axyzaa
20.06.15, 14:40
Słyszałam opinie, że to początek rządów kobiet w Polsce, spełnienie feministycznych postulatów...cóż mogę powiedzieć. Mam nadzieję, ze to złe dobrego początki. Już nie będę znęcała się nad oboma paniami i pisała o tym, że jedna jak i druga zostały wypchnięte na czoło szeregu przez swoich szefów z partykularnych, merkantylnych powodów. Nie są naturalnymi przywódczyniami, jedna ma charyzmy tyle co brudu za paznokciem, druga niewiele więcej, na dodatek ma nieznośną manierę mówienia do Ministrów per Czaruś, Bronek i dlaczego mam wrażenie, że ciało wyraża coś innego niż słowa? Niby przemowa bojowa, a czuć, ze przełyka łzy porażki.
Przyjdzie bojówkarz z chorobą dwubiegunową, nieleczony paranoik ze swoimi hufcami prymitywów i nasze miłe panie pozamiata.