Dodaj do ulubionych

Jarek wspomina Rzeplińskiego...

07.10.16, 10:37
"Wspomina, że studiował z Rzeplińskim na roku, zaznaczając, że nie przypomina sobie, aby zamienił z nim choć jedno słowo w tym czasie. Potem Kaczyński mówi, że służył z obecnym prezesem TK w jednej kompanii piechoty, ale w innym plutonie. - W tym czasie słyszałem tylko o nim sporo. Nie były to dobre opinie. Ale nie będę ich tu przytaczał. W każdym razie koledzy w akademiku go nie lubili - podkreśla."

i cytat z forum onetu:
"Chciałbym zaznaczyć, że w akademiku Jarek Kaczyński był baaardzo lubiany. I jego brat też. Wszyscy chcieli przyjaźnić się z Jarkiem bo był z niego "byczy chłop". Jak tylko była jakaś impreza od razu lecieli po Jarka bo bez niego nic nie mogło się udać.
A Rzepliński? No cóż? Siedział samotny w swoim pokoju i nie miał kolegów. Jak przechodził korytarzem to wszyscy milkli i odwracali głowy. Nie był lubiany ..." :)
Obserwuj wątek
    • wagonetka Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 10:42
      :-)))

      no jak dziecko ten nasz słodki prezes, jak dziecko...
      • zapijaczony_ryj Mały oszust jak zwykle kłamie 07.10.16, 12:14
        Sztaniszkis twierdzi co innego:
        www.rp.pl/Rzad-PiS/160339976-Prof-Staniszkis-Rzeplinski-i-Kaczynski-byli-kolegami.html
      • zapijaczony_ryj link 07.10.16, 15:15
        tvn24bis.pl/z-kraju,74/konkurs-na-dyrektorow-oddzialow-zus-obecni-odwolani-od-30-listopada,682027.html#autoplay
    • wsk175 Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 10:44
      "Jak tylko była jakaś impreza od razu lecieli po Jarka bo bez niego nic nie mogło się udać"
      Boję się myśleć o jakie imprezy chodziło....
      Akta sprawy "Hiacynt" wiele by wyjaśniły.
    • po.pijawa Tak. Tak. 07.10.16, 10:47
      Ponoć Rzepliński od dzieciństwa miał ciągotki kapusiowske.
      Pełna zgoda.
      A takich raczej środowisko nie lubi.
      A gdy tylko do komunistów przystąpił w 1971, aby czynnie popierać masakrę stoczniowców na wybrzeżu w grudniu 1970 to już prawie nikt nie chciał z frajerem rozmawiać, gdyż wtedy kapowanie to nawet weszło w zakres jego obowiązków partyjnych.
      A taki w tym był zajebisty, że nawet funkcjonariuszem komunistycznym na uczelni został.
      • pies_na_czarnych Re: Tak. Tak. 07.10.16, 10:52
        Najbardziej kochano Jarka w czasie gdy dawal wyklady oficerom SB. Lubiano go mimo, ze byl wymagajacy i nikomu nie pozwalal sciagac na sprawdzianach.
        • po.pijawa Tak tak!!!!!! 07.10.16, 11:51
          Już wtedy Kaczyński był o wiele mądrzejszym od wszystkich oficerów SB razem wziętych.
          Mógł wiec ich nauczać.
          Niestety nie można tego samego powiedzieć o Rzeplińskim, który właściwie tylko na gumowe ucho się nadaje.
          Podczas odbioru jego przekazu słownego to normalny może zawrotów głowy dostać.
          Tak kluczy i przerywa wątki.
          Biedni są ci jego studenci.
          Co oni mu takiego złego zrobili, że muszą go słuchać i do tego całkowicie się z nim zgadzać.
          Jedna wielka studencka tragedia.
          • pies_na_czarnych Re: Tak tak!!!!!! 07.10.16, 12:17
            po.pijawa napisał:

            > Podczas odbioru jego przekazu słownego to normalny może zawrotów głowy dostać.

            Nie po.pijaj tyle to nie bedziesz mial zawrotow glowy.
      • zapijaczony_ryj Re: Tak. Tak. 07.10.16, 12:10
        Znam takiego jednego z dyktafonem, który w kapowaniu na studiach był mistrzem świata!!!
        Miał ksywę "Zero"
        • czekam.na.lewice Re: Tak. Tak. 07.10.16, 20:33
          zapijaczony_ryj napisał:

          > Znam takiego jednego z dyktafonem, który w kapowaniu na studiach był mistrzem ś
          > wiata!!!
          > Miał ksywę "Zero"
          A już sądziłem, że chodziło Ci o Niesiołowskiego i jego donosy na narzeczoną.
    • ave.duce Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 10:48
      Ulubione kwiaty K. Jarosława: narcyz i hiacynt.
      • ayran Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 10:50
        A Lecha - stokrotka.
        • ave.duce Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 11:00
          Niezła wiązaneczka ;)

          ps. Lechowi dodałabym hiacynta.
    • j-k TK jest w Polsce zbedny 07.10.16, 10:51
      od spraw spornych jest SAD Najwyzszy.
      • pies_na_czarnych Re: TK jest w Polsce zbedny 07.10.16, 10:54
        a nad SN mysi stac minister Ziobro inaczej bedzie prawie sprawiedliwie.
        • j-k SN nie ma w Niemczech znaczenia 07.10.16, 10:59
          czyni to, co mu poleca rzadzaca koalicja

          wyrazilem sie jasno?. czy dopiescic ?
      • pogromca_bzdury TK jest w Polsce konieczny. 07.10.16, 11:36
        j-k napisał:

        > od spraw spornych jest SAD Najwyzszy.

        Tak jest. a od oceny konstytucyjności prawa - TK. Identycznie jak w Austrii, Niemczech, Włoszech, Hiszpanii i wszystkich krajach tej częsci Europy. I tak ma być.

    • ayran Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 10:55
      Nie były to dobre opinie, ale prezes ich nie przytoczy. Bo przecież prezes nie potrafi źle mówić o ludziach. Co innego, gdyby opinie były dobre - w takim przypadku prezes z pewnością by się nimi podzielił.
      • wagonetka Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 11:01
        opinie po akademikach o Jarku były bardzo dobre, ale przecież nie będzie się chwalił :-)
        • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 11:36
          Niektórzy zdaje się nie załapali, że ten cytat jest autentyczny, tylko bohaterowie zamienieni :-)))
          • wagonetka Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 11:40
            no nie załapali kpiny :-)
            • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 12:00
              Aż trudno uwierzyć, ale rzeczywiście.
        • ta Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 08.10.16, 12:58
          Jarosław nie przestąpił progu akademika! No weźcie!
          Mamusi rosołek, mamusi pączuszki, mamusi trzeba było zdać sprawozdanie i pod okiem mamusi przygotować się do zajęć. Gdzieżby tam akademik, wylęgarnia zła wszelkiego, demoralizacji, tfu!
    • czekam.na.lewice Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 11:45
      zoro_wieczorowo_poro napisał:

      > "Wspomina, że studiował z Rzeplińskim na roku, zaznaczając, że nie przypomina s
      > obie, aby zamienił z nim choć jedno słowo w tym czasie. Potem Kaczyński mówi, ż
      > e służył z obecnym prezesem TK w jednej kompanii piechoty, ale w innym plutonie
      > . - W tym czasie słyszałem tylko o nim sporo. Nie były to dobre opinie. Ale nie
      > będę ich tu przytaczał. W każdym razie koledzy w akademiku go nie lubili - pod
      > kreśla."
      Fakt. Rzepliński jest arogancji i apatyczny.
      • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 12:03
        Fakt jest taki, że nawet jeśłi dzisiaj byłby rzeczywiście arogancki i apatyczny (miało chyba być antypatyczny, ale słaba znajmość języka polskiego to wspólna cecha pisowskich trolli i trolli którzy - jak kapuś romeczek-wiosenka - udają, że nie są pisowscy), to w czasie studiów był wyjątkowo przez wszystkich lubiany. Wszyscy, którzy go wtedy znali zgodnie wspominają, że był duszą każdego towarzystwa i sercem każdej imprezy. Nie jest tajemnicą, że miał niebywałe powodzenie u kobiet (ma zresztą niewątpliwie do dziś).
        A teraz małe porównanie (do samodzielnego poczynienia)...
        • nazimno Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 12:21
          Nareszcie wylazi ta zmietolona sloma z pogromcy.

          Wypisywanie jarzabkowych pochwal w stylu:

          "Nie jest tajemnicą, że miał niebywałe powodzenie u kobiet (ma zresztą niewątpliwie do dziś)."

          swiadczy o przynaleznosci mentalnosciowej (pogromcy) do grupy pismactwa na poziomie wysmiewanych powszechnie portali plotkarskich bedacych zrodlem wiedzy dla pomocy kuchennnych.

          Podanie tego rodzaju informacji i zalozenie, ze bedzie ona miec pozytywne znaczenie w odbiorze dla
          czytelnika, swiadczy o bezgranicznej naiwnosci i braku obiektywnej samooceny autora.

          Bravooooooooo!!!!!!


          • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 13:26
            Rzadki z ciebie błazen przygłupie.
            • czekam.na.lewice Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 13:30
              pogromca_bzdury napisał:

              > Rzadki z ciebie błazen przygłupie.
              Twój powyższy tekst świadczy raczej o Tobie ale taki świr jak Ty ma zbyt mało rozumku aby to pojąć.
            • nazimno Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 13:33
              Ciesze sie, ze cie to trafilo w punkt "G" (glupota).
              Taka reakcja jest tego 100% swiadectwem.

              No i jeszcze jedno:
              - nie stac cie na zadna inna riposte, to bylo wiadome od poczatku.
              PS
              A teraz odgryz sie ...(zapytaj sie kogos madrzejszego od siebie jak to sie robi)
              • czekam.na.lewice Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 20:32
                nazimno napisał:

                > Ciesze sie, ze cie to trafilo w punkt "G" (glupota).
                > Taka reakcja jest tego 100% swiadectwem.
                >
                > No i jeszcze jedno:
                > - nie stac cie na zadna inna riposte, to bylo wiadome od poczatku.
                > PS
                > A teraz odgryz sie ...(zapytaj sie kogos madrzejszego od siebie jak to sie rob
                > i)
                Wyjątkowo schorowana postać. Głupek , który gromi głupotę ....to tak jakby złodziej nazwał się Łapać.Złodzieja :). Nie ma argumentów to uderza w agresję jak każdy zakompleksiony lub tyrany w realu biedak a w razie czego woła podobnych jak Ayran a jak to nie pomoże to brat moderator udzieli ratunku.
        • czekam.na.lewice Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 12:33
          pogromca_bzdury napisał:

          > Fakt jest taki, że nawet jeśłi dzisiaj byłby rzeczywiście arogancki i apatyczny
          > (miało chyba być antypatyczny, ale słaba znajmość języka polskiego to wspólna
          > cecha pisowskich trolli i trolli którzy - jak kapuś romeczek-wiosenka - udają,
          > że nie są pisowscy),
          Udają, że nie są pisowscy :)
          Twój upór, dzielenie ludzi na sorty, nawiedzenie w formułowaniu jedynych słusznych racji,stronniczość i nawiedzenie wskazują, że pisowski jesteś Ty tylko o tym nie wiesz.
          Aktywiści POPiS stosują wzajemnie identyczną retorykę jak Ty czyli kto nie ma poglądów pisowskich to jest albo komuch, albo leming a odwrotnie kto nie akceptuje obłudy i hipokryzji partii bez twarzy czyli 2 chadecji ten jest pisowiec ...czasami ukryty:)
          • pies_na_czarnych Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 13:39
            czekam.na.lewice 07.10.16, 12:33 napisał:

            Jak przekupka z targu. Zawsze musi sie odszczekac. :(
            • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 15:24
              Niestety. On inaczej nie potrafi.
              Zupełnie zresztą niepotrzebnie tak się obnosi z tym swoim zupelnym brakiem błyskotliwości. Tylko się naraża na to, że znów ktoś będzie chciał go ośmieszyć.
              • czekam.na.lewice Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 20:35
                pogromca_bzdury napisał:

                > Niestety. On inaczej nie potrafi.
                > Zupełnie zresztą niepotrzebnie tak się obnosi z tym swoim zupelnym brakiem błys
                > kotliwości. Tylko się naraża na to, że znów ktoś będzie chciał go ośmieszyć.
                Małostkowość, niepowodzenia i kompleksy swoje nieomal tu dokumentujesz.
                • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 20:53
                  Gdybyś przynajmniej potrafił się jakoś inteligentnie odgryźć... Ba, gdybyś choć raz spróbował... Ale nie - zawsze ta sama tępa głupota...
        • wagonetka Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 12:36
          pogromca_bzdury napisał:

          chyba nie liczysz, że to załapie? :-)
          • czekam.na.lewice Wagonetka 07.10.16, 13:31
            wagonetka napisał(a):

            > pogromca_bzdury napisał:
            >
            > chyba nie liczysz, że to załapie? :-)
            Pytanie wprost. O mnie tak napisałaś ?
            • x2468 Re: Wagonetka 07.10.16, 13:53
              Znowu nie załapałeś.
              • czekam.na.lewice Re: Wagonetka 07.10.16, 13:57
                x2468 napisał:

                > Znowu nie załapałeś.
                Oczekuję odpowiedzi od Wagonetki a nie od Ciebie trollu forumowy.
                • pogromca_bzdury Re: Wagonetka 07.10.16, 15:22
                  Jesteś skrajnie nieruchawy intelektualnie.
                  W polskim społeczeństwie jest ogólnie marnie z czytaniem ironii, przenośni itp, ale ty jesteś przypadkiem wręcz groteskowym.
            • wagonetka Re: Wagonetka 07.10.16, 14:03
              czekam.na.lewice napisał:

              > Pytanie wprost. O mnie tak napisałaś ?

              tak
              nie załapałeś sensu całej wypowiedzi rozmówcy, więc - ponieważ zdarza ci się to często - byłam profetyczna

              ale powiem na pociechę, że mało kto w tym wątku załapał dowcip, jaki jest sensem wpisu założycielskiego
              a do tego dowcipu odniósł sie twój rozmówca
              • czekam.na.lewice Re: Wagonetka 07.10.16, 14:07
                wagonetka napisał(a):

                > czekam.na.lewice napisał:
                >
                > > Pytanie wprost. O mnie tak napisałaś ?
                >
                > tak
                > nie załapałeś sensu całej wypowiedzi rozmówcy, więc - ponieważ zdarza ci się to
                > często - byłam profetyczna
                Czy to jest ten tekst, którego "nie załapałem" ?
                "Fakt jest taki, że nawet jeśłi dzisiaj byłby rzeczywiście arogancki i apatyczny (miało chyba być antypatyczny, ale słaba znajmość języka polskiego to wspólna cecha pisowskich trolli i trolli którzy - jak kapuś romeczek-wiosenka - udają, że nie są pisowscy), to w czasie studiów był wyjątkowo przez wszystkich lubiany. Wszyscy, którzy go wtedy znali zgodnie wspominają, że był duszą każdego towarzystwa i sercem każdej imprezy. Nie jest tajemnicą, że miał niebywałe powodzenie u kobiet (ma zresztą niewątpliwie do dziś).
                A teraz małe porównanie (do samodzielnego poczynienia)... "
                • wagonetka Re: Wagonetka 07.10.16, 14:08
                  w połączeniu z tym tekstem:
                  "Wspomina, że studiował z Rzeplińskim na roku, zaznaczając, że nie przypomina sobie, aby zamienił z nim choć jedno słowo w tym czasie. Potem Kaczyński mówi, że służył z obecnym prezesem TK w jednej kompanii piechoty, ale w innym plutonie. - W tym czasie słyszałem tylko o nim sporo. Nie były to dobre opinie. Ale nie będę ich tu przytaczał. W każdym razie koledzy w akademiku go nie lubili - podkreśla."

                  i cytat z forum onetu:
                  "Chciałbym zaznaczyć, że w akademiku Jarek Kaczyński był baaardzo lubiany. I jego brat też. Wszyscy chcieli przyjaźnić się z Jarkiem bo był z niego "byczy chłop". Jak tylko była jakaś impreza od razu lecieli po Jarka bo bez niego nic nie mogło się udać.
                  A Rzepliński? No cóż? Siedział samotny w swoim pokoju i nie miał kolegów. Jak przechodził korytarzem to wszyscy milkli i odwracali głowy. Nie był lubiany ..." :)

                  tak
                  • czekam.na.lewice Re: Wagonetka 07.10.16, 14:17
                    wagonetka napisał(a):

                    > w połączeniu z tym tekstem:
                    > "Wspomina, że studiował z Rzeplińskim na roku, zaznaczając, że nie przypomina s
                    > obie, aby zamienił z nim choć jedno słowo w tym czasie. Potem Kaczyński mówi, ż
                    > e służył z obecnym prezesem TK w jednej kompanii piechoty, ale w innym plutonie
                    > . - W tym czasie słyszałem tylko o nim sporo. Nie były to dobre opinie. Ale nie
                    > będę ich tu przytaczał. W każdym razie koledzy w akademiku go nie lubili - pod
                    > kreśla."
                    >
                    > i cytat z forum onetu:
                    > "Chciałbym zaznaczyć, że w akademiku Jarek Kaczyński był baaardzo lubiany. I je
                    > go brat też. Wszyscy chcieli przyjaźnić się z Jarkiem bo był z niego "byczy chł
                    > op". Jak tylko była jakaś impreza od razu lecieli po Jarka bo bez niego nic nie
                    > mogło się udać.
                    > A Rzepliński? No cóż? Siedział samotny w swoim pokoju i nie miał kolegów. Jak p
                    > rzechodził korytarzem to wszyscy milkli i odwracali głowy. Nie był lubiany ..."
                    > :)
                    >
                    > tak
                    Czego więc tutaj można nie załapać ? Tej prostej. przewrotnej aluzji do osobowości Kaczyńskiego ? To uważasz za tę finezję, której można nie zrozumieć ?
                    No cóż. Świadczy to jedynie o Tobie, nie o mnie.
                    Czasami jest tak, że ktoś się śmieje z dowcipu a ten co się nie śmieje jest podejrzewany, że nie rozumie ale ...czasami to jest tak, że kogoś bawi kiepski i prosty dowcip a ten co się nie śmieje uważa to za mało dowcipne i mało inteligentne...Ty jesteś więc ten drugi przypadek i abyś zrozumiała, bo jak widać możesz mieć z tym problem, napiszę wprost ....ten co się śmieje w drugim przypadku to Ty.
                    Wystarczająco jasno to wyłożyłem czy prościej ?
                    • wagonetka Re: Wagonetka 07.10.16, 14:18
                      czekam.na.lewice napisał:

                      > Czego więc tutaj można nie załapać ?

                      hehehehehehe :-))))))))))))))
                      • czekam.na.lewice Re: Wagonetka 07.10.16, 14:19
                        wagonetka napisał(a):

                        > czekam.na.lewice napisał:
                        >
                        > > Czego więc tutaj można nie załapać ?
                        >
                        > hehehehehehe :-))))))))))))))
                        Często jak ktoś nie ma co odpowiedzieć to niemądrze się śmieje.
                        • wagonetka Re: Wagonetka 07.10.16, 15:30
                          przepraszam, rzeczywiście zachowałam się niegrzecznie wobec ciebie :-)

                          moja wina: jak ktoś nie łapie, to nie łapie i należy to zaakceptować
      • erte2 Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 12:19
        "Wspomina, że studiował z Rzeplińskim na roku, zaznaczając, że nie przypomina sobie, aby zamienił z nim choć jedno słowo w tym czasie. Potem Kaczyński mówi, że służył z obecnym prezesem TK w jednej kompanii piechoty, ale w innym plutonie

        Każdy, kto studiował w tamtych latach (a i pewnie dzisiaj też) doskonale wie ze nie jest to możliwe. Nawt na 1. roku po pierwszym smetrze znało sie praktycznie wszyskich, a po czterech latach znalismy się jak łyse konie.
        Prawdopodobniejsze jest z tym wojskiem. Bo, jak wiadomo, kompania w dwuszeregu ustawia się wg. wzrostu. Rzepliński jest wzrostu słusznego, więc rzeczywiście do kurdupla w ostatniej dwójce miał daleko.
        Stary wic:
        Defilada: Najpierw idzie kategoria "A", potem kategoria "B", potem kategoria "C", potem latryna, a na końcu kategoria "D".
        Uaktualnienie: za kategorią "D" maszerują dwa kurduple.
        • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 13:31
          Ta historia też jest doskonale znana. Ustawieni byli według wzrostu. Dwaj mający w sumie 298 cm zawsze na końcu i musieli ciągnąć CKM. Zwłaszcza jednego wściekłość i nienawiść aż dusiła. Powtarzał, że kiedyś przyjdzie taki dzień, że wykończy tych wszystkich swoich "prześladowców", że on im wszystkim "pokaże".
        • czekam.na.lewice Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 13:35
          erte2 napisał:

          > "Wspomina, że studiował z Rzeplińskim na roku, zaznaczając, że nie przypomi
          > na sobie, aby zamienił z nim choć jedno słowo w tym czasie. Potem Kaczyński mów
          > i, że służył z obecnym prezesem TK w jednej kompanii piechoty, ale w innym plut
          > onie

          Mój "rok" liczył 350 osób.
          > Każdy, kto studiował w tamtych latach (a i pewnie dzisiaj też) doskonale wie ze
          > nie jest to możliwe. Nawt na 1. roku po pierwszym smetrze znało sie praktyczni
          > e wszyskich, a po czterech latach znalismy się jak łyse konie.
          > Prawdopodobniejsze jest z tym wojskiem. Bo, jak wiadomo, kompania w dwuszeregu
          > ustawia się wg. wzrostu. Rzepliński jest wzrostu słusznego, więc rzeczywiście d
          > o kurdupla w ostatniej dwójce miał daleko.
          > Stary wic:
          > Defilada: Najpierw idzie kategoria "A", potem kategoria "B", potem kategoria "C
          > ", potem latryna, a na końcu kategoria "D".
          > Uaktualnienie: za kategorią "D" maszerują dwa kurduple.
          • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 13:51
            No nie mów. Takie mieliście w Legionowie liczne roczniki? To zwykłych milicjantów musiało być w tym czasie na roku chyba z 1000!
            • pies_na_czarnych Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 13:55
              Dzieki za wyjasnienie. Tez sie zastanawialem gdzie mogli miec az tak duzy nabor.
            • m.c.hrabia Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 14:30
              nie w Legionowie na Golędzinowie.
              • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 14:59
                Też możliwe. Albo w Słupsku. Z tym, że on mi raczej wygląda ( i nie tylko mnie) na takiego po Legionowie (z tej mniejszościowej grupy, bo większość stanowili zwyczajni, przyzwoici milicjanci).
                No ale rzeczywiście - aż 350 to ich na roku na pewno tam nie było (cała służba liczyła coś koło 6,5 tysiąca).
                • czekam.na.lewice Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 15:02
                  pogromca_bzdury napisał:

                  > Też możliwe. Albo w Słupsku. Z tym, że on mi raczej wygląda ( i nie tylko mnie)
                  > na takiego po Legionowie (z tej mniejszościowej grupy, bo większość stanowili
                  > zwyczajni, przyzwoici milicjanci).
                  > No ale rzeczywiście - aż 350 to ich na roku na pewno tam nie było (cała służba
                  > liczyła coś koło 6,5 tysiąca).
                  Doskonale znasz szkoły policyjne widzę.
                  Musiałeś taką kończyć skoro nie kojarzysz uczelni , których I rok liczy kilkaset osób.
                  To zresztą widać po Twoich tekstach.
                  • pies_na_czarnych Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 15:07
                    Seminaria wowczas nie mialy tylu chetnych. Zdradz nam tajemnice gdzie tylu przyjmowano.
                    • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 15:21
                      Sądząc po zachowaniu na forum - jednak chyba rzeczywiście Golędzinów...
                  • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 15:16
                    Oczywiście kojarzę (a nawet znam z autopsji) mnóstwo szkół wyższych, gdzie pierwszy rok liczyć mógł kilkaset osób. Ty jednak zdecydowanie nie jesteś absolwentem żadnego z takich kierunków, stąd też - po lekturze twojej bełkotliwej pisaniny i po zapoznaniu się z twoja donosicielską historią - wnioski nasuwają się same. Nie tylko mnie zresztą - bardzo wielu osobom...
                    • ayran Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 15:36
                      > wiosnaludzikow 18.04.12, 06:52
                      >
                      > "Jeżeli o mnie chodzi do skończyłem fizykę kwantową (...)"
                      • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 15:45
                        ayran napisał:

                        > > wiosnaludzikow 18.04.12, 06:52
                        > >
                        > > "Jeżeli o mnie chodzi do skończyłem fizykę kwantową (...)"
                        >
                        No i wszystko jasne.
                        To musiał być jakiś mało liczny rocznik. Zwykle na fizyce kwantwej jest ponad 600.

                        • ayran Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 19:10
                          Kiedy ludzikow studiował kwantową, był to kierunek elitarny.
                          • pogromca_bzdury Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 20:55
                            ayran napisał:

                            > Kiedy ludzikow studiował kwantową, był to kierunek elitarny.

                            To prawda. Tak elitarny, że nikt nawet nie słyszał o takim kierunku...


                        • czekam.na.lewice Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 20:19
                          pogromca_bzdury napisał:

                          > ayran napisał:
                          >
                          > > > wiosnaludzikow 18.04.12, 06:52
                          > > >
                          > > > "Jeżeli o mnie chodzi do skończyłem fizykę kwantową (...)"
                          > >
                          > No i wszystko jasne.
                          > To musiał być jakiś mało liczny rocznik. Zwykle na fizyce kwantwej jest ponad 6
                          > 00.
                          Trolle leminże się wspomagają a moderator też :)
                          Po co te osobiste wycieczki trolle:)
                          Odpowiedzcie bo zanegowałeś to agresywnie POgromco.
                          Są wydziały uczelni z ilością 300 lub nawet więcej studentów na I roku czy nie ma ? Konkretnie. Może wyguglujcie ...razem z tnącym mnie w tej rozmowie moderatorem.
                          ...bo na kursach zaocznych dla emerytowanych milicjantów POgromcy na pewno było tylko kilkunastu. Zapewne stąd ta komiczna znajomość prawa ;)
                      • czekam.na.lewice Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 20:28
                        ayran napisał:

                        > > wiosnaludzikow 18.04.12, 06:52
                        > >
                        > > "Jeżeli o mnie chodzi do skończyłem fizykę kwantową (...)"
                        Ty to masz systematyczny problem z intelektem
                        Potrafisz odróżnić ukończenie studiów od rozpoczęcia studiowania? Czy Twój zabawny móżdżek zna takie przypadki ?
                        ...a teraz, nie wspomagając się moderatorem, odpowiedz na pytanie, które stało się tu problemem: są wydziały gdzie na 1 roku bywa przyjętych 300 studentów czy nie ma takich wydziałów ? POgromca twierdzi, że nie ma a ponieważ, podobnie jak Ty, nie mając racji wpada w agresję to wracam do początku....są takie wydziały?
                        >
                        >
                        • ayran Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 20:41
                          czekam.na.lewice napisał:

                          > Potrafisz odróżnić ukończenie studiów od rozpoczęcia studiowania? Czy Twój zaba
                          > wny móżdżek zna takie przypadki ?

                          Ależ oczywiście ludzikow - przypadki ukończenia studiów bez ich rozpoczynania są wprawdzie dość rzadkie, ale nie mam najmniejszych wątpliwości, że takowy był twoim udziałem.
          • erte2 Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 08.10.16, 12:10
            czekam.na.lewice napisał:
            Mój "rok" liczył 350 osób.
            O.k., mój 280. Ale po pierwszy rok jest na ogół wspólny dla wszystkich (nie wiem jak na prawie, ale u mnie specjalizacja zaczynała się po roku 3.), a poza tym część "wykruszyła się" po drodze i zdążyliśmy się zintegrować.
            Do trzeciego roku dotrwałem na studiach stacjonarnych, ale na tymże trzecim odczułem na własnej skórze (w każdym tego słowa znaczeniu) rękę władzy ludowej. To był rok '68.; kończyć (już później) musiałem wieczorowo.
        • czekam.na.lewice Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 20:38
          erte2 napisał:

          > Każdy, kto studiował w tamtych latach (a i pewnie dzisiaj też) doskonale wie ze
          > nie jest to możliwe. Nawt na 1. roku po pierwszym smetrze znało sie praktyczni
          > e wszyskich, a po czterech latach znalismy się jak łyse konie.

          U Was na Wyższej Szkole Milicyjnej tak zapewne było.
          Natomiast na dużych uczelniach i wydziałach prawa często ludzie znali się jedynie z widzenia.
          • erte2 Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 08.10.16, 12:11
            czekam.na.lewice
            A to nie ty pałowałeś mnie w roku '68?
      • pies_na_czarnych Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 12:23
        > i apatyczny.

        Niedozywiony i sa skutki :)))
    • zapijaczony_ryj To taka sama prawda jak to, ze jego brat stał 07.10.16, 12:16
      na czele Solidarnosci i właściwie to on nią kierował, a Wałęsa mu tylko pomagał
      • pies_na_czarnych Re: To taka sama prawda jak to, ze jego brat stał 07.10.16, 12:33
        a ten CKM to Rzeplinski musial targac. Kaczynski musial mu tylko to zelastwo na na plecy zarzucic. :)
    • ayran Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 15:02
      zoro_wieczorowo_poro napisał:

      > . - W tym czasie słyszałem tylko o nim sporo. Nie były to dobre opinie. Ale nie
      > będę ich tu przytaczał. W każdym razie koledzy w akademiku go nie lubili - pod
      > kreśla."

      Jarosław, jak to Jarosław. Prawie nie znał człowieka, skoro przez kilka lat studiów nie zamienił z nim słowa, ale sporo o nim słyszał, a były to niedobre opinie, których Jarosław w swojej łaskawości nie przytacza. Swoja drogą, czy Jarosław miał w ogóle jakichś kolegów w akademiku? Oczywiście poza Wojciechem Jasińskim, który - jak wiadomo - razem z Jarosławem chadzał czasem na piwko, ale nie na koleżanki.
      • pies_na_czarnych Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 15:09
        Rzeplinski nie chodzil z grupa Kaczynskiego pod prysznic.
    • l_zaraza_l Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 17:02
      Jaro zapomniał, że jest totalnie niewybieralny. Że na wakacje jeździł z bratem i jego znajomymi bo swoich znajomych nie miał.

      Te przysrywki Kaczyskiego przypomniały mi pewien stary skecz:
      www.wgrane.pl/753f726460c65904c50ab83fb99e6b48
      • czekam.na.lewice Re: Jarek wspomina Rzeplińskiego... 07.10.16, 20:21
        l_zaraza_l napisała:

        > Jaro zapomniał, że jest totalnie niewybieralny.
        To kto go wybrał na posła ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka