warka_strong
06.10.04, 22:57
Historia "misji głoszenia Dobrej Nowiny" znaczona jest krwią tych, którzy
śmieli mieć inne zdanie niż kościół. Krew ta nigdy nie zostanie zmyta!
===
To, co obserwujemy dzisiaj w materii panoszenia się rzymskiego kleru w Polsce,
to: tłumienie wolności słowa i myśli, niepohamowana łapczywość, nachalność i
żądza panowania nad ludźmi.
Tak czy inaczej, należy podzielić pogląd Stanisława Staszica (1755-1826),
który istotę „pobożności” Polaków scharakteryzował tymi oto słowami:
„Pospólstwo w Polsce ludzką tylko postawą od nierozumnych się różni
zwierząt... jest bałwochwalcze w ostatnim stopniu... Wszystko zwala na Boga,
od którego nieustannych chce cudów... Oto takie są skutki bałamutnej nauki
duchownych...”
Zamordyzm i totalitaryzm chrześcijaństwa rzymskiego można zobrazować pewną
anegdotą. Agent hiszpańskiego króla w rozmowie z japońskim dostojnikiem
cesarskim, przechwalał się, że do jego władcy należy pół świata. Zapytany,
jakim sposobem Hiszpania doszła do takiej potęgi, odpowiedział: „Król nasz
wysyła najpierw swoich księży, potem swoich kupców, a w końcu kraj zajmują
jego żołnierze.” Nie dziwota, że Japończycy przepędzili swojego czasu rzymski
kler, nie czekając na efekty ich pracy.
(...)
Oto, co m.in. zalecał ludobójca katolicki, Mikołaj Eymeric (Wielki Inkwizytor
królestwa Aragonii - XIV wiek) w odniesieniu do heretyków. Kto chce nabrać
szacunku dla papieskiego Kościoła, niech czyta i się boi:
§ 58. Wykluczona niech będzie litość dla dzieci, obecnych przy torturach ojca.
Albowiem dzieci prawem boskim i ludzkim odpowiadają za grzechy rodziców.
§ 123. Żadnych doniesień chociażby i bezpodstawnych nie wolno inkwizytorowi
wykreślać z księgi... Prawda może wyjść na jaw później...
§ 313. Dla stosowania tortury wystarczy zwykła chwiejność w zeznaniach
oskarżonego.
§ 319. Przy uwolnieniu oskarżonego od odpowiedzialności, należy wystrzegać się
uznania go za niewinnego... Dość jest powołać się na brak dostatecznych
dowodów winy.
§ 331. Odstępcy od Kościoła, którym ta zbrodnia została wykazaną, mimo
wszystkich obietnic i przyrzeczeń na przyszłość, będą wydani świeckiej
sprawiedliwości dla wydania i wykonania wyroku. Inkwizycja ogłasza, że w
oznaczonym miejscu i czasie, zbrodniarz będzie oddany w ręce władzy świeckiej
i obwieszcza ludowi, aby mógł być uroczystości obecnym, wysłuchał kazania
inkwizytora i uzyskał przez to zwykłe odpusty (40 dni dla widzów i słuchaczy,
trzy lata dla tych, którzy przyjmowali udział w tropieniu, sądzeniu i skazaniu
heretyka i również trzy lata odpustu dla tych, którzy wskażą nowych kacerzy).
§ 332. Winny, nad którym już zapadł wyrok, przeprowadzonym będzie na miejsce
męki. Towarzyszy mu tłum pobożnych, którzy się za niego modlą i nie opuszczają
go, dopóki nie odda duszy Panu Bogu.
§ 335. Gdyby kacerz, już przywiązany do ofiarnego słupa na stosie, wyraźnie
ujawniał żal i skruchę, to w drodze wyjątkowej łaski może być do Kościoła
przyłączony, tym niemniej spalony.
W § 369 Eymeric żąda, aby postępowanie odbywało się bez gadulstwa adwokatów, z
ograniczeniem liczby świadków, itd.
Miał słuszną rację Voltaire mówiąc, że „chrześcijaństwo uwiło stryczek i
wykuło sztylet na bliźnich w Chrystusie.”
(...)
Ustawodawca polski nie oszczędza innowierców i heretyków. Król Władysław
Jagiełło (1386-1434) ogłasza w roku 1424, że herezja szkodzi wierze
chrześcijańskiej i Polsce. Dlatego mieczem ma być tępiona w granicach państwa.
Heretyk i jego obrońca lub o herezję podejrzany mają być ujęci i ukarani.
===
Powyższe, to ledwie część opracowania o metodach działania kościoła.
Szczegóły tego opracowania znajdują się tutaj:
maryja.org/katolickiterror.html