czan-dra
01.09.16, 15:39
Niedawno skończyłam większy tekst - analizę paradygmatu rosyjskości i bolszewizmu. I nagle ta optyka, w której tkwiłam podczas pracy, pozwoliła mi dojrzeć w polityce PiS-u elementy, które ten bolszewizm przypominają. To znaczy po pierwsze: wspomniany "moment woli", czyli siła jednostki, która rządzi. Po drugie: odrzucanie empiryczności w ocenie skutków danych działań. Cały czas to przyszłość jest w rządowym przekazie tym, co uzasadnia teraźniejszość. Po trzecie wreszcie uderzający brak zaufania do instytucji, do niezależności, do wolności jako takiej. Gdy dostrzegłam to wszystko, zaczęłam krytykować
No i jak się nie zgodzić z panią Jadzią, a teraz do opluwania PiSięta przystąp!