ketepud
11.12.15, 13:09
>>>- Powiedziałem Telewizji Trwam, aby napisali do biura prasowego Kancelarii Prezydenta, że rezygnujemy ze współpracy - ogłosił na antenie Radia Maryja ojciec Tadeusz Rydzyk. W ostrych słowach zbeształ urzędników kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy, obsadę rządu oraz prawicowe media. - Ja widzę dużo prawicy laickiej. Jej wcale nie zależy na Kościele. Co najwyżej na Kościele się wieszają - mówił.
Czwartek, po godz. 22. Na antenie Radia Maryja trwają "Rozmowy niedokończone". Tematem audycji jest stan mediów w Polsce. Ot typowa audycja. Dr Hanna Karp z Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu opowiada na pytanie ojca Marcina: "Co powinienem zrobić, gdybym miał do dyspozycji media i chciał dezinformować społeczeństwo?".
Główna teza audycji - media (w większości niemieckie) manipulują społeczeństwem - nie jest nowa dla słuchaczy Radia Maryja. Ale wtedy do programu dzwoni ojciec dyrektor. Słowa Tadeusza Rydzyka mogły wprawić w osłupienie słuchaczy, którzy w ostatni weekend świętowali urodziny Radia Maryja razem z wianuszkiem polityków PiS. Bo oto szef rozgłośni beszta urzędników kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy i krytykuje obsadę rządu.
- Słucham audycji z wielkim zainteresowaniem, bo media są mi bardzo bliskie. Widzę, jaka jest sytuacja mediów katolickich. Do odrobienia mamy więcej niż pół wieku - zaczyna niewinnie ojciec Rydzyk. - Ja myślałem, że będziemy inaczej traktowani, bo doszła do władzy prawica. A żebyście państwo wiedzieli... - dodaje. I opowiada historię, która go "bardzo poruszyła."
Jednego operatora chcieli zabrać. Tylko w jedną stronę wziąć
- Nasi chcieli jechać jako Telewizja Trwam razem z prezydentem do Paryża. Odpowiedzialna była za to pani Sroczyńska. I okazało się, że dla TV Trwam nie ma miejsca. Wzięli "Nasz Dziennik" [także założony przez ojca Rydzyka], ale dla nas nie ma miejsca. Najwyżej jeden operator i nikt więcej - mówi ojciec.
Wspomina, że sprawa "zakończyła się wkroczeniem kogoś z pałacu prezydenckiego", choć szczegółów nie podaje. W każdym razie "pani Sroczyńska już nie jest odpowiedzialna". - A ta pani pracowała wcześniej w Agorze. Nie zatrudnił jej Bronisław Komorowski, ale obecny prezydent, jego ludzie - mówi ojciec.
- Teraz jest niejaki pan Marek Magierowski. I nie ma miejsca na wyjazd do Kijowa dla "Naszego Dziennika". TV Trwam jeszcze nie odpowiedzieli. A my chcieliśmy pojechać i poznawać całą prawdę. Dlatego powiedziałem, aby napisali do biura prasowego [Kancelarii Prezydenta RP], że rezygnujemy. TV Trwam rezygnuje z takiej współpracy - ogłasza ojciec dyrektor.
- Nie można nas tak traktować, że "Nasz Dziennik" nie może jechać, albo tylko w jedną stronę mogą wziąć. Tym bardziej, że jadą wszystkie media liberalno-lewicowe - mówi ojciec. Dodaje, że sprawdził, gdzie wcześniej pracował szef biura prasowego prezydenta Marek Magierowski. Wśród najprzeróżniejszych mediów Rydzyk podkreśla: "Gazeta Wyborcza".
Co najwyżej na Kościele się wieszają
- Musimy patrzeć, co się będzie działo - kilkukrotnie podkreśla ojciec. I opowiada, że wiceministrem pracy, rodziny i polityki społecznej w rządzie PiS został Bartosz Marczuk, dotychczasowy zastępca redaktora naczelnego tygodnika "Wprost".
- Przecież on mówił o reformie emerytalnej PiS, że to gniot a jej zwolennicy to głupki i cynicy. Recepty PiS na biedę są według niego przerażające. I ten człowiek zostaje wiceministrem. Po prostu obserwujmy, dobrze? - komentuje.
- Obserwujmy, obserwujmy i nie bądźmy naiwni. Nie ma przypadków. Ja jestem głęboko... nawet nie zniesmaczony, więcej. Co się dzieje? Obserwujmy, bo inne media nawet jeżeli są prawicowe, to ja widzę dużo prawicy laickiej. Jej wcale nie zależy na Kościele. Co najwyżej na Kościele się wieszają. Na mszę przyjdą, a co robili z ojcem Hejmo? A co robili z księdzem arcybiskupem Wielgusem? A to taki lincz na cały świat bez sądu? I to są prawicowe media? - pyta ojciec. Przypomina dwóch duchownych, którzy według materiałów IPN współpracowali ze służbami bezpieczeństwa PRL. Radio Maryja od dawna staje w ich obronie.
Zawsze będę mówił, co wiem i co myślę
Ojciec dyrektor doradza jeszcze słuchaczom, aby "nie myśleli projekcją własnych pragnień". - A propos mediów nie jest wesoła sprawa. A ludzie będą tak myśleć, jak w mediach przedstawiają. Dlatego powinniśmy walczyć o dobre media i o dobrych dziennikarzy. O etycznych. Którzy będą prawdę mówić - mówi ojciec.
- Ja zawsze będę mówił, co wiem i co myślę. A to mnie bardzo zaniepokoiło. Ci, którzy dochodzą do władzy, oni nas widzą przed wyborami. Nawet na msze przyjdą, aby być z ludźmi i aby ci ludzie ich wybrali. A nie wiem, czy aby służyć prawdzie. Patrzymy, czy będą służyć prawdziwe, czy czemu innemu - dodaje. <<<
wyborcza.pl/1,75478,19329384,rydzyk-tv-trwam-rezygnuje-ze-wspolpracy-z-kancelaria-prezydenta.html#BoxGWImg
Oczywiście nie dlatego, że Duda jest wiarołomcą i depcze Konstytucję, ale poznał się na tym żałosnym krętaczu.