czan-dra
09.07.14, 19:09
Słuchałem przez chwilę "debaty" o odwołaniu Tuska, w wykonaniu Tuska i Kaczyńskiego, i doszedłem do wniosku, że zbieracze amelinium posługują się bardziej wysublimowanym językiem, niż ci "nasi" przedstawiciele, przecież to co oni prezentują to nie jest język polski, to jakiś rodzaj grypsery, o ile Tusk mówi w miarę zrozumiale, to Kaczyński z polskim językiem nawet się nie minął, pomijam sedno ich wypowiedzi.
Czyżby przyszło czandrze na stare lata "uchodźctwo"?