chateau
06.07.14, 21:37
Nie wierzę, że większości księży zwisa problem pedofilii. Ale milczą.
Nie wierzę, że większość katolików podziela poglądy oraz retorykę Chazana.
Ale większość milczy.
Nie wierzę, że nawoływania Frondy do protestowania przeciwko "demonicznej jodze" nie irytują większości prawicowych i katolickich obywateli, ale ta większość milczy.
Nie wierzę, że Bratkowska jest uosobieniem feminizmu, ale większość feministek milczy.
Nie wierzę w wiele innych rzeczy i jestem przekonany, że inni też w nie nie wierzą, ale jednak milczą.
Zaczynam za to wierzyć w syndrom oblężonej twierdzy. W okopy świętej trójcy wokół każdej grupy zawodowej, partii politycznej, grupy wyznaniowej, wreszcie wokół każdego podwórka.
Sami sobie kradniemy własną wolność. I nie da się wszystkiego zwalić na Wałęsę, Suchocką, Millera czy innego Tuska.