instant.crush
12.07.14, 11:00
Nie rozumiem, dlaczego wszyscy w mediach oburzają się i twierdzą, że została przekroczona jakaś kolejna granica. Na forum Kraj już chyba brakuje epitetów pod adresem Korwin-Mikkego i słów oburzenia pod jego adresem. Wiosnaludzików przypomniał w innym wątku sprawę Frasyniuka, więc przypomnijmy sobie tę historię i niech przypomną sobie ją wszystkie gadające głowy w mediach, które twierdzą oburzone, że właśnie przekroczono jakąś kolejną granicę.
Janusz Dobrosz (PSL), który był świadkiem zajścia między szefem UW Władysławem Frasyniukiem, a posłem LPR Antonim Stryjewskim potwierdził, że Frasyniuk obiema otwartymi dłońmi, można powiedzieć, spoliczkował Stryjewskiego. Frasyniuk proszony o komentarz powiedział, że jeśli należy uznać ten kontakt za cielesny, to jako kontakt ojcowski.
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Frasyniuk-w-ojcowskim-kontakcie-ze-Stryjewskim,wid,264745,wiadomosc.html?ticaid=11311a
No i co teraz mają do powiedzenia wszyscy byli miłośnicy nieboszczki Unii Wolności, którzy rozdzierają szaty nad sprawą Korwin-Mikkego i Boniego?