szpikulec1 przez nią nie widać ani Boga 09.10.04, 18:36 "Ile razy miłość dla kobiety tak opanuje miłość i serce człowieka, że mu zatruje wszystko i że już przez nią nie widać ani Boga, ani ludzkości, tyle razy miłość taka staje się źródłem ciężkiego bólu a w końcu narzędziem pokuty." L. Kapliński Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Kobieta kocha jeden ... 09.10.04, 18:37 "Kobieta kocha jeden dzień, a nienawidzi przez czterdzieści" przysłowie arabskie Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Kobietę trzeba kochać w każdym...:) 09.10.04, 18:38 "Kobietę trzeba kochać w każdym wieku - zwłaszcza dwudziestym." M. Chevalier Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Kobieta oddaje się tylko temu... 09.10.04, 18:40 "Kobieta oddaje się tylko temu, którego nie kocha." M. Choromanski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abi Re: Kobieta.... Homosiu, co ty bredzisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 19:17 Przecież wszyscy wiedzą, że ciebie interesuje tylko jedna płeć. Po co prowokujesz? Wiem, że mnie kochasz, trudno, niech będzie. Całuję cię, mimo wszystko. Pardon, dziś się nie goliłem. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Kobieta....jak długo starczy sił 09.10.04, 19:48 Gość portalu: Abi napisał(a): > Przecież wszyscy wiedzą, że ciebie interesuje tylko jedna płeć. Po co > prowokujesz? Wiem, że mnie kochasz, trudno, niech będzie. Całuję cię, mimo > wszystko. Pardon, dziś się nie goliłem. Kochany, tylko krowa nie zmienia płci -sorry- pogladów.Kocham kobiety i to nie inaczej ale TRADYCYJNIE. Czasami z bukietem róż w zębach! Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus dodam jeszcze ,że reprodukcja płciowa powoduje 09.10.04, 19:40 deficyt genetyczny.jeśli organizm rozmnaża się drogą bezpłciową potomstwo jego jest z nim identyczne.Nastepuje bowiem proste przekazanie genów.Przy płciuowym rozmnażaniu połowa genów potomków ma obce pochodzenie,a w nastepnym pokoleniu juz tylko 1/4 genów rodziciela. Łatwo więc wykazać ,że reprodukcja bezpłciowa , która jest prosta , energetycznie oszczedna,dokonuje się bardziej intymnie i bezpieczniej ma przewagę nad naszym kochanym przekazywaniem życia. A jednak rozmnażamy się płciowo.Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 kobiety na zawsze 09.10.04, 22:12 "Potrzeba mężczyzny na jeden dzień, psa na tydzień, kobiety na zawsze." Przysłowie skandynawskie Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Być kobietą to strasznie trudne zajęcie 09.10.04, 22:15 "Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami." Joseph Conrad Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Pora na wiersz - "Kobieta" 09.10.04, 22:49 T.Ferenc "Kobieta" Czuję jak przez żywe szparki twój świat świszcząc przecieka jak tkanki wypala ci żar wyssany słońcu A drzewo twoje ma we mnie swoją studnię Przychodzisz o zmierzchu z powłoką chmur i trzeba ci subtelności zielonej łodygi lnu i włókien światła Jestem miłości żywą wodą ------------------- pzdr vin Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Moja nadobna dzieweczko 09.10.04, 22:55 M.Sęp-Szarzyński "Do Anusie" Moja nadobna dzieweczko, moje kochanie! Kiedy wżdy nam tak szczęśliwy on dzień nastanie, W który skutku swego dojdą twe obietnice, A moje serce pozbędzie srogiej tęsknice? Twoja nawdzięczniejsza piękność snadnie sprawuje, Że me serce w tej miłości nic nie styskuje, A twe sprawy, w których nie masz nic obłudności, Czynią, że ja ufam tobie prócz wątpliwości. Ufam tobie, lecz ciężkiemu to udręczeniu Równa się być u nadzieje w długiem ćwiczeniu. Bowiem bojaźń zawsze przy niej źle praktykuje, Mówiąc: Często pewne rzeczy odwłoka psuje. Przeto proszę, nie odwłaczaj, folguj pogodzie, Zagródź drogę czyhającej na nas przygodzie. Niech nie będzie me o tobie próżne mniemanie, Moja nadobna dzieweczko, moje kochanie! Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Moja luba! te dwa słowa: 09.10.04, 22:58 A.Mickiewicz "Dwa słowa" Gdy sam na sam z tobą siedzę, Nie mam czasu o nic pytać: Patrzę w oczy, ustek śledzę, Chciałbym wszystkie myśli czytać Wprzód, nim w oczętach zaświecą; Chciałbym wszystkie słówka chwytać! Wprzód, nim od ustek odlecą; I nie potrzeba tłumaczyć, Co chcę słyszeć, co zobaczyć. Rzecz nietrudna i nienowa. Moja luba! te dwa słowa: Kocham Ciebie, kocham Ciebie. Innego nie chcę widoku, Kiedy z tobą będę w niebie; Tylko niech te dwa wyrazy, Napisane w twoim oku, Odbite po tysiąc razy, Widzę wszędzie wkoło siebie. I innej muzyki w niebie Nie chcę od wschodu jutrzenki Słyszeć do zachodu słońca; Kocham Ciebie, kocham Ciebie! Dość mnie tej jednej piosenki Z waryjacjami bez końca. Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Więc mam w zapasie karmelki 09.10.04, 23:01 A.Asnyk "Karmelkowy wiersz" Bywało dawniej, przed laty, Sypałem wiersze i kwiaty Wszystkim dziewczątkom, Bom myślał, o piękne panie, Że kwiat lub słowo zostanie Dla was pamiątką. Wierzyłem Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Na tę myśl pierś mi zadrżała 09.10.04, 23:06 A.Asnyk "Gdybym był młodszy..." Gdybym był młodszy, dziewczyno, Gdybym był młodszy! Piłbym, ach, wtenczas nie wino, Lecz spojrzeń twoich najsłodszy Nektar, dziewczyno! Ty byś mnie kochała, Jasny aniele... Na tę myśl pierś mi zadrżała, Bo widzę szczęścia za wiele, Gdybyś kochała! Gwiazd bym nie szukał na niebie Ani miesiąca, Ale bym patrzał na ciebie, Boś więcej promieniejąca Od gwiazd na niebie! Wzgardziłbym słońca jasnością I wiosny tchnieniem, A żyłbym twoją miłością, Boś ty jest moim natchnieniem I słońc jasnością. Ale już jestem ze stary, Bym mógł, dzieweczko, Zażądać serca ofiary, Więc bawię tylko piosneczką, Bom już za stary! Uciekam od ciebie z dala, Motylu złoty! Bo duma mi nie pozwala Cierpieć, więc pełen tęsknoty Uciekam z dala. Śmieję się i piję wino Mieszane z łzami, I patrzę, piękna dziewczyno, W swą przeszłość pokrytą mgłami, I pije wino... Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Jedynych ust trzeba! 09.10.04, 23:08 A.Asnyk "Sonet" Jednego serca! tak mało! tak mało, Jednego serca trzeba mi na ziemi! Coby przy mojem miłością zadrżało: A byłbym cichym pomiędzy cichemi... Jedynych ust trzeba! skąd bym wieczność całą Pił napój szczęścia ustami mojemi, I oczu dwoje, gdzieby, patrzył śmiało, Widząc się świętym pomiędzy świętemi. Jednego serca i rąk białych dwoje! Coby mi oczy zasłoniły moje, Bym zasnął słodko, marząc o aniele, Który mnie niesie w objęciach nieba... Jednego serca! tak mało mi trzeba, A jednak widzę, że żądam za wiele! Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Piersiom twoim hosanna! 09.10.04, 23:12 J.Brzechwa "Wyznanie" Piersiom twoim hosanna! I pogarda światom, Co bogów swoich wielbią w obojętnym niebie, Bo ja, choć lichszy jestem niż najlichszy atom, Żyć nie mogę bez ciebie ni umrzeć bez ciebie! Na wieczność odsączyłaś krew od mego serca, Co wszystko ci za wszystkich pragnęło przebaczyć; Nie tyś je uśmierciła, bo cud nie uśmierca, Jeno los, co mi nie dał znów ciebie zobaczyć. Ja wiem, że będziesz łzami znaczyła wspomnienia Burzy, co błyskawicą dwie otchłanie łączy, Lecz ja nie znajdę nigdy w twych łzach ukojenia, Bo rozpacz nie ma końca. I już się nie skończy! Tak cierpię, że nieledwie umieram pomału, I nie ma już modlitwy na mych wargach drżących... Piersiom twoim hosanna! I zbawienie ciału. I litość wiekuista dla serc miłujących. Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Dziś znowu kupiłem flakonik 09.10.04, 23:15 J.Tuwim "Intymny wiersz" Warto, warto żyć, Wtedy pachniałaś bzami, Dziś znowu kupiłem flakonik, Roztarłem kroplę na dłoni I przeszłość wieje nad nami Bzami. Warto, warto żyć. Mgławo jest za oknami, Zaraz listonosz zadzwoni, Ustami przypadam do dłoni, Całuje cień twojej woni... Przyjdziesz - będziemy sami, Jedyni i zakochani, Chłonąc z czułością perfumy W miłym uśmiechy intymnej zadumy: "To my? Ja - i ty?" Wiesz? Wzdycham... I przez łzy Powtarzam: warto, warto żyć... Jeżeli A jeżeli nic? A jeżeli nie? Trułem ja się myślą złudną, Tobą jasną, tobą cudną, I zatruty śnię: A jeżeli nie? No to ... trudno. A jeżeli coś? A jeżeli tak? Rozgołębią mi się zorze, Ogniem cały świat zagorze Jak czerwony mak, Bo jeżeli tak, No to... - Boże!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Dziś znowu kupiłem flakonik IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 23:35 wiersz jeszcze bardziej intymny; dziś znowu kupiłem flaszeczkę i trochę ogórków z beczki choć chuj mnie obchodzi twa płeć leć wódzio, w żyłki me leć Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Myśli moje, tańczące, pijane 10.10.04, 00:45 Tuwim Julian Alkohol Te banalne walce kawiarniane Urastają w tragiczne psalmodie! Myśli moje, tańczące, pijane, Ciebie w smętne wplatają melodie. O, jak wyją te straszne walczyki, Jak de szarpią, wplecioną w męczarnię! Oczy moje, jak ostre okrzyki, Przeszywają gorącą kawiarnię! Pięścią walę! Kurcz ściska mi palce. Spazm tęsknoty ( - o, przyjdź!) w gardle duszę! I te głupie kawiarniane walce Rozpinają mi na krzyżu duszę! Potem konam przy Tobie, kochance, Co z tortury tycfa walców mnie wzywa, Aż nas wreszcie, przy którejś-tam szklance, Czarny sen, czarny wicher porywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Myśli moje, tańczące, pijane IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.10.04, 01:12 do serca cię mocno przycisnę twa blaszana nakrętka znów błyśnie ustami popieszczę twą szyję i wtedy poczuję, że żyję świat cały w soczewce dna zginie gdy strumień żądzy popłynie tyś moja cała, ma wszystka na chuj? nie trzeba kieliszka! Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Statek pijany 10.10.04, 01:29 Rimbaud Arthur Statek pijany Gwiazda w muszli twych uszu płakała różowo, Bezkres biało z twych ramion na biodra się stoczył, Morze spłoniło wzgórza twych piersi perłowo, A Człowiek na twym łonie czarno krwią się zbroczył. Przełożył Julian Tuwim Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 I kiedy z samochodu wysiadł sztywny trup 10.10.04, 01:34 Tuwim Julian Romans romantyczny Pamiętam ten wieczorny diamentowy mróz, Śnieżnych iskier w zadymce elektryczne loty, Przez miasto rozbłyskane samochód mnie niósł I omdlewałem całą młodością z tęsknoty. Jasnowłosej mimozy miałem wonny pęk A w głowie mi parował koniak ciemno-złoty I śpiewał mi daleki twego głosu dźwięk I umierałem całą miłością z tęsknoty. Nie tobie byłem pijany i nie tobiem wiózł Błędne oczy i kwiaty i śnieżne zawroty, Pamiętam ten wieczorny diamentowy mróz, Gdy całym swym szaleństwem skonałem z tęsknoty. I kiedy z samochodu wysiadł sztywny trup, Jeszcze go śnieg przysypał popiołem martwoty. Wtedy z wiecznością srogą wziąłem smutny ślub, Ach, biedny oblubieniec! ach, upiór tęsknoty! Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Butlo głęboka, wszystko razem to mniej warte 10.10.04, 01:42 Baudelaire Charles Wino Samotnika Osobliwe spojrzenie zalotnicy młodej, Co prześliźnie się ku nam niczym promień biały, Który przemienny księżyc śle wodzie omdlałej, Gdy chce w niej skąpać swoją niedbałą urodę; Ostatnia garść talarów w chciwych dłoniach graczy, Rozpustny pocałunek chudej Adeliny, Dźwięk muzyki drażniący, tkliwy, melodyjny, Brzmiący jak krzyk daleki bólu i rozpaczy; Butlo głęboka, wszystko razem to mniej warte Od zapachów, co w brzuchu płodnym twym zawarte, Koją serce poety zawiedzione srogo; Napełniasz je młodością i nadzieją cichą, I skarbem wszelkiej tłuszczy - niesłychaną pychą, Co czyni nas podobnych zwycięzcom i bogom! Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Teraz już mogę pić bez przerwy. 10.10.04, 01:44 Baudelaire Charles Wino Mordercy Jam wolny, żona ma zabita! Teraz już mogę pić bez przerwy. Jej krzyk mi rozszarpywał nerwy, Kiedy wracałem bez grosika. Jak król szczęśliwy jestem wreszcie! Powietrze czyste, niebo piękne... Lato podobnym tchnęło wdziękiem, Gdym się zakochał w tej niewieście! Żeby ugasić żar pragnienia, Musiałbym wypić wina tyle, Ile się zmieści w jej mogile, A to nie fraszka bez wątpienia! Zabiłem żonę moją, potem Do mrocznej studni ją wrzuciłem, Głazami trupa przytroczyłem, Gdy zdołam, to zapomnę o tem! W imię czułego przyrzeczenia, Że nas rozłączyć nic nie może, By się pogodzić z nią, jak w porze Dni czarodziejskich upojenia, O schadzkę żonę ubłagałem Wieczorem na ulicy ciemnej. Przyszło szalone to stworzenie! Wszyscyśmy trochę tknięci szałem! Dość urodziwa jeszcze była, Choć już zniszczona. Zbyt kochałem, Dlatego właśnie powiedziałem: "Precz z tego życia, moja miła!" Jakiż mnie głupi pijaczyna Zrozumie? Czy ktoś myślał o tem Wśród nocy chorej i samotnej, Żeby uczynić całun z wina? Hołota podła, otępiała, Zimna jak żelazne maszyny, Ani wśród lata, ni wśród zimy Nigdy miłości nie zaznała. Z czarnymi oczarowaniami, Z orszakiem piekieł i zazdrości, Z szczękiem łańcucha, z trzaskiem kości, Z flakonem jadu i z jej łzami! Więc jestem wolny i samotny! Upiję się do zatracenia! Obce wyrzuty mi sumienia! Na ziemię rzucę się wilgotną I będę spał jak pies bezdomny! Być może wóz naładowany Śmieciami albo kamieniami Lub wagon wściekły i ogromny Rozwali grzeszne moje czoło I moje ciało przepołowi, Ale ja na to gwiżdżę sobie, Kpię z Diabła i z Pańskiego Stołu! Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję 09.10.04, 23:19 J.Tuwim "Erotyk" Już się o grzechy noce proszą, Już z wiosny znów jak z bólu krzyczę, Nieubłaganą mnie rozkoszą Zakuj w ramiona ratownicze! A jeśli zacznę się na nowo Wyrywać zbuntowanym ciałem, Powiedz mi wreszcie pierwsze słowo, Którego nigdy nie słyszałem. Bo znów pogański samum wieje W pędach, zawrotach, burzach, blaskach! Pamiętaj: kiedy znów zdziczeję, Odrzyj mnie z wichrów i ugłaskaj! Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 rozmowy gwiazd na gałęziach 09.10.04, 23:24 K.I.Gałczyński "Prośba o wyspy szczęśliwe" A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź, wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu. Pokaż mi wody ogromne i wody ciche, rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych, dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul, myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością. Już kocham cię tyle lat Już kocham cię tyle lat na przemian w mroku i w śpiewie, może to już jest osiem lat, a może dziewięć - nie wiem; splątało się, zmierzchło - gdzie ty, a gdzie ja, już nie wiem - i myślę w pół drogi, że tyś jest rewolta i klęska, i mgła, a ja to twe rzęsy i loki. Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Dotkniesz mej dłoni i zaraz się dowiesz... 09.10.04, 23:27 L.Staff "Kochanka" Przyjdę do ciebie w północ ciemną, z nowiem... Drogę przez półmrok wskaże mi tęsknota... A ty, choć o swym przyjściu nie powiem, Wyjdziesz i sama otworzysz mi wrota. Choć ciemno będzie, nie spytasz, kto jestem... Dotkniesz mej dłoni i zaraz się dowiesz... W głębokiej ciszy o nic słów szelestem Nie spytam ciebie - a ty mi odpowiesz... Cicho mnie w blade pocałujesz skronie, A choć nie wyznam ci, że mnie coś tłoczy, Ty mi utulisz głowę na swym łonie I sama w wieczny sen zamkniesz mi oczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abi Szpikulcu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 23:32 Ty draniu! Niech Cię szlag..... DZIĘKUJĘ! Poczułem się młodszy o pół wieku. Niech Cię diabli! Czy ja dziś usnę? Dzękuję! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 gdym wracał zdyszany ze szkoły 10.10.04, 00:48 Tuwim Julian Wspomnienie Mimozami jesień się zaczyna, złotawa, krucha i miła, To ty, to ty jesteś ta dziewczyna, która do mnie na ulicę wychodziła. Od twoich listów pachniało w sieni, gdym wracał zdyszany ze szkoły, a po ulicach w lekkiej jesieni fruwały za mną jasne anioły. Mimozami zwiędłość przypomina nieśmiertelnik żółty - październik. To ty, to ty, moja jedyna, przychodziłaś wieczorem do cukierni. Z przemodlenia, z przeomdlenia senny, w parku płakałem szeptanymi słowy. Księżyc z chmurek prześwitywał jesienny, od mimozy złotej majowy. Ach czułymi, przemiłymi snami zasypialem z nim gasnącym o poranku, w snach dawnymi bawiąc się wiosnami, jak ta złota, jak ta wonna wiązanka. Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Gdybym był młodszy, dziewczyno 10.10.04, 01:49 Asnyk Adam Gdybym był młodszy... Gdybym był młodszy, dziewczyno, Gdybym był młodszy! Piłbym, ach, wtenczas nie wino, Lecz spojrzeń twoich najsłodszy Nektar, dziewczyno! Tyś nie nie kochała, Jasny aniele... Na tę myśl pierś mi zadrżała, Bo widzę szczęścia za wiele, Gdybyś kochała! Gwiazd bym nie szukał na niebie, Ani miesiąca, Alebym patrzał na ciebie, Boś więcej promieniejąca Od gwiazd na niebie! Wzgardziłbym słońca jasnością I wiosny tchnieniem, A żyłbym twoją miłością, Boś ty jest moim natchnieniem I słońc jasnością. Ale już jestem za stary, Bym mógł, dzieweczko, Zażądać serca ofiary, Więc bawię tylko piosneczką, Bom już za stary! Uciekam od ciebie z dala, Motylu złoty! Bo duma mi nie pozwala Cierpieć, więc pełen tęsknoty, Uciekam z dala. Śmieję się i piję wino Mieszane z łzami, I patrzę piękna dziewczyno, W swą przeszłość pokrytą mgłami - I piję wino... lato 1868 Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Przeszłość jak ogród zaczarowany 10.10.04, 01:53 Staff Leopold Zachod jesienny Przeszłość jak ogród zaczarowany, Przyszłość jak pełna owoców misa, Liści opadłych złote dywany, Winograd ognia strzępami zwisa. Zmierzch, jak dzieciństwo, roztacza cudy, Barwne muzyki miast myśli przędzie, Nie ma pamięci i nie ma złudy. Wszystko jest prawdą. Wszystko jest wszędzie. Sok purpurowe rozpiera grono Na dni jesiennych wino wyborne. Wszystko dziś piękne było. Niech płoną Rudoczerwone lasy wieczorne. Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Dreszcz najsłodszy 09.10.04, 23:33 L.Staff "Pokusa" W dłoni masz różę, w włosach perły winogrona, A usta purpurowe, wilgotne od wina. Na mchy mnie wabisz, naga wśród lasu dziewczyna, Żądnie wyciągasz ku mnie tęskliwe ramiona. Pręży cię nadmiar pragnień, łuk twych biódr przegina, Uwypukla dwa śnieżne wzgórza twego łona, Na których, jak całowań pamięć zróżowiona Zdwojony pąk różany usta me zaklina. Czyś ty łaska, czy zguba, zbawienie czy zdrada, Nie wiem. Wiem jeno: rozkosz w ramiona mi pada. Ponęty moc i groźby czar ku tobie prze mię. Dreszcz najsłodszy, że pragnę i razem się boję! Bo ileż upojniejsze są mi róże twoje, Że całując je nie wiem, czy w nich wąż nie drzemie. Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Kwiaty naszego niespotkania 10.10.04, 00:35 Achmatowa Anna Na szyi drobnych sznur korali Na szyi drobnych sznur korali, W szerokiej mufce chowam ręce, Wzrok z roztargnieniem błądzi w dali, A oczy nie zapłaczą więcej. I bledsza jest niż jedwab lila Twarz moja od przeczucia losu, I brwi dosięga mi co chwila Nie zakręcony pukiel włosów. I niepodobny jest do lotu Mój chód powolny, jak u chorej, Jak gdybym dotykała stopą Trawy, a nie parkietu wzorów. Usta oddechem rozchylone, Mgła dziwna oczy mi przysłania, I drżą do piersi przytulone Kwiaty naszego niespotkania. Przełożyła Gina Gieysztor Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Abyś wysłuchać mógł bez drżenia 10.10.04, 00:37 Achmatowa Anna Ach nie strasz mnie Ach, nie strasz mnie dolą przeklętą I nudnym, półmrocznym wygnaniem, To pierwsze dziś jest nasze święto, To święto, co zwie się rozstaniem. To nic, że nam brzask nie zaświeci I że księżyc nie błądzi nad nami, Ja najpiękniejszymi na świecie Zasypię ciebie darami: Odbiciem na wodzie bieżącej W godzinie, kiedy wodom spać trzeba, Wzrokiem, co gwieździe spadającej Nie pomógł powrócić do nieba, Echem głosu, co teraz się zmienił, Ale kiedyś był letni i słodki, Abyś wysłuchać mógł bez drżenia Wron podmoskiewskich wszystkie plotki, Byś znalazł w tej jesiennej słocie Milszy smak od majowych rozkoszy I byś do pierwszego śniegu chociaż Wspominał mnie, mój najdroższy. Przełożył Jarosław Iwaszkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Tak w me wspomnienie ciebie przemieniono 10.10.04, 00:41 Achmatowa Anna Jak biały kamień Jak biały kamień w głębi studni ciemnej, Tak we mnie jedno czai się wspomnienie. Nie walczę z nim i walczyć by daremno, Bo w nim i radość moja, i cierpienie. I chyba każdy, kto mi spojrzy w oczy, Wyczytać musi je z ich smutnej treści. I głębszym smutkiem twarz mu się zamroczy, Niż gdyby słuchał samej opowieści. W przedmioty ludzi niegdyś przemieniano Ze świadomością im pozostawioną, By smutki cudze wieczną były raną. Tak w me wspomnienie ciebie przemieniono. Przełożył Leonard Podhorski-Okołów Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 kupię jej te pończochy 10.10.04, 01:07 Herbert Zbigniew Jedwab duszy Nigdy nie mówiłem z nią ani o miłości ani o śmierci tylko ślepy smak i niemy dotyk biegały między nami gdy pogrążeni w sobie leżeliśmy blisko muszę zajrzeć do jej wnętrza zobaczyć co nosi w środku gdy spała z otwartymi ustami zajrzałem i co i co jak myślicie co zobaczyłem spodziewałem się gałęzi spodziewałem się ptaka spodziewałem się domu nad wodą wielką i cichą A tam na szklanej płycie zobaczyłem parę jedwabnych pończoch mój Boże kupię jej te pończochy kupię ale co zjawi się wtedy na szklanej płycie małej duszy czy będzie to rzecz której nie dotyka się ani jednym palcem marzenia Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 O Krakowie, bardzo ladnie..."tęsknię" 10.10.04, 01:16 Strug Renata Tesknota Gdzie gołębie z ufnością siadają na dłoni, a róże za złotówkę dają wprost ze dzbana, gdzie świeże obwarzanki czekają od rana i dzwony na wieżycach wciąż dzwonią i dzwonią... Gdzie słońce twarz ogląda w trąbce hejnalisty, co gwar miasta wstrzymuje na cztery minuty, a ,,Adaś" do cokoła na wieki przykuty z brązową rezygnacją o swym losie myśli... Gdzie witrażem świetlistym w rzece się odbija nadwiślańskich kamienic i placów uroda, z dostojeństwem i dumą Jej Wysokość Woda stare mury kościołów i Wawelu mija... Gdzie to miasto najmilsze, gwarne, kolorowe - tęsknię. Jego przestrzeni brak mi i szczodrości; Ono świata nie dzieli na swoich i gości, tylko serce otwiera. Chylę przed Nim głowę pzdr vin Prawda, ze bardzo ladnie napisane Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian Re: O Krakowie, bardzo ladnie..."tęsknię" IP: *.gdynia.mm.pl 10.10.04, 09:06 szpikulec1 napisał: > Strug Renata > > Tesknota > > Gdzie gołębie z ufnością siadają na dłoni, > a róże za złotówkę dają wprost ze dzbana, > gdzie świeże obwarzanki czekają od rana > i dzwony na wieżycach wciąż dzwonią i dzwonią... > Gdzie słońce twarz ogląda w trąbce hejnalisty, > co gwar miasta wstrzymuje na cztery minuty, > a ,,Adaś" do cokoła na wieki przykuty > z brązową rezygnacją o swym losie myśli... > Gdzie witrażem świetlistym w rzece się odbija > nadwiślańskich kamienic i placów uroda, > z dostojeństwem i dumą Jej Wysokość Woda > stare mury kościołów i Wawelu mija... > Gdzie to miasto najmilsze, gwarne, kolorowe - > tęsknię. Jego przestrzeni brak mi i szczodrości; > Ono świata nie dzieli na swoich i gości, > tylko serce otwiera. Chylę przed Nim głowę > > pzdr > vin > Prawda, ze bardzo ladnie napisane Oj! prawda , prawda! Chylę przed Nią głowę ! pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
danek4 Re: O Krakowie, bardzo ladnie..."tęsknię" 10.10.04, 09:16 Gość portalu: Marian napisał(a): > Oj! prawda , prawda! > Chylę przed Nią głowę ! > pzdr oj! Prawda! głowy nie chylę, ale....urok mnie zachwycił...Krakowa też :))) Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 Dziś zadrżały kwiaty w moim ręku: 10.10.04, 01:21 Staff Leopold Dziewczyna odchodząc mówi do sióstr swoich Czyż to nie wczoraj było?... Tak niedawne czaay, Kiedyśmy kołem białym, marzące dziewczyny, Wieszały się na lotne zmierzchu pajęczyny, By bujać się w powietrzu snem nad góry, lasy... Śnione podróże w cudy, w zachwycie popasy W długie, milczeniem tęsknot śpiewane godziny... W zamki zaklęte w chmurach i w gwiazd osrebrzyny, Nad gwiazdy i w księźyca srebrem zmarzłe krasy... Zbyt dalekie podróże, by w nie iść bez lęku... Nie poszłam .. Dziś zadrżały kwiaty w moim ręku: Miłość się śpiewa, woła pieśń biała, daleka... Idę, siostry, gdzie we mgle szczęście się przyrzeka... I nie drżę teraz, chociaż droga-tajemnica W szczęście i miłość dalsza niźli do księźyca... Odpowiedz Link Zgłoś
szpikulec1 I ze zgrozą pojąłem, że zazdrościć zdolny-m 10.10.04, 01:39 Baudelaire Charles Gra W wypłowiałych fotelach stare kurtyzany, Zwiędłe, wymalowane, z okiem pełnym cieni, Mizdrzące się: na szyjach pereł sznur nizany, W chudych uszach brzęk złota i drogich kamieni. W krąg zielonych stolików bezwargie oblicza, Bezbarwne szare wargi i bezzębne szczęki; Wzrok w piekielnej gorączce pieniądze przelicza, Próżną kieszeń miętoszą palce drżącej ręki. Pod niechlujnym sufitem mdły szereg kinkietów I ogromne pająki leją lśnień pokoty Na zachmurzone czoła wykwintnych poetów, Co przyszli marnotrawić swoje krwawe poty: Oto posępny obraz, co w sennym marzeniu Do mych jasnowidzących przywarł dzisiaj oczu; Siebie także widziałem, jak - stojący w cieniu, Wsparty na łokciu, zimny, niemy, na uboczu - Zazdrościłem tym kurwom trupiego wesela, Podziwiałem tych graczy chciwość wiecznie młodą, Gdy tak chwacko kupczyli bez skrupułów wiela - Jedni swoim honorem, drugie swą urodą! I ze zgrozą pojąłem, że zazdrościć zdolny-m Temu, co w otchłań biegnie z skwapliwością wściekłą, I, własną krwią pijany, po życiu mozolnym Na śmierć przeniósłbym mękę, a nad nicość piekło. Odpowiedz Link Zgłoś