antyk-acap
25.05.14, 23:51
Choć różnica między PO a PiS w pierwszych sondażach wyniosła jedynie 1 punkt procentowy na rzecz partii Donalda Tuska, Jarosław Kaczyński nie miał ciepłych słów dla swoich kolegów w sztabie.
– Dziękuję wszystkim, którzy uczciwie pracowali w kampanii, ale dziś widać wyraźnie, że wasz wysiłek zniweczyła wewnątrzpartyjna piąta kolumna – oznajmił lider PiS.
Jego zdaniem, krecią robotą kierowała prawdopodobnie ta sama osoba, co przy poprzednich ośmiu kontrowersyjnych wyborczych przegranych Prawa i Sprawiedliwości.
– Obiecuję wam: nie spocznę dopóki nie poznam nazwiska tego nikczemnika i osobiście nie wyrzucę z partii – zadeklarował Kaczyński.
Skoro to on jest powodem przegranej to chyba wyleci?