mara571
19.05.16, 19:32
GW nazywa to afera, ale cel "artystek" nie zostal osiagniety:
Trzy dziewczyny w strojach przypominających nikaby - stroje noszone przez muzułmanki - weszły podczas niedzielnej mszy do gnieźnieńskiej katedry. Nikt ich nie wyprosił, dziewczynom pozwolono nawet przyjąć komunię świętą.
Z oczekiwanego skandalu i mozliwosci wykazania braku tolerancji Polakow nic nie wyszlo.
Zamiast tego pozostal niesmak: ponowoczesni "artysci" przekraczaja kolejne granice, ktorych nie odwazyla sie przekroczyc UB-ecja i SB-ecja. Wysylano tam pracownikow, aby posluchali co mowi ksiadz X na kazaniu lub w czasie majowych Mszy Sw zwiazanych z uroczystoscia Pierwszej Komunii w celu sprawdzenia, ktore dzieci towarzyszy do niej przystapily.
W skrajnym katowickim przypadku zgarniano Kazimierza Switonia do suki, przemoca (bicie palkami), ale dopiero po tym, kiedy K.S. opuscil plac koscielny.
Swiatynie katolickie sa czesto miejscem spektakli teatralnych i koncerow muzycznych. Zawsze jednak odbywa sie to za zgoda gospodarza. Na tym polega toleracja w naszym kraju.
Jestesmy swiadkami kolejnej prowokacji robionej z premedytacja chyba w nadzieji na swiatowy skandal.
Lewactwo atakuje chrzescijan, szczegolnie katolikow z premedytacja. O happeningach w synagogach lub meczetach jakos nic nie slychac.