Dodaj do ulubionych

Tomasz Strzembosz jedwabnianinem

    • Gość: ur Proponuje nazwac jakas mala ... IP: *.30.221.203.acc12-dryb-mel.comindico.com.au 12.09.04, 08:59
      zasiusiana uliczke w Jedwabnem imieniem J. T. Grossa. Gdyby nie jego
      ksiazeczka, pies z kulawa noga by slyszal o tym miasteczku.
      • Gość: Taka_prawda Re: ŻYDÓW W POLSCE NIEMA, pozostało ich chamstwo ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 10:01
        Będzie zasiusiana uliczka imieniem Grossa w Tel Awivie. W Polsce będzie przemiał
        jego książki na makulaturę i miejsce na liście kłamców szkodzących Polsce.
        • oszolom.ma.duzy.leb Re: ŻYDÓW W POLSCE NIEMA, pozostało ich chamstwo 12.09.04, 10:29
          No proszę, jak widać niektórzy Niepokalani Polacy mają tak potężne kompleksy, w
          tym kompleks Wielkości Niepokalanej, że piana z buziulek aż w uszy im włazi i
          dzięki temu słyszą już tylko siebie. I dobrze im z tym. Bo prawda by ich
          zabiła, a tego nie chcemy, kurde.
          • Gość: zwykly Re: ŻYDÓW W POLSCE NIEMA, pozostało ich chamstwo IP: *.dialup.online.no 12.09.04, 11:28
            ...ty masz dobrego nicka "duzy leb" z wiadrem wody, to sie nazywa.......?
            • oszolom.ma.duzy.leb Re: ŻYDÓW W POLSCE NIEMA, pozostało ich chamstwo 12.09.04, 14:00
              No, spory jest, nie narzekam. Nie tak jednak duży jak kompleksy polaczków-
              przyjemniaczków-elpraczków, którzy aby nie pie^)07nąć sobie w łeb z żałości,
              muszą znaleźć jakichś eskimosów do wyżywania się na nich. I wtedy stają sie
              wielcy. We własnych oczkach. No i dobrze.
              • Gość: Kompleks_Żyda! Re: ŻYDÓW W POLSCE NIEMA, pozostało ich chamstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 23:07
                Ja myślę, że obserwujemy kompleks Żydów. Nie mogą darować Polakom szlachetności,
                dumy narodowej, pięknej i czystej historii, honoru Polaków wreszcie.
                To dla Żyda jest nie do zniesienia. Sam bowiem posiada silne skłonnosci do
                podłych zachowań, chamstwa i fałszu, a honor jest dla nich pojęciem obcym.
                Będą więc pluć na Polaków, pomawiać ich i pomniejszać.
                Ponieważ nie potrafią do Polaka dorównać, więc pracują nad jego zmniejszeniem,
                aby w ten sposób, choć pozornie i na chwilę, stać się jak oni.

            • nowy.oszolom.z.radia.maryja Re: ŻYDÓW W POLSCE NIEMA, pozostało ich chamstwo 12.09.04, 14:17
              moja rada..ignoruj wszelkich dowcipnisióew ktorzy pode mnie się podszywają
              • oszolom.ma.duzy.leb Re: ŻYDÓW W POLSCE NIEMA, pozostało ich chamstwo 12.09.04, 17:08
                nowy.oszolom.z.radia.maryja napisał:

                > moja rada..ignoruj wszelkich dowcipnisióew ktorzy pode mnie się podszywają


                Dobrze, tak będę robił. Dzięki za radę. I pozdrowionka, oczywiście!
    • Gość: Jonasz Teraz się zacznie IP: *.fiber.net.pl 12.09.04, 18:18
      Już widzę, jak cała redakcja Gazety Wyborczej ostro pracuje. Trzeba szybko
      wymyśleć coś, co skompromituje pof. Strzembosza. W ostatnim okresie wymyślono
      już wiele. Była to przeszłość wojenna Jana Kobylańskiego, samochód ojca
      Rydzyka, pedofilstwo księdza Jankowskiego, żeby tylko ograniczyć się do tych
      najgłośniejszych. Wszystkie prowokacje nie przyniosły zamierzonego efektu.
      Naród pomału przegląda na oczy i staje się coraz bardziej odporny na
      antypolskie działania żydokomuny z Michnikiem na czele. Ciekawy jestem co teraz
      Michnik wymyśli? O co oskarży Strzembosza? Że to zrobi nie ulega wątpliwości.
      • oszolom.ma.duzy.leb Re: Teraz się zacznie 12.09.04, 18:26
        A żeby się redaktor Adam zbytnio nie napracował, to ojczulkowie świętobliwi
        sami podsuwają mu różnorodne powody do czepiania się. Nawet jeżeli wymaga to
        pokonania wewnętrznych oporów - takich jak własciwy kapłanom katolickim wstręt
        do luksusu wszelkiego czy do nieprzyzwitości wszelakiej.
        Zaiste, wielkie jest umiłowanie nieprzyjaciół wśród duchowych pasterzy
        Niepokalanego Wilkiego Narodu Naszego. Amen.
        • Gość: Jonasz Re: Teraz się zacznie IP: *.fiber.net.pl 12.09.04, 18:53
          Rzeczywiście massz duży łeb. Tyle tylko, że w tym łbie sama pustka.
          • oszolom.ma.duzy.leb Re: Teraz się zacznie 12.09.04, 19:10
            Gość portalu: Jonasz napisał(a):
            > Rzeczywiście massz duży łeb. Tyle tylko, że w tym łbie sama pustka.

            Czy was, masońscy lewacy, nie stać na więcej? Spadkobiercy stalinowskich
            komuchów, brak wam argumentów - to plujecie "pustymi łbami" albo "zaplutymi
            karłami reakcji". No ale czego tu wymagać, tak was przecież uczyli wasi
            rosyjscy towariszczi uczitiele.
    • Gość: Marky Re:jakie dowody to nie argument, twoja pisanina IP: *.dialup.sprint-canada.net 17.09.04, 01:43
      re:
      >jakie dowody to nie argument, twoja pisanina
      > belkotliwa i bez logiki
      > wez przyklad z rzepy
      > a dopiero pisz wlasne teksty

      - Przepraszam, ale czy to do mnie, pamietamy?...
      :)
    • Gość: harcerz Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (II) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 09:03
      Odnotować trzeba malutki postęp, nawet w wynurzeniach Marky’ego. Po trwających
      parę dni próbach udawania, że nie dostrzega treści i znaczenia cytowanej przeze
      mnie wypowiedzi Jerzego Kropiwnickiego, przyłapany na sfałszowaniu jego cytatu
      (Marky pisze „pozbyłem sie odstepu pomiedzy tekstem w cudzyslowie a nastepujacym
      po nim zdaniem bez cudzyslowu, ale wylacznie w celu wiekszej przejrzystosci”),
      Marky wreszcie się do tego cytatu jakos odniósł.

      Napisałem w moim postingu
      Tomasz Strzembosz - znamiona upadku
      Autor: Gość: harcerz
      Data: 12.09.2004 05:42

      >Myślałem o prof. Strzemboszu kilkanaście dni temu, gdy bliski mu ideowo i
      >mentalnie człowiek, prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki, powiedział mądrze a
      >propos getta łódzkiego, że świadek tamtej tragedii "staje wobec wyzwania: może
      >kłamać lub milczeć razem ze zbrodniarzem albo krzyczeć razem z ofiarą. Dla
      >mojego miasta nie ma innego wyboru moralnego, niz krzyczeć razem z ofiarą."

      >W sprawie Jedwbnego prof. Strzembosz zdecydował się nawet nie milczeć, ale
      >krzyczeć razem ze zbrodniarzem. Cóż za żałosny upadek.

      Marky, wcale jak się okazuje nie oburzony wypowiedzią prezydenta Łodzi i prezesa
      Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, deklaruje: „Co do mnie, szanuje i
      podziwiam pana Kropiwnickiego, m.in. za jego dzialalnosc w Solidarnosci”.

      No świetnie, wróćmy więc do tematu, którym jest tak odmienna od postawy
      Kropiwnickiego postawa prof. Tomasza Strzembosza, ignorująca najpierw wszelkie,
      liczne dowody, a potem ustalone w śledztwie i badaniach IPN fakty, że Żydzi z
      Jedwabnego zostali zamordowani przez polskich mieszkańców tej miejscowości i
      sąsiednich wiosek. Z wypowiedzi burmistrza Jedwabnego wynika, ze ta postawa
      przyczyniła się do przyznania prof. Strzemboszowi szczególnych honorów przez
      rządzącą miasteczkiem Jedwabne grupę.

      Strzembosz to historyk, zobowiązany przez zasady etyczne swojej profesji do
      szczególnej rzetelności w analizowaniu faktów, a także intelektualista, profesor
      KUL-u i PAN-u, który powinien rozumieć, że żadne, nawet najbardziej stronnicze
      podejście do tematu, nie może zaprzeczać oczywistym faktom. W jego wypowiedziach
      nie ma nawet cienia refleksji moralnej i potrzeby odniesienia się do
      podstawowego podziału w lipcu 1941 r., a mianowicie, że byli tam tacy, których
      bestialsko mordowano, tacy którzy to robili i tacy, którzy się temu przyglądali.
      Polacy, byli w tych dwóch ostatnich grupach, ale po wojnie i do dzisiaj, także
      ci którzy nie brali bezpośredniego udziału w mordzie, związali się z mordercami
      przynajmniej w zmowie milczenia o zbrodni (która to zmowa trwała prawie 60 lat),
      a teraz w zaprzeczaniu, że w ogóle Polacy z Jedwabnego ponosili jakąś
      odpowiedzialność. Profesor Strzembosz wszystkimi swoimi wypowiedziami tych
      popleczników zbrodniarzy wspierał.

      Jerzy Kropiwnicki (m.in. w przytoczonym niżej wywiadzie udzielonym „Życiu” 25
      sierpnia) tak określal swoje reakcje:
      „Z całą siłą dotarł do mnie fakt, że żyję w mieście, którego 1/3 mieszkańców
      przed wojną była Żydami. (...) To obraz porażający - 95 procent ludności
      żydowskiej mieszkającej w Łodzi przed wojną starto z powierzchni ziemi.
      Uświadomienie sobie tego było dla mnie szokujące. Nie mniej szokujący jest fakt,
      że świadomość tej wielkiej tragedii w tym mieście prawie nie istniała. (...)
      Musimy zmierzyć się z pewnego rodzaju moralnym wyzwaniem, jakie pojawia się
      zawsze wówczas, gdy popełnione jest zło. Sprawa likwidacji łódzkiego getta jest
      przerażająca w swojej prostocie. W mieście dokonano zbrodni. Wiadomo, kto był
      katem, wiadomo, kto był ofiarą. Ale w tej zbrodni była także trzecia strona -
      świadkowie. Role kata i ofiary są raz na zawsze zdefiniowane; tu już nic się nie
      da zmienić. Kiedy przychodzi moment wymierzenia sprawiedliwości, to właśnie
      świadek staje wobec nieprzemijającego wyzwania moralnego. Może milczeć, a nawet
      kłamać razem ze zbrodniarzem. Może też krzyczeć razem z ofiarą. Dla mnie i nie
      tylko dla mnie jest rzeczą oczywistą, że łodzianie nie mają w tym względzie
      żadnego wyboru.
      Milczeć nie wolno i trzeba bardzo jednoznacznie opowiedzieć się po stronie ofiar”.

      Dystans etyczny dzielący te dwie postawy to lata świetlne. I dlatego - na
      zasadzie kontrastu - przytoczyłem wypowiedż Kropiwnickiego, gdy pisałem o
      znamionach upadku Tomasza Strzembosza.
      • Gość: Tako Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (II) IP: *.proxy.aol.com 17.09.04, 18:18
        Harcerz jest typowym kryminalnym pseudo-intelektualista ktory probuje pograzyc
        caly Polski Narod w odchlani niepopelnionych win. Dlaczego?
        Dla harcerza Gross jest alfa i omega. Swiadkowie Grossa bez zastrzezen.
        Paszkwil "Sasiedzi", to dla harcerza jest biblia...a moze koranem?
        Ktos kto urobil powiedzenie, "Figures don't lie, liars figure", musial miec
        "naszego hrcerza" na mysli.
        Harcerz, Jarzy Kosinski, Gross to "Malowane Ptasiska".
      • Gość: Marky SAME POMOWIENIA, ZADNYCH FAKTOW - CALY HARCERZ :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 18.09.04, 05:34
        re:
        ) Odnotować trzeba malutki postęp, nawet w wynurzeniach Marky’ego.

        - Ciekawe co oznacza slowo "postep" w jezyku harcerza?

        Wiec ja uczynilem jakies "wynurzenia"?

        Mianowicie jakie?

        re:
        ) Po trwających
        ) parę dni próbach udawania, że nie dostrzega treści i znaczenia cytowanej
        )przeze
        ) mnie wypowiedzi Jerzego Kropiwnickiego,

        - Niech udowodni harcerz ze probowalem nie dostrzec tresci i
        znaczenia "cytowanej" (=zmanipulowanej przez harcerza)wypowiedzi pana
        Kropiwnickiego.

        re:
        ) przyłapany na sfałszowaniu jego cytatu
        ) (Marky pisze „pozbyłem sie odstepu pomiedzy tekstem w cudzyslowie a naste
        ) pujacym
        ) po nim zdaniem bez cudzyslowu, ale wylacznie w celu wiekszej przejrzystosciR
        ) 21;)

        - W rzeczywistosci to harcerz sfalszowal rzekoma wypowiedz pana Kropiwnickiego,
        nie ja.

        Najpierw uczynil falszywa asocjacie pomiedzy ta wypowiedzia, dotyczaca getta
        lodzkiego, a swoim oszczerczym twierdzeniem na temat Profesora Strzembosza, tj.
        sugerowal harcerz ze pan Kropiwnicki podziela tresc oszczerczego twierdzenia
        harcerza.

        Nastepnie sugerowal harcerz ze to sam pan Kropiwnicki wypowiedzial te
        oszczercza opinie o Profesorze Strzemboszu, .

        Ja odstep usunalem (ale nie usunalem cydzyslowu, w ktory ujeta byla domniemana
        wypowiedz pana Kropiwnickiego), na podstawie twierdzenia harcerza, ze
        oszczercza opinia na temat Profesora Strzembosza jest autorstwa pana
        Kropiwnickiego. Zarazem zastrzeglem sie, i to wielokrotnie, ze nie wierze ze
        pan Kropiwnicki wypowiedzial te opinie.

        Zainteresowanych odsylam do nastepujacych postingow w tym watku, w ktorych moga
        zobaczyc czarno na bialym ze to, co powyzej napisalem, jest zgodne z faktami.

        Tomasz Strzembosz - znamiona upadku
        Autor: Gość: harcerz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
        Data: 12.09.2004 05:42 [ w tym postingu harcerz po raz pierwszy czyni falszywa
        asocjacje pomiedzy domniemanym cytatem z pana Kropiwnickiego, a swoim wlasnym
        oszczerczym twierdzeniem ze prof. Strzembosz "krzyczy razem ze zbrodniarzem"]

        Re: DRUH, POLAK, wasz przeciwnik tępaki
        Autor: Gość: harcerz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
        Data: 15.09.2004 00:00 [w tym postingu harcerz sugeruje ze jego oszczercze
        twierdzenie ze prof. Strzembosz "krzyczy razem ze zbrodniarzem" jest autorstwa
        pana Kropiwnickiego]

        DRUH PARANOJSKI?
        Autor: Gość: Marky IP: *.dialup.sprint-canada.net
        Data: 15.09.2004 07:38 [w tym postingu ja usuwam odstep, choc nie usuwam
        cudzyslowu :), oraz stwierdzam ze nie wierze iz pan Kropiwnicki jest autorem
        oszczerczej wypowiedzi o prof. Strzemboszu]

        Predzej czy pozniej bedzie musial harcerz odwolac swoje oszczercze twierdzenie,
        ze ja sfalszowalem cytat z pana Kropiwnickiego. :)

        re:
        )Marky wreszcie się do tego cytatu jakos odniósł.

        - Jak konkretnie sie odnioslem?

        re:
        ) Marky, wcale jak się okazuje nie oburzony wypowiedzią prezydenta Łodzi i
        )prezesa Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego

        - A czy zanim sie okazalo ze wcale nie oburzony, okazywalo sie ze wcale
        oburzony?

        re:
        )deklaruje: „Co do mnie, szanuje i
        ) podziwiam pana Kropiwnickiego, m.in. za jego dzialalnosc w Solidarnosci”.

        - Wiec fakt ze ja szanuje pana Kropiwnickiego np. za Solidarnosc, ma jakis
        zwiazek z wypowiedzia ktora przypisuje harcerz panu Kropiwnickiemu?

        Jesli ma, to jaki?

        re:
        ) No świetnie, wróćmy więc do tematu, którym jest tak odmienna od postawy
        ) Kropiwnickiego postawa prof. Tomasza Strzembosza, ignorująca najpierw
        )wszelkie,
        ) liczne dowody, a potem ustalone w śledztwie i badaniach IPN fakty, że Żydzi z
        ) Jedwabnego zostali zamordowani przez polskich mieszkańców tej miejscowości i
        ) sąsiednich wiosek.

        - Czy twierdzi harcerz ze w swojej rzekomej wypowiedzi na temat getta lodzkiego
        pan Kropiwnicki nie ignoruje "licznych dowodow" oraz IPN-owskich "faktow" na
        temat wydarzen w Jedwabnem?

        Gdzie w tej wypowiedzi pan Kropiwnicki wspomina Profesora Strzembosza i
        Jedwabne?

        Niech harcerz udowodni ze Profesor Strzembosz "ignoruje najpierw wszelkie,
        liczne dowody, a potem ustalone w śledztwie i badaniach IPN fakty."

        re:
        )Z wypowiedzi burmistrza Jedwabnego

        - Takiej, jak ja przedstwia slynaca z prawdomownosci inaczej Gazeta Wyborcza?

        re:
        ) wynika, ze ta postawa
        ) przyczyniła się do przyznania prof. Strzemboszowi szczególnych honorów przez
        ) rządzącą miasteczkiem Jedwabne grupę.

        - A wiec twierdzi harcerz ze burmistrz Jedwabnego powiedzial, ze fakt rzekomego
        ignorowania przez Profesora Strzembosza "wszelkich,licznych dowodow, a potem
        ustalonych w śledztwie i badaniach IPN faktow" przyczynil sie do "przyznania
        prof. Strzemboszowi szczególnych honorów przez rządzącą miasteczkiem Jedwabne
        grupę"?

        Niech harcerz udowodni ze burmistrz Jedwabnego to stwierdzil, lub zasugerowal.

        re:
        ) Strzembosz to historyk, zobowiązany przez zasady etyczne swojej profesji do
        ) szczególnej rzetelności w analizowaniu faktów, a także intelektualista,
        )profesor KUL-u i PAN-u, który powinien rozumieć, że żadne, nawet najbardziej
        )stronnicze podejście do tematu, nie może zaprzeczać oczywistym faktom.

        - Wiec twierdzi harcerz ze Profesor Strzembosz zaprzecza jakims "oczywistym
        faktom"? Niech udowodni harcerz, ze zaprzecza; niech poda konkretne przyklady
        tego zaprzeczania, oraz zrodla skad harcerz je wzial.

        re:
        ) W jego wypowiedziach
        ) nie ma nawet cienia refleksji moralnej i potrzeby odniesienia się do
        ) podstawowego podziału w lipcu 1941 r., a mianowicie, że byli tam tacy, których
        ) bestialsko mordowano, tacy którzy to robili i tacy, którzy się temu
        )przyglądali

        - Jesli nawet bylo tak, jak harcerz oskarza, czy podstawowym obowiazkiem
        historyka jest jakas "refleksja moralna," czy tez obowiazek znajdowania,
        krytycznego oceniania, oraz przedstawiania faktow, tj. sluzenia prawdzie
        historycznej?

        W ktorych konkretnie wypowiedziach prof. Strzembosza nie ma "nawet cienia
        refleksji moralnej"?

        Jaka wg harcerza konkretnie mialaby byc tresc tej "refleksji moralnej"?


        re:
        ) Polacy, byli w tych dwóch ostatnich grupach,

        - Czy wszyscy Polacy, cale trzydziesci pare milionow?

        re:
        ) ale po wojnie i do dzisiaj, także
        ) ci którzy nie brali bezpośredniego udziału w mordzie, związali się z
        )mordercami
        ) przynajmniej w zmowie milczenia o zbrodni (która to zmowa trwała prawie 60
        lat)

        - Niech harcerz poda dowody na te rzekoma "zmowe milczenia o zbrodni."

        re:
        ) a teraz w zaprzeczaniu, że w ogóle Polacy z Jedwabnego ponosili jakąś
        ) odpowiedzialność. Profesor Strzembosz wszystkimi swoimi wypowiedziami tych
        ) popleczników zbrodniarzy wspierał.

        - Niech udowodni harcerz ze Profesor Strzembosz "wszystkimi swoimi
        wypowiedziami tych poplecznikow zbrodniarzy wspieral."

        re:
        ) Jerzy Kropiwnicki (m.in. w przytoczonym niżej wywiadzie udzielonym „Życiu
        ) ” 25
        ) sierpnia) tak określal swoje

        - Sprawdze czy w tym wydaniu Zycia jest istotnie taki "wywiad."

        Co wypowiedz pana Kropiwnickiego na temat lodzkiego getta mialaby wspolnego z
        nadaniem Profesorowi Strzemboszowi honorowego obywatelstwa przez Jedwabne?

        re:
        ) Dystans etyczny dzielący te dwie postawy to lata świetlne.

        - Jakie "dwie postawy"? Dlaczego dystans je dzielacy "to lata swietlne"??

        re:
        ) I dlatego - na
        ) zasadzie kontrastu - przytoczyłem wypowiedż Kropiwnickiego, gdy pisałem o
        ) znamionach upadku Tomasza Strzembosza.

        - Co konkretnie skontrastowal harcerz z czym?

        W rzeczywistosci uzyl harcerz cytatu z pana Kropiwnickiego w manipulacyjny
        sposob, by wytworzyc falszywe wrazenie, ze w tym cytacie pan Kropiwnicki
        potepia Profesora Strzembosza.

        Zestawil harcerz ten cytat ze swoim wlasnym oszczerczym twierdzeniem na temat
        Profesora Strzembosza ("krzyczy razem ze zbrodniarzem"), sugerujac ze autorem
        tego oszczerczego twierdzenia jest pan Kropiwnicki.

        Twierdzi harcerz, ze pisal o "znamionach upadku Tomasza Strzembosza."

        Gdzie pisal?

        Przy okazji, czy pan Kropiwni
        • Gość: Marky SAME POMOWIENIA, ZADNYCH FAKTOW - TO HARCERZ, CD. IP: *.dialup.sprint-canada.net 18.09.04, 05:41
          cd.

          Przy okazji, czy pan Kropiwnicki jest historykiem?

          Czy pan Kropiwnicki wzial udzial w "uroczystosci" w Jedwabnem, bodajze w 2001
          r., kiedy pan Kwasniewski "przepraszal" w imieniu wszystkich Polakow?...


      • Gość: eres Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (II) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 00:50
        H: Po pierwsze - po badaniach IPN nie ma co do tego żadnych wątpliwości, a
        prof. Strzembosz jako badacz tego tematu musiał juz wówczas o tym wiedzieć -
        akurat w całym rejonie Jedwabnego nie było takiej kolaboracji, a konfidenci,
        którzy zdradzili polską konspirację (za pracę o ktorej prof. Strzembosz został
        właśnie uhonorowany) byli Polakami. Po drugie, cała teza o jakichś szczególnych
        związkach Żydów z sowieckim reżimem w latach 1939-41, choć częsta w
        ogólnikowych wspomnieniach z tej epoki (dlaczego, to inna historia), jest
        nieprawdziwa, co wykazało gruntowne opracowanie prof. Krzysztofa Jasiewicza z
        tegoż IH PAN, w ktorym pracuje (lub pracował) Strzembosz. I znowu, ten ostatni
        nigdy nie wycofał się ze swoich stwierdzeń. Tyle że podtrzymywanie tego, co
        kiedyś było błędną tezą, gdy inni ja
        już obalili, staje się służeniem kłamstwu.

        eres: Pan profesor jest dość niestały w swoich naukowych enuncjacjach. Oto na
        początku lat 90. w swoim zbiorze dokumentacji związanych z okresem okupacji
        Polski północno-wschodniej zawarł pracę traktującą o dziejach (1939-1940)
        konspiracji i partyzantki nad Biebrzą. Tę część zbioru, zatytułowaną "Uroczysko
        Kobielno", opublikowała "Karta" nr 5 (V-7.1991 r.) . W opracowaniu tym profesor
        udowadnia - podając zresztą relacje licznych świadków - że nie Żydzi, co teraz
        zacny pan profesor zwykł twierdzić, ale kapitan AK Burski zdradził ruch
        partyzancki działający w łomżyńskiem, także w Jedwabnem. I to zdradził zarówno
        okupantowi sowieckiemu, jak i niemieckiemu. W owym eseju udowadnia profesor, że
        kpt. Burski był agentem zarówno NKWD, jak i gestapo. To za sprawą Burskiego
        doszło do masowych aresztowań patriotów i bojowców zbrojnego podziemia
        niepodległościowego i to on wydał NKWD spisy bojowców partyzanckich. Zresztą
        Burski nie był jedynym zdrajcą; partyzantów "sypali" m. in. jeden spośród
        bojowców - Stefański z miejscowości Kołodziej, a także Wiśniewski, Karwowski z
        Chylin.
    • Gość: babariba ładne to jest i prawdziwe silnie IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 18.09.04, 08:43
      Tyle tu krzyku i wyzwisk, że ktoś kto siebie szanuje, nie powinien w tym brać
      udziału, ale nick pod którym występuję, zmusza mnie do tego. Prof. Strzembosz
      był od zawsze zwiazany z harcerstwem, i do dzisiaj jest chyba jakimś patronem
      ZHR, bo pamiętam, że jeszcze niedawno widziałem go w TV w mundurze. To co teraz
      robi, jest niestety powodem do wstydu, dla wszystkich, którzy czują się związani
      z tą tradycją.

      Prof. Strzembosz poświęcił wiele, wiele lat, by uchronić od zapomnienia
      świadectwa patriotyzmu młodych Polaków swojego polokenia i trochę starszych od
      siebie. Pamiętam jeszcze emocje, z jakimi czytałem jego ksiązkę, chyba ze 30 lat
      temu, o oddziałach szturmowych walczącej Warszawy i inne publikacje, w których
      pisał prawdę o polskim Państwie Podziemnym i jego żołnierzach. Niewiele było
      wtedy takich prac i na każdą następną czekało się z utęsknieniem. No cóż, muszę
      powiedzieć, że już wówczas nie robiły na mnie wrażenia przenikliwych, to była
      zawsze raczej dokumentacja niż analiza intelektualna, ale stanowiły rejestrację
      faktów, o których oficjalni historycy zawzięcie milczeli (czasów gdy zawzięcie
      kłamali na szczęście dla mnie nie przeżyłem). Było to także przypomnienie
      wspaniałych postaci bohaterów Szarych Szeregów i Armii Krajowej, oraz tradycji,
      która i wówczas była fundamentem patriotyzmu i dzisiaj jest ogromną wartoscią.
      Prace Strzembosza początkowo nie były bezkrytyczne: pamiętam takie studium o
      akcji, w której zginął "Zośka", w Sieczychach, które pokazywało zarówno nader
      wątpliwy sens tej akcji, jak i prawdziwe (zupełnie inne niż w legendzie)
      widzenie jej przez miejscową ludność. Takie wątki w pisarstwie Strzembosza
      jednak szybko zanikły i przyjął on postawę, świetnie opisaną kiedyś przez Artura
      Domosławskiego w GW, "kustosza Polski Podziemnej". Jego prace były przeważnie
      jednostronne, często stronnicze we wnioskach, ale nieodmiennie cenne i -
      przynajmniej dla mnie - wiarygodne. To, co pisał, to była prawda, choć każdy
      zorientowany w temacie czytelnik musiał sobie zadawać sprawę, że nie cała prawda.

      To, co sie stało ze Strzemboszem w związku z dyskusją o zbrodni w Jedwabnem, po
      prostu mnie przeraziło i kazało radykalnie zmienić opinię o nim. Oto człowiek,
      który przez całe, długie życie bronił prawdy, występuje wielokrotnie usiłując
      zaprzeczyć oczywistemu faktowi, że prawie cała ludność żydowska Jedwabnego
      została zamordowana przez tamtejszych Polaków. Strzembosz słusznie oczywiście -
      podobnie jak i inni krytycy - wytykał rózne pomyłki popełnione przez prof.
      Grossa oraz przesadę i powierzchowność jego argumentacji (uważam, że Gross pisał
      w stanie szoku po odkryciu tej okropnej zbrodni i do dzisiaj zdaje się z tego
      szoku nie wyszedł). Nie robił jednak tego by stworzyć jakis wyważony obraz tej
      zbrodni, ale by jej zaprzeczyć, przynajmniej gdy chodzi o polski udział i
      odpowiedzialność. Na wszystkie możliwe sposoby usiłował przypisać ją Niemcom
      (ktorych inspiracja i odpowiedzialność jest niewątpliwa), a gdy stopniowo, punkt
      po punkcie badania innych historyków i zwłaszcza gruntowne publikacje IPN-u
      całkowicie zaprzeczyły jego twierdzeniom, nigdy ich nie odwołał i nie przyznał
      się do błędu.

      Szczególnie okropne (powiem wprost: moralnie obrzydliwe) było faktyczne
      przerzucenie przez Strzembosza odpowiedzialności za zbrodnię na same ofiary.
      Podjął on próbę pokazania, że zbrodnia w Jedwabnem popełniona na Żydach była
      efektem "przemilczanej kolaboracji" Żydów z Sowietami. Po pierwsze - po
      badaniach IPN nie ma co do tego żadnych wątpliwości, a prof. Strzembosz jako
      badacz tego tematu musiał juz wówczas o tym wiedzieć - akurat w całym rejonie
      Jedwabnego nie było takiej kolaboracji, a konfidenci, którzy zdradzili polską
      konspirację (za pracę o ktorej prof. Strzembosz został właśnie uhonorowany) byli
      Polakami. Po drugie, cała teza o jakichś szczególnych związkach Żydów z
      sowieckim reżimem w latach 1939-41, choć częsta w ogólnikowych wspomnieniach z
      tej epoki (dlaczego, to inna historia), jest nieprawdziwa, co wykazało gruntowne
      opracowanie prof. Krzysztofa Jasiewicza z tegoż IH PAN, w ktorym pracuje (lub
      pracował) Strzembosz. I znowu, ten ostatni nigdy nie wycofał się ze swoich
      stwierdzeń. Tyle że podtrzymywanie tego, co kiedyś było błędną tezą, gdy inni ja
      już obalili, staje się służeniem kłamstwu.

      Blokująca postawa Strzembosza (i podobna paru innych, dotąd respektowanych
      historyków, jak Tomasz Szarota) przyczyniła sie do tego, że trudna, ale
      oczyszczająca wiedza o zbrodni w Jedwabnem nie przekształciła istotnie
      świadomosci historycznej w Polsce (i w Jedwabnem), a lekcja moralna płynąca z
      tej strasznej przeszłosci została w dużum stopniu zignorowana. O tym jest
      wstrząsajaca książka Anny Bikont opublikowana w tym roku. Nie dość, że w
      Jedwabnem nasi zwyrodniali i zdemoralizowani rodacy zamordowali setki Żydów 63
      lata temu, to ich potomkowie i współmieszkańcy nadal ich dzisiaj (w przenośni)
      mordują.

      Myślałem o prof. Strzemboszu kilkanaście dni temu, gdy bliski mu ideowo i
      mentalnie człowiek, prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki, powiedział mądrze a
      propos getta łódzkiego, że świadek tamtej tragedii "staje wobec wyzwania: może
      kłamać lub milczeć razem ze zbrodniarzem albo krzyczeć razem z ofiarą. Dla
      mojego miasta nie ma innego wyboru moralnego, niz krzyczeć razem z ofiarą."

      W sprawie Jedwbnego prof. Strzembosz zdecydował się nawet nie milczeć, ale
      krzyczeć razem ze zbrodniarzem. Cóż za żałosny upadek.
      • Gość: Marky BABARIBA TO HARCERZ ! - MODERATOR, TO JEST SPAM :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 18.09.04, 11:49
        Posting "babariby" to jest ten sam posting ktory "harcerz" zamiescil w tym
        watku pt. Tomasz Strzembosz - znamiona upadku - Gość: harcerz 12.09.2004 05:42

        Po prostu "harcerz" zmienil nick na "babariba" i zamiescil swoj poprzednio
        zamieszczony posting pod innym tytulem.

        Klamca zawsze bedzie klamca.

        "Coz za zalosny upadek" !

        Harcerzu-babaribo, czy nie moglbys upasc jeszcze nizej - jakies dwa metry pod
        ziemie, i uwolnic Polske od swojej wstretnej obecnosci?...
        :)
        • Gość: Harcerz Re: BABARIBA TO HARCERZ ? MARKY W DELIRIUM! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 20:35
          Marky, nie szalej! Czy masz dzisiaj jakiś szczegolnie ciężki dzień? Przecież
          nawet ktoś tak ślepy jak Ty mógłby zauważyć, że babariba nadaje z zupełnie
          innego serwera! Babaribo, dzięki za kilka słów uznania i przypomnienie mojego
          tekstu. Użeranie się z Marky i Tako, to nie jest przyjemność, więc miło jest
          czasem dostać taki znak.

          Marky, taki hurtowy producent spamu, jak Ty, nie powinien się czepiać innych.
          Przecież twoje postingi to w 80% powtórzenie cudzych tekstów, w ktorych każde
          zdanie po kolei jest przekręcone i zanegowane, przeważnie bez jakiegokolwiek
          wkładu własnego. Te pytanka: "dlaczego ...", "niech udowodni ..." itd służą
          tylko odwracaniu kota ogonem. Zamiast opluwać innych, sformułuj wreszcie jakąś
          własna myśl (O Boże, czy nie żadam za wiele!?)
          • Gość: Tako Re: BABARIBA TO HARCERZ ? MARKY W DELIRIUM! IP: *.proxy.aol.com 19.09.04, 09:20
            Harcerzu, za te wszystkie twoje klamstwa i obelgi, gdybys byl w moim zasiegu,
            to bym ci naplul w gebe...i jestem pewny ze ty bys powiedzial ze to deszcz pada.
          • Gość: Marky CZY HARCERZ MA DELIRIUM ZE MARKY MA DELIRIUM? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 19.09.04, 15:32
            re:
            > Marky, nie szalej!

            - Hmmm... o ile wiem, moje zdrowie psychiczne jest w normie. Ale w jezyku
            harcerza "nie szalej" znaczy "nie badz normalny," prawda?

            re:
            > Przecież nawet ktoś tak ślepy jak Ty

            - W jezyku harcerza "dobry wzrok" = "slepota," i na odwrot, nie?

            re:
            > Babaribo, dzięki za kilka słów uznania i przypomnienie mojego
            > tekstu.

            - Wiec harcerz ma takie niskie poczucie wlasnej wartosci, tak laknie uznania,
            ze dziekuje typkowi ktory ukradl harcerza wypocine?

            re:
            > Marky, taki hurtowy producent spamu,

            Spam = jedna wiadomosc,lub wiecej wiadomosci, wyslanych lub ogloszonych jako
            czesc wiekszej kolekcji wiadomosci majacych identyczna tresc.

            Udowodnij ze ja hurtowo produkuje spam.

            re:
            > Przecież twoje postingi to w 80% powtórzenie cudzych tekstów,w ktorych każde
            > zdanie po kolei jest przekręcone i zanegowane, przeważnie bez jakiegokolwiek
            > wkładu własnego.

            - Z powyzszego wynika ze wszystkie moje postingi sa w 80% powtorzeniem
            zmienionych cudzych tekstow, ale ze to glownie nie ja dokonuje tych zmian.
            Jakies dowody na to,fakty, harcerzu?

            re:
            > Te pytanka: "dlaczego ...", "niech udowodni ..." itd służą
            > tylko odwracaniu kota ogonem.

            - W jaki niby sposob moje pytania "sluza tylko odwracaniu kota ogonem"? Czy nie
            sluza one raczej wyjasnieniu co ktos niewyraznie, belkotliwie piszacy, ma na
            mysli, oraz sprawdzeniu czy czyjes twierdzenia sa prawdziwe czy nie? Coz zlego
            w zadawaniu pytan? Czy nie lubi harcerz kiedy mu sie zadaje pytania i kiedy
            prosi sie go by udowodnil swoje twierdzenia, bo chcialby harcerz by jego opinie
            przyjmowano na wiare, sluchano ich slepo, bezkrytycznie, tak? To taka ma
            harcerz definicje dyskusji?

            re:
            > Zamiast opluwać innych, sformułuj wreszcie jakąś
            > własna myśl

            - Wiec ja opluwam innych? Jakies dowody na to?

            Czy twierdzi harcerz ze ja nie sformulowalem jeszcze wlasnej mysli? Czy np.
            moje pytania nie wyrazaja mojej wlasnej mysli?

            re:
            >(O Boże, czy nie żadam za wiele!?)

            - Sluszne pytanie - czy nie zada harcerz czegos co juz ma?
            :)
            • Gość: uciekająca wiedźma Re:Pozdrowienia i słowa podziwu dla Harcerza !!! IP: *.crowley.pl 20.09.04, 02:48
              Chylę czoło przed Twą wiedzą i cierpliwością dla opóźnionych w rozwoju.
              :)))
              • Gość: Tako Re:Pozdrowienia i słowa podziwu dla Harcerza !!! IP: *.proxy.aol.com 20.09.04, 07:39
                Wiedzmo, pochylenie twego czola przed harcownikiem nic mu nie pomoze. Z tego co
                napisales wynika ze w twojej lepetynie jest bardzo niewiele.
              • gregorak Re:Pozdrowienia i słowa podziwu dla Harcerza !!! 20.09.04, 19:36
                Gość portalu: uciekająca wiedźma napisał(a):
                > Chylę czoło przed Twą wiedzą i cierpliwością

                Popieram!!!
                • Gość: Marky CZEMU GREGOREK POPIERA? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 21.09.04, 08:19
                  re:
                  > Popieram!!!

                  - Ale dlaczego? Potrafi gergorek uzasadnic?
              • Gość: Marky UCIEKAJACA I POPUSZCZAJACA? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 21.09.04, 08:16
                re:
                > Chylę czoło przed Twą wiedzą i cierpliwością dla opóźnionych w rozwoju.
                > :)))

                - Z powyzszego wynika ze uwaza wiedzma iz harcerz ma jakas wiedze.

                Jaka to wiedza? Prosze podac przyklady.

                Czy to mnie i Tako wyzywa wiedzma od opoznionych w rozwoju? Jesli tak, to czy
                moze udowodnic dlaczego?
                :)
                • Gość: uciekająca wiedźma Re: UCIEKAJACA I PODPUSZCZAJACA? :) IP: *.crowley.pl 21.09.04, 12:44
                  Gość portalu: Marky napisał(a):

                  > re:
                  > > Chylę czoło przed Twą wiedzą i cierpliwością dla opóźnionych w rozwoju.
                  > > :)))
                  >
                  > - Z powyzszego wynika ze uwaza wiedzma iz harcerz ma jakas wiedze.
                  >
                  > Jaka to wiedza? Prosze podac przyklady.
                  Prosię barrrdzo-choćby wiedza psychiatryczna,jak rozmawiać z dziećmi
                  specjalnej troski :)
                  > Czy to mnie i Tako wyzywa wiedzma od opoznionych w rozwoju?
                  Nie wyzywa lecz LITUJE SIĘ !!!
                  Ale nie tylko.Będzie się modlić by Pan B.zwrócił Wam zabrane wcześniej
                  móżdżki . Nie powinien być taki okrutny :)
                  Jesli tak, to czy
                  > moze udowodnic dlaczego?
                  > :)
                  Czyż naprawdę trzeba to udowadniać ,osiołki kochanieńkie :)))
                  • Gość: Marky Re: UCIEKAJACA I PODPUSZCZAJACA? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 22.09.04, 05:31
                    Wow, alez kolekcja wyzwisk pod moim i Tako adresem: opoznieni w rozwoju, dzieci
                    specjalnej troski, zabrane wczesniej mozdzki, osiolki kochanienkie.

                    I zadnych argumentow dlaczego ma wiedzma taka niska opinie o nas.

                    Po prostu" glupis, i juz! :)

                    re:
                    > Czyż naprawdę trzeba to udowadniać ...?

                    - Ano trzeba.

                    Gdybym ja stwierdzil ze wiedzma to np. totalna idiotka, lub glupia kurwa,
                    zapewniam ze podalbym dowody na potwierdzenie prawdziwosci moich twierdzen.

                    Wiec dlaczego niby Marky i Tako to opoznieni w rozwoju, dzieci specjalnej
                    troski, zabrane wczesniej mozdzki, osiolki kochanienkie, he?

                    Czy ma wiedzma dosc intelektu by na to proste pytanie odpowiedziec?
                    :)
    • Gość: harcerz Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (II) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 09:21
      Kiedy zastanawiam się, nad powodami histerycznych reakcji na krytykę prof.
      Tomasza Strzembosza, a także nad powodami jego zawodowego i etycznego upadku, to
      widzę jako zasadniczą i wspólną przyczynę tzw. „mentalność plemienną”. Polega
      ona na podporządkowaniu wszelkich wartości absolutnie bezwzględnie stosowanej
      zasadzie: „to, co robią, czy robili, >nasi< jest dobre, a w każdym razie
      uzasadnione, konieczne i godne usprawiedliwienia, cokolwiek by to było” i „w
      konflikcie >naszego< z kimkolwiek innym, automatycznie staję po stronie
      >naszego<”. Taka prymitywna postawa, przeniesiona z epoki bytowania naszych
      odzianych w skóry przodków, i stosowana we współczesnym społeczeństwie, prowadzi
      na manowce. W tych konkretnych przypadkach, o których mowa w wątku „Tomasz
      Strzembosz jedwabnianinem” (najpierw w postawach współczesnych mieszkańców
      Jedwabnego, potem prof. Strzembosza jako ich doradcy i pomocnika, a w końcu w
      przypadkach obsesyjnych „obrońców” postawy prof. Strzembosza na tej liście)
      efektem są próby wybielenia zbrodniarzy, głoszenie jawnych kłamstw i obrzucanie
      błotem kogo się da wokół (teraz i w przeszłości), byle tylko poczuć się lepiej
      na zasadzie: „popatrzcie, oni mają brud na rękach, a my to jesteśmy (na tym tle)
      prawie czyści”.

      W naszym, chrześcijańskim Dekalogu (który jest jednocześnie żydowskim
      dekalogiem; Marky, czy Mojżesz był Twoim zdaniem wystarczająco „nasz”?) nie ma
      przykazania „Będziesz bronił swego brata, nawet kłamstwem i zbrodnią” ani
      „Będziesz zabijał tych, którzy Ci się nie podobają, czy to będzie mężczyzna,
      kobieta, czy dziecko”. Jest za to wiele innych przykazań, które prawie wszystkie
      w Jedwabnem zostały przez naszych rodaków złamane, a wiele jest łamanych do
      dzisiaj. Nawiasem mówiąc, w Księdze Wyjścia, zaraz po Dekalogu, wśród tego co
      „rzekł nadto Jahwe do Mojżesza” jest także: „ Nie będziesz gnębił i nie będziesz
      uciskał cudzoziemców, bo wy sami byliście cudzoziemcami w ziemi egipskiej”.

      Jerzy Kropiwnicki, którego refleksje wcześniej przytaczałem, mówi jak
      chrześcijanin. Sens tego (wyjaśniam dla „niegramotnych”), jest taki: skoro
      zabijano, skoro złamano Boskie przykazanie, to nie pytam, kim były ofiary, ale
      jestem z ofiarami przeciwko mordercom. Można by powiedzieć, że stosunkowo łatwo
      było mu zająć taką postawę, skoro mordercami, w tym przypadku byli „obcy”. W
      Łodzi mordercami Żydów byli Niemcy, Polacy nie mieli na to istotnego wpływu. Ale
      także w Łodzi Polacy mieli decydujący wpływ na to, co o zbrodni się mówiło (czy
      raczej nie mówiło) przez dziesięciolecia po wojnie. Kropiwnicki powiedział: „Nie
      mniej szokujący jest fakt, że świadomość tej wielkiej tragedii w tym mieście
      prawie nie istniała. (...)”. Uznał samo milczenie o cudzej zbrodni, za powód do
      wstydu, bo „milczeć nie wolno i trzeba bardzo jednoznacznie opowiedzieć się po
      stronie ofiar”.

      W Jedwabnem wszystko było i jest o wiele trudniejsze. Zbrodnie popełnili >nasi<.
      Pod wpływem niemieckiej polityki nienawiści do Żydów, i za poduszczeniem oraz
      zezwoleniem Niemców. Ale zrobili to, bo chcieli to zrobić. Jedni kierowali się
      nienawiścią zrodzoną jeszcze przed wojną (m.in. studia polskich historyków z
      Instytutu Pamięci Narodowej Jerzego Milewskiego i Dariusza Libionki pokazały jak
      właśnie na tym terenie narastała antysemicka kampania endecji w latach
      trzydziestych i jak ulegało jej także tamtejsze duchowieństwo). Inni
      odreagowywali cierpienia doznane pod okupacją sowiecką. Z relacji wynika, że
      wielu było takich, którzy chcieli się „podzielić” mieniem Żydów. Na pewno wielu
      innych uległo presji prowodyrów, bało się im sprzeciwić (tak przynajmniej
      zeznawali po wojnie, choć jednocześnie z zeznań tych wynika, że uchylić się od
      udziału w zbrodni było dość łatwo). Ale straszna zbrodnia została popełniona.
      Polskimi rękami. W Jedwabnem i w co najmniej kilkunastu innych miejscowościach.
      Jeżeli nie chcemy żyć w świecie rządzonym przez moralność plemienną musimy
      uznać, że odtąd jest to bardziej naszą sprawą, niż jakakolwiek inna zbrodnia, bo
      tej dokonali nasi rodacy. Dla dobrego imienia Polski i Polaków ważniejsze jest
      pokazanie, jak wyjątkowa w swej skrajności była ta zbrodnia, jak bardzo nie
      charakteryzuje ona postaw pokolenia naszych Ojców w czasie wojny, mimo
      rozpowszechnionego antysemityzmu. Zbrodniarze z Jedwbnego zdradzili Polskę „idąc
      na rękę władzy niemieckiej” i dając upust własnej nienawiści. Nie wiem jak
      bardziej mogli zaszkodzić dobremu imieniu Polski. Poplecznicy tych zbrodniarzy,
      a także ich intelektualni adwokaci, np. prof. Tomasz Strzembosz, wciągają nas
      wszystkich w to bagno. Jeśli milczymy, stajemy się wspólnikami nawet po 60-ciu
      latach.
      • Gość: Tako Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (II) IP: *.proxy.aol.com 20.09.04, 19:07
        Harcowniku, z togo co piszesz wynika ze jestes typowym intelektualnym perwertem
        ktory zeruje na niswiadomosci spoleczenstwa i ktory slozy obcej sprawie.
        Piszesz o mentalnosci plemiennej... Hm...Polska mentalnosc plemienna jest duzo
        mlodsza od "mentalnosci plemiennej" Spoleczenstwa Zydowskiego. Jakie sa skutki
        plemiennej mentalnosci Zydow? Zajzyj do "Jewish History Atlas" by Martin Gilbert
        to sie dowiesz ze przez ostatnie 2000 lat "mentalnosc plemienna" Zydow
        wykreowala swiatowy anty-semityzm. Po przeczytaniu, moze dojdziesz do wniosku
        ze to nie z polska ale zydowska "plemienna mentalnoscia" jest cos nie w
        porzadku?
        Mam nadzieje ze ani T. Gross ani J. Kosinski i im podobni a jest ich mnustwo,
        nie sa przedstawicielami "mentalnosci plemiennaj" Spoleczenstwa Zydowskiego bo
        to by znaczylo nastepne 2000 lat swiatowego anty-semityzmu.
        • Gość: eres Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (II) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 22:17
          Natomiast >>z tego co Ty piszesz<< wynika, ze jestes typowym przedstawicielem
          ludzi o mentalnosci okreslanej u Was >>die ewig Gestrigen<<. Mysle, ze czesciej
          zagladasz do arcydziel Josepha Goebbelsa, Juliusa Streichera i wspolczesnego
          brunatnego ideologa - Ernsta Zündela niz do zalecanego przez Ciebie Gilberta.
          A swoja droga miast wyglaszac brunatne komunaly, korzystaj ze sposobnosci i
          przyswoj sobie madre slowa Harcerza.
          • Gość: Marky ERES CZESTO CZYTA NEONAZISTOW? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 21.09.04, 08:12
            re:
            My
            > sle, ze czesciej
            > zagladasz do arcydziel Josepha Goebbelsa, Juliusa Streichera i wspolczesnego
            > brunatnego ideologa - Ernsta Zündela niz do zalecanego przez Ciebie Gilberta.

            - Z powyzszego wynika ze eres dobrze zna prace tych "brunatnych ideologow,"
            ktorych czytanie zarzuca Tako.

            Jak czesto zaglada eres to ich "arcydziel"?

            re:
            > A swoja droga miast wyglaszac brunatne komunaly,

            - Niech eres poda przyklady "brunatnych komunalow" ktore rzekomo wyglosil Tako.

            re:
            > korzystaj ze sposobnosci i
            > przyswoj sobie madre slowa Harcerza.

            - Ktore niby "madre slowa Harcerza"?

            Niech eres da przyklad jednej madrej rzeczy ktora napisal harcerz i udowodni
            dlaczego uwaza ze jest ona madra.
            :)


          • Gość: Tako Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (II) IP: *.proxy.aol.com 21.09.04, 08:36
            Eresie,uzywasz starej wyswichtanej metody ktora posluguje sie wszyscy ci ktorzy
            argumentacyjnie zostali zagnani w kozi rog i probuja adwersarza osmieszyc,
            i zarzucac mu sympatie nazistowskie lub komunistyczne, ktore, wiadomo nie sa
            popularne.
            "Atlas" Martina Gilberta nie jest fikcja ani nowela w rodzaju "papierow" Grossa
            czy Kosinskiego. W "Atlasie" Gilberta znajdziesz daty, mapy i opisy faktow jakie
            mialy miejsce w ostatnich 2000 lat i o ile ja sie orietuje to zaden historyk
            nie probowal podwazyc rzetelnosci opracowania Gilbertowskiego "Atlasu".

      • Gość: Marky HISTERYCZNY, ANTYINTELEKTUALNY - HARCERZ NIEDOLEGA IP: *.dialup.sprint-canada.net 22.09.04, 05:22
        re:
        > Kiedy zastanawiam się, nad powodami histerycznych reakcji na krytykę prof.
        > Tomasza Strzembosza,

        - Hmmm... czy to raczej nie HARCERZ reaguje histerycznie na rzeczowa krytyke
        swojego paszkwilu na Profesora Strzembosza?

        re:
        >a także nad powodami jego zawodowego i etycznego upadku,

        - Wiec wg harcerza Prof. Strzembosz "upadl" zawodowo i etycznie? Co przez to
        harcerz rozumie - prosze o fakty.

        re:
        > efektem [ takze w tym watku - M.]są próby wybielenia zbrodniarzy, głoszenie
        jawnych kłamstw i obrzucanie
        > błotem kogo się da wokół (teraz i w przeszłości), byle tylko poczuć się lepiej
        > na zasadzie: „popatrzcie, oni mają brud na rękach, a my to jesteśmy (na t
        > ym tle)
        > prawie czyści”.

        - Niech harcerz poda dowody na to, ze ktos w tym watku wybiela zbrodniarzy,
        glosi jawne klamstwa i obrzuca blotem kogo da sie wokol.

        Znow harcerz klamie i obrzuca oszczerstwami, prawda?

        re:
        > W naszym, chrześcijańskim Dekalogu (który jest jednocześnie żydowskim
        > dekalogiem; Marky, czy Mojżesz był Twoim zdaniem wystarczająco „nasz̶

        - Co rozumie harcerz przez slowo "nasz"? I dlaczego harcerz zadaje mi to
        pytanie? Czy ja gdziekolwiek sugerowalem ze Mojzesz byl "nasz" czy nie "nasz"?

        re:
        > 1;?) nie ma
        > przykazania „Będziesz bronił swego brata, nawet kłamstwem i zbrodnią̶
        > 1; ani
        > „Będziesz zabijał tych, którzy Ci się nie podobają, czy to będzie mężczyz
        > na,
        > kobieta, czy dziecko”.

        - Rzeczywiscie, nie ma takich przykazan, ani miliona innych. Ale jest
        przykazanie: nie skladaj falszywego swiadectwa przeciw blizniemu swemu.

        Harcerz lamie to przykazanie notorycznie w tym watku, klamiac i obrzucajac
        oszczerstwami m.in. prof. Strzembosza, a takze mnie, Marky'ego.

        A takze usprawiedliwiajac i broniac klamcow, takich jak Gross.

        Z reszta postingu harcerza nie polemizuje - gdyz jest to belkot,powtarzanie
        tych samych messages, jak w histerycznym amoku, z zamknieciem sie na
        racjonalnosc.

        Jak dotychczas dowidl harcerz ze potrafi rzucac tylko puste, tzn. niepoparte
        zadnymi argumentami, slogany. Choc prosilem go wielokrotnie o podanie dowodow
        na jego twierdzenia, w 99% mojej prosby harcerz nie spelnil.

        Rzuca harcerz te slogany - o Prof. Strzemboszu, o Polakach - jak ongis rzucano
        je w ZHP.

        Czy harcerz nalezal do ZHP? Jesli nalezal, to dlaczego? Czy dlatego ze uwazal
        sie harcerz za nieudacznika (obraz siebie samego wyniesiony z domu rodzinnego,
        prawdopodobnie dominujacy ojciec)i mial nadzieje ze nalezenie do
        komuszego "harcerstwa" uczyni go silnym, waznym - czlowiekiem sukcesu?

        A obecnie tez harcerz uwaza sie za nieudacznika, i stad to biczowanie sie
        rzekomo za Jedwabne (mogloby byc za cos zupelnie innego, cokolwiek) i
        usilowanie zmuszenia innych do biczowania sie razem z harcerzem - zmuszanie na
        zasadzie "wspolnoty plemiennej" komuszego harcerstwa?

        Coz za odrazajaca miernota; coz za pogardy godny upadek - brrrr!
        :)
        • Gość: Tako Re: HISTERYCZNY, ANTYINTELEKTUALNY - HARCERZ NIED IP: *.proxy.aol.com 22.09.04, 07:22
          Marky, mnie sie wydaje ze "harcerz" nalezy do tej malej, pseudo-intelektualnej,
          kryminalnej, dobrze zorganizowanej grupy "mniejszosci nienarodowej", ktora
          uprawia anty-polska propagande i celowo probuje balamucic Polskie Spoleczenstwo
          w celu osiagniecia swego niecnego celu. Jaki to cel...? Niecny...
          • Gość: Marky Re: HISTERYCZNY, ANTYINTELEKTUALNY - HARCERZ NIED IP: *.dialup.sprint-canada.net 22.09.04, 19:11
            re:
            > Marky, mnie sie wydaje ze "harcerz" nalezy do tej malej, pseudo-
            intelektualnej,kryminalnej, dobrze zorganizowanej grupy "mniejszosci
            >nienarodowej"

            - Tako, dla mnie harcerz moze miec marsjanskie korzenie - byleby byl dobrym
            Polakiem, tzn. kims, dla kogo interes Polski i Polakow jest najwazniejszy.

            Ale nie jest.

            Ot, demagogiczno-histeryczny neokomuch.

            Czy nie sadzisz ze juz sama zasada lewactwa afirmuje zdrade narodu i panstwa?

            Czy lewactwo, szczegolnie te w krajach postkomunistycznych, takich jak Polska,
            nie powinno zostac zdelegalizowane, osadzone za zdrade narodu i panstwa, i
            rozpedzone na cztery wiatry?

            Pozdrawiam.
            :)

            • Gość: Tako Re: HISTERYCZNY, ANTYINTELEKTUALNY - HARCERZ NIED IP: *.proxy.aol.com 22.09.04, 20:46
              Marky, zgadzam sie z Toba. W Polsce cala gora bylej komunustycznej
              administracji powinna byc usunieta z zycia politycznego. Niestety, "okragly
              stol" zapewnil bylej malej politycznie zbrodniczej grupie zupelna bezkarnosc.
              Bezkarnosc ktora jest wykorzystywana przez narodowych i miedzynarodowych
              oszustow i zlodziei.
              Dlaczego tak sie stalo? Skutki wymordowania milionow Polakow...przez Niemcow i
              komunistow.
              Polska nie miala szansy wychowania ,ze tak powiem, odpowiednio
              duzej i uczciwej "klasy politycznej" ktora byla by w stanie przeciwstawic sie
              oprychom z miedzynarodowki ktorzy bardzo perfidnie i umiejetnie
              zorganizowali "okragly stol" podparty gruba kreska.

              ....Powstan Polsko skrusz kajdany....
    • Gość: faza dobry pomysł IP: *.mofnet.gov.pl 21.09.04, 13:04
      bardzo dobry pomysł
    • Gość: harcerz Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (III) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 10:47
      Nieodmiennie zdumiewa mnie taka bezmyślna nienawiść, jaka prezentują tu Marky i
      Tako. Każdy, kto się odezwie niezgodnie z ich upodobaniem (najpierw napisałem
      „nie po ich myśli”, ale przecież czegoś zasługujacego na takie określenie w ich
      tekstach nie ma) zostaje natychmiast obrażony i obrzucony błotem. Wątpliwe, by
      naprawdę chodziło im o reputację prof. Strzembosza: nie przytaczają o nim
      niczego dobrego, to ja opisywałem jego dawne zasługi, a oni raczej korzystają z
      każdego pretekstu, by wypisywać swoje żałosne credo o Żydach, intelektualistach
      i innych wrogach. Smecz napisal kiedyś o takich osobnikach: „Hodują swoją
      paranoiczną wizję świata, a są do niej równie przywiązani, jak do ziemi”. Pisał
      o swoich sąsiadach na wsi, wiec może rozumiał to przywiązanie do ziemi
      dosłownie, ale wydaje mi się, że – w przypadku naszych delikwentów – chodzi
      raczej o ten rodzaj niewolniczego „przywiązania do ziemi”, które cechowało
      kiedyś chłopów pańszczyźnianych. No, ale historia to jakoś rozplątała.

      Wróćmy do prof. Strzembosza i szczegółów jego działalności, która przyniosła mu
      zaszczyty przeciwników prawdy z dzisiejszego Jedwabnego. Wyciagnąłem garść
      wycinków, które zachowałem z dyskusji o zbrodni w Jedwabnem. Oto parę przykładów
      odnoszących się do prof. Strzembosza.

      „Zstąpienie szatana, czy przyjazd gestapo”, taki tytuł miała jego wypowiedź w
      „Rzeczpospolitej” 12 maja 2001 r. z naciskiem w treści na tę druga opcję. W
      kluczowej kwestii, kto podpalił stodołę, prof. Strzembosz przytoczył kilka
      relacji mieszkańców Jedwabnego, że zrobili to Niemcy lub Niemcy, „przy pomocy
      niektórych Polaków”. Jeden z rzekomych świadków, który odnalazł się nagle w USA
      i zdaniem Strzembosza „brzmi bardzo wiarygodnie” stwierdził: „Panie, tam nie
      było żadnych Polaków. Same Niemce. Żadnego Polaka myśmy nie widzieli”. Prof.
      Strzembosz nie twierdził kategorycznie, że sprawcami byli Niemcy (pozostawiał
      wyciagnięcie tego wniosku krzykliwym członkom Komitetu Obrony Dobrego Imienia
      Jedwabnego bez profesorskich tytułów), ale gromadził i publikował liczne
      materiały, które mogłyby to sugerować. Odbywało się to wszystko w czasie, gdy
      prawda o Jedwabnem stawała się coraz bardziej oczywista, publikowano informacje
      ze śledztwa i nawet prymas Glemp 4 marca 2001 r. stwierdził (wywiad dla
      katolickiego radia Józef i Katolickiej Agencji Informacyjnej): „mord dokonany
      przez spalenie żywcem ludności żydowskiej, spędzonej siłą przez Polaków do
      stodoły, jest niezaprzeczalny”. Dodam, że wiedza o tym dla miejscowej ludności
      i kościoła była od zawsze czymś oczywistym (słyszałem taką wypowiedź w radiu
      doradcy prymasa, ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, który pochodzi z
      łomżyńskiego), a dlaczego o tym nie mówiono, to inna, też zawstydzająca
      historia. W każdym razie oficjalny kościół nie próbował nawet zaprzeczać tym
      faktom, nie podważał ich, a prof. Strzembosz, jak najbardziej, starał sie mnożyć
      wątpliwości.

      Tadeusz Słobodzianek, dramaturg, zanotował sobie wtedy na temat prof.
      Strzembosza taką uwagę (opublikowana w „GW” 28 września 2001):
      „Prof. Tomasz Strzembosz, historyk, który przejdzie do historii jako wynalazca
      nowego określenia dla morderców, gwałcicieli i bandytów „ochotnicy-mściciele”
      „ochotnicy-mściciele” z UPA albo „ochotnicy-mściciele” Hutu), cytuje patriotkę z
      Jedwabnego:
      „W Jedwabnem, zamieszkanym w większości przez Żydów, były tylko trzy domy,
      które nie wywiesiły czerwonej flagi, gdy weszli tutaj Rosjanie. Między innymi i
      nasz dom.”
      Ciekawe, czy Strzembosz w ogóle myśli, co cytuje? Dajmy na to, że Żydów
      była w Jedwabnem połowa (choć dzisiejsi jedwabianie z superpatriotą w sutannie
      twierdzą, że dużo mniejsza połowa) i na wszystkich żydowskich domach czerwone
      flagi wisiały, oznacza to, ni mniej ni więcej, że tylko na trzech polskich
      domach nie wisiały czerwone flagi, czyli, krótko mówiąc: na prawie wszystkich
      wisiały! Oczywiście dzisiaj każdy prawdziwy jedwabianin mieszka w jednym z tych
      trzech domów...”

      Tu dotykamy istotnego problemu, jak różne stwierdzenia prof. Strzembosza
      natychmiast były „twórczo” rozwijane przez mniej lub bardziej rzekomych
      świadków, zniekształcając nie tylko obraz w mediach, ale i prowadzone śledztw
      IPN. W następnych miesiącach prof Strzembosz komentowal na bieżąco różne
      informacje mogące podważyć obraz wydarzeń opisany przez prof. Grossa. A to
      jacyś świadkowie zeznają, że było kilka ciężarowek z umundurowanymi Niemcami,
      którzy dokonali zbrodni, a to nagle najważniejsze jest, że w grobie podczas
      ekshumacji znaleziono łuski (rzekome potwierdzenie sprawstwa Niemców). W
      śledztwie IPN wyszło, że rzekome ciężarowki (tzw. komando Birknera), było po
      prostu konfabulacją komunistycznego prokuratora Monkiewicza. Mowił o tym, i to
      publicznie w latach 70-tych, choć w prowadzonych przez niego aktach śledztwa w z
      tego okresu nie znaleziono po temu żadnych podstaw.

      Łuski w grobie w Jedwabnem okazały się łuskami znajdujacymi się w ziemi od I
      wojny światowej bądź pochodziły z broni wprowadzonej do uzycia w 1942 r., a wiec
      juz po zbrodni. Przypadek, czy próba oszustwa? O to juz prof. Stzrembosz nie
      pytał. „Co ciekawe, we wcześniejszych zeznaniach informacji o strzałach wokół
      stodoły prawie nie ma, ale gdy tylko pojawiły się doniesienia o znalezieniu
      łusek, natychmiast część świadków zaczęła mówić, że słyszała strzały wokół
      stodoły, ba niektórzy nawet widzieli strzelających – komentował po zdemaskowaniu
      sprawy łusek prokurator IPN Radosław Ignatiew („GW” 20 grudnia 2001), jak sądzę
      ironicznie (to uwaga wyjaśniająca dla Marky, który czegoś takiego jak ironia nie
      zna i nie rozumie).

      Prokuratorzy IPN po przebadaniu wszelkich dowodów i poszlak uznali, że – jak to
      wyraził prezes Kieres - „nie ma żadnych dowodów, aby na terenie Jedwabnego 10
      lipca 1941 r. oprócz znanych nam ośmiu żandarmów przebywała jakakolwiek
      umundurowana jednostka niemiecka”.

      Cała ta aktywność prof. Strzembosza skończyła się, gdy IPN opublikował dwa tomy
      wyników swoich badań (w tym mnóstwo dokumentów). Nie przypominam sobie, bym
      czytał jakąkolwiek wypowiedź prof. Strzembosza na ten temat, opinię, ocenę.
      Jeśli ktoś z forumowiczów zna taki tekst, to bardzo proszę o wskazówki. Była
      jakaś audycja w telewizji Plus „Studio Otwarte” na temat prac IPN, w której
      prof. Strzembosz brał udział, ale niestety jej nie widziałem. Nie słyszałem
      jednak, by ogłosił, że zmienił poglądy, po prostu nagle przestał o nich mówić.
      Zło, które współspowodował, odepchniecie gorzkiej prawdy od wielu prostych
      ludzi, którzy chcieli mu wierzyć, już się jednak stało (i trwa nadal).
      • Gość: Tako Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (III) IP: *.proxy.aol.com 22.09.04, 18:41
        "Harcerzu" opamietaj sie. Nie plec w kolko te same historyjki. A moze to jest
        twoj plan? Probujesz zmeczyc tych ktorzy maja odmienne zdanie i nie maja czsu
        na odpieranie twoich w kolko powtarzanych tasiemcowych wypocin i masz nadzieje
        ze twoje bedzie na wierzchu?
        Wnioski Kieresa wyciagniete z badan wypadkow w Jedwabnem, ktore sa wszystkim
        znane, sa bardzo niescisle, naiwne i tylko politycznie "correct".
        "Harcerzu", prawda rzadko jest politycznie "correct" a juz napewno nie w tym
        wypadku.
      • Gość: Marky KALUMNII HARCERZA CZESC III? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 22.09.04, 18:58
        re:
        > Nieodmiennie zdumiewa mnie taka bezmyślna nienawiść, jaka prezentują tu Marky
        >i Tako.

        - Jakies dowody na te moja rzekoma nienawisc, harcerzu (Tako pozostawiam obrone
        siebie samego, choc musze przyznac ze w jego postingach rowniez nie zauwazylem
        zadnej nienawisci)?

        re:
        > Każdy, kto się odezwie niezgodnie z ich upodobaniem (najpierw napisałem
        > „nie po ich myśli”, ale przecież czegoś zasługujacego na takie okre
        > ślenie w ich
        > tekstach nie ma) zostaje natychmiast obrażony i obrzucony błotem.

        - Jakies dowody na to ze "kazdego kto sie odezwie niezgodnie z moim
        upodobaniem" (sic) ja natychmiast obrazam i obrzucam blotem?

        re:
        > Wątpliwe, by
        > naprawdę chodziło im o reputację prof. Strzembosza: nie przytaczają o nim
        > niczego dobrego,

        - Czy harcerz twierdzi ze ja przytoczylem cos zlego o Prof. Strzemboszu?

        re:
        > a oni raczej korzystają z
        > każdego pretekstu, by wypisywać swoje żałosne credo o Żydach,
        >intelektualistach
        > i innych wrogach.

        - Niech harcerz poda dowody, ze ja wypisywalem jakies moje "zalosne credo o
        Zydach, intelektualistach i innych wrogach."

        Oszczerca i nienawistnik.

        re:
        > Smecz napisal kiedyś o takich osobnikach: „Hodują swoją
        > paranoiczną wizję świata, a są do niej równie przywiązani, jak do ziemi”.

        - Czy zdanie tego Smacza nie odnosi sie raczej do harcerza? Czy to np. nie
        harcerz usiluje winic wszystkich Polakow za Jedwabne,zmusic ich do czucia sie
        winnymi, podaje klamliwe liczby polskich uczestnikow tej tragedii, obwinia
        Prof. Strzembosza ze "krzyczy" on razem z mordercami, itp., itd.?

        Niech harcerz poda teraz dowody mojej rzekomej paranoi.

        re:
        > naszych delikwentów ... rodzaj niewolniczego „przywiązania do ziemi”, które ce
        > chowało kiedyś chłopów pańszczyźnianych.

        - Czyli ze obrazliwe wyzwiska harcerza sprowadzaja sie do prostej message:
        Marky i Tako to ciemne chlopstwo. Ale wlasciwie dlaczego? Jakies dowody,
        argumenty na potwierdzenie tego nienawistnego, rasistowskiego wyzwiska?

        Gardzi harcerz chlopami, uwaza sie za lepszego od nich, za wyzsza rase, cio?

        re:
        > Wróćmy do prof. Strzembosza i szczegółów jego działalności, która przyniosła
        >mu zaszczyty przeciwników prawdy z dzisiejszego Jedwabnego.

        - Wiec jacys przeciwnicy prawdy z dzisiejszego Jedwabnego ofiarowali jakies
        zaszczyty Prof. Strzemboszowi? Jacy to przeciwnicy prawdy, i dlaczego niby sa
        tymi przeciwnikami prawdy?

        re:
        > Wyciagnąłem garść
        > wycinków, które zachowałem z dyskusji o zbrodni w Jedwabnem.

        - Zobaczmy jak je harcerz poda. Czy rownie manipulacyjnie jak cytaty z
        Kropiwnickiego i Smecza?

        ... No i coz, wlasnie zobaczylem te "garsc wycinkow" harcerza. Ot, pare opinii -
        Prymasa Glempa, slabiutkiego literata Slobodzianka (skadzeby jak nie z Gazety
        Wyborczej?), Prof. Kieresa. Zatem ja te opinie - zreszta wyrwane z kontekstu
        przez harcerza - pomijam, i koncentruje sie na FAKTACH, nie opiniach, ktore
        harcerz podaje na temat Prof. Strzemosza w zwiazku z Jedwabnem. Oto owe fakty:

        > W kluczowej kwestii, kto podpalił stodołę, prof. Strzembosz przytoczył kilka
        > relacji mieszkańców Jedwabnego, że zrobili to Niemcy lub Niemcy, „przy pomocy
        > niektórych Polaków”. Jeden z rzekomych świadków, który odnalazł się nagle
        > w USA i zdaniem Strzembosza „brzmi bardzo wiarygodnie” stwierdził: „Panie,
        >tam nie było żadnych Polaków. Same Niemce. Żadnego Polaka myśmy nie widzieli”.
        >Prof.Strzembosz nie twierdził kategorycznie, że sprawcami byli Niemcy ... ale
        >gromadził i publikował liczne materiały, które mogłyby to sugerować... [Prof.
        >Strzembosz] cytuje patriotkę z Jedwabnego: „W Jedwabnem, zamieszkanym w
        >większości przez Żydów, były tylko trzy domy,które nie wywiesiły czerwonej
        >flagi, gdy weszli tutaj Rosjanie. Między innymi i nasz dom.”
        >W następnych miesiącach prof Strzembosz komentowal na bieżąco różne
        > informacje mogące podważyć obraz wydarzeń opisany przez prof. Grossa. A to
        > jacyś świadkowie zeznają, że było kilka ciężarowek z umundurowanymi Niemcami,
        > którzy dokonali zbrodni, a to nagle najważniejsze jest, że w grobie podczas
        > ekshumacji znaleziono łuski (rzekome potwierdzenie sprawstwa Niemców).
        > Cała ta aktywność prof. Strzembosza skończyła się, gdy IPN opublikował dwa
        >tomy wyników swoich badań (w tym mnóstwo dokumentów).

        - Z powyzszego wynika ze Prof. Strzembosz cytowal swiadkow ktorzy przedstawiali
        inna wersje wydarzen niz np. ta nachalnie propagowana przez czesc mediow (na
        dlugo przed zakonczeniem tego dziwnego, niejasnego, wypelnionego polityka
        sledztwa), oraz podwazal wersje Grossa. Zachowywal sie zatem jak autentyczny
        historyk-naukowiec w przypadku kontrowersyjnego wydarzenia historycznego.

        Wiec za powyzsze harcerz oczernia prof. Strzembosza: ze "krzyczy" on z
        mordercami, ze nastapil jego "zawodowy i etyczny upadek," ze "współspowodował"
        jakies "zlo,"itp. (wkrotce zbiore wszystkie oszczerstwa z postingow harcerza
        pod adresem Prof. Strzembosza i tutaj podam - zobaczymy czy nie kwalifikuja sie
        one do sprawy sadowej)?

        A przeciez historycy z IPN robili cos identycznego: prezentowali wypowiedzi
        swiadkow, podwazali wersje Grossa.

        Faktycznie, obalili oni wersje Grossa.

        Wiec im tez zarzuci harcerz ze krzycza razem z morderca, oraz ze nisko upadli
        zawodowo i etycznie, ze wspolspowodowali zlo?

        Przy okazji, poniewaz wersja Grossa wydaje sie byc sprzeczna z koncowymi
        ustaleniami IPN-u na temat Jedwabnego, czy broniac wersji Grossa nie dopuszcza
        sie harcerz okropienstwa ktore dziennikarz Kaczynski z Rzeczpospolitej
        nazywa "klamstwem jedwabinskim"?

        I czy autorytet harcerza, Gross, rowniez nie dopuszcza sie tego klamstwa, nadal
        publikujac "Sasiadow" (np. w Ameryce) w wersji, ktora nie akomoduje ustalen IPN-
        u?

        A tak przy okazji, dlaczego przerwano ekshumacje w Jedwabnem? Jak bez pelnej
        ekshumacji mozna poznac liczbe osob spoczywajacych w mogile, oraz to jaka
        smiercia zmarly te osoby?



      • Gość: historyk Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (III) IP: 212.244.87.* 22.09.04, 19:35
        > Cała ta aktywność prof. Strzembosza skończyła się, gdy IPN opublikował dwa tomy
        > wyników swoich badań (w tym mnóstwo dokumentów). Nie przypominam sobie, bym
        > czytał jakąkolwiek wypowiedź prof. Strzembosza na ten temat, opinię, ocenę.
        > Jeśli ktoś z forumowiczów zna taki tekst, to bardzo proszę o wskazówki. Była
        > jakaś audycja w telewizji Plus „Studio Otwarte” na temat prac IPN,
        > w której
        > prof. Strzembosz brał udział, ale niestety jej nie widziałem. Nie słyszałem
        > jednak, by ogłosił, że zmienił poglądy, po prostu nagle przestał o nich mówić.

        Byłem w połowie ubieglego roku (gdy wyszły dwa tomy opracowania IPN "Wokół
        Jedwabnego") na publicznej dyskusji o tym w IPN-ie, na Towarowej. Przyszedł cały
        tłum zainteresowanych tematem, ale oczywiście wszyscy byli najbardziej ciekawi
        co powie o wynikach badań IPN Strzembosz, który był jednym z zaproszonych
        panelistów. Inni paneliści (Friszke, Stola, Rzepliński) referowali swoje
        wrażenia z lektury, zgłaszali różne uzupełnienia, ale generalnie bardzo
        chwalili. Strzembosz, ku ogólnej konsternacji, powiedział że nie będzie
        wypowiadał się o tej publikacji (nie wyjaśnił dlaczego, w końcu po to został
        zaproszony i przyjął zaproszenie!). Zamiast tego wygłosił długie przemówienie o
        kampanii prasowej i nagonce, której jest obiektem. Nie powtarzał już jednak
        swoich wcześniejszych twierdzeń o winie Niemców. Wszystko to robiło dziwne
        wrażenie, jak wynurzenia staruszka, który już niecałkiem kontaktuje.
        • Gość: Tako Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (III) IP: *.proxy.aol.com 22.09.04, 20:54
          Natomiast ty historyku zupelnie kontaktujesz sie z "harcerzem". Brawo Mafia.
          • Gość: uciekająca wiedźma Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (III) IP: *.crowley.pl 23.09.04, 02:36
            Gość portalu: Tako napisał(a):
            Brawo Mafia.
            -------------------------------------------------------
            Ogłaszam mały konkurs dla czytających ten wątek.
            Czy Tako i Marky to potencjalni kandydaci do głównych ról w nowych wersjach :
            A. "Ciołków z ferajny"
            B. "Głupszy i najgłupszy"
            C. "Pat i Patafian"
            D. "Odrażający ,brudni,śmieszni"
            E. " Rain men's"
            F. "Ostre pikowanie dwóch (głu)ptaków do kukułczego gniazda"
            G. "Tępogłowi"
            H. "Masakra piłą harcerzową na forum Gazetowym"
            I. "Skazani na Tworki"
            J. "Harcerz zawodowiec"
            K. "I Bóg stworzył palanta"
            L. "Tam gdzie rosna kołtuny"
            Ł. "Powrót różowych panter"
            M. "Harcerz postrach wampirów"
            N. "Dwóch ludzi z garbem"
            O. "Pierd fiction"
            P. "Tajemniczy blondyni w czarnych butach"
            R. "Ludzie z betonu"
            S. "G jak głupota"
            T. "Kosmojajarze"
            U. "Mózg w wodzie"
            W. "Desperados"
            Y. "Forrest Głomb"
            Z. "Harcerz łowca jeleni"
            Głosować można pod numerem audiotele-0700222333.
            Nagrodą w konkursie będzie podanie ręki bądź nogi przez prezydenta Wałęsę i
            jednodniowa wycieczka na Madagaskar.
            :)))
            ps. I niech się Tako i Marky nie gniewają ,że judeokomuchy robią sobie z nich
            jaja . Dzięki naszej reklamie angaże w telenowelach Telewizji Trwam macie jak w
            banku.
            • Gość: Marky WIEDZMA WCIAZ POPUSZCZA ? :) IP: *.dialup.sprint-canada.net 23.09.04, 04:59
              Niesmieszne to; wlasciwie depresjonujace, wulgarne, grafomanskie.

              A ta sugestia ze Marky sie gniewa "że judeokomuchy robią sobie z [niego]
              jaja" to jest prowokacja i oszczerstwo.

              Niech wiedzma poda dowody ze Marky sie gniewal ze "judeokomuchy" robia z niego
              jaja, oraz ze uzyl wyrazenia "judeokomuchy" (oprocz zacytowania go z postingu
              wiedzmy w tym postingu).

              re:
              > Dzięki naszej reklamie angaże w telenowelach Telewizji Trwam macie jak w
              > banku.

              - Sugeruje wiedzma ze ja sie staralem o angaz w Trwam? Prosze podac dowody.

            • Gość: Tako Re: Tomasz Strzembosz - znamiona upadku (III) IP: *.proxy.aol.com 23.09.04, 08:28
              Wiedzmo, odbiles(as) sie od sciany jak gowno i nie tylko placzesz ale
              i smierdzisz.
              Przykro mi wiedzmo ze zostalem sprowokowany do uzycia niezbyt ladnego
              dwuznacznika.
        • Gość: Marky DO PANA HISTORYKA IP: *.dialup.sprint-canada.net 23.09.04, 01:22
          Witam.

          Poniewaz, jak rozumiem, jest pan historykiem (zdaje sie, ze kiedys mielismy
          krotka wymiane na temat "Rising '44" Daviesa), pozwole sobie zadac pare pytan. -
          Interesowalyby mnie bardzo odpowiedzi historyka polskiego na nie.

          Z gory dziekuje za odpowiedzi. :)

          Jak rozumiem, obecnie kwestionowanie koncowych ustalen IPN nt. Jedwabnego jest
          w Polsce nielegalne, i karalne, z kara wiezienia wlacznie (do 5 lat, jak w
          Niemczech, tak? - Prosze mnie ewentualnie poprawic.) Czy nie sadzi pan, ze taki,
          ahem, limit prawny jest, zupelnie jak w okresie stalinizmu, zabojczy dla
          swobody dyskusji akademickiej, i dla polskiej historiografii? Jesli fakty w
          sprawie Jedwabnego, ustalone porzez IPN, sa rzeczywiscie niezbite, coz moze im
          zaszkodzic ich kwestionowanie? Czy takie nieustanne kwestionowanie (rzecz
          niezbedna w nauce; bez niej nie byloby np. teorii Kopernika, teorii
          wzglednosci, takze ustalen w sprawie Jedwabnego) raczej jeszcze mocniej nie
          utwierdziloby sily, niezbitosci tych faktow?

          Nie wydaje sie by pan Gross wlaczyl koncowe ustalenia sledztwa IPN-u do swojej
          ksiazki "Sasiedzi." Np.wersja angielska, w Ameryce Polnocnej, jest szeroko
          dostepna w ksiegarniach, oraz, jak slysze, propagowana jako lektura w szkolach.
          Czy tym samym nie kwestionowalby pan Gross ustalen IPN-u i nie popelnial
          przestepstwa? Czy nie popelnia go tez pani Bikont w swojej ostatniej
          ksiazce "My z Jedwabnego"?

          Ekshumacja mogily w Jedwabnem zostala przerwana, niedokonczona. Czy jest
          mozliwe ustalenie pelnej liczby osob spoczywajacych w mogile, i rodzaju ich
          smierci, bez dokladnej, pelnej ekshumacji? Czy na spotkaniu w IPN-ie na
          Towarowej byla o tym mowa? Jesli tak, co mowiono i jakie odpowiedzi otrzymano?

          Czy nie sadzi pan ze po tym jak IPN zajal sie zbrodnia, jak twierdzi IPN,
          popelniona przez Polakow na Zydach w Jedwabnem, i caly przypadek zostal
          poteznie naglosniony w Europie i Ameryce Polnocnej, nie czas na sledztwo IPN-u
          w sprawie zbrodni na Polakach popelnionych przez Zydow zatrudnionych w policji
          politycznej w okresie stalinowskim w Polsce?
          • Gość: Tako Re: DO PANA HISTORYKA IP: *.proxy.aol.com 23.09.04, 02:29
            Marky, nie wymagaj aby poplecznicy komuny wyjasnili kwestionowane historyczne
            wydarzenia. Oni,(komuchy i spolka), probuja zagmatwac prawde historyczna do
            tego stopnia aby ich klamstwa historyczne przyjely sie jako "prawda historyczna.
            Niestety, to sie im do pewnego stopnia udaje. "Pieniadze lube pieniadze
            Wy macie czarowna sile..."
            Mam nadzieje ze przyjdzie "Kreska na Matyska"...i nawet kupa pieniadzy nie
            pomoze. Narazie czekajmy na wybory.
          • Gość: historyk Re: DO PANA MARKY IP: 212.244.87.* 23.09.04, 09:52
            > Jak rozumiem, obecnie kwestionowanie koncowych ustalen IPN nt. Jedwabnego jest
            > w Polsce nielegalne, i karalne, z kara wiezienia wlacznie (do 5 lat, jak w
            > Niemczech, tak? - Prosze mnie ewentualnie poprawic.) Czy nie sadzi pan, ze taki
            > ,
            > ahem, limit prawny jest, zupelnie jak w okresie stalinizmu, zabojczy dla
            > swobody dyskusji akademickiej, i dla polskiej historiografii? Jesli fakty w
            > sprawie Jedwabnego, ustalone porzez IPN, sa rzeczywiscie niezbite, coz moze im
            > zaszkodzic ich kwestionowanie? Czy takie nieustanne kwestionowanie (rzecz
            > niezbedna w nauce; bez niej nie byloby np. teorii Kopernika, teorii
            > wzglednosci, takze ustalen w sprawie Jedwabnego) raczej jeszcze mocniej nie
            > utwierdziloby sily, niezbitosci tych faktow?

            Według mojej opinii, a sam nie jestem specjalistą w badanych kwestiach,
            ustalenia IPN są sformułowane bardzo ostrożnie. Podają tylko to, co zostało
            udowodnione i w takich kwestiach jak liczba ofiar i sprawców, podają minimalne
            możliwe liczby, ktorych nikt poważny nie kwestionuje. Rzeczywiste mogą być tylko
            wyższe, ale to by były tylko szacunki i IPN nie zdecydował sie ich podawać.
            Opis historycznych okoliczności i przyczyn jest bardzo wielostronny i
            szczegółowy. Pokazuje, że nie były to zjawiska majace jedną pzyczynę. Ustalenia
            historyczne zostały dokonane przez częśc naukową IPN - Biuro Edukacji Publicznej
            (to duża instytucja zatrudniająca kilkaset osób, z których część znana jest ze
            swoich poglądów zdecydowanie prawicowych). Te ustalenia, dokonane przez
            historyków, moga i powinny być dyskutowane, dlatego z takim zdiwieniem spotkał
            sie fakt, że Tomasz Strzembosz w ogole sie do nich nie ustosunkował.

            Inna sprawa to decyzje pionu śledczego, prokuratorskiego IPN (dośc zgodne z
            ustaleniami historyków). Te maja jakąś moc prawną, na tym się nie znam, ale na
            pewno każdy, kto ma podstawy do ich zakwestionowania (dowody, argumenty) może na
            drodze prawnej wnioskować o wznowienie śledztwa. Ale nie słyszałem, by ktoś z
            tym występował. Ekshumacje robili własnie prokuratorzy. Tez ustalili minimum
            ofiar i przerwali, bo byly naciski religijnych Żydów. Wolałbym by ją
            kontynuowano, ale fakt zbrodni został potwierdzony, a narażać sie na zarzutu
            obrażania religii i moze antysemityzmu, po co to komu i co dobrego by przyniosło?

            Co do Grossa, to wiele jego początkowych twierdzeń nie zostało potwierdzonych (a
            inne tak). Książkę wydał psare lat temu i jest częścią dyskusji oraz - jak my to
            nazywamy - literatury przedmiotu. Nic wiecej. Miałby ja wycofywać i oddawać na
            przemiał? To dopiero byłby stalinizm.

            Obaj ci panowie są dosyć uparci i niesklonni do przyznawania się do błędów. No,
            ale od tego my mamy rozum, by to oceniać.

            IPN prowadzi setki sledztw i procesów przestępstwa komunistów, w których
            sprawcami byli i Żydzi i Polacy (domaga się ekstradycji z Izraela jednego z nich
            itd). To jest pewnie z 80% całej działalności instytutu. Dużo też o tym
            publikują.
            • Gość: historyk Re: DO PANA MARKY IP: 212.244.87.* 23.09.04, 14:00
              Zajrzałem jeszcze na stronę IPN

              www.ipn.gov.pl/
              Podane tam jest zestawienie statystyczne za okres do czerwca 2003 (od powstania
              IPN w 2000 r.). W tym okresie uruchomiono 2053 śledztwa, w tym w sprawach o
              zbrodnie komunistyczne 1492 (wiec troche mniej niz 80%), a o zbrodnie
              nazistowskie 457. Do sądów trafilo 21 spraw, wszystkie o zbrodnie
              komunistyczne. 752 śledztwa zostały zakończone, inne się toczą. Są tam też
              wykazy konkretnych śledztw, prowadzonych przez oddziały wojewódzkie IPN oraz
              streszczenia 64 aktów oskarżenia. Robi wrażenie.

              W czesci Biura Edukacji wymienione są programy badawcze, wykłady, wystawy i
              blisko 100 książek opublikowanych przez IPN.

            • Gość: Tako Re: DO PANA MARKY IP: *.proxy.aol.com 23.09.04, 19:06
              Historyk pisze: "Co do Grossa, to wiele jego poczatkowych twierdzen nie zostalo
              potwierdzonych (a inne tak). Ksiazke wydal psare,(pare p.a.), lat temu i jest
              czescia dyskusji oraz-jak my to nazywamy-literatury przedmiotu. Nic wiecej.
              Mialby ja wycofac i oddawac na przemial? To dopiero bylby stalinizm."
              Takiego podejscia do sprawy zupelnie sie po historyku z prawdziwego zdarzenia
              nie spodziewalem. Nasz historyk uwaza ze prostowanie prawdy to stalinizm
              a rozpowszechnianie niepotwierdzonych twierdzen(=klamstw i fantazji p.a.),"jest
              czescia dyskusji oraz-jak my to nazywamy-literatury przedmiotu." A ja to
              nazywam falszowaniem historii i uwazam ze ksiazka pana Grossa wyrzadzila
              juz dosyc krzywdy Polakom i Zydom i dlatego powinna isc na przemial zamiast
              rozpowszechniania chorobliwej wyobrazni autora "Sasiadow".

              • Gość: historyk Re: DO PANA MARKY IP: 212.244.87.* 24.09.04, 15:45
                No cóż, miło jest pomarzyć, żeby sama ostateczna prawda spływała spod piór
                historyków, ale tak sie nie dzieje nigdy i nigdzie. W naszym fachu przyjmuje
                się, że wartość (trwałość) większości monografii, a więc opracowań
                poszczególnych tematów jest nie większa niż 20 lat, a gdy badane kwestie są
                kontrowersyjne, jak te, o ktorych mówimy, to nawet krócej. Potem zastępują je
                nowe opracowania. To nie bierze sie z konieczności korygowania nieprawdy, ale z
                ujawnienia nowych informacji, nowych interpretacji itd. Książka Grossa już
                dzisiaj jest moim zdaniem zupełnie przestarzała, bo po tak intensywnych
                badaniach, nasza wiedza jest nieporównywalna z jego ówczesna. Sądzę, że np. ja
                który nie badam tych tematów, ale sie nimi tylko interesuję, wiem dzisiaj dużo
                więcej i inaczej niż on, gdy ją pisał. Ale bez jego książki nie wiedzialbym
                nawet, że coś takiego się wydarzyło. Inna sprawa, że Gross nie jest historykiem,
                nie ma tzw. warsztatu historyka, choć pisze o przeszłości. Taki "warsztat",
                który głównie sklada się z technik weryfikacji i konfrontowania źródeł, często
                pozwala nam ustrzec się fatalnych błędów, których w książce Grossa jest wiele.
                Ja osobiście jestem jednak przeciwny mieleniu i paleniu książek. Należy pisać i
                publikowac lepsze. Najlepsze byłoby, gdyby dwa tomy studiów IPN o Jedwabnem
                ukazały sie po angielsku.
                • Gość: Tako Re: DO PANA MARKY IP: *.proxy.aol.com 24.09.04, 18:40
                  Historyku, do pewnego stopnia zgadzam sie z Toba. Sa jednak zasadnicze roznice
                  w zrozumieniu pojawienia sie takiej ksiazki jak "Sasiedzi" na arenie
                  miedzynarodowej. Ja podzielam opinie ze ksiazka " Sasiedzi" zostala
                  napisana na zamowienie w pewnym okreslonym celu.
                  Pan Gross jest zbyt inteligentny i wyksztalcony aby nie zdawac sobie sprawy
                  jaki bedzie skutek opublikowania, w formie pseudo-historycznej, jego
                  niesprawdzonych domyslow.
                  Cel zostal osiagniety. Polska i Polacy zostali zmieszani z blotem. Dlaczego?
                  To jest osobny rozdzial i o ile historyka to interesuje to napewno nie bedzie
                  mial trudnosci znalezienia materialow ktore pomoga mu do zrozumiemia powyzszego
                  zagadnienia.
                  Osobiscie ja tez jestem przeciwnikiem niszczenia ksiazek. Osobiscie jestem
                  przeciwko amputowaniu reki czy nogi ale czesto to jest jedyny zabieg ktory moze
                  uratowac zycie.
                  Ksiazka p. Grossa wyrzadzila i wyrzadza tyle szkody, Spoleczenstwu Polskiemu
                  i Zydowskiemu, ze powinna byc wyrugowana z obiegu.

            • Gość: Marky Re: DO PANA MARKY IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.09.04, 18:11
              Dziekuje za odpowiedz. Mam w zwiazku z nia pare pytan.

              > ustalenia IPN są sformułowane bardzo ostrożnie. Podają tylko to, co zostało
              >udowodnione i w takich kwestiach jak liczba ofiar i sprawców, podają minimalne
              >możliwe liczby, ktorych nikt poważny nie kwestionuje.

              - Z powyzszego wynika, ze pewna liczba ofiar i sprawcow zostala udowodniona.
              Zatem inna - np. wieksza - liczba ofiar nie zostala udowodniona.

              Ale pan historyk wydaje sie sugerowac ze i sprawcow i ofiar bylo jednak wiecej.
              (Czy to nie jest, ahem, powazne kwestionowanie z pana strony?)

              Na podstawie czego (jakich faktow) pan historyk wie ze bylo ich wiecej, jesli
              na to, ze bylo ich wiecej, nie ma dowodow?

              Co znaczy ze ustalenia IPN-u podaja "minimalne mozliwe liczby"? A wiec nie
              podaja dokladnej liczby, czyli nie sa w stanie jej podac?

              Jesli tak, to na podstawie jakich dowodow twierdza ze ofiar i sprawcow bylo
              wiecej?

              re:
              > Rzeczywiste mogą być tylko wyższe, ale to by były tylko szacunki

              - A wiec nie ma dowodow na to, ze liczba ofiar i sprawcow byla wieksza?

              Jesli tak, czemu i pan historyk, i, jak rozumiem, niektorzy historycy z IPN,
              twierdza ze liczba ofiar i sprawcow byla wieksza, lub mogla byc "tylko wyzsza"?

              re:
              > i IPN nie zdecydował sie ich podawać.

              - To chyba sluszne ze IPN nie zdecydowal sie podac informacji na ktore nie
              posiadal dowodow, prawda?

              re:
              >Te ustalenia, dokonane przez
              > historyków, moga i powinny być dyskutowane, dlatego z takim zdiwieniem spotkał
              > sie fakt, że Tomasz Strzembosz w ogole sie do nich nie ustosunkował.

              - Czy ktos z panow zapytal pana Strzembosza dlaczego nie podjal dyskusji
              wowczas na Towarowej? Czy ktorykolwiek z was utrzymuje z nim stosunki,
              dyskutuje Jedwabne?

              Apropos "klamstwa jedwabinskiego" (okreslenie-grozba, ktora znalazlem u
              zurnalisty Rzeczpospolitej Kaczynskiego), czy rzeczywiscie wierzy pan w to,
              ze "ustalenia" dokonane przez historykow IPN-u moga byc powaznie dyskutowane,
              tzn. kwestionowane, jesli za to kwestionowanie grozi wiezienie?

              re:
              >Ekshumacje robili własnie prokuratorzy. Tez ustalili minimum
              > ofiar, i przerwali, bo byly naciski religijnych Żydów.

              - Czy to znaczy ze w mogile w Jedwabnem ci prokuratorzy doliczyli sie 340
              ofiar, widzieli ze bylo ich tam wiecej, ale nie policzyli ile, bo ekshumacje
              przerwali?

              Jesli tak, skad mogli wiedziec ze te zwloki czy szczatki ktorych nie policzyli
              byly ofiarami zamordowanych Zydow?

              Czy to jest etyczne - i zgodne z prawem - ze strony urzednikow wymiaru
              sprawiedliwosci, by podawac nie zweryfikowane ustalenia (w rodzaju: "nie mniej
              niz 340 [ofiar] narodowosci zydowskiej," "wykonawcami zbrodni, jako sprawcy
              sensu stricto, byli polscy mieszkańcy Jedwabnego i okolic, mężczyźni, w liczbie
              co najmniej 40")?

              Czy jest rowniez etyczne i lagalne by przerywac wazna, ba, niezbedna czynnosc
              sledcza, od ktorej zaleza wyniki sledztwa, pod wplywem grupy nacisku,po czym
              dokonywac "ustalen" z pominieciem tej czynnosci sledczej?

              Czy prokuratura nie powinna byla albo kontynuowac ekshumacje, albo przerwac ja
              pod warunkiem ze na tym zakonczy sledztwo i nie oglosi zadnych "ustalen"?

              re:
              > Wolałbym by ją
              > kontynuowano, ale fakt zbrodni został potwierdzony,

              - A czy szczegoly tego "faktu zbrodni" tez zostaly potwierdzone?

              re:
              > a narażać sie na zarzutu obrażania religii i moze antysemityzmu, po co to
              >komu i co dobrego by przyniosło?

              - Wiec zdaniem panskim pod naciskiem jakiejs grupy nalezy przerwac wazna
              czynnosc prawna, majaca na celu poznanie prawdy, lub wazne badanie ktorego
              celem jest poznanie prawdy historycznej, byleby tylko nie narazic sie na
              zarzut - prawdziwy czy nie - ze sie obraza tej grupy religie, lub jest anty-
              kims?

              Tak przy okazji, czy to nie sami Zydzi parli by przeprowadzic sledztwo na temat
              Jedwabnego?

              re:
              > Co do Grossa, to wiele jego początkowych twierdzeń nie zostało
              >potwierdzonych ... Książkę wydał psare lat temu i jest częścią dyskusji oraz -
              >jak my to nazywamy - literatury przedmiotu. Nic wiecej. Miałby ja wycofywać i
              >oddawać na przemiał? To dopiero byłby stalinizm.

              - Jego ksiazka jest jedyna ksiazka na temat Jewabnego w Ameryce; jest
              sprzedawana w masowym nakladzie (Penguin), zalecana w szkolach....

              Ponizej podaje fragment wywiadu z historykiem p. Chodakiewiczem, na temat tego
              jak jego ksiazki o Jedwabnem nie sposob opublikowac w Ameryce....

              re:
              > IPN prowadzi setki sledztw i procesów przestępstwa komunistów, w których
              > sprawcami byli i Żydzi i Polacy (domaga się ekstradycji z Izraela jednego z
              nich
              > itd).

              - Tylko jakos zbrodnie zydowskich ubekow na Polakach nie sa tak naglasniane jak
              Jedwabne. Oczywiscie, to nie jest wina IPN-u, tylko mediow.

              Oczywiscie, bardzo, bardzo dobrze ze jest IPN.

              Ale czy jego historycy nie mogliby wydac np. monografii pt. "Wokol uczestnictwa
              Zydow w UB"?

              :)




              --------------------------------------------------------------------------------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka