Dodaj do ulubionych

Skontrolują sąd, co przywrócił łapówkarza do pracy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:29
Osobom, które w ankiecie opowiedziały się za przywróceniem "hurtowego"
łapownika do pracy proponuję aby go skierowac do leczenia składu sędziowskiego
który to orzekł!
Obserwuj wątek
    • szczurbiurowy Re: Skontrolują sąd, co przywrócił łapówkarza do 12.10.04, 20:49
      jak zwykle sędzia mówi tak, aby broń Boże nic nie powiedziec o koledze z
      korporacji. Ręka rękę... itd.
      • Gość: l Re: Skontrolują sąd, co przywrócił łapówkarza do IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 12.10.04, 21:14
        szczurbiurowy napisał:

        > jak zwykle sędzia mówi tak, aby broń Boże nic nie powiedziec o koledze z
        > korporacji. Ręka rękę... itd.

        I tak powiedział za dużo. Prezesowi sądu II instancji NIE WOLNO wypowiadać się
        o sprawie w toku, która ma trafić do jego sądu. Po prostu NIE WOLNO, nie tylko
        dlatego, że przepisy tak stanowią, ale i dlatego, że byłoby to po prostu
        nieprzyzwoite.
        • Gość: prosto przyzwoitosc IP: 212.234.154.* 13.10.04, 09:34
          Wypowiadanie sie jest nieprzyzwoite, natomiast przyzwoite jest chronienie oszustow i lapownikow. To jest sposob myslenia polskich sedziow i prawnikow w ogole. Mozesz wyjsc na kompletnego idiote ale idz w zaparte i bron przestepcy i kumpla w todze za wszelka cene.
          • Gość: a Re: przyzwoitosc IP: *.law.uj.edu.pl 13.10.04, 11:24
            Gość portalu: prosto napisał(a):

            > Wypowiadanie sie jest nieprzyzwoite, natomiast przyzwoite jest chronienie
            oszus
            > tow i lapownikow.

            Tu nie ma mowy o chronieniu kogokolwiek, lecz o prawidłowym wyroku. Każdy inny
            sąd orzekłby identycznie.

            > To jest sposob myslenia polskich sedziow i prawnikow w ogole.
            > Mozesz wyjsc na kompletnego idiote

            Na razie to raczej ty wychodzisz na kompletnego idiotę, skoro nie dociera do
            ciebie to, że wyrok zaoczny można było w tej sprawie wydać i że tak samo jest w
            niemal każdym innym kraju w Europie.

            > ale idz w zaparte i bron przestepcy i kumpla w todze za wszelka cene.

            Ani przestępcy ani kumpla w todze nikt tu nie broni.
            • Gość: prosto Jest super IP: 212.234.154.* 13.10.04, 12:53
              > Tu nie ma mowy o chronieniu kogokolwiek, lecz o prawidłowym wyroku.

              Ten wyrok wydano przeciez w celu ochrony interesow pracownika, "nieslusznie" zwolnionego z pracy za branie lapowek. Takich "prawidlowych" wyrokow jest niestety wiecej. Przestepcy sie tylko z tego ciesza.

              > Każdy inny sąd orzekłby identycznie.
              Zastanawia mnie skad ta pewnosc, choc dobrej opnii o polskich sadach nie mam.
              • mn7 Re: Jest super 13.10.04, 14:03
                Gość portalu: prosto napisał(a):

                > > Tu nie ma mowy o chronieniu kogokolwiek, lecz o prawidłowym wyroku.
                >
                > Ten wyrok wydano przeciez w celu ochrony interesow pracownika, "nieslusznie"
                zw
                > olnionego z pracy za branie lapowek.

                Nie, ten wyrok został wydany, ponieważ zwolniony pracownik żądał przywrócenia
                go do pracy a pracodwaca milcząco uznał jego roszczenie. W takim wypadku sad
                wydaje wyorok zaoczny, nie wnikając w zasadność roszczenia. Jeśli pozwany nie
                ma nic przecwiko temu, to dlaczego sąd miałby go bronić przed samym sobą?

                Takich "prawidlowych" wyrokow jest niestet
                > y wiecej. Przestepcy sie tylko z tego ciesza.

                Pragnę zauwazyć, że masz na myśli wyrok zapadły w sądzie pracy, w sprawie
                pracowniczej. Jeśli uważasz, że to źle iż taki wyrok zapadł, to nie miej
                pretencji do sądu (który orzekł bez wątpienia prawidłowo) ale do dyrekcji
                szpitala, której nie zalezało na sprawie a teraz udają "skrzywdzonych".

                >
                > > Każdy inny sąd orzekłby identycznie.
                > Zastanawia mnie skad ta pewnosc, choc dobrej opnii o polskich sadach nie mam.

                Stąd ta pewność, że w takich przypadkach orzeka się zaocznie zgodnie z
                roszczeniem powoda. Tak po prostu jest, i to nie tylko w Polsce, ale za granicą
                też. Wynika to zarówno z prze[pisów prawa jak i ze zwykłego zdrowego rozsądku.

                • Gość: prosto Re: Jest super IP: 212.234.154.* 13.10.04, 15:54
                  Znakomita interpretacja. Pozywam cie o zwrot 1000000 zl, ktore rzekomo ci pozyczylem. Przychodze do sadu, ciebie nie ma, bo np. byles na wakacjach kiedy przyszlo wezwanie. Sad w nic nie wnika, tylko wydaje orzeczenie na moja korzysc. Czekam na uprawomocnienie i szukam komornika. Jesli przypadkiem masz konto, na ktorym jest ulokowana zadana suma, to zostaje przelana na moje konto.
                  Jako pozwany nie zdazyles powiedziec czy masz cos przeciwko temu, to trudno. teraz sie bujaj, albo sam skladaj pozew do sadu. Ja bede sciemnnial, ze pozyczylem, a dowodow zadnych nie mam bo zniszczylem po uprawomocnieniu sie wyroku.
                  Tak to ma dzialac?
                  • mn7 kombinuj dalej, na razie ci nie wyszło 13.10.04, 16:02
                    Gość portalu: prosto napisał(a):

                    > Znakomita interpretacja. Pozywam cie o zwrot 1000000 zl, ktore rzekomo ci
                    pozyc
                    > zylem. Przychodze do sadu, ciebie nie ma, bo np. byles na wakacjach kiedy
                    przys
                    > zlo wezwanie.

                    W takim wypadku nie może być mowy o wyroku zaocznym, a jeśli zostanie omyłkowo
                    wydany , musi "paść".
                    Próbuj dalej.

                    > Tak to ma dzialac?

                    Nie, tak to nie działa. Spróbuj wymyślic jakiś inny przykład.

                    • Gość: prosto Po co mam wymyslac? IP: 212.234.154.* 13.10.04, 16:09
                      "Pokrzywdzony" lekarz dostal 20 tys. Szkoda ze nie zadal 100 razy wiecej. Regula ta sama - pozwany sie nie odzywa to znaczy ze powod ma racje.
                      • mn7 po to, byś coś w końcu wymyślił... 13.10.04, 16:12
                        Gość portalu: prosto napisał(a):

                        > "Pokrzywdzony" lekarz dostal 20 tys. Szkoda ze nie zadal 100 razy wiecej.

                        Nie, nie szkoda. Odszkodowanie odpowiada zarobkom w okresie, gdy się było
                        zwolniony. Więc 1000 razy więcej mógł sobie żądać, ale tego by akurat nie
                        dostał.
                        Więc znowu pudło.
                        Kombinuj dalej. Co prawda Twoja kompletna ignorancja prawna bardzo Ci to
                        utrudnia, ale próbować można.

                        • Gość: prosto Re: po to, byś coś w końcu wymyślił... IP: 212.234.154.* 13.10.04, 16:19
                          > Nie, nie szkoda. Odszkodowanie odpowiada zarobkom w okresie, gdy się było
                          > zwolniony. Więc 1000 razy więcej mógł sobie żądać, ale tego by akurat nie
                          > dostał.

                          O, czyzby sie jednak okazalo ze powod musi cos przed sadem udowodnic? Ze go o cos zapytaja? Bo o przyczyny zwolnienia nie musieli (nie mogli?) zapytac, jak wynika z poprzednich postow.
                  • Gość: nieprawnik szpital jako dziecko wymagające specjalnej troski IP: 213.25.29.* 14.10.04, 12:36
                    Twój przykład po prostu zwala z nóg. Szpital był wakacjach i nie odebrał
                    wezwania? Nie przyszło Ci do głowy, że ten szpital ma jakiegoś dyrektora,
                    zastępców, jakiegoś radcę prawnego? Za co oni biorą pieniądze? Najpierw nie
                    raczy się nikt pofatygować do sądu a potem płaczą dziennikarzowi w rękaw, że
                    ich okrutny sąd skrzywdził, bo przywrócił łapownika do pracy. Na forum nie
                    brakuje naiwnych, którzy pretensje mają ... do sądu.
                    Słusznie ktoś napisał - komuna dawno się skończyła. Jeśli nie dbasz o swoje
                    interesy, przegrasz sprawę. Sąd ma stawać po stronie jednaj ze stron i
                    prowadzić ją za rączkę? Może zamiast wydawać wyrok sąd miał zatelefonować do
                    szpitala i poprosić, żeby się jednak ktoś łaskawie pofatygował?
    • Gość: zbytkownik Re: Skontrolują sąd, co przywrócił łapówkarza do IP: 5.5R* / 217.17.233.* 12.10.04, 21:09
      ...sad, co przywrocil lapowkarza...
      gdzie ow "pisarz" pobieral lekcje gramatyki???...
    • feliks-50 A co tu sprawdzac ??? 12.10.04, 21:20
      Za lapowki idzie sie do pierdla, zwlaszcza w takiej wysokosci !!
    • wielki_czarownik Odpowiedzialność sędziów. 12.10.04, 21:42
      Należy wprowadzić PERSONALNĄ odpowiedzialność sędziów za ich wyroki. Nie może być tak, że ci ludzie decydują o naszym losie i nie ponoszą za to żadnej realnej odpowiedzialności. Sędzia który źle sądzi powinien być zwalniany i karany.
      • Gość: mick Taka odpowiedzialność jest i nie trzeba nic wprowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 03:06
        dzać. Zanim ciś się powie to należy albo się zastanowić a jak wyjdzie że się
        nic nie wie na ten temat to albo sprawdzić albo siedzieć cicho
        • Gość: kr A gdzie jest taka odpowiedzialnosc. Bo nie widac IP: *.abhsia.telus.net 13.10.04, 03:46
          jej jakos w wypadkach poronionych decyzji sedziowskich.
        • wielki_czarownik Gdzie? 13.10.04, 15:17
          Bo tego co mnie uczono na studiach (wydział prawa) to odpowiedzialnością nazwać nie można. Słyszałeś, aby jakiś sędzia poszedł siedzieć za skazanie niewinnego? Albo żeby stołek stracił?
          • mn7 w Polsce 13.10.04, 15:35
            wielki_czarownik napisał:

            > Bo tego co mnie uczono na studiach (wydział prawa)

            ... kierunek administracja...

            > to odpowiedzialnością nazwać
            > nie można. Słyszałeś, aby jakiś sędzia poszedł siedzieć za skazanie niewinnego

            Jak widać, niewiele pamiętasz z tego co cię uczyli. Aby sędzia mógł w takim
            wypadku być skazany musiałby UMYŚLNIE skazać osobę, o której wiedział, że jest
            niewinna. Jeśli do skazania doszło na przykład na podsatwie fałszywych zeznań
            świadków a potem niewinnie skazany został uniewinniony nie ma żadnych do
            karania sędziego.

            > ? Albo żeby stołek stracił?

            Każego roku kilkudziesięciu sędzióww Polsce traci stołek bo się nie przykładają
            albo orzeczono wobec nich karę dyscyplinarna wydalenia z zawodu.
            Prasy przy tym NIGDY nie ma.
            Tyle, że od nieprzykładania się do świadomego skazania kogoś niewinnego jest
            jeszcze bardzo daleka droga.
            • wielki_czarownik Re: w Polsce 13.10.04, 20:05
              mn7 napisała:


              > ... kierunek administracja...

              Oczywiście.


              > Jak widać, niewiele pamiętasz z tego co cię uczyli. Aby sędzia mógł w takim
              > wypadku być skazany musiałby UMYŚLNIE skazać osobę, o której wiedział, że jest
              > niewinna. Jeśli do skazania doszło na przykład na podsatwie fałszywych zeznań
              > świadków a potem niewinnie skazany został uniewinniony nie ma żadnych do
              > karania sędziego.

              No tak. Jak lekarz nieumyślnie popełni błąd w sztuce to mu się dostanie. Jak kierowca nieumyślnie spowoduje wypadek to też mu się dostanie. Jak sędzia nieumyślnie skaże niewinnego to będzie wolny jak skowronek. Nie ma to jak róność wobec prawa.


              > Każego roku kilkudziesięciu sędzióww Polsce traci stołek bo się nie przykładają
              >
              > albo orzeczono wobec nich karę dyscyplinarna wydalenia z zawodu.
              > Prasy przy tym NIGDY nie ma.

              Bo powinno kilkuset.

              > Tyle, że od nieprzykładania się do świadomego skazania kogoś niewinnego jest
              > jeszcze bardzo daleka droga.

              Dla skazanego to oczywiście olbrzymia różnica.
              - Panie Nowak! Dobrą mam nowinę.
              - Tak panie klawisz?
              - Te 25 lat co pan siedział to sędzia się pomylił, ale niechcący.
              • mn7 Re: w Polsce 13.10.04, 20:29
                wielki_czarownik napisał:


                > No tak. Jak lekarz nieumyślnie popełni błąd w sztuce to mu się dostanie. Jak
                ki
                > erowca nieumyślnie spowoduje wypadek to też mu się dostanie. Jak sędzia
                nieumyś
                > lnie skaże niewinnego to będzie wolny jak skowronek. Nie ma to jak róność
                wobec
                > prawa.

                Jest znacznie gorzej, niż myślałem. Młody człowieku, szkoda czasu na
                tłumaczenie co elementarza i walkę z twoją demagogią. Zajrzyj sobie do k.k.
                sprawdź na czym polega umyślnośc a na czym nieumy slnośc. I jak jedno i drugie
                ma się do zawinienia.


                >
                > Bo powinno kilkuset.

                Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Przyśniło ci się, co?

                • wielki_czarownik Re: w Polsce 13.10.04, 20:47
                  Pytanie.
                  Jedziesz samochodem. Nagle tracisz panowanie nad pojazdem i wpadasz na chodnik raniąc przechodnia. Poniesiesz karę? Tak. Chciałeś go potrącić? Nie. Starałeś się jechać najlepiej jak mogłeś? Tak.
                  Skazujesz kogoś na 5 lat. Potem okazuje się, że gość był niewinny. Poniesiesz karę? NIE. Chciałeś skazać niewinnego? NIE. Starałeś się najlepiej jak mogłeś? TAK.
                  Nie widzisz? WSZYSCY oprócz sędziów i urzędników ponoszą konsekwencję swych pomyłek. Student się pomyli na egzaminie - dostaje dwóję. Kierowca się pomyli na drodze - dostaje mandat. Sędzia się pomyli na procesie i włos mu z głowy nie spadnie. I żaden z nich nie działa umyślnie. I wszyscy oni starali się wykonać swoje zadanie najlepiej. Czemu więc tylko sędzia ma być bezkarny?
                  • mn7 przestań się kompromitować 13.10.04, 20:49
                    wielki_czarownik napisał:

                    > Pytanie.
                    > Jedziesz samochodem. Nagle tracisz panowanie nad pojazdem i wpadasz na
                    chodnik
                    > raniąc przechodnia. Poniesiesz karę? Tak. Chciałeś go potrącić? Nie. Starałeś
                    s
                    > ię jechać najlepiej jak mogłeś? Tak.
                    > Skazujesz kogoś na 5 lat. Potem okazuje się, że gość był niewinny. Poniesiesz
                    k
                    > arę? NIE. Chciałeś skazać niewinnego? NIE. Starałeś się najlepiej jak mogłeś?
                    T
                    > AK.

                    Jak widać, nadal nie pojmujesz co jest istotą nieumyślności w prawie karnym.
                    Sięgnij do dowolnego podręcznika (np. 10 wydanie Gardockiego lub którekolwiek
                    wcześniejsze), a potem dopiero kompromituj się swoją aresywną ignorancją na
                    forum, które przecież czyta trochę ludzi.

                    • wielki_czarownik Re: przestań się kompromitować 13.10.04, 21:31
                      Sprawa jest jasna. Sędzia jest odpowiedzialny za wydawanie SPRAWIEDLIWYCH wyroków. Za to mu płacą. Jeżeli popełni błąd powinien za to odpowiadać. Dokładnie tak samo jak każdy inny człowiek. Jeżeli murarz Ci spartoli dom to możesz się od niego domagać odszkodowania lub naprawienia szkody. A czy jakiś sędzia płaci ze swoich za spartolone wyroki?
                      • mn7 Re: przestań się kompromitować 13.10.04, 22:08
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Sprawa jest jasna. Sędzia jest odpowiedzialny za wydawanie SPRAWIEDLIWYCH
                        wyrok
                        > ów. Za to mu płacą. Jeżeli popełni błąd powinien za to odpowiadać. Dokładnie
                        ta
                        > k samo jak każdy inny człowiek.

                        "Każdy człowiek" odpowiada za kazdy błąd, łacznie z niezawinionymi? Jak widać
                        nie wiesz nie tylko co to jest umyśność i nieumyślność, ale nawet pojęcie winy
                        jest ci całkowicie obce. Rzeczyście szkoda czasu. Idę mecz oglądać.

                        • Gość: Sam ik Re: przestań się kompromitować IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.10.04, 09:06
                          mn7 dziwie Ci sie, ze chcialo Cie sie nadal rozmawiac z czarownikiem. To taki
                          czlowiek, do ktorego nic nie trafia.

                          Czarowniku - zajrzyj sobie do ustawy o ustroju sądów powszechnych i sprawdź
                          odpowiedzialność zawodową sędziów. Nie tylko w toku postępowania
                          dyscyplinarnego, ale również w kontekście wytyku za błędne decyzje - który
                          pociąga za sobą bardzo konkretne i wymierne finansowo skutki. Żaden poważny
                          błąd nie pozostaje bez echa dla wydającego orzeczenie. Zapominasz tez o
                          niezawisłości sądów, przydatnej szczególnie w sytuacji, gdy wszyscy niby
                          wiedzą, jaki powinien zapaść wyrok, ale cała opinia publiczna opiera się na
                          krótkich relacjach prasowych (popatrz np. na sprawę dziennikarza z Polic, w
                          której wypowiadali się wszyscy święci od prawników po filozofów, a potem GW
                          wstydliwie przyznała, że było zupełnie inaczej niz podawała wcześniej. Wyobraź
                          sobie, że dziennikarze mylą się dużo cześciej niż sędziowie, przeczytaj sobie
                          zresztą jakikolwiek artykuł w GW w dziedzinie na której zawodowo się znasz i
                          zastanów ile jest pomyłek czy nieścisłości. I zapytaj się - komu ty -
                          niezależny pogromca afer - uwierzysz?). Mówiąc krótko - chłopie, pleciesz po
                          prostu gigantyczne bzdury i nie masz pojęcia o czym mówisz, równie dobrze
                          mógłbyś się kłócić z Marsjaninem o to, jaka jest atmosfera na Marsie. Bo ty
                          wszystko wiesz lepiej.
                          • wielki_czarownik Re: przestań się kompromitować 14.10.04, 16:13
                            Gość portalu: Sam ik napisał(a):

                            > mn7 dziwie Ci sie, ze chcialo Cie sie nadal rozmawiac z czarownikiem. To taki
                            > czlowiek, do ktorego nic nie trafia.
                            >
                            > Czarowniku - zajrzyj sobie do ustawy o ustroju sądów powszechnych i sprawdź
                            > odpowiedzialność zawodową sędziów. Nie tylko w toku postępowania
                            > dyscyplinarnego, ale również w kontekście wytyku za błędne decyzje - który
                            > pociąga za sobą bardzo konkretne i wymierne finansowo skutki. Żaden poważny
                            > błąd nie pozostaje bez echa dla wydającego orzeczenie.

                            Zajrzałem. Kary są śmiesznie małe jak za np. skazanie kogoś na dożywocie za niewinność.

                            Zapominasz tez o
                            > niezawisłości sądów, przydatnej szczególnie w sytuacji, gdy wszyscy niby
                            > wiedzą, jaki powinien zapaść wyrok, ale cała opinia publiczna opiera się na
                            > krótkich relacjach prasowych (popatrz np. na sprawę dziennikarza z Polic, w
                            > której wypowiadali się wszyscy święci od prawników po filozofów, a potem GW
                            > wstydliwie przyznała, że było zupełnie inaczej niz podawała wcześniej.

                            Niezawisłość sędziowska. Czy to dobry pomysł? W końcu władza należy do narodu... więc sędziowie powinni sądzić tak jak chce naród a nie w zupełnym oderwaniu od niego. W końcu mamy demokrację. Zresztą niezawisłość nie oznacza nieodpowiedzialności.

                            Wyobraź
                            > sobie, że dziennikarze mylą się dużo cześciej niż sędziowie, przeczytaj sobie
                            > zresztą jakikolwiek artykuł w GW w dziedzinie na której zawodowo się znasz i
                            > zastanów ile jest pomyłek czy nieścisłości. I zapytaj się - komu ty -
                            > niezależny pogromca afer - uwierzysz?).

                            Oczywiście, że się myli. Problem w tym, że sędzia nie może się mylić. Zbyt wiele od niego zależy. Kiedy pomyli się saper to zginie. Kiedy pomyli się sędzia to ktoś będzie miał zmarnowane życie.
                            Są sytuację w których bronię sądów. Ale powtarzam - za błędy KAŻDY powinien odpowiadać. I lekarz i student i murarz i sprzedawca i sędzia i polityk.

                            Mówiąc krótko - chłopie, pleciesz po
                            > prostu gigantyczne bzdury i nie masz pojęcia o czym mówisz, równie dobrze
                            > mógłbyś się kłócić z Marsjaninem o to, jaka jest atmosfera na Marsie. Bo ty
                            > wszystko wiesz lepiej.

                            Nie wiem wszystkiego. Twierdzę tylko, że KAŻDY powinien odpowiadać za to co robi. I nie można hasłem NIEZAWISŁOŚĆ zasłaniać nieudolności, braku kompetencji, złej woli, lenistwa, nieżyciowości czy braku predyspozycji do wykonywania tego specyficznego zawodu.
    • Gość: Ed Re: Bez zniesienia imunitetu sędziowskiego IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.10.04, 22:28
      i pełnej odpowiedzialności za orzekanie, z takimi zagrywkami będziemy mieli do
      czynienie częściej, szczególnie w ramach akcji przedwyborczych ;((

      Nie pojedynczy sędzia jest tu tylko winien, ale system, który stwarzając takie
      sytuacje pozwala ukrywać pod płszczykiem imunitetu sędziowskiego "błędy
      wypaczenia".
      Nigdy nie zrozumiem wyjaśnień tłumaczących sędziego za fałszowanie dokumentów
      błędem w sztuce, skoro przeciętnemu śmiertelnikowi za takie postępowanie grozi
      kara grzywny albo kara pozbawienia wolności do lat 2.

      Ponieważ nie są to pojedyncze wypadki i niektórym zainteresowanym może się to
      przydać, na sedziego przysługuje skarga:

      Skarga na sędziego do przewodniczącego wydziału.
      Skarga na przewodniczącego wydziału do prezesa sądu.
      Skarga na nich obu do rzecznika dyscyplinarnego.
      Skarga na prezesa sądu rejonowego do prezesa sądu okręgowego.
      Skarga na prezesa sądu okręgowego do ministra sprawiedliwości.
      Skarga na ministra sprawiedliwości do premiera.
      Skarga na premiera do prezydenta.
      Skarga na prezydenta i całe to państwo do Strasburga.
      Tam jest jeszcze druga instancja ;))
    • Gość: Tomek Re: Skontrolują sąd, co przywrócił łapówkarza do IP: *.jgora.dialog.net.pl 12.10.04, 22:29
      na stronie www.news.boleslawiec.org maja zdjecie faceta, możecie sobie
      zoabczyć
    • Gość: mick Chwila moment - Sąd postąpił prawidłowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 03:04
      Został wydany wyrok zaoczny bo szpital ani nie stawił się ani nie odpowiedział
      na pozew. W prawie cywilnym tak jest że ten co nic nie mówi to znaczy że
      przyznaje rację przeciwnikowi. To co miał sąd zrobić? Musiał orzec taki wyrok
      jaki orzekł
      • Gość: kr Przeciez szpital nie wiedzial, ze ma do czynienia IP: *.abhsia.telus.net 13.10.04, 03:54
        z sedzia ograniczonym na umysle. Przyczyna takiej decyzji moze byc tylko jedna.
        Sedzia uwaza, ze przyjmowanie lapowek nie jest przestepstwem.
        • Gość: a wyrok był prawidłowy IP: *.law.uj.edu.pl 13.10.04, 09:28
          Przecież ci wyraźnie napisano - szpital w ogóle nie podjął obrony swojego
          stanowiska, więc sąd wydał prawidłowy wyrok zaoczny. Nadal do ciebie nie
          dotarło?
      • Gość: sam ik Re: Chwila moment - Sąd postąpił prawidłowo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.04, 08:12
        Dokladnie tak. Skoro szpital zachowal sie biernie, nic nie zrobil w sprawie
        ktora go bezposrednio dotyczyla, to calkowicie slusznie przegral proces w
        pierwszej instancji. Moze to obudzi go przed rozprawa apelacyjna.

        A wszystkim, ktorzy odsadzaja sedziego od czci i wiary moge powiedziec, ze
        wyrok jest w tej sytuacji jak najbardziej sluszny - od 14 lat w prawie cywilnym
        w Polsce, tak samo jak WSZEDZIE na zachodzie obowiazuje zasada zeby w procesie
        dbac o swoje interesy. Jak sie nie dba, nie pisze pism, nie przedstawia
        dowodow - to sie po prostu przegrywa. Co mial sedzia uznac za dowod, ze facet
        wzial lapowke - artykul w gazecie??? Moze mial sobie go jeszcze sam znalezc w
        miejskiej bibliotece, skserowac i dolaczyc do akt? Wystarczyłoby pokazać
        postanowienie o przedstawieniu zarzutów.

        Traktowanie sadu cywilnego jako jakiejs wyroczni, ktora ma sama sprawdzac
        wszystkie okolicznosci to przyzwyczajenie z czasow komuny, mowiac fachowo - to
        proces inkwizycyjny. Ludzie, przestance najezdzac na sedziego, ale zrozumcie ze
        KOMUNA SIE SKONCZYLA i dzis nie ma już takich procesów cywilnych, że sąd
        prowadzi za rączkę jedną ze stron - tym bardziej, że każdy szpital ma swojego
        prawnika i on dobrze wie, jak prowadzić procesy z prawa pracy, bo ma ich na
        pewno kilkaset przy okazji ustawy 203. Ewidentnie zawinił prawnik szpitala, bo
        nie wykazał nalezytej staranności przy sprawie. A sąd w tej sytacji nie miał
        innego wyjścia jak wydac taki wyrok.
        Paźdzernikowa nowelizacja k.p.c. jeszcze bardziej zaostrzy rygory procesu
        cywilnego i jak sie ktoś nie stara, nie przedstawia dowodow to i święty Boże
        nie pomoże! Do ludzi to wciąz nie trafia, bo ludzie mają pojecie o sądach
        wyjete z amerykańskich filmów - chyba czas uczyć podstaw prawa w szkole, jest
        nawet taki przedmiot - WOS, ale zajęcia z niego to jakaś kpina, bo uczą o
        systemach politycznych w Indiach zamiast czegoś pożytecznego.

        Na koniec - kiedyś w prasie był niepisany zwyczaj, że nie komentuje sie wyroków
        nieprawomocnych. Dzisiaj nikomu już nie przeszkadza, że autorka ujawnia brak
        wiedzy w podstawowym zakresie, nie szkodzi, że nie ma racji - wystarczy że jest
        oburzona, żeby móc ludziom robić wodę z mózgu. Można bardzo wiele zarzucić
        trzem podstawowym władzom w Polsce, ale ta czwarta na pewno co raz częściej
        zwyczajnie ogłupia ludzi.
        • Gość: prosto Prawo dla prawnikow! IP: 212.234.154.* 13.10.04, 09:51
          Typowo prawnicze rozumowanie. Prawo jest po to, zeby prawnicy mogli zarabiac kase. Nie wynajmiesz adwokata, to musisz sprawe przegrac chocby bylo oczywiste ze masz racje. Sedzia musial przeczytac uzasadnienie decyzji o zwolnieniu, mogl zapytac lekarza o powody zwolnienia, ale po co? Mogl wreszcie uzasadnic w dwoch zdaniach powody takigo a nie innego orzeczenia dziennikarzowi, ale po co? Sedzia nie ma obowiazku myslec. Lepiej sie nadac i zaslonