remik.bz
06.01.15, 16:28
Gdy czytałem oficjalne komentarze, wypowedzi na temat tego pakietu , to sprawa wydawała mi się bardzo dobrym rozwiązaniem. Plus dla rządu.
Aż tu nagle dowiaduję się ,ze lekarze wydający te zielone książeczki dla pacjentów z podejrzeniem choroby nowotworowej będą rozliczani na zasadzie jakichś "trafeń". Lekarz, który nie będzie miał tych "trafień" a wyda dużo ksążaeczek będze karany finansowo (podobno) i kierowany na jakieś poniżające szkolenia.
W pierwszej chwli pomyślałem - to niemożliwe. Przecież chyba lepiej jest , gdy przy podejrzeniu choroby nowotworowej , okaże sę ,ze jej nie ma. Tylko cieszyć się wtedy. Ale jesli lekarz będzie "bał sie podejrzewać", bo może zostać ukarany? Toż to paranoiczna sytuacja.
Z drugej strony przy tej formacji u władzy, formacji , dla której "kasa" jest najwyższą wartością i przy tak kompetentnym ....inaczej ministrze od zdrowia- wszystko jest możliwe.