Dodaj do ulubionych

Nasz cudowny konkordacik! Hosanna!

30.06.14, 14:07
Oddzielmy wiarę od pieniędzy- koszty konkordatu DLA POLSKI Państwo Polskie oficjalnie daje KK KILKA MILIARDÓW ROCZNIE.. Nauczanie religii w szkołach około 1 200 mln zł Dotacje dla Kościelnych Uczelni teologicznych, szkół, 521 mln zł Fundusz Kościelny 89 mln zł Dotacje do remontów zabytków kościelnych 26,6 mln zł Ordynariat Polowy Wojska Polskiego 19,2 mln zł Caritas Polska 5,5 mln zł Kapelani szpitalni 3 mln zł Kapelani więzienni 2,4 mln zł Kapelani Straży Granicznej 842 tys. zł Kapelani Straży Pożarnej 745 tys. zł Kapelani w Policji 441 tys. zł Kapelani Biura Ochrony Rządu 150 tys. zł RAZEM do sprawdzenia księgowo BLISKO 1 850 mln zł /MILIARD OSIEMSET DWADZIEŚCIA MILIONÓW rocznie- 2011 / Do tego dochodzą dotacje gmin i miast w postaci darmowych gruntów, wspierania publiczną kasą kościelnej prywaty. RAZEM nieoficjalnie OKOŁO 5 MILIARDÓW rocznie. Oficjalnie ministerstwo finansów NIE prowadzi takich danych!! A są dzieci w Polsce niedożywione, chorzy umierający z braku opieki medycznej, ludzie bezdomni, dziurawe i nędzne drogi, brak środków na edukację, infrastrukturę itp. DLACZEGO PAŃSTWO SPONSORUJE MITOLOGIĘ??
Obserwuj wątek
    • teodor_jeske_choinski_1 Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 30.06.14, 14:13
      O Prusach mawiano kiedys ze to kraj gdzie armia kupila sobie panstwo...
      Polska jest podobnym panstwem, tylko tutaj Kosciol kupil sobie panstwo..
      Prus juz nie ma..
    • kaczyjar Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 30.06.14, 14:14
      Bp oplitycy to QRVY
      • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 04.07.14, 23:02
        kaczyjar napisał:

        > Bp oplitycy to QRVY
        Zdecydowanie.
    • inna57 Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 30.06.14, 15:04
      Mocno niedoszacowane dane. Kilka lat temu jednemu z posłów udało się w interpelacji uzyskać w miarę pełne dane i wtedy wyszło około 11 mld rocznie. Biorąc pod uwagę inflację obecnie jest to kwota dużo większa. W większości są to dane rozproszone po budżetach poszczególnych resortów jednocześnie nie objęte żadną kontrolą celowości.

      Gdybyśmy tylko przez lata funkcjonowania konkordatu mogli przeznaczać kwoty wydane na KK na inne ważne społecznie, kulturalnie czy socjalnie sprawy bylibyśmy krainą mlekiem i miodem płynącą. Niestety nie ma na to żadnej realnej szansy a główna inicjatorka tej hańby "Dewotka Tysiąclecia" została ostatnio za zasługi w ograbianiu narodu polskiego na rzecz państwa watykańskiego odznaczona Orderem Orła Białego.
      • 99venus Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 30.06.14, 15:09
        zbawienie kosztuje.tylko dlaczego ja mam za to płacić jak mnie to nie dotyczy?
        • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 04.07.14, 06:45
          99venus napisał:

          > zbawienie kosztuje.tylko dlaczego ja mam za to płacić jak mnie to nie dotyczy?
          Abp. Józka Wesołowszczaka nie szanujesz ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • sclavus Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 30.06.14, 18:49
        Trzeba dodać, że ona pierwsza (ze Skubiszewskim) dopuściła się gwałtu na konstytucji RP, żeby ten konkordat-prezent (dla jp2) mógł ujrzeć światło dnia...
        (dwa następne gwałty, to Płażyński (który liczyć nie umiał) i Kwaśniewski (który to definitywnie przyklepał))
        • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 01.07.14, 11:36
          sclavus napisał:

          > Trzeba dodać, że ona pierwsza (ze Skubiszewskim) dopuściła się gwałtu na konsty
          > tucji RP, żeby ten konkordat-prezent (dla jp2) mógł ujrzeć światło dnia.
          > ..
          > (dwa następne gwałty, to Płażyński (który liczyć nie umiał) i Kwaśniewski (któr
          > y to definitywnie przyklepał))
          Fakt.
    • wiosnaludzikow Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 30.06.14, 17:20
      Najbardziej podoba mi się " kapelani Biura Ochrony Rządu" :)
      • fiu-bzdziu2010 Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 30.06.14, 18:18
        po co borowikowi kapelan, albo celnikowi???? do kościoła może chodzić w miejscu zamieszkania, a nie w miejscu pracy

        porąbany kraj
        • wiosnaludzikow Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 30.06.14, 21:13
          fiu-bzdziu2010 napisała:

          > po co borowikowi kapelan, albo celnikowi???? do kościoła może chodzić w miejscu
          > zamieszkania, a nie w miejscu pracy
          >
          > porąbany kraj
          A słyszałeś. Tuska aby chciał ro zmienić ? Nawet nie obiecał :)
          A słyszałeś Millera aby chciał to zmienić?
          • jacekm22 Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 02.07.14, 16:46
            A słyszałeś. Tuska aby chciał ro zmienić ? Nawet nie obiecał :)
            A słyszałeś Millera aby chciał to zmienić?

            Najgorsze jest to ze na horyzoncie zdarzen polskiej polityki nie widac NIKOGO ktory by odcial ryj KRK od panswtwowego koryta .... :-(
          • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 02.07.14, 22:13
            wiosnaludzikow napisał:

            > fiu-bzdziu2010 napisała:
            >
            > > po co borowikowi kapelan, albo celnikowi???? do kościoła może chodzić w m
            > iejscu
            > > zamieszkania, a nie w miejscu pracy
            > >
            > > porąbany kraj
            > A słyszałeś. Tuska aby chciał ro zmienić ? Nawet nie obiecał :)
            > A słyszałeś Millera aby chciał to zmienić?
            Tak. Słyszałem.
        • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 01.07.14, 13:24
          fiu-bzdziu2010 napisała:

          > po co borowikowi kapelan, albo celnikowi???? do kościoła może chodzić w miejscu
          > zamieszkania, a nie w miejscu pracy
          >
          > porąbany kraj
          Widocznie potrzebuje duchownego wsparcia. Np. od tyłu.
      • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 04.07.14, 13:30
        wiosnaludzikow napisał:

        > Najbardziej podoba mi się " kapelani Biura Ochrony Rządu" :)
        A kapelani HGW
      • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 05.07.14, 17:12
        wiosnaludzikow napisał:

        > Najbardziej podoba mi się " kapelani Biura Ochrony Rządu" :)
        Oni?
        • p.grochowski Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 05.07.14, 17:22
          A czy pamiętacie książkę Teresy Bochwic "My i Oni"? Piotr.

          lech.junosza napisał:

          > wiosnaludzikow napisał:
          >
          > > Najbardziej podoba mi się " kapelani Biura Ochrony Rządu" :)
          > Oni?
          • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 07.07.14, 21:48
            p.grochowski napisał:

            > A czy pamiętacie książkę Teresy Bochwic "My i Oni"? Piotr.
            >
            Une?
    • snajper55 Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 30.06.14, 20:23
      lech.junosza napisał:

      > 19,2 mln zł Caritas Polska 5,5 mln zł

      Według informacji podawanych przez kościół Caritas w 2012 roku dostał 128 mln PLN z budżetu państwa i budżetów samorządowych. W innych latach było podobnie.

      S.
      • lech.junosza Stanowisko wodzów K.K.: 30.06.14, 21:31
        "Całkowitą winę za pedofilię w kościele ponoszą zbyt wcześnie rozbudzone seksualnie 10-cio latki które bezczelnie włażą księdzu do łóżka. Potem cała wina spada na biednego duchownego, który nie oparł się pokusie i nie własnoręcznie nie uporał się z erekcją ! Precz z komuną !!!"
        • taniarada A na forum religia nuda? 30.06.14, 21:47
          cwaniaczek lech.junosza napisał :Wielu z nas zżyma się na powracający co i rusz temat pedofilii w Kościele. Bombardowanie doniesieniami o kolejnych wykryciach aktów tego haniebnego procederu wywołuje w nas odruch buntu. Ileż można? Czepiają się tego Kościoła jak rzep psiego ogona!
          Nie pomogły nawet raporty świadczące o minimalnej skali udziału księży w tej haniebnej praktyce. Wykazano na piśmie, że pośród zboczeńców odbywających karę wiezienia, tylko jeden skazany jest księdzem katolickim.Ateiści, agnostycy i cała rzesza przeróżnej maści przeciwników KK, od dawna usiłuje rozbić, a przez to osłabić ten bastion dający oparcie milionom katolików -wyznawców prawideł i zasad moralnych, hamujących rozwój lewackich ideologii.
          • kolter-nr Re: A na forum religia nuda? 30.06.14, 22:03
            taniarada napisał(a):

            > cwaniaczek lech.junosza napisał :Wielu z nas zżyma się na powracający co i rus
            > z temat pedofilii w Kościele. Bombardowanie doniesieniami o kolejnych wykryciac
            > h aktów tego haniebnego procederu wywołuje w nas odruch buntu. Ileż można? Czep
            > iają się tego Kościoła jak rzep psiego ogona!
            > Nie pomogły nawet raporty świadczące o minimalnej skali udziału księży w tej ha
            > niebnej praktyce.

            No a pomogło to ze dziś wiemy ze w twojej sekcie biskupi robili co mogli żeby wyciszać takie afery ? No a pedofilii wysyłano na wprost "dziewicze" tereny. Za to m.in waszego papieża Benka XVI chciał w 2005 roku aresztować sędzią z Teksasu.

            Wykazano na piśmie, że pośród zboczeńców odbywających karę wi ezienia, tylko jeden skazany jest księdzem katolickim.Ateiści, agnostycy i cała
            > rzesza przeróżnej maści przeciwników KK, od dawna usiłuje rozbić, a przez to o
            > słabić ten bastion dający oparcie milionom katolików -wyznawców prawideł i zasa
            > d moralnych, hamujących rozwój lewackich ideologii.

