Dodaj do ulubionych

Zwalczanie psów

IP: 213.158.195.* 17.04.02, 11:24
Znowu jakiś idiotyczny pomysł na temat zwalczania "bezdomnych" psów... o ile
koty jeszcze moga byc bezdomne to jeszcze nie widziałem aby gdzieś rozmnożyły
się bezpańskie psy... zwykle każdy na początku ma jakiegoś właściciela.
Dlaczego wreszcie ktoś nie pomyśli o wprowadzeniu ODPOWIEDZIALNOŚCI za zwierzę.
Tzw. "bezpańskie" psy faktycznie wyrządzają szkody różnego rodzaju a poza tym
są bardzo realnym zagrożeniem na drogach... wystarczy spojrzeć ile zabitych
zwierząt leży na poboczach... przecież każde takie zwierze nie tylko że samo
zginęło czasem po długich męczarniach to jeszcze wyrządziło komuś szkodę -
rozwaliło auto... i co? kto za to odpowiada? przecież nie zwierzak, on niczemu
nie winien..
Może nareszcie należałoby wprowadzić obowiązek znakowania psów i
rejestrowania... wtedy:
1. każdy musiałby za swojego psa zapłacić podatek
2. pies miałby właściciela który za niego odpowiada, w takim przypadku byłoby
wiadomo od kogo żądać odszkdowania jeśli pies wyrządzi szkodę. Może wtedy kazdy
głupi wiesniak zastanowiłby się 10 razy zanim wypuści kundla z zagrody na szose.
3. nareszcie byłoby wiadomo który pies jest faktycznie bezdomny..

S.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewawa Re: Zwalczanie psów IP: 217.153.32.* 17.04.02, 12:15
      Gość portalu: simon napisał(a):

      > Znowu jakiś idiotyczny pomysł na temat zwalczania "bezdomnych" psów... o ile
      > koty jeszcze moga byc bezdomne to jeszcze nie widziałem aby gdzieś rozmnożyły
      > się bezpańskie psy... zwykle każdy na początku ma jakiegoś właściciela.
      > Dlaczego wreszcie ktoś nie pomyśli o wprowadzeniu ODPOWIEDZIALNOŚCI za zwierzę.
      > Tzw. "bezpańskie" psy faktycznie wyrządzają szkody różnego rodzaju a poza tym
      > są bardzo realnym zagrożeniem na drogach... wystarczy spojrzeć ile zabitych
      > zwierząt leży na poboczach... przecież każde takie zwierze nie tylko że samo
      > zginęło czasem po długich męczarniach to jeszcze wyrządziło komuś szkodę -
      > rozwaliło auto... i co? kto za to odpowiada? przecież nie zwierzak, on niczemu
      > nie winien..
      > Może nareszcie należałoby wprowadzić obowiązek znakowania psów i
      > rejestrowania... wtedy:
      > 1. każdy musiałby za swojego psa zapłacić podatek
      > 2. pies miałby właściciela który za niego odpowiada, w takim przypadku byłoby
      > wiadomo od kogo żądać odszkdowania jeśli pies wyrządzi szkodę. Może wtedy kazdy
      >
      > głupi wiesniak zastanowiłby się 10 razy zanim wypuści kundla z zagrody na szose
      > .
      > 3. nareszcie byłoby wiadomo który pies jest faktycznie bezdomny..
      >
      > S.


      Zgadzam się. Dodam jeszcze, ze na wsiach, czy w małych miejscowościach jest
      zwyczaj trzymania po kilka kundelków na raz. Rewelacja. Ten jazgot piesków
      niezwykłej urody oraz ich doskonałe utrzymanie....nic dodać nic ując.
      Zdecydowanie powinno to być uregulowane prawnie.
      • kuki-4 Re: Zwalczanie psów 17.04.02, 12:30
        Dlaczego sa dwa watki o tym samym? Podstep?
    • Gość: Boss Do Simona IP: *.ipt.aol.com 17.04.02, 13:52
      Z psami placzacymi sie po polskich drogach, groznymi dla wszystkich, ktorzy sie
      do nich zblizaja, z bezdomnymi kotami, trzeba cos zrobic.To plaga zwlaszcza dla
      urlopowiczow i wszystkich, ktorzy spaceruja wieczorem nawet w miastach.Ponadto
      rzadko ktore zwierze w Polsce jest szczepione.Przyjecie zasady, ze bezdomne,
      nie majace opieki zwierze jest likwidowane, chociaz drastyczne wydaje sie ze
      wzgledu na dobro ludzi sluszne. Jakie jest inne wyjscie ? W przytulkach dla
      zwierzat mozna je zaszczepic, podleczyc i tzrymac przez krotki czas do momentu
      adopcji. trzeba tylko znalezc pieniadze na potrzebna ilosc schronisk.
      Jezeli prawo o likwidacji bezpanskich zwierzat nie zostaloby wprowadzone
      Panstwo musialoby placic wysokie odszkodowania wszystkim pogryzionym lub
      zarazonym przez nie.
      • Gość: Dorota Re: Do bossa IP: *.mpips.gov.pl 18.04.02, 17:05
        Gość portalu: Boss napisał(a):

        > Z psami placzacymi sie po polskich drogach, groznymi dla wszystkich, ktorzy
        sie> do nich zblizaja, z bezdomnymi kotami, trzeba cos zrobic.To plaga zwlaszcza
        dla
        urlopowiczow i wszystkich, ktorzy spaceruja wieczorem nawet w miastach.Ponadto
        > rzadko ktore zwierze w Polsce jest szczepione.Przyjecie zasady, ze bezdomne,
        > nie majace opieki zwierze jest likwidowane, chociaz drastyczne wydaje sie ze
        > wzgledu na dobro ludzi sluszne.

        Bezdomne psy to chodząca miłość, są tak grzeczne i miłe ale tylko dla ludzi o
        dobrym sercu, dokarmiających je i współczujących (one też potrafią odróżniać
        dobro od zła), jest ich (tych ludzi) ,niestety za mało, a tych co biorą po kilka
        do swych zagród i domów też krytykujecie(niejaka ewawa)
        Jakie jest inne wyjscie ? W przytulkach dla
        > zwierzat mozna je zaszczepic, podleczyc i tzrymac przez krotki czas do momentu
        > adopcji.

        Adoptować psy mogą ludzie lubiący je a takich jest naprawdę mało. Bezdomne psy
        miały kiedyś właścicieli i co?

        trzeba tylko znalezc pieniadze na potrzebna ilosc schronisk.

        Co za utopia!!!!!

        > Jezeli prawo o likwidacji bezpanskich zwierzat nie zostaloby wprowadzone
        > Panstwo musialoby placic wysokie odszkodowania wszystkim pogryzionym lub
        > zarazonym przez nie.

        Piszesz o dobru ludzi ale oni sami zgotowali sobie ten los: pogryzienia, bojaźń
        przed zwierzętami bezpańskimi. To człowiek udomowił psy i jest odpowiedzialny za
        ich rozmnażanie, tworzenie ras agresywnych. Pies potrafi być wierniejszy dla
        swego pana niż dla swego gatunku. Ktoś to ładniej sformułował. I choćby dlatego
        winniśmy im OPIEKĘ a nie uśmiercanie. Człowiek po to ma rozum by ratować a nie
        uśmiercać. Nawet kury mają prawo do godnego życia a nie w klatkach 20X20cm. bo są
        istotami żyjącymi. Eksperymenty na zwierzętach laboratoryjnych są niepotrzebne i
        nic nie wnoszą do nauki (już dawno to udowodniono). Trochę zrozumienia dla "Braci
        mniejszych" by się przydało
        • Gość: Hania Re: Do bossa IP: 195.217.253.* 18.04.02, 17:07
          Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej jeszcze otwarte? Po 17?
          • Gość: Astra Re: do Hani IP: *.ima.pl 18.04.02, 17:25
            Gość portalu: Hania napisał(a):

            > Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej jeszcze otwarte? Po 17?

            Personel pomocniczy widocznie ma nadgodziny.
            Tylko krew zalewa że za jakość pracy jaką wykonuje foumowiczka Dorotka płacimy
            wszyscy - z podatków.
            • Gość: Hania Re: do Hani IP: 195.217.253.* 18.04.02, 17:26
              Gość portalu: Astra napisał(a):

              > Gość portalu: Hania napisał(a):
              >
              > > Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej jeszcze otwarte? Po 17?
              >
              > Personel pomocniczy widocznie ma nadgodziny.
              > Tylko krew zalewa że za jakość pracy jaką wykonuje foumowiczka Dorotka płacimy
              > wszyscy - z podatków.

              Zgadza sie.
              • Gość: Dorota Re: do Hani IP: *.mpips.gov.pl 18.04.02, 17:50
                Gość portalu: Hania napisał(a):

                > Gość portalu: Astra napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Hania napisał(a):
                > >
                > > > Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej jeszcze otwarte? Po 17?
                > >
                > > Personel pomocniczy widocznie ma nadgodziny.
                > > Tylko krew zalewa że za jakość pracy jaką wykonuje foumowiczka Dorotka pła
                > cimy
                > > wszyscy - z podatków.
                Minister pracuje i do 24.00, a podatki za bezrobotne nudzące się na forum hanie,
                astry płacę ja. Nie macie mądrych argumentów , już wam to pisałam. Żałośnie się
                czepiacie. Żegnam, paaaaaaaaaaa

                • Gość: Astra Re: do Hani IP: *.ima.pl 18.04.02, 18:03
                  Gość portalu: Dorota napisał(a):

                  > Gość portalu: Hania napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Astra napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: Hania napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej jeszcze otwarte? Po 17?
                  > > >
                  > > > Personel pomocniczy widocznie ma nadgodziny.
                  > > > Tylko krew zalewa że za jakość pracy jaką wykonuje foumowiczka Dorotk
                  > a pła
                  > > cimy
                  > > > wszyscy - z podatków.
                  > Minister pracuje i do 24.00, a podatki za bezrobotne nudzące się na forum hanie
                  > ,
                  > astry płacę ja. Nie macie mądrych argumentów , już wam to pisałam. Żałośnie się
                  >
                  > czepiacie. Żegnam, paaaaaaaaaaa
                  >

                  Do leczenia kompleksów są inne miejsca ipodaj panu ministrowi herbatę -
                  przynajmniej udawaj że coś robisz.
                  • sloe Re: do Astry 18.04.02, 18:20
                    Astra, pamietam z innego watku, ze zycie jest wg Ciebie najwieksza wartoscia,
                    rowniez nienarodzone, jestes zwolenniczka jego prawnej ochrony, jaki wiec jest
                    Twoj stosunek do bezdomnych (z winy czlowieka zreszta) psow czy innych
                    zwierzat, to przeciez tez zywe istoty?
                    • Gość: Astra Re: do Astry IP: *.ima.pl 18.04.02, 18:33
                      sloe napisał(a):

                      > Astra, pamietam z innego watku, ze zycie jest wg Ciebie najwieksza wartoscia,
                      > rowniez nienarodzone, jestes zwolenniczka jego prawnej ochrony, jaki wiec jest
                      > Twoj stosunek do bezdomnych (z winy czlowieka zreszta) psow czy innych
                      > zwierzat, to przeciez tez zywe istoty?

                      Czy sugerujesz że nie obchodzą mnie bezpańskie zwierzęta? To raczej mnie nie
                      zrozumiałeś/aś. Cała ta wymina zdań pomiędzy mną a Dorotą zeszła trochę na inne
                      tory .Wzięło się to wszystko z jej jednego zdania - i bynajmniej nie wyrwanego z
                      kontekstu - psy zagryzające dzieci są takie biedne bo są głodne.
                      Zdaję sobie sprawę że wszystko zaczyna się od właściciela ale tak to zostało
                      sformułowane iż wzbudziło mój protest - pies ponad człowiekiem? Nie hołduję
                      takiej hierarchii wartości.Należy zająć się bezpańskimi zwierzakami aby nie
                      cierpiały ale również - i przede wszystkim - nie stanowiły zagrożenia dla
                      człowieka.
                      • sloe Re: do Astry 18.04.02, 18:45
                        Gość portalu: Astra napisał(a):

                        >
                        > Czy sugerujesz że nie obchodzą mnie bezpańskie zwierzęta? To raczej mnie nie
                        > zrozumiałeś/aś. Cała ta wymina zdań pomiędzy mną a Dorotą zeszła trochę na inne
                        >
                        > tory .Wzięło się to wszystko z jej jednego zdania - i bynajmniej nie wyrwanego
                        > z
                        > kontekstu - psy zagryzające dzieci są takie biedne bo są głodne.
                        > Zdaję sobie sprawę że wszystko zaczyna się od właściciela ale tak to zostało
                        > sformułowane iż wzbudziło mój protest - pies ponad człowiekiem? Nie hołduję
                        > takiej hierarchii wartości.Należy zająć się bezpańskimi zwierzakami aby nie
                        > cierpiały ale również - i przede wszystkim - nie stanowiły zagrożenia dla
                        > człowieka.


                        Niczego nie sugerowalam, poprostu chcialam zapytac o Twoj stosunek do zwierzat.
                        Nie chcialam Cie urazic, nie o to chodzilo. A z tymi zwierzakami to prawdziwy
                        problem, z jednej strony, fakt - bywaja niebezpieczne i nalezy cos tym zrobic.
                        Z drugiej, to nie one sa temu winne, tylko ludzie a raczej brak
                        odpowiedzialnosci z ich strony.
                        pozdr.
                        sloena
                        • Gość: Astra Re: do Astry IP: *.ima.pl 18.04.02, 19:10
                          sloe napisał(a):

                          > Gość portalu: Astra napisał(a):
                          >
                          > >
                          > > Czy sugerujesz że nie obchodzą mnie bezpańskie zwierzęta? To raczej mnie n
                          > ie
                          > > zrozumiałeś/aś. Cała ta wymina zdań pomiędzy mną a Dorotą zeszła trochę na
                          > inne
                          > >
                          > > tory .Wzięło się to wszystko z jej jednego zdania - i bynajmniej nie wyrwa
                          > nego
                          > > z
                          > > kontekstu - psy zagryzające dzieci są takie biedne bo są głodne.
                          > > Zdaję sobie sprawę że wszystko zaczyna się od właściciela ale tak to zosta
                          > ło
                          > > sformułowane iż wzbudziło mój protest - pies ponad człowiekiem? Nie hołduj
                          > ę
                          > > takiej hierarchii wartości.Należy zająć się bezpańskimi zwierzakami aby ni
                          > e
                          > > cierpiały ale również - i przede wszystkim - nie stanowiły zagrożenia dla
                          > > człowieka.
                          >
                          >
                          > Niczego nie sugerowalam, poprostu chcialam zapytac o Twoj stosunek do zwierzat.
                          >
                          > Nie chcialam Cie urazic, nie o to chodzilo. A z tymi zwierzakami to prawdziwy
                          > problem, z jednej strony, fakt - bywaja niebezpieczne i nalezy cos tym zrobic.
                          >
                          > Z drugiej, to nie one sa temu winne, tylko ludzie a raczej brak
                          > odpowiedzialnosci z ich strony.
                          > pozdr.
                          > sloena


                          No i o to chodzi ale nie można tego problemu sprowadzać do absurdu.
                          Pozdr.
                  • Gość: Hania Re: do Hani IP: 195.217.253.* 18.04.02, 18:29
                    Gość portalu: Astra napisał(a):

                    > Gość portalu: Dorota napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Hania napisał(a):
                    > >
                    > > > Gość portalu: Astra napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Gość portalu: Hania napisał(a):
                    > > > >
                    > > > > > Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej jeszcze otwarte? Po
                    > 17?
                    > > > >
                    > > > > Personel pomocniczy widocznie ma nadgodziny.
                    > > > > Tylko krew zalewa że za jakość pracy jaką wykonuje foumowiczka D
                    > orotk
                    > > a pła
                    > > > cimy
                    > > > > wszyscy - z podatków.
                    > > Minister pracuje i do 24.00, a podatki za bezrobotne nudzące się na forum
                    > hanie
                    > > ,
                    > > astry płacę ja. Nie macie mądrych argumentów , już wam to pisałam. Żałośni
                    > e się
                    > >
                    > > czepiacie. Żegnam, paaaaaaaaaaa
                    > >
                    >
                    > Do leczenia kompleksów są inne miejsca ipodaj panu ministrowi herbatę -
                    > przynajmniej udawaj że coś robisz.

                    Do herbaty moze paluszki i katarzynki w czekoladzie?
                    • Gość: Astra Re: do Hani IP: *.ima.pl 18.04.02, 18:37
                      Gość portalu: Hania napisał(a):

                      > Gość portalu: Astra napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: Dorota napisał(a):
                      > >
                      > > > Gość portalu: Hania napisał(a):
                      > > >
                      > > > > Gość portalu: Astra napisał(a):
                      > > > >
                      > > > > > Gość portalu: Hania napisał(a):
                      > > > > >
                      > > > > > > Ministerstwo Pracy i Polityki Socjalnej jeszcze otwart
                      > e? Po
                      > > 17?
                      > > > > >
                      > > > > > Personel pomocniczy widocznie ma nadgodziny.
                      > > > > > Tylko krew zalewa że za jakość pracy jaką wykonuje foumowic
                      > zka D
                      > > orotk
                      > > > a pła
                      > > > > cimy
                      > > > > > wszyscy - z podatków.
                      > > > Minister pracuje i do 24.00, a podatki za bezrobotne nudzące się na f
                      > orum
                      > > hanie
                      > > > ,
                      > > > astry płacę ja. Nie macie mądrych argumentów , już wam to pisałam. Ża
                      > łośni
                      > > e się
                      > > >
                      > > > czepiacie. Żegnam, paaaaaaaaaaa
                      > > >
                      > >
                      > > Do leczenia kompleksów są inne miejsca ipodaj panu ministrowi herbatę -
                      > > przynajmniej udawaj że coś robisz.
                      >
                      > Do herbaty moze paluszki i katarzynki w czekoladzie?


                      Byle nie z moich i twoich podatków!
                      • Gość: Dorota Re: do hani i astry IP: *.mpips.gov.pl 19.04.02, 13:57
                        Leczcie kompleksy podając herbatę z paluszkiem i na paluchach. Wasze rozróby i
                        nudziarstwo zwisają mi. Jak ktoś nie ma racji i mądrych argumentów to się
                        czepia słówek tak jak wy miernoty
                        • Gość: Ewawa Re: rozwiązanie IP: 217.153.32.* 19.04.02, 14:26
                          Czasami zaczynam za zgrozą myśleć że ci opętani przyjaciele zwierząt chętnie
                          zużytkowaliby obecne przytuliska bla biednych ludzi na schroniska dla psów. Ale
                          chyba to chyba tylko takie wrażenie.
                          • Gość: Dorota Re: rozwiązanie IP: *.mpips.gov.pl 19.04.02, 14:58
                            Zajmij się opętana kobito swym ciasnym "państwem" bo nic nie załapujesz o co tu
                            chodzi
                            • Gość: Hania Re: rozwiązanie IP: 195.217.253.* 19.04.02, 15:09
                              Gość portalu: Dorota napisał(a):

                              > Zajmij się opętana kobito swym ciasnym "państwem" bo nic nie załapujesz o co tu
                              >
                              > chodzi

                              No tak, tylko nasza oswiecona obronczyni myszy laboratoryjnych, dzielna
                              urzedniczka z Ministerstwa Pracy i Polityki Socjalnej, siedzaca godzinami w sieci
                              zamiast zajmowac sie praca, za ktora placi sie jej z naszych podatkow, wie, o co
                              w panstwie chodzi.
                              • Gość: Ania Re: rozwiązanie IP: *.upc.chello.be 19.04.02, 15:19
                                Pewna jestes ,ze to urzedniczka?Moze to sam minister dla niepoznaki zanickowal
                                sie jako Dorota.
                                • Gość: Hania Re: rozwiązanie IP: 195.217.253.* 19.04.02, 15:48
                                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                                  > Pewna jestes ,ze to urzedniczka?Moze to sam minister dla niepoznaki zanickowal
                                  > sie jako Dorota.

                                  A ja sie tak spoufalam. Faktycznie... To stad pewnie te inwektywy - brak szacunku
                                  z naszej strony. To moze by sie tak pan minister bezrobociem zajal?
                          • Gość: Ania Re: Do Ewawy IP: *.upc.chello.be 19.04.02, 15:02
                            Chyba wiesz o co chodzi?
                            • Gość: Ewawa Re: Do Ewawy IP: 217.153.32.* 19.04.02, 15:15
                              Gość portalu: Ania napisał(a):

                              > Chyba wiesz o co chodzi?



                              Muszę powiedzieć że mnie powaliło. Jakiś czas już się udzielam na tym forum.
                              Bywa że mam inne niż mój adwerszarz poglądy , bywa że dochodzi do konfrontacji
                              ale takiego sposobu prowadzenia dyskusji jeszcze "żem" nie poznała.
                              No ale trzeba pamiętać że rozmawiam z przedstawiecielką świata zwierząt.
                              • Gość: Dorota Re: Do Ewawy IP: *.mpips.gov.pl 19.04.02, 15:26
                                Nie udawaj, że nie czytałaś wątku pt "nie pozwólmy męczyć zwierząt", ja
                                czytałam o twym "państwie" i faktycznie żenujący poziom, nie dla ludzi i
                                zwierząt tylko babin-przekup forumowych, które brak racji i argumentów
                                przekładają na pierdoły.
                                • Gość: Ania Re: Do Ewawy IP: *.upc.chello.be 19.04.02, 15:32
                                  Gość portalu: Dorota napisał(a):

                                  > Nie udawaj, że nie czytałaś wątku pt "nie pozwólmy męczyć zwierząt", ja
                                  > czytałam o twym "państwie" i faktycznie żenujący poziom, nie dla ludzi i
                                  > zwierząt tylko babin-przekup forumowych, które brak racji i argumentów
                                  > przekładają na pierdoły.

                                  Epitety jakich uzywasz w stosunku do innych swiadcza tylko o tobie.Czy jezeli
                                  zmieszasz z blotem wszystkich zyskasz choc jednego sojusznika?Czy chodzi ci tylko
                                  o to by moc sie wyladowac?
                                • Gość: Ewawa Re: Do Ewawy IP: 217.153.32.* 19.04.02, 15:51
                                  Gość portalu: Dorota napisał(a):

                                  > Nie udawaj, że nie czytałaś wątku pt "nie pozwólmy męczyć zwierząt", ja
                                  > czytałam o twym "państwie" i faktycznie żenujący poziom, nie dla ludzi i
                                  > zwierząt tylko babin-przekup forumowych, które brak racji i argumentów
                                  > przekładają na pierdoły.

                                  Chociaż moje poczucie estetyki nie pozwala mi kontynuować tego przemiłego dialogu
                                  to tylko ustosunkuję się do zarzutu dot. innego wątku.
                                  Absolutnie nie wypieram sie swojej wypowiedzi. Jest szczera i jasna, Nie rozumiem
                                  oburzenia, które wywołała? A co w tym ciasnego? Lokum całkiem przestronne a moja
                                  poglądy humanitarne. Oby tylko każdy miał taki stosunek do zwierzaków
                                  (agresywnych i mniej agresywnych ) jak mam ja.
                                  Podziwiam twoje opanowanie i miękkość w rozmowie. Mam nadzieję że zwierzęta
                                  traktujesz w ten sam miły sposób. No chyba że to tylko w stosunku do ludzi.

                                  • pontifexmaximus Re: Do Ewawy 19.04.02, 16:16
                                    Proponuje co następuje:
                                    1. Miłosnicy zwierząt powinni dobrowolnie się opodatkować na rzecz schronisk,
                                    bo te państwo ma o wiele większe problemy niż utrzymywanie bezpańskich psów
                                    (np. niskie emerytury i renty), które tak naprawde pojawiły sie, bo ktoś nagle
                                    przestał być miłującym pieski i zwierze po prostu wyrzucił.
                                    2. Miłośnicy powinni niezwlocznie przestudiować kwestię ochrony zwierząt (jej
                                    ewolucje w krajach o obecnie najwyższych standardach) pod kątem wpływu wzrostu
                                    dochodów państwa na zmiany ustaw regulującycych zagadnienie ochrony. Wskazane
                                    porównanie per analogiam rozwiązan stosowanych na zachodzie kilkanascie,
                                    kilkadziesiąt lat temu kiedy poziom zycia nie był jeszcze tak wysoki (może
                                    nasuną się jakieś wnioski).
                                    3. Wprowadzenie pełnej odpłatnosci za sczepienie zwierząt (dlaczego ci
                                    niemiłujący mają dokładac do fanaberii jakiejs grupy).
                                    4. Rygorystyczne przestrzeganie (spore sankcje) wyprowadzanie psów na smyczy i
                                    w kagańcu.
                                    5. Obowiązek sprzątania psich odchodów.(również surowo i bezwzględnie
                                    egzekwowane prawo np. mandaty 500 PLN).
                                    6. Bezwzględny zakaz wyprowadzania psów na tereny zabaw dla dzieci (psie
                                    odchody w piaskownicy how nice).
                                    A teraz ad absuradam
                                    1. Zmniejszenie rent i emerytur, aby znaleźć środki na schroniska.
                                    2. Zwiększenie podatków, aby vide pkt. 1
                                    3. Zmiana statusu prawnego zwierząt z instrumentum vocale na civitas.
                                    4. Zastapić akcję "Pajacyk" akcją "Piesek nasz obowiazek miłości i
                                    poszanowania - co Ty zrobiłeś dla czworonoga?".
                                    5. Utworzenie Ministerstwa Psów i Kotów.
                                    6. Nakaz kwaterunkowy - w każdym domu jeden pies.
                                    PS.
                                    W anglojęzycznej wersji przewodnika Pascala (w lets go europe również) jest
                                    napisane - "należy uważać, bo Polacy mają zwyczaj trzymania dużych i
                                    niebezpiecznych psów, które niestety nie są na smyczy ani nie mają kagańca, co
                                    stwarza duże zagrożenie dla przechodniów. Pondato na ulicach polskich miast
                                    można spotkać bezdomne psy, których nalezy się wystrzegać ze względu na
                                    mozliwość wystepowania wścieklizny. Oczywiście taka ilość psów nie pozostaje
                                    bez wpływu na czystosc ulic. Często, nawet w centrach miast, można wdepnąć w
                                    psie odchody (Polacy nie mają zwyczaju sprzątania po psich pupilach)." -
                                    później nastepuje opis niskiej kultury naszego plemienia jezeli chodzi o
                                    czystosć etc.
                                    • Gość: Ewawa Re: Do rozsądnych IP: 217.153.32.* 19.04.02, 16:34
                                      pontifexmaximus napisał(a):

                                      > Proponuje co następuje:
                                      > 1. Miłosnicy zwierząt powinni dobrowolnie się opodatkować na rzecz schronisk,
                                      > bo te państwo ma o wiele większe problemy niż utrzymywanie bezpańskich psów
                                      > (np. niskie emerytury i renty), które tak naprawde pojawiły sie, bo ktoś nagle
                                      > przestał być miłującym pieski i zwierze po prostu wyrzucił.
                                      > 2. Miłośnicy powinni niezwlocznie przestudiować kwestię ochrony zwierząt (jej
                                      > ewolucje w krajach o obecnie najwyższych standardach) pod kątem wpływu wzrostu
                                      > dochodów państwa na zmiany ustaw regulującycych zagadnienie ochrony. Wskazane
                                      > porównanie per analogiam rozwiązan stosowanych na zachodzie kilkanascie,
                                      > kilkadziesiąt lat temu kiedy poziom zycia nie był jeszcze tak wysoki (może
                                      > nasuną się jakieś wnioski).
                                      > 3. Wprowadzenie pełnej odpłatnosci za sczepienie zwierząt (dlaczego ci
                                      > niemiłujący mają dokładac do fanaberii jakiejs grupy).
                                      > 4. Rygorystyczne przestrzeganie (spore sankcje) wyprowadzanie psów na smyczy i
                                      > w kagańcu.
                                      > 5. Obowiązek sprzątania psich odchodów.(również surowo i bezwzględnie
                                      > egzekwowane prawo np. mandaty 500 PLN).
                                      > 6. Bezwzględny zakaz wyprowadzania psów na tereny zabaw dla dzieci (psie
                                      > odchody w piaskownicy how nice).
                                      > A teraz ad absuradam
                                      > 1. Zmniejszenie rent i emerytur, aby znaleźć środki na schroniska.
                                      > 2. Zwiększenie podatków, aby vide pkt. 1
                                      > 3. Zmiana statusu prawnego zwierząt z instrumentum vocale na civitas.
                                      > 4. Zastapić akcję "Pajacyk" akcją "Piesek nasz obowiazek miłości i
                                      > poszanowania - co Ty zrobiłeś dla czworonoga?".
                                      > 5. Utworzenie Ministerstwa Psów i Kotów.
                                      > 6. Nakaz kwaterunkowy - w każdym domu jeden pies.
                                      > PS.
                                      > W anglojęzycznej wersji przewodnika Pascala (w lets go europe również) jest
                                      > napisane - "należy uważać, bo Polacy mają zwyczaj trzymania dużych i
                                      > niebezpiecznych psów, które niestety nie są na smyczy ani nie mają kagańca, co
                                      > stwarza duże zagrożenie dla przechodniów. Pondato na ulicach polskich miast
                                      > można spotkać bezdomne psy, których nalezy się wystrzegać ze względu na
                                      > mozliwość wystepowania wścieklizny. Oczywiście taka ilość psów nie pozostaje
                                      > bez wpływu na czystosc ulic. Często, nawet w centrach miast, można wdepnąć w
                                      > psie odchody (Polacy nie mają zwyczaju sprzątania po psich pupilach)." -
                                      > później nastepuje opis niskiej kultury naszego plemienia jezeli chodzi o
                                      > czystosć etc.


                                      W 100% się zgadzam. Na szczęście chyba większość społeczeństwa równiez. Zawsze
                                      musi być jednak jakaś opozycja. Tylko że ta opozycja nie ma kontrargumentów.
                                      Mówiąc szczerze nie rozumiem o co chodzi tym niby obrońcom zwierząt. Czy my
                                      chcemy pastwić się nad stworzeniami czy co?
                                      Ja na przykład zostałam niewinnie zbluzgana z to że mam psa i kota w domu. Może
                                      chodzi o to że nie mam schroniska dla zwierząt?

                                      • Gość: Ania Re: Do rozsądnych IP: *.upc.chello.be 19.04.02, 16:40
                                        Chyba wiem o co w tym chodzi.Dorota nie przyszla tu bronic zwierzat ona
                                        przyszla tu sie klocic i mieszac ludzi z blotem.Dlaczego ?Ja nie wiem moze maz
                                        wyjechal w delegacje ,moze to menopauza.Trudno wyczuc o co chodzi bo napewno
                                        nie o zwierzeta.
                                      • Gość: Hania Re: Do rozsądnych IP: 195.217.253.* 19.04.02, 17:04
                                        Gość portalu: Ewawa napisał(a):

                                        >
                                        > W 100% się zgadzam. Na szczęście chyba większość społeczeństwa równiez. Zawsze
                                        > musi być jednak jakaś opozycja. Tylko że ta opozycja nie ma kontrargumentów.
                                        > Mówiąc szczerze nie rozumiem o co chodzi tym niby obrońcom zwierząt. Czy my
                                        > chcemy pastwić się nad stworzeniami czy co?
                                        > Ja na przykład zostałam niewinnie zbluzgana z to że mam psa i kota w domu. Może
                                        >
                                        > chodzi o to że nie mam schroniska dla zwierząt?
                                        >

                                        Pewnie tak. Ciekawe czy Dorotka ma schronisko?
                                    • Gość: Hania Re: Do Ewawy IP: 195.217.253.* 19.04.02, 17:03
                                      pontifexmaximus napisał(a):

                                      > Proponuje co następuje:
                                      > 1. Miłosnicy zwierząt powinni dobrowolnie się opodatkować na rzecz schronisk,
                                      > bo te państwo ma o wiele większe problemy niż utrzymywanie bezpańskich psów
                                      > (np. niskie emerytury i renty), które tak naprawde pojawiły sie, bo ktoś nagle
                                      > przestał być miłującym pieski i zwierze po prostu wyrzucił.
                                      > 2. Miłośnicy powinni niezwlocznie przestudiować kwestię ochrony zwierząt (jej
                                      > ewolucje w krajach o obecnie najwyższych standardach) pod kątem wpływu wzrostu
                                      > dochodów państwa na zmiany ustaw regulującycych zagadnienie ochrony. Wskazane
                                      > porównanie per analogiam rozwiązan stosowanych na zachodzie kilkanascie,
                                      > kilkadziesiąt lat temu kiedy poziom zycia nie był jeszcze tak wysoki (może
                                      > nasuną się jakieś wnioski).
                                      > 3. Wprowadzenie pełnej odpłatnosci za sczepienie zwierząt (dlaczego ci
                                      > niemiłujący mają dokładac do fanaberii jakiejs grupy).
                                      > 4. Rygorystyczne przestrzeganie (spore sankcje) wyprowadzanie psów na smyczy i
                                      > w kagańcu.
                                      > 5. Obowiązek sprzątania psich odchodów.(również surowo i bezwzględnie
                                      > egzekwowane prawo np. mandaty 500 PLN).
                                      > 6. Bezwzględny zakaz wyprowadzania psów na tereny zabaw dla dzieci (psie
                                      > odchody w piaskownicy how nice).
                                      > A teraz ad absuradam
                                      > 1. Zmniejszenie rent i emerytur, aby znaleźć środki na schroniska.
                                      > 2. Zwiększenie podatków, aby vide pkt. 1
                                      > 3. Zmiana statusu prawnego zwierząt z instrumentum vocale na civitas.
                                      > 4. Zastapić akcję "Pajacyk" akcją "Piesek nasz obowiazek miłości i
                                      > poszanowania - co Ty zrobiłeś dla czworonoga?".
                                      > 5. Utworzenie Ministerstwa Psów i Kotów.
                                      > 6. Nakaz kwaterunkowy - w każdym domu jeden pies.
                                      > PS.
                                      > W anglojęzycznej wersji przewodnika Pascala (w lets go europe również) jest
                                      > napisane - "należy uważać, bo Polacy mają zwyczaj trzymania dużych i
                                      > niebezpiecznych psów, które niestety nie są na smyczy ani nie mają kagańca, co
                                      > stwarza duże zagrożenie dla przechodniów. Pondato na ulicach polskich miast
                                      > można spotkać bezdomne psy, których nalezy się wystrzegać ze względu na
                                      > mozliwość wystepowania wścieklizny. Oczywiście taka ilość psów nie pozostaje
                                      > bez wpływu na czystosc ulic. Często, nawet w centrach miast, można wdepnąć w
                                      > psie odchody (Polacy nie mają zwyczaju sprzątania po psich pupilach)." -
                                      > później nastepuje opis niskiej kultury naszego plemienia jezeli chodzi o
                                      > czystosć etc.

                                      Ale najwazniejsze jest, ze pieski i kotki i ich wlasciciele sa wolni i niczym
                                      nieskrepowani! I Dorotka bedzie na pewno bronic prawa czworonogow do zalatwiania
                                      sie, gdzie popadnie, a ich wlascicieli bedzie bronic przed ponizajacymi
                                      obowiazkami zwiazanymi ze sprzataniem po ich ulubiencach. Chodnik - strefa
                                      niczyja!
                                  • Gość: Dorota Re ewawa i ania - przypadki nieuleczalne IP: *.mpips.gov.pl 19.04.02, 16:25
                                    szkoda słów
                                    • pontifexmaximus Re: Re ewawa i ania - przypadki nieuleczalne 19.04.02, 16:51
                                      Zgodnie z regulaminem obowiązującym w MPiPS pracownik powinien pracować w godz.
                                      8:15-16:15, a nie zajmowac się wyrażaniem swoich prywatnych opinii na forum
                                      gazeta.pl Ponadto wskazane jest ukrycie adresu.
                                      Droga D. jedna z opcji umożliwia ukrycie ID. Proponuje z niej skorzystać, aby
                                      uniknąć kompromitacji, która stworzy negatywny wizerunek pracowników urzedów
                                      centralnych.
                                      Ps. Prawdopodobnie pracujesz od niedawna więc z życzliwości radzę dokanania
                                      zamaskowania adresu. Będzie to mialo same plusy, chyba, ze chodzi o
                                      podkreslenie, zdobycie aureoli wiekszego autorytetu lub też zdobycia autorytety
                                      apriori. Ponadto reprezentujesz rząd, który stworzył projekt ustawy będacej
                                      przedmiotem krytyki, a więc twoje nastawienie jest w tym momencie niewłaściwe z
                                      kilku powodów; pozwolę sobie na przedstawienie najwazniejszego (moim zdaniem) -
                                      brak lojalności (podajesz swój adres, nie jesteś w tym momencie w pełni
                                      anonimowa).
                                      Pozdrowienia
                                      ....gdy rozum śpi, budzą się upiory.............
                        • Gość: Ed Re: do Doroty IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.04.02, 19:20
                          Gość portalu: Dorota napisał(a):

                          > Leczcie kompleksy podając herbatę z paluszkiem i na paluchach. Wasze rozróby i
                          > nudziarstwo zwisają mi. Jak ktoś nie ma racji i mądrych argumentów to się
                          > czepia słówek tak jak wy miernoty

                          Przepraszam Dorota, ale Twój post wskazuje, na jakie miernoty idą moje podatki
                          pracujące w Ministerstwie Pracy i Poltyki Społecznej. Może przekażesz
                          forumowiczom, według jakiego kryterium dobiera się tam pracowników.

      • Gość: -16 Re: Do Simona IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.07.02, 05:30
        Gość portalu: Boss napisał(a):

        > Z psami placzacymi sie po polskich drogach, groznymi dla wszystkich, ktorzy sie
        >
        > do nich zblizaja, z bezdomnymi kotami, trzeba cos zrobic.To plaga zwlaszcza dla
        >
        > urlopowiczow i wszystkich, ktorzy spaceruja wieczorem nawet w miastach.Ponadto
        > rzadko ktore zwierze w Polsce jest szczepione.Przyjecie zasady, ze bezdomne,
        > nie majace opieki zwierze jest likwidowane, chociaz drastyczne wydaje sie ze
        > wzgledu na dobro ludzi sluszne. Jakie jest inne wyjscie ? W przytulkach dla
        > zwierzat mozna je zaszczepic, podleczyc i tzrymac przez krotki czas do momentu
        > adopcji. trzeba tylko znalezc pieniadze na potrzebna ilosc schronisk.
        > Jezeli prawo o likwidacji bezpanskich zwierzat nie zostaloby wprowadzone
        > Panstwo musialoby placic wysokie odszkodowania wszystkim pogryzionym lub
        > zarazonym przez nie.
    • Gość: Ed Re: Zwalczanie psów i ich właścicieli IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.04.02, 22:29
      Temat wielokrotnie poruszany na łamach wielu środków przekazu. Niestety,
      aktualna ustawa o ochronie zwierząt oraz wyjątkowe uprawnienia (kuriozalne, bo
      bez żadnych obowiązków) Towarzystwa Ochrony Zwierząt nie dają żadnych szans
      rozwiązania tego problemu na najniższym szczeblu administracji państwowej.
      Jedynie art. 431 kc daje podstawy do roszczenia z tytułu wyrządzonej szkody. I
      tylko w tym zakresie można podjąć jakiekolwiek oddziaływania prawne. Osobiście
      sugeruję wszystkim pokrzywdzonym (czytaj pogryzionym) przez psy po ustaleniu
      ich właściciela do występowania na drogę powództwa cywilnego o zadość
      uczynienie z tytułu doznanych cierpień i krzywd z roszczeniami przynajmniej
      zabezpieczającymi kupno nowego mieszkania dla poszkodowanego. Dzisiaj przez
      sądy wiele przechodzi. Ważne jest odpowiednie udokumentowanie.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka