Dodaj do ulubionych

Uzasadnienie

01.05.17, 10:17
Niektórych bardzo oburza fakt, że Andrzej Kryże, PRL-owski dyspozycyjny sędzia i działacz PZPR został wiceministrem sprawiedliwości w rządzie wielkiego antykomunisty Jarosława Kaczyńskiego. A przecież uzasadnienie jest bardzo proste i logiczne; to zasługi jego tatusia, Romana Kryże, spowodowały ten awans.
A jego zasługi były następujące:
1. W czasach stalinowskich Roman Ryże skazał na śmierć wielu tzw. żołnierzy wyklętych, a także rotmistrza Pileckiego, i w ten sposób uczynił z nich męczenników na kulcie których budowana jest dziś tzw. polityka historyczna. A co by było gdyby ich uniewinnił? Czym żywili by się dzisiaj różni Żaryni, Cenckiewicze i Dudy? Ergo: w tej materii jego zasługi są nie do przecenienia.
2. W jednym z ostatnich porywów patriotyzmu tenże Roman Kryże uśmiercił Stanisława Wawrzeckiego czym dowiódł: a) lojalności wobec władzy (polecenie Gomułki) i b) wyczucia nastrojów gawiedzi oraz umiejętnego wykorzystania istniejącego prawa.
No to czy wobec tak ewidentnych zasług Romana Kryże jego syn Andrzej (nomen omen) nie zasługiwał na wysokie stanowiska w IV RP?
Obserwuj wątek
    • mariner4 Re: Uzasadnienie 02.05.17, 08:46
      Kryże naprodukował żołnierzy wyklętych i teraz można produkować pomniki. To niewątpliwa zasługa. Motłoch ma radochę a dziatwa w szkołach może odgrywać sceny egzekucji w ramach nowej polityki historycznej.
      M.
      • erte2 Re: Uzasadnienie 02.05.17, 09:20
        Na poważnie.
        Nikt nie zrobił większej krzywdy pamięci "żołnierzy wyklętych" jak dzisiejsza władza z jej tzw. "polityką historyczną", analogiczną do "polityki historycznej" PRL-u. Przypomnijmy: w PRL-owskiej propagandzie główną siłą oporu były Gwardia Ludowa i ew. Bataliony Chłopskie (choć tak naprawdę stanowiły margines zbrojnego oporu), a jedyną polską armią była dywizja kościuszkowska. Nieco to się zmieniło po roku '56., kiedy "zauważono" rolę AK a także polskie siły zbrojne na Zachodzie, sprowadzone jednakże do bitwy pod Monte Cassino i dywizjonu 303.
        Dziś pała została przegięta w drugą stronę: bohaterami są w zasadzie "żołnierze wyklęci", natomiast nie ma już całej reszty (łącznie też z AK!). A przecież i kościuszkowcy, i partyzanci GL, AL czy BCh również walczyli i również ginęli wtych walkach z hitlerowcami.
        Ale tak jak nasze pokolenie, karmione tamtą propagandą na samo hasło "GL", Moczar czy Berling dostawało odruchów wymiotnych, tak prawdopodobnie i dzisiaj młodzi ludzie będą reagować podobnie.
        Bo, parafrazując znane powiedzenie, polityka historyczna ma się tak do historii jak krzesło elektryczne do krzesła.
        • buldog2 Re: Uzasadnienie 02.05.17, 10:54
          A co ich obchodzi polska tradycja walki o wolność.
          Katyń też, wyjeżdżali pokazywać się w kampaniach wyborczych. Tylko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka