Dodaj do ulubionych

Czesław Miłosz nie żyje...

14.08.04, 12:10
Obserwuj wątek
    • Gość: Alek Re: Czesław Miłosz nie żyje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 12:14
      Cześć Jego Pamięci.

      Gdy się dowiedziałem, przestałem myśleć na parę minut. Zmarł naprawdę Ktoś
      Wielki obecny w polskiej kulturze przez cały XX wiek, będzie mi Go brakowało.
      • yosarian18 Re: Czes?aw Mi?osz nie z˙yje... 14.08.04, 15:32
        Gos´c´ portalu: Alek napisa?(a):

        > Gdy sie˛ dowiedzia?em, przesta?em mys´lec´ na pare˛ minut.

        Na ile minut? Niektorzy nie mysla calymi latami i tez zyja ... popatrz na te dewotki z Radia
        Maryja, czy chocby pielgrzymki - to zenada!
    • humbak Re: Czesław Miłosz nie żyje... 14.08.04, 12:19
      Żałoba [']
      I niech szlag trafi tych, co będą go opluwać jak niedawno opluwano tu Herbert
      czy Kuronia.
      • homosovieticus Czesław Miłosz żyje. Mieszkał na Ziemi długo . 14.08.04, 14:54
        I cały czas uprawiał starannie ogród ,który Mu Panie powierzyłeś.Ogród
        Poezji.Dobrze uprawiał.Dbał o Słowo.Pielęgnował uczucia. Pamietał o
        Ojczyźnie.Popełniał błędy i żałował ich.Daj mu Panie wieczne
        odpoczywanie.Zasłużył bo cierpiał, weselił się i do końca pielgrzymki
        ziemskiej starał się spojrzeć Ci w Twarz.Jak Mojżesz.Choć sam Go nie powołałeś
        by nas prowadził.


        Wierzę ,że teraz łatwiej mu będzie dogadać się z Herbertem.Obaj wspaniali choć
        tak różni.Jak Ludzie.Należeli do gatunku, który ulepiłeś rękoma i tchnąłeś
        Ducha w Nich.Homosapiens
        • humbak Pięknie. 14.08.04, 15:27
          Bardzo ładnie uczciłeś jego pamięć.
          Pzdrawiam
          • yosarian18 Re: Pie˛knie. 14.08.04, 15:39
            humbak napisa?:

            > Bardzo ?adnie uczci?es´ jego pamie˛c´.

            Polacy maja juz to we krwi - czczenie wielkich, rocznic, parad, wielkie zgromadzenia wiernych!
            Niestety gorzej jest z praca i podejsciem do obowiazku!
            Nikt o tym Miloszu nie slyszak dopoki mu nie dali Nobla. Wtedy nagle wszyscy, jak zwykle
            polskim owczym pedem, zaczeli sie zachwycac jego poezja. Mieszkal se facet w Kaliforni, uczyl
            o kulturze slowianskiej, zbieral wywiady z Watem (to chyba Zyd?)

            Gombrowicz uciekl kiedys od tego polskiego grajdola - Polacy to straszny narod, mowil ...





    • Gość: Marian Chwila wielkości IP: *.gdynia.mm.pl 14.08.04, 16:39
      Czesław Miłosz - Który skrzywdziłeś

      Który skrzywdziłeś człowieka prostego
      Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
      Gromadę błaznów koło siebie mając
      Na pomieszanie dobrego i złego,

      Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
      Cnotę i mądrość tobie przypisując,
      Złote medale na twoją cześć kując,
      Radzi, że jeszcze jeden dzień przeżyli,


      Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta
      Możesz go zabić - narodzi się nowy.
      Spisane będą czyny i rozmowy.


      Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
      I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.




    • Gość: Marian ALKOHOLIK WSTĘPUJE W BRAMĘ NIEBIOS IP: *.gdynia.mm.pl 14.08.04, 16:57
      ALKOHOLIK WSTĘPUJE W BRAMĘ NIEBIOS

      Jaki będę, Ty wiedziałeś od początku.
      I od początku każdego żywego stworzenia.

      To musi być okropne, mieć taką świadomość,
      w której są równoczesne
      jest, będzie i było.

      Żyć zaczynałem ufny i szczęśliwy,
      pewny, że dla mnie co dzień wschodzi słońce,
      i dla mnie otwierają się poranne kwiaty.
      Od rana do wieczora biegałem w zaczarowanym ogrodzie.

      Nic a nic nie wiedząc, że Ty z Księgi Genów
      wybierasz mnie na nowy eksperyment,
      jakbyś nie dosyć miał na to dowodów,
      że tak zwana wolna wola
      nic nie poradzi wbrew przeznaczeniu.

      Pod twoim ubawionym spojrzeniem cierpiałem
      jak liszka żywcem wbita na kolec tarniny.
      Otwierała się przede mną straszność tego świata.

      Czyż mogłem nie uciekać od niej w urojenie?
      w trunek, po którym ustaje szczękanie zębami,
      topnieje gniotąca pierś rozpalona kula
      i można myśleć, że jeszcze będę żyć jak inni?
      Aż zrozumiałem, że tylko błądzę od nadziei do nadziei
      i zapytałem Ciebie, Wszechwiedzący, czemu
      udręczasz mnie. Czy to próba, jak u Hioba,
      aż uznam moją wiarę za ułudę
      i powiem: nie ma Ciebie ni twoich wyroków,
      a rządzi tu na ziemi tylko przypadek?
      Jak możesz patrzeć
      na równoczesny, miliardokrotny ból?

      Myślę, że ludzie, jeżeli z tego powodu nie mogą uwierzyć,
      że jesteś, zasługują w Twoich oczach na pochwałę.

      Ale może dlatego, że litowałeś się bez miary, zstąpiłeś na ziemię, żeby doznać
      tego, co czują śmiertelne istoty.

      Znosząc ból ukrzyżowania za grzech, ale czyj?

      Oto ja modlę się do Ciebie, ponieważ nie modlić się nie umiem.

      Bo moje serce Ciebie pożąda, choć wiem, że nie uleczysz mnie.

      I tak ma być, żeby ci, którzy cierpią, dalej cierpieli, wysławiając
      Twoje Imię.
      • Gość: Marian SENS IP: *.gdynia.mm.pl 14.08.04, 17:25
        SENS

        - Kiedy umrę, zobaczę podszewkę świata.
        Drugą stronę, za ptakiem, górą i zachodem słońca.
        Wzywające odczytania prawdziwe znaczenie.
        Co nie zgadzało się, będzie się zgadzało.
        Co było niepojęte, będzie pojęte.

        - A jeżeli nie ma podszewki świata?
        Jeżeli drozd na gałęzi nie jest wcale znakiem
        Tylko drozdem na gałęzi, jeżeli dzień i noc
        Następują po sobie nie dbając o sens
        I nie ma nic na ziemi, prócz tej ziemi?

        Gdyby tak było, to jednak zostanie
        Słowo raz obudzone przez nietrwałe usta,
        Które biegnie i biegnie, poseł niestrudzony,
        Na międzygwiezdne pola, w kołowrót galaktyk
        I protestuje, woła, krzyczy.
        1991









        • zbig44 Re: SENS 15.08.04, 12:23
          Czyta autor:
          www.milosz.pl/mp3/mp3-sens.mp3
    • Gość: czytelnik poetę wspominają przyjaciele i bliscy IP: *.gdynia.mm.pl 15.08.04, 05:35
      Po śmierci Czesława Miłosza - poetę wspominają przyjaciele i bliscy


      Zmarł Czesław Miłosz, poeta, pisarz i historyk literatury, laureat Literackiej
      Nagrody Nobla. Jego twórczość należy do najwybitniejszych osiągnięć
      literackich, jego poezje, eseje i przekłady weszły do kanonu dzieł minionego
      stulecia. .
      - Zabraknie kogoś, kto był bardzo potrzebny - powiedział o Czesławie Miłoszu
      ksiądz Adam Boniecki, redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego". "Jest to
      strata dla Polski, dla świata, dla nas, jego przyjaciół" - powiedział ksiądz
      Boniecki.
      "Odszedł człowiek ogromnego formatu" - mówi poeta Adam Zagajewski,
      podkreślając, że Miłosz przez kilkadziesiąt lat miał niesamowitą energię
      twórczą i nie przestawał pisać wspaniałych wierszy nasyconych mądrością,
      gniewem i smutkiem. Adam Zagajewski dodał, że Czesław Miłosz był kimś więcej
      niż poetą - to także prorok, mędrzec i niezwykły autorytet. " Jego odejście
      kończy pewien rozdział i trochę jesteśmy sami teraz"- powiedział Adam
      Zagajewski.
      Profesor Jerzy Jarzembski z Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreślił, że
      biografia Czesława Miłosza jest symboliczna - obejmowała bowiem ogromną część
      XX wieku. "To był poeta - wygnaniec, poeta który spędził dużo czasu za granicą.
      Z jednej strony był postacią bardzo światową, a z drugiej - wypełniał los
      pisarza jako wygnańca" - powiedział profesor Jarzembski.
      - Czesław Miłosz był nie tylko wielkim poetą, ale również autorytetem moralnym -
      wspomina zmarłego Krzysztof Lisowski z Wydawnictwa Literackiego w Krakowie.
      Podkreślił, że poeta był wzorem dobrego smaku, wielkiej potencji literackiej i
      siły wyobraźni. Tego nie można przecenić. Tacy ludzie zdarzają się niezmiernie
      rzadko" - powiedział Krzysztof Lisowski.
      "Miłosz zawsze potrafił mówić o sprawach aktualnych dla Polski" - podkreśliła
      Józefa Hennelowa publicystka Tygodnika Powszechnego. Dodała, że zawsze będzie
      pamiętać, iż Miłosz nawiązał ponownie więzy z Litwą, z której się
      wywodził. "Nie wiadomo, czy pojawią się następcy, którzy sprostają takim
      wymaganiom, jakim sprostał Miłosz" -podkreśliła.
      Krakowski pisarz Marek Skwarnicki wspominając Czesława Miłosza, powiedział, że
      był on dla niego jedną z bliższych osób w życiu. Pisarz podkreślił, że Miłosza
      poznał przez poezję, a potem przez kilkudziesięcioletnią korespondencję, którą
      właśnie wydaje.
      Marek Skwarnicki, który był pośrednikiem w korepondencji między poetą a
      papieżem powiedział, że papież Jan Paweł Drugi żywo interesował się twórczością
      Noblisty. "Było jasne, że czyta i przejmuje się tą poezją" - powiedział pisarz.
      Jan Paweł Drugi poznał osobiście Czesława Miłosza, kiedy otrzymał on literacką
      Nagrodę Nobla. W grudniu 1980-go roku wracającego ze Sztokholmu poetę papież
      przyjął na prywatnej audiencji w Watykanie.




    • Gość: czytelnik Miłosz i Papież w jednym zmierzali kierunku IP: *.gdynia.mm.pl 15.08.04, 05:43
      Marek Skwarnicki wspomina kontakty zmarłego Czesława Miłosza z Papieżem


      Krakowski pisarz Marek Skwarnicki powiedział, że papież Jan Paweł Drugi żywo
      interesował się twórczością zmarłego dziś Czesława Miłosza. Skwarnicki był
      pośrednikiem w korepondencji między poetą a papieżem.
      Marek Skwarnicki powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że ostatni raz
      rozmawiał z papieżem o twórczości noblisty podczas świąt Wielkanocy. "Pytałem
      go, czy czyta dalej Miłosza, a on powiedział, że wszystko czyta" - opowiadał
      Skwarnicki. "Było jasne, że czyta i przejmuje się tą poezją" - powiedział
      pisarz dodając, że w ostatnich trzech latach trzykrotnie woził listy Miłosza do
      papieża i odpowiedzi Jana Pawła II.
      W kwietniu Marek Skwarnicki przywiózł do Watykanu list Miłosza do papieża z
      prośbą o błogosławieństwo. Poeta napisał w nim, że starał się nigdy nie
      przekraczać granic ortodoksji katolickiej. Papież odpowiedział w swoim
      liście: "Z tego wynika, że zmierzamy w tym samym kierunku".
      Jan Paweł Drugi poznał osobiście Czesława Miłosza, kiedy otrzymał on literacką
      Nagrodę Nobla. W grudniu 1980-go roku wracającego ze Sztokholmu poetę papież
      przyjął na prywatnej audiencji w Watykanie.




      • Gość: Yankover Re: Mi?osz i Papiez˙ w jednym zmierzali kierunku IP: *.sympatico.ca 15.08.04, 08:31
        Milosz juz nie zyje, a Wojtyla tak mamrocze, ze nawet katole nic nie kumaja ... smutne!
        • Gość: Marian Miłosz też rozumiał konieczność tych trzech zasad IP: *.gdynia.mm.pl 15.08.04, 09:45
          dlatego zmierzali w tym samym kierunku.:



          “ Jan Paweł II: Naród wybrany pojął, że rozum musi przestrzegać pewnych
          podstawowych zasad, aby jak najlepiej wyrażać swoją naturę. Pierwsza zasada
          polega na uznaniu faktu, że ludzkie poznanie jest nieustanną wędrówką; druga
          wyraża świadomość, iż na tę drogę nie może wejść człowiek pyszny, który mniema,
          że wszystko zawdzięcza własnym osiągnięciom; trzecia zasada opiera się
          na «bojaźni Bożej», która każe rozumowi uznać niczym nieograniczoną
          transcendencję Boga, a zarazem Jego opatrznościową miłość w kierowaniu światem.
          Gdy człowiek nie przestrzega tych zasad, naraża się na niepowodzenie i może
          ostatecznie znaleźć się w sytuacji «głupca». Według Biblii tego rodzaju głupota
          niesie z sobą zagrożenie dla życia. ”

          • Gość: Yankover Re: Mi?osz tez˙ rozumia? koniecznos´c´ tych trzech IP: *.sympatico.ca 15.08.04, 15:28
            My wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku - kierunek NIEBO! Wszak jestesmy Narodem
            Wybranym!
            • homosovieticus Re: Mi?osz tez˙ rozumia? koniecznos´c´ tych trzec 15.08.04, 16:43
              Gość portalu: Yankover napisał(a):

              > My wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku - kierunek NIEBO! Wszak jestesmy
              Naro
              > dem
              > Wybranym!

              Nie Narody będą zbawione ale pojedynczy ludzie różnej narodowośći.Tak zapewne
              myśleli obaj.
    • homosovieticus A Michnik tak napisał o Poecie, no i o SOBIE :)) 16.08.04, 09:46
      Dla mnie w artykule najlepsze jest zdjecie.Stare zdjecie.Jego wymowa jest
      oczywista.Poeta z uśmiechem drapie się w głowę zastanawiając się co to za typ
      ten Adaś.My po latach już wiemy. :((

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=14938732
    • Gość: Kagan Re: Czesław Miłosz nie żyje... IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.08.04, 10:24
      To bylo do przewidzenia (prawa biologii)... Niemniej, konserwa nawet w
      Australii uzywa jego smierci aby popychac swoj wozek... Wstyd... :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka