weteramus
17.11.14, 14:44
Kto zna się na informatyce doskonale wie, że sprawne oprogramowanie do liczenia głosów można napisać i sprawdzić w max tydzień. Dobry programista, ale wyjątkowo leniwy, może coś takiego napisać w góra w dwa tygodnie.
Dla mnie, człowieka, który "odrobinę" ma pojęcie o programowaniu, jest nie do przyjęcia tłumaczenie PKW, że na stworzenie prostego, statystycznego, wyborczego liczydła trzy miesiące to za mało.
Lokale wyborcze, niejednokrotnie umiejscowione w przedsionkach albo w szkolnych korytarzach ( bo dalej dyrekcja nie wpuściła), papierowe brudne urny wyborcze i konieczność kłosowania na okiennych parapetach, to też sprawy nie do przeskoczenia?
Wstyd i żenada!
PS.
Ciekaw jestem ile PKW straciła kasy na to oprogramowanie.
Dobrze, że zainteresował się tym NIK.