pis_da_deby
14.08.15, 08:18
500 zl na kazde dziecko to nie najlepszy pomysl w ogole.
Kazde to rowniez to, ktore opycha sie osmiorniczkami.
Dawanie pieniedzy na dzieci do reki rodzicom to tez pomysl kiepski, bo w najgorszej sytuacji sa dzieci z rodzin patologicznych i nie ma pewnosci, ze pieniadze te trafia do dziecka a nie zostana wydane przez rodzicow na wodke.
Mysle, ze wiecej sensu mialoby wspieranie dzieci w postaci bonow towarowach na okreslone
towary i niech beda warte i 500 zl ale niech trafia do potrzebujacych i na okreslony cel.
Zdarzalo mi sie nie raz, ze podchodzilo do mnie dziecko na ulicy z prosba o datek.
Kiedy pytalem na co potrzebuje zawsze slyszalem, ze na jedzenie.
Proponuje w takiej sytuacji ze pojde z nim do sklepu i kupie mu to czego mu potrzeba.
Czesto zdazalo sie, ze rezygnowaly ale byly i takie przypadki , ze poszly i wtedy kupilem im to czego potrzebowaly a ja mialem pewnosc, ze to co dalem nie trafilo do ojca by mogl sie upic i jeszcze dziecku dolozyc, ze przynioslo za malo
To taka sama zasada
No ale mo