sclavus
15.06.14, 16:45
czyli: zbrodnię popełnił, kto na niej skorzystał!
Nagrania są sprzed roku (prawie) - dlaczego dzisiaj ujrzały światło dzienne??
Są przesłanki by twierdzić, że nagrania dokonywane były w sposób bardzo profesjonalny, czyli - można sądzić - przez służby a tych jest wiele i nie całkiem "opanowane" (pod należytą kontrolą państwa), w podzielonym kraju...
Zasadne zatem pytanie: cui bono??...
***
cui bono? - is fecit qui prodest!!!