            No a jak to się ma ze bóg który "zna serca ludzi" dopuszcza , ba nawet zmusza pedofila do tego żeby został klechą ?
          • lech.junosza Re: A na forum religia nuda? 01.07.14, 09:34
            taniarada napisał(a):

            > cwaniaczek lech.junosza napisał :Wielu z nas
            Ty nawet nie masz zdolności honorowej aby cmoknąć mnie w podeszwę. Nie przymilaj się, zboczeńcu.
          • lech.junosza Re: A na forum religia nuda? 05.07.14, 12:25
            taniarada napisał(a):

            > cwaniaczek lech.junosza napisał :Wielu z nas zżyma się na powracający co i rus
            > z temat pedofilii w Kościele. Bombardowanie doniesieniami o kolejnych wykryciac
            > h aktów tego haniebnego procederu wywołuje w nas odruch buntu. Ileż można? Czep
            > iają się tego Kościoła jak rzep psiego ogona!
            > Nie pomogły nawet raporty świadczące o minimalnej skali udziału księży w tej ha
            > niebnej praktyce. Wykazano na piśmie, że pośród zboczeńców odbywających karę wi
            > ezienia, tylko jeden skazany jest księdzem katolickim.Ateiści, agnostycy i cała
            > rzesza przeróżnej maści przeciwników KK, od dawna usiłuje rozbić, a przez to o
            > słabić ten bastion dający oparcie milionom katolików -wyznawców prawideł i zasa
            > d moralnych, hamujących rozwój lewackich ideologii.
            Tamo forum jest dla ciebie, zboczeńcu.
        • lech.junosza Re: Stanowisko wodzów K.K.: 03.07.14, 23:16
          lech.junosza napisał:

          > "Całkowitą winę za pedofilię w kościele ponoszą zbyt wcześnie rozbudzone sek
          > sualnie 10-cio latki które bezczelnie włażą księdzu do łóżka. Potem cała wina s
          > pada na biednego duchownego, który nie oparł się pokusie i nie własnoręcznie ni
          > e uporał się z erekcją ! Precz z komuną !!!"

          Tak, erekcja połączona z wódą ... .
      • taniarada Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 30.06.14, 21:40
        snajper55 napisał:
        Według informacji podawanych przez kościół Caritas w 2012 roku dostał 128 mln PLN z budżetu państwa i budżetów samorządowych. W innych latach było podobnie. Ale wciskasz kit ,że głowa mała.Caritas od państwa i budżetów samorządowych ?Od osób świeckich .Na stronie Caritas są informacje o wydatkach i wpływach.Już w styczniu poruszałeś sprawę Caritasu .I dopisałeś na co wydaje pieniądze ?
        • lech.junosza B. wielu Polaków gdy słyszy, że Caritas 30.06.14, 21:45
          na coś zbiera to twierdzi, że lepiej kasę wyrzucić przez okno (może przechodzący biedak ją złapie) niż dać tym .... .... .
          • teodor_jeske_choinski_1 Re: B. wielu Polaków gdy słyszy, że Caritas 30.06.14, 21:49
            I co z tego wynika- nic!
            xionc dalej jest, dalej klamie, ubliza, gwalci i kradnie..
            Jakis xionc dostal w ryj, jakis kosciol zostal spalony, a Kosciol kat zaplacil gdziej jakies odszkodowanie?
            Dopoki ciemnota polska sie nie ruszy, to kajdany same nie spadna..
            • taniarada Albo kościół albo Caritas zdecydujcie się 30.06.14, 21:53
              Nie będę się tu wdawał w pyskówkę.Ale trzeba pisać obiektywnie.A nie dokopywać w każdej postaci.
              • lech.junosza Re: Albo kościół albo Caritas zdecydujcie się 30.06.14, 21:55
                taniarada napisał(a):

                > Nie będę się tu wdawał w pyskówkę.Ale trzeba pisać obiektywnie.A nie dokopywać
                > w każdej postaci.
                A więc krótko: czarne zboczone złodziejstwo. Pasuje?
                • taniarada Re: Albo kościół albo Caritas zdecydujcie się 01.07.14, 11:45
                  Jesteśmy zafascynowani pozorami, uprawianiem pustosłowia, poruszaniem tematów zastępczych, podczas gdy te, które należałoby rozwiązać od razu i zupełnie, zatruwają nam rzeczywistość.To pisanie bzdetów.
                  • lech.junosza Nawet "taniarada" zgodzi się, iż: 01.07.14, 12:08
                    Aż 86 proc. próbek wody święconej, przebadanej przez Instytut Higieny i Immunologii Stosowanej Uniwersytetu Medycznego w Wiedniu, zawierało bakterie kałowe. Badaniem objęto wodę pobraną z 18 mis umieszczonych w kościołach i w przyszpitalnych kaplicach a także z 21 naturalnych „świętych źródełek”. W całej Austrii naukowcy nie znaleźli ani jednego miejsca, z którego woda święcona nadawałaby się picia. Przeciętnie odnajdywano do 62 mln bakterii w 1 ml wody. Najczęściej były to bakterie E. coli, enterokoki oraz Campylobacter. Naturalne źródła w miejscach kultu religijnego dodatkowo skażone były azotanami z nawozów stosowanych w rolnictwie. Dr Kirschner uważa też, że przy misach i źródełkach powinny być umieszczone informacje zawierające stosowne ostrzeżenie.
                    Ale konkordacik na wszystko wynagrodzi!!!!
                    • wiosnaludzikow Re: Nawet "taniarada" zgodzi się, iż: 02.07.14, 08:24
                      lech.junosza napisał:

                      > Aż 86 proc. próbek wody święconej, przebadanej przez Instytut Higieny i Immunol
                      > ogii Stosowanej Uniwersytetu Medycznego w Wiedniu, zawierało bakterie kałowe.
                      Ciekawe ale wcale niezaskakujące. Jeżeli ludzie wkładają tam palce to oczywiste.
                      • lech.junosza Re: Nawet "taniarada" zgodzi się, iż: 02.08.14, 13:00
                        wiosnaludzikow napisał:

                        > lech.junosza napisał:
                        >
                        > > Aż 86 proc. próbek wody święconej, przebadanej przez Instytut Higieny i I
                        > mmunol
                        > > ogii Stosowanej Uniwersytetu Medycznego w Wiedniu, zawierało bakterie kał
                        > owe.
                        > Ciekawe ale wcale niezaskakujące. Jeżeli ludzie wkładają tam palce to oczywiste
                        > .
                        No to smacznego!
                  • kolter-nr Re: Albo kościół albo Caritas zdecydujcie się 02.07.14, 18:16
                    taniarada napisał(a):

                    > Jesteśmy zafascynowani pozorami, uprawianiem pustosłowia, poruszaniem tematów z
                    > astępczych, podczas gdy te, które należałoby rozwiązać od razu i zupełnie, zatr
                    > uwają nam rzeczywistość.To pisanie bzdetów.

                    Jak widać mamy odmienne widzenie , ty chcesz usunięcia z życia politycznego PO a np ja che żeby księża w końcu do watykanu sie wyprowadzili
                    • lech.junosza Re: Albo kościół albo Caritas zdecydujcie się 02.07.14, 18:27
                      kolter-nr napisał:

                      > taniarada napisał(a):
                      >
                      > > Jesteśmy zafascynowani pozorami, uprawianiem pustosłowia, poruszaniem tem
                      > atów z
                      > > astępczych, podczas gdy te, które należałoby rozwiązać od razu i zupełnie
                      > , zatr
                      > > uwają nam rzeczywistość.To pisanie bzdetów.
                      >
                      > Jak widać mamy odmienne widzenie , ty chcesz usunięcia z życia politycznego PO
                      > a np ja che żeby księża w końcu do watykanu sie wyprowadzili
                      100 % poparcia!
          • xyz3112 Re: B. wielu Polaków gdy słyszy, że Caritas 01.08.14, 19:27
            URNUSY REHABILITACYJNO-WYKOŃCZENIOWE CARITAS Zebrzydowice

            Oto jak działają "procedury" DWR Caritas w Zebrzydowicach w przypadku zagrożenia życia kuracjusza, w przypadku udaru mózgu (p.mojej mamy), ale również w przypadku złamania ręki przez inną kobietę (wiadomość z SOR):
            1. zbagatelizowanie symptomów poważnego osłabienia zdrowia już poprzedniego dnia. Informacja od współlokatorki mamy, samej mamy (zrozumiały jeszcze bełkot) i stanu, w jakim zastałyśmy ją razem z koleżanką następnego dnia (ostatni dzień turnusu) ok. 11. 30:
            poważne osłabienie, brak sił, bełkot, leży w ubraniu, zasikana, a przecież wg telefonicznej informacji p. o. kierownika ośrodka: "mama nie chce wstać, zejść na śniadanie i jechać do domu, ale chce do szpitala". Mama jest (bo wierzę, ze wróci do normy, mimo paraliżu i braku mowy) świadomą, inteligentną kobietą i chciała pomocy, ratunku od pań, które nie muszą być "ekspertkami od udarów" i świadczyć całodobowej pomocy (bo taka nie była potrzebna!). Wystarczyło w chwili zagrożenia zdrowia i życia dzwonić po karetkę. To ich obowiązek nie tylko zawodowy, ale i ludzki, a tym bardziej katolicki:)
            Tymczasem (patrz: pkt. 2)
            2. mama leży bez szklanki wody, jakiejkolwiek pomocy i czeka na mój przyjazd. Dobrze, że to był ostatni dzień turnusu! Nawet kadra kolonijna wie, że w takiej sytuacji najpierw udziela się pomocy medycznej, a dopiero później dzwoni do rodziców. A w Państwa ośrodku są starsi ludzie, pozostawienie w łóżku kogoś, kto nie może wstać, a wcześniej chodził - to zagrożenie np. dla serca.
            Poranny telefon do mnie (przed godz. 9. 00) to czysta manipulacja. Miałam jak najszybciej przyjechać i zabrać paniom "problem z głowy", a dodatkowo być przygotowana, że "trudno ma pani z mamą" (cyt). Czyżby przewidywanie konsekwencji swoich działań, a właściwie ich braku? Nie miałyśmy z koleżanką pojęcia, że zastaniemy efekt wyraźnego zaniedbania, a nawet okrucieństwa lub bezmyślności (próbując panie usprawiedliwiać). Ale usprawiedliwienia... nie ma. Koleżanka pani K. ze zmiany, odpowiedziała nam, na pytanie, dlaczego mama nie ma nawet wody, nie mówiąc o herbacie: "Pani K. jest w ciąży i nie może chodzić tyle razy na I piętro". Wystarczyło pójść raz, ale zachować się uczciwie, konkretnie i po ludzku. W takiej sytuacji wypada wziąć urlop.
            3. współlokatorka mamy, informuje nas, zanim p. K. G. wyprowadza ją z pokoju i \"ucisza\", że pozostaje w pokoju do następnego dnia. Wychodząc, prosi: "Dobrze, już będę cicho. Tylko mnie zostawcie" (cyt.) Mam nadzieję, że w obliczu tragedii mojej mamy (i mojej) nie uda jej się "uciszyć"
            4. musiałam prosić p. K., a następnie stanowczo nalegać, by wezwano karetkę. Na szczęście jak powiedziałam księdzu "badającemu procedury": "mam Boga w sercu" (cyt.), choć o nim nie mówię, jak również w myślach i działaniu. Wraz z lekarzami z S. i Opatrzności (ostatnia noc i dzień turnusu) ocaliliśmy mamie życie. Teraz trzeba walczyć o jej zdrowie. Tymczasem ośrodek wyjaśnia "procedury", żadnego kontaktu, konkretnej daty, pisma, pomocy, zadośćuczynienia, odszkodowania.
            5. w/w "procedury" zastosowane rano, ostatniego dnia turnusu są niedopuszczalne i nieludzkie. Pan dr D. również powinien wezwać karetkę, a nie zostawiać płatne skierowanie na transport medyczny (ale to chyba tak "pro forma" gdybym się "rzucała"). Na szczęście pomyślałam, że w zastanym stanie nie można mamy przewozić inaczej jak karetką. Nie tylko mamy, każdego człowieka!
            6. Państwo powinniście obok wyjaśniania "procedur", pomóc w rehabilitacji mojej mamy, zadośćuczynić, tak, by mogła wrócić do zdrowia na ile jest to możliwe Jestem pewna, że pracownice ośrodka poinformowały księdza, zgodnie z sumieniem, którego nie miały patrząc na cierpienie mojej mamy (czy też innych osób, o ile potwierdzą się informacje z SOR na temat innych zaniedbań ośrodka). Nie jestem "ekspertem od udarów", ale inteligentną, wykształconą, a przede wszystkim ludzką osobą (podobnie moja koleżanka), dlatego... brakuje słów. Wtorkowe "procedury" ośrodka (do czasu mojego przyjazdu, ok. 11. 30) są przerażające, ale i poniedziałkowe zmuszają do refleksji.
            Jak można postępować w powyższy sposób? - to typowe pytanie retoryczne, ale będę na nie szukać odpowiedzi. Przez tydzień mama (i ja) walczyłyśmy o życie!
            Obecnie, próbuję pomóc jej wyjść z bardzo ciężkiego stanu poudarowego, a jest to trudne i napotyka na przeszkody zbyt poważnego stanu zdrowia (sondowanie, cewnikowanie, paraliż prawostronny, afazja mieszana, ale pełnia rozumienia i chęć normalnego życia!!!), terminów, kosztów, braku miejsc, itp, itd. W przeciwieństwie do pań z wtorkowej zmiany w ośrodku, mam serce i ludzkie uczucia!
            7. "Pracownice" ośrodka następnego dnia po zdarzeniu zablokowały mój telefon; sms, który do nich dotarł był z innego nr telefonu. I jako jedyny kontakt żenujący e-mail od p. o kierownika ośrodka (styl odpowiada kompetencjom i uczciwości "pracownic"): \"Witam... po pierwsze bardzo nam przykro ze wyszłą taka sytuacja. Dzień wcześniej ani w nocy nie było żadnych symptomów ze mamie coś się dzieje. Wieczorem miała jeszcze wymoczone nogi i obcięte paznokcie, co jakby się coś działo to tego nie dałoby się tego zrobić (fakt miał miejsce w sobotę, nie w poniedziałek - zapis w kalendarzyku mamy:). Nikt nie blokuje numeru niczyjego, dostałyśmy wiadomość z poczty głosowej wysłana jako sms (z innego nr tel:). Jeszcze raz bardzo nam przykro z zaistniałej sytuacji, mamy nadzieje ze stan zdrowia ulegnie poprawie. Z poważaniem Nazwisko Imię (kolejność jak wszytko inne:)
            A ksiądz "wyjaśniający procedury" przyjmuje mnie na schodach i krzyczy, że wszystko codziennie jest zapisywane. Mam nadzieję, że powyższe "kwiatki":) również! Poucza mnie, że to nie ZOL i że jest to moja osobista tragedia (4 lata temu straciłam pozostałych bliskich, a jestem młoda). Tragediom należy zapobiegać lub je minimalizować, a nie spokojnie wysyłać innych na drugi brzeg ...
            Mama nie potrzebowała opieki całodobowej, ani pobytu w ZOL, chodziła o 1 kuli, wszystko robiła samodzielnie, była bardzo inteligentna i świadoma. Jest stosunkowo młoda, po 70-ce. Pokonała wiele chorób, tragedii i -paradoksalnie- spotkała na swojej drodze miłosierne panie z Caritas
            Wciąż jest, ale do tego potrzeba pomocy i pieniędzy!!! STANOWCZO ODRADZAM WSZYSTKIM MYŚLĄCYM OSOBOM WYJAZDU na takie turnusy REHABILITACYJNO - WYKOŃCZENIOWE
            Myślałam, że mama wróci ... bez kuli, silniejsza, a przynajmniej sprawniejsza ... Nie mam złudzeń co do działania kk, ale byłam pewna, że ludzie na tych turnusach są bezpieczni...
            Proszę o kontakt innych poszkodowanych przez Caritas, dobrych neurologów oraz prawników zajmujących się "procedurami" tej wyjątkowo miłosiernej organizacji
          • xyz3112 Re: B. wielu Polaków gdy słyszy, że Caritas 01.08.14, 19:28
            TURNUSY REHABILITACYJNO-WYKOŃCZENIOWE CARITAS Zebrzydowice

            Oto jak działają "procedury" DWR Caritas w Zebrzydowicach w przypadku zagrożenia życia kuracjusza, w przypadku udaru mózgu (p.mojej mamy), ale również w przypadku złamania ręki przez inną kobietę (wiadomość z SOR):
            1. zbagatelizowanie symptomów poważnego osłabienia zdrowia już poprzedniego dnia. Informacja od współlokatorki mamy, samej mamy (zrozumiały jeszcze bełkot) i stanu, w jakim zastałyśmy ją razem z koleżanką następnego dnia (ostatni dzień turnusu) ok. 11. 30:
            poważne osłabienie, brak sił, bełkot, leży w ubraniu, zasikana, a przecież wg telefonicznej informacji p. o. kierownika ośrodka: "mama nie chce wstać, zejść na śniadanie i jechać do domu, ale chce do szpitala". Mama jest (bo wierzę, ze wróci do normy, mimo paraliżu i braku mowy) świadomą, inteligentną kobietą i chciała pomocy, ratunku od pań, które nie muszą być "ekspertkami od udarów" i świadczyć całodobowej pomocy (bo taka nie była potrzebna!). Wystarczyło w chwili zagrożenia zdrowia i życia dzwonić po karetkę. To ich obowiązek nie tylko zawodowy, ale i ludzki, a tym bardziej katolicki:)
            Tymczasem (patrz: pkt. 2)
            2. mama leży bez szklanki wody, jakiejkolwiek pomocy i czeka na mój przyjazd. Dobrze, że to był ostatni dzień turnusu! Nawet kadra kolonijna wie, że w takiej sytuacji najpierw udziela się pomocy medycznej, a dopiero później dzwoni do rodziców. A w Państwa ośrodku są starsi ludzie, pozostawienie w łóżku kogoś, kto nie może wstać, a wcześniej chodził - to zagrożenie np. dla serca.
            Poranny telefon do mnie (przed godz. 9. 00) to czysta manipulacja. Miałam jak najszybciej przyjechać i zabrać paniom "problem z głowy", a dodatkowo być przygotowana, że "trudno ma pani z mamą" (cyt). Czyżby przewidywanie konsekwencji swoich działań, a właściwie ich braku? Nie miałyśmy z koleżanką pojęcia, że zastaniemy efekt wyraźnego zaniedbania, a nawet okrucieństwa lub bezmyślności (próbując panie usprawiedliwiać). Ale usprawiedliwienia... nie ma. Koleżanka pani K. ze zmiany, odpowiedziała nam, na pytanie, dlaczego mama nie ma nawet wody, nie mówiąc o herbacie: "Pani K. jest w ciąży i nie może chodzić tyle razy na I piętro". Wystarczyło pójść raz, ale zachować się uczciwie, konkretnie i po ludzku. W takiej sytuacji wypada wziąć urlop.
            3. współlokatorka mamy, informuje nas, zanim p. K. G. wyprowadza ją z pokoju i \"ucisza\", że pozostaje w pokoju do następnego dnia. Wychodząc, prosi: "Dobrze, już będę cicho. Tylko mnie zostawcie" (cyt.) Mam nadzieję, że w obliczu tragedii mojej mamy (i mojej) nie uda jej się "uciszyć"
            4. musiałam prosić p. K., a następnie stanowczo nalegać, by wezwano karetkę. Na szczęście jak powiedziałam księdzu "badającemu procedury": "mam Boga w sercu" (cyt.), choć o nim nie mówię, jak również w myślach i działaniu. Wraz z lekarzami z S. i Opatrzności (ostatnia noc i dzień turnusu) ocaliliśmy mamie życie. Teraz trzeba walczyć o jej zdrowie. Tymczasem ośrodek wyjaśnia "procedury", żadnego kontaktu, konkretnej daty, pisma, pomocy, zadośćuczynienia, odszkodowania.
            5. w/w "procedury" zastosowane rano, ostatniego dnia turnusu są niedopuszczalne i nieludzkie. Pan dr D. również powinien wezwać karetkę, a nie zostawiać płatne skierowanie na transport medyczny (ale to chyba tak "pro forma" gdybym się "rzucała"). Na szczęście pomyślałam, że w zastanym stanie nie można mamy przewozić inaczej jak karetką. Nie tylko mamy, każdego człowieka!
            6. Państwo powinniście obok wyjaśniania "procedur", pomóc w rehabilitacji mojej mamy, zadośćuczynić, tak, by mogła wrócić do zdrowia na ile jest to możliwe Jestem pewna, że pracownice ośrodka poinformowały księdza, zgodnie z sumieniem, którego nie miały patrząc na cierpienie mojej mamy (czy też innych osób, o ile potwierdzą się informacje z SOR na temat innych zaniedbań ośrodka). Nie jestem "ekspertem od udarów", ale inteligentną, wykształconą, a przede wszystkim ludzką osobą (podobnie moja koleżanka), dlatego... brakuje słów. Wtorkowe "procedury" ośrodka (do czasu mojego przyjazdu, ok. 11. 30) są przerażające, ale i poniedziałkowe zmuszają do refleksji.
            Jak można postępować w powyższy sposób? - to typowe pytanie retoryczne, ale będę na nie szukać odpowiedzi. Przez tydzień mama (i ja) walczyłyśmy o życie!
            Obecnie, próbuję pomóc jej wyjść z bardzo ciężkiego stanu poudarowego, a jest to trudne i napotyka na przeszkody zbyt poważnego stanu zdrowia (sondowanie, cewnikowanie, paraliż prawostronny, afazja mieszana, ale pełnia rozumienia i chęć normalnego życia!!!), terminów, kosztów, braku miejsc, itp, itd. W przeciwieństwie do pań z wtorkowej zmiany w ośrodku, mam serce i ludzkie uczucia!
            7. "Pracownice" ośrodka następnego dnia po zdarzeniu zablokowały mój telefon; sms, który do nich dotarł był z innego nr telefonu. I jako jedyny kontakt żenujący e-mail od p. o kierownika ośrodka (styl odpowiada kompetencjom i uczciwości "pracownic"): \"Witam... po pierwsze bardzo nam przykro ze wyszłą taka sytuacja. Dzień wcześniej ani w nocy nie było żadnych symptomów ze mamie coś się dzieje. Wieczorem miała jeszcze wymoczone nogi i obcięte paznokcie, co jakby się coś działo to tego nie dałoby się tego zrobić (fakt miał miejsce w sobotę, nie w poniedziałek - zapis w kalendarzyku mamy:). Nikt nie blokuje numeru niczyjego, dostałyśmy wiadomość z poczty głosowej wysłana jako sms (z innego nr tel:). Jeszcze raz bardzo nam przykro z zaistniałej sytuacji, mamy nadzieje ze stan zdrowia ulegnie poprawie. Z poważaniem Nazwisko Imię (kolejność jak wszytko inne:)
            A ksiądz "wyjaśniający procedury" przyjmuje mnie na schodach i krzyczy, że wszystko codziennie jest zapisywane. Mam nadzieję, że powyższe "kwiatki":) również! Poucza mnie, że to nie ZOL i że jest to moja osobista tragedia (4 lata temu straciłam pozostałych bliskich, a jestem młoda). Tragediom należy zapobiegać lub je minimalizować, a nie spokojnie wysyłać innych na drugi brzeg ...
            Mama nie potrzebowała opieki całodobowej, ani pobytu w ZOL, chodziła o 1 kuli, wszystko robiła samodzielnie, była bardzo inteligentna i świadoma. Jest stosunkowo młoda, po 70-ce. Pokonała wiele chorób, tragedii i -paradoksalnie- spotkała na swojej drodze miłosierne panie z Caritas
            Wciąż jest, ale do tego potrzeba pomocy i pieniędzy!!! STANOWCZO ODRADZAM WSZYSTKIM MYŚLĄCYM OSOBOM WYJAZDU na takie turnusy REHABILITACYJNO - WYKOŃCZENIOWE
            Myślałam, że mama wróci ... bez kuli, silniejsza, a przynajmniej sprawniejsza ... Nie mam złudzeń co do działania kk, ale byłam pewna, że ludzie na tych turnusach są bezpieczni...
            Proszę o kontakt innych poszkodowanych przez Caritas, dobrych neurologów oraz prawników zajmujących się "procedurami" tej wyjątkowo miłosiernej organizacji
          • lech.junosza Re: B. wielu Polaków gdy słyszy, że Caritas 03.09.14, 18:53
            lech.junosza napisał:

            > na coś zbiera to twierdzi, że lepiej kasę wyrzucić przez okno (może przechodząc
            > y biedak ją złapie) niż dać tym .... .... .
            Jest ich coraz więcej ... .
        • sclavus Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 01.07.14, 15:00
          ... głownie na pensje swoich urzędasów...
          Był taki jeden Caritas, który dostał 9 milionów i te 9 milionów, wydal właśnie na pensje!
          Jedno jest pewne: potrzebujący dostają maleńki ułamek z tego, czym dysponuje Caritas
          • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 02.07.14, 07:41
            sclavus napisał:

            > ... głownie na pensje swoich urzędasów...
            > Był taki jeden Caritas, który dostał 9 milionów i te 9 milionów, wydal właśnie
            > na pensje!
            > Jedno jest pewne: potrzebujący dostają maleńki ułamek z tego, czym dysponuje Ca
            > ritas
            Przecież nasi ukochani i seksualnie niewyżyci pasterze nie będą byle czego wkałmuczać!!!
    • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 02.07.14, 17:33
      lukasz4k6 napisał(a):

      > Wysyłaj bezpłatnie smsy do sieci komórkowych w Polsce, Rosji i na Ukrainie!!!!!
      >
      > www.darmowe.esy.es
      .
    • p.grochowski Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 02.07.14, 18:58
      Jak sądzicie czy pani profesor Maria Szyszkowska weźmie udział w wyborach prezydenckich? Piotr

      lech.junosza napisał:

      > Oddzielmy wiarę od pieniędzy- koszty konkordatu DLA POLSKI Państwo Polskie ofic
      > jalnie daje KK KILKA MILIARDÓW ROCZNIE.. Nauczanie religii w szkołach około 1 2
      > 00 mln zł Dotacje dla Kościelnych Uczelni teologicznych, szkół, 521 mln zł Fund
      > usz Kościelny 89 mln zł Dotacje do remontów zabytków kościelnych 26,6 mln zł Or
      > dynariat Polowy Wojska Polskiego 19,2 mln zł Caritas Polska 5,5 mln zł Kapelani
      > szpitalni 3 mln zł Kapelani więzienni 2,4 mln zł Kapelani Straży Granicznej 84
      > 2 tys. zł Kapelani Straży Pożarnej 745 tys. zł Kapelani w Policji 441 tys. zł K
      > apelani Biura Ochrony Rządu 150 tys. zł RAZEM do sprawdzenia księgowo BLISKO 1
      > 850 mln zł /MILIARD OSIEMSET DWADZIEŚCIA MILIONÓW rocznie- 2011 / Do tego docho
      > dzą dotacje gmin i miast w postaci darmowych gruntów, wspierania publiczną kasą
      > kościelnej prywaty. RAZEM nieoficjalnie OKOŁO 5 MILIARDÓW rocznie. Oficjalnie
      > ministerstwo finansów NIE prowadzi takich danych!! A są dzieci w Polsce niedoży
      > wione, chorzy umierający z braku opieki medycznej, ludzie bezdomni, dziurawe i
      > nędzne drogi, brak środków na edukację, infrastrukturę itp. DLACZEGO PAŃSTWO
      > SPONSORUJE MITOLOGIĘ??

      • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 03.07.14, 13:36
        p.grochowski napisał:

        > Jak sądzicie czy pani profesor Maria Szyszkowska weźmie udział w wyborach prezy
        > denckich? Piotr
        >
        > lech.junosza napisał:
        >
        > > Oddzielmy wiarę od pieniędzy- koszty konkordatu DLA POLSKI Państwo Polski
        > e ofic
        > > jalnie daje KK KILKA MILIARDÓW ROCZNIE.. Nauczanie religii w szkołach oko
        > ło 1 2
        > > 00 mln zł Dotacje dla Kościelnych Uczelni teologicznych, szkół, 521 mln z
        > ł Fund
        > > usz Kościelny 89 mln zł
        Zdecydowanie.
        • p.grochowski Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 04.07.14, 16:07
          Jeżeli Gazeta Wyborcza ma być rzecznikiem społeczeństwa otwartego i obywatelskiego, to wolę taki świat niż ten podzielony na wrogie obozy. Piotr.

          > > lech.junosza napisał:
          > >
          > > > Oddzielmy wiarę od pieniędzy- koszty konkordatu DLA POLSKI Państwo
          > Polski
          > > e ofic
          > > > jalnie daje KK KILKA MILIARDÓW ROCZNIE.. Nauczanie religii w szkoła
          > ch oko
          > > ło 1 2
          > > > 00 mln zł Dotacje dla Kościelnych Uczelni teologicznych, szkół, 521
          > mln z
          > > ł Fund
          > > > usz Kościelny 89 mln zł
          > Zdecydowanie.
          • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 04.07.14, 17:10
            p.grochowski napisał:

            > Jeżeli Gazeta Wyborcza ma być rzecznikiem społeczeństwa otwartego i obywatelski
            > ego, to wolę taki świat niż ten podzielony na wrogie obozy. Piotr.
            Piotrze, ile księdzu na kolendzie. Tylko proszę bez drastycznych szczegółów!!!
            • p.grochowski Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 04.07.14, 17:19
              Przed środowiskiem Gazety Wyborczej ciągle lektura książek Adama Michnika "Kościół lewica dialog" i "Z dziejów honoru w Polsce". Piotr.

              lech.junosza napisał:

              > p.grochowski napisał:
              >
              > > Jeżeli Gazeta Wyborcza ma być rzecznikiem społeczeństwa otwartego i obywa
              > telski
              > > ego, to wolę taki świat niż ten podzielony na wrogie obozy. Piotr.
              > Piotrze, ile księdzu na kolendzie. Tylko proszę bez drastycznych szczegółów!!!
              • lech.junosza Re: Nasz cudowny konkordacik! Hosanna! 04.07.14, 17:26
                p.grochowski napisał:

                > Przed środowiskiem Gazety Wyborczej ciągle lektura książek Adama Michnika "Koś
                > ciół lewica dialog" i "Z dziejów honoru w Polsce". Piotr.
                >
                > lech.junosza napisał:
                >
                > > p.grochowski napisał:
                > >
                > > > Jeżeli Gazeta Wyborcza ma być rzecznikiem społeczeństwa otwartego i
                > obywa
                > > telski
                > > > ego, to wolę taki świat niż ten podzielony na wrogie obozy. Piotr.
                > > Piotrze, ile księdzu na kolendzie. Tylko proszę bez drastycznych szczegół
                > ów!!!
                Piotrze! Z Tobą jest gorzej niż myślałem ... . Ratuj się. Tylko wprawny egzorcysta może Cię uratować!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka