jeske_choinski_1 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 26.08.13, 12:09
              ale malo oryginalny...
              :-))
              • remez2 Re: Istnienie bogaczy to patologia społeczna. 26.08.13, 12:16
                teodor_jeske_choinski_1 napisał(a):

                > ale malo oryginalny...:-))
                Powiedziałbym, że niesłychanie oryginalny ale mało popularny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka