indeed-44
26.05.15, 13:43
"Pomyślałam, że Bóg wyznaczył nową misję Andrzejowi. Żeby nasza polityka była święta, bez ubliżania sobie, wzajemnego upokarzania - życzliwa na co dzień. Taka życzliwość buduje ludzi. Niech to będzie siła dla Polaków, że będziemy dumni z Polski. Telefony nie ustawały. Dziękujemy całej Polsce, że dzielnie trwała z nami - powiedziała matka Andrzeja Dudy, która także była na Wawelu"
wiadomosci.onet.pl/kraj/matka-andrzeja-dudy-o-jego-zwyciestwie-w-wyborach-prezydenckich-by-polityka-byla/7f7c5g
Coraz bardziej podoba mi się cała ta rodzina. Podtrzymuję to, co napisałem wcześniej - prezydentura A. Dudy (który niedawno jako jeden z nielicznych polityków PiS zasiadł w Krakowie do rozmów przy okrągłym stole z A. Grodzką) będzie prezydenturą niezwykłą. Rzekłbym nawet - przełomową. Jestem pewien, że (z korzyścią dla nas wszystkich!) szybko zaowocuje system wartości wpojony mu w rodzinnym domu - zobaczycie.
PS. Dodałem "wzajemnego upokarzania", bo tak właśnie przemiła, skromna prof. Janina Duda powiedziała w czasie relacji TV (media to wycięły)