erte2
01.10.14, 17:33
Przez wiele lat (szczególnie tych początkowych) naszej transformacji dziesiątki tysięcy ludzi traciło pracę w nierentownych fabrykach, w upadających PGR-ach, w dziesiątkach zakładów pracy zatrudniających po kilkadziesiąt a nawet kilkaset pracowników. Wielu z nich dostawało groszowe odprawy lub nawet nie dostawało ich wcale. Takie były koszty czterdziestu kilku lat komuny, idiotycznej księżycowej gospodarki, tak zapłaciliśmy za rojenia "ekonomistów socjalistycznych", za utopie Marksa czy Lenina.
To wszystko było. To wszystko minęło, za to zapłacili ludzie.
Ale nie przypominam sobie aby jakiś górnik ujął się za robotnikiem rolnym, za pozbawiona pracy szwaczką, tokarzem, księgową czy inżynierem. Gó.wno ich to obchodziło bo mieli swoje trzynastki, czternastki, barbórki, piórnikowe - nie wiem, smoczkowe, sraczkowe i ch.uj wie co jeszcze. A dzisiaj ta banda wypasionych "działaczy związkowych" łaskawie obiecuje że nie będzie demolować ulic, palić opon, odpalać petard i tłuc policji.
Apeluję więc do pani premier - pogoń to towarzystwo, bądź jak "Żelazna Lady", pokaz im ich miejsce.