man_sapiens
22.08.17, 18:28
Uczcie się młodzi, jak łgać, na przykład od pisowskich ministrów.
Były powstaniec, AKowiec, przez 10 lat pracował w przychodni MSW. W związku z tym, jako że wykonywał służbę na rzecz totalitarnego państwa jego renta została znacznie zmniejszona na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, tak ulubionej przez bolszewików. No i powstaniec poskarżył się. Mówi on m.in. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że ciągle jestem w Polsce wrogiem. Najpierw byłem żołnierzem AK, 'zaplutym karłem reakcji' i osobistym wrogiem towarzysza Bieruta i Stalina, a teraz jestem wrogiem Narodu i osobistym wrogiem, ale czyim?
Co na to Błaszczak? Poproszony o komentarz do listu weterana AK szef resortu spraw wewnętrznych odparł, że tak zwana ustawa dezubekizacyjna nie obejmuje powstańców warszawskich. Panie Błaszczak, pokaż pan, z którego artykułu ustawy to wynika.
95-letni powstaniec mówi Byłem głęboko przekonany, że każdy lekarz powinien leczyć ludzi bez względu na ich pochodzenie czy też na ich poglądy polityczne [...] Proszę zwrócić uwagę na fakt, że ciągle jestem w Polsce wrogiem. Najpierw byłem żołnierzem AK, 'zaplutym karłem reakcji' i osobistym wrogiem towarzysza Bieruta i Stalina, a teraz jestem wrogiem Narodu i osobistym wrogiem, ale czyim?. No to wyjaśniam: szanowny panie doktorze, nie jest pan niczyim wrogiem. Jest pan tylko "materiałem ludzkim" dla machiny propagandowej KC PiS. Tak samo jako materiał dla propagandy był pan traktowany w państwie Bieruta i Stalina jak teraz w państwie Kaczyńskiego.