man_sapiens
10.06.17, 11:53
W sprawie tortur i śmierci Igora Stachowiaka nic się nie dzieje przez rok. W końcu to mało ważna sprawa, jakiś tam człowieczek był torturowany i umarł w komisariacie policji - nie ma co zwracać głowy prokuraturze, policji itd.
Co innego kontrdemonstracja w czasie wiecu PiSu na Krakowskim Przedmieściu w dniu 10 maja 2017. Tutaj śledztwo ruszyło z szybkością światła. Przesłuchano 12 osób, postawiono zarzuty, zmajstrowano akt oskarżenia i już 7 lipca, po dwóch miesiącach, odbędzie się pierwsza rozprawa w sądzie. Przestępstwo? Prokuratura oskarża Tadeusza Jakrzewskiego ... o naruszenie art. 224§2 kk. Zarzuca mu stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego – albo osoby przybranej mu do pomocy – do przedsięwzięcia lub zaniechania czynności służbowej. Grożą za to nawet trzy lata więzienia. W jaki sposób Jakrzewski "stosował przemoc lub groźbę bezprawną" widać na tym filmie (znowu te przeklęte kamery w telefonach, kiedy wreszcie Ziobro tego zakaże?)
W państwie pisiewiczów są drobne przestępstwa. To przestępstwa aparatu władzy, tuszowane i przemilczane z nadzieją, że zostaną zapomniane albo przedawnią się.
Są też zbrodnie - to protesty przeciwko jedynej słusznej Partii. Te są ścigane z pełnym zaangażowaniem całego aparatu władzy i z bezlitosną surowością, a ich sprawcy nie zaznają spokoju. W końcu to już Cyrankiewicz mówił, że jeżeli ktoś podniesie rękę na władzę jedynej słusznej Partii, to ta ręka zostanie odrąbana. Państwo Stalina, Bieruta, Gomułki - to jest ideał Polski dla Kaczyńskiego.