24.11.16, 23:48
Wypowiedź posłanki Pieluchy to przecież nie pierwszy sygnał, że religijna tożsamość wydaje się być tą ważniejszą dla dużej części tzw. prawicy niż tożsamość etniczna, że o narodzie politycznym nie wspomnę. Rok temu w poważnym konserwatywnym dzienniku’ jakim jest Rzeczpospolita Dominik Zdort wyznaje, że nie czuje więzi z polskim Tatarami i liczy na to, że jeśli już nie deportowani, to objęci zostaną oni nadzorem służb. Taki kontekst powoduje smutną refleksję, że przy obecnej wadzy nie obowiązuje w praktyce definicja wspólnoty z preambuły konstytucji RP.Oczywiście pomysł wygląda komicznie, i śmiałbym się z niego szczerze, gdyby nie fakt, że słowa p. Pieluchy nie spotkały się z żadną reakcją jej wodzów z partii jedynie słusznej. Nie możemy założyć, że mamy do czynienia ze słabą formą (czy ogólną słabością umysłową) pojedynczej posłanki. Być może wypowiedziała na głos pogląd obowiązujący w obozie władzy. Mit Polaka – katolika powstał w XIX w i służył zabiegowi bardzo praktycznemu – pozwalał włączyć do tak konstruowanego narodu niewolnych chłopów, którzy poza religijną nie definiowali u siebie żadnej tożsamości, a ze swoim panem – właścicielem nie czuli szczególnej wspólnoty. Dodatkowo, na otwartej Nizinie Wschodnioeuropejskiej z tradycją I Rzeczpospolitej, gdzie narody mieszały się ze sobą przez wieki, szukanie etniczności na wzór np. izolowanej Skandynawii byłoby śmieszne. Łatwiej było ustalić kto do jakiej świątyni chadza. Efektem ubocznym tego zabiegu było uniemożliwienie powrotu do wieloetnicznego i wieloreligijnego narodu politycznego Rzeczypospolitej jagiellońskich wieków jej świetności. amen
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Smuta 25.11.16, 00:17
      Nadzór policyjny nad polskimi Tatarami jest dość prostą sprawą. Podobnie - nadzór nad prawosławnymi. Jak jednak zorganizować taki nadzór nad ateistami?

      S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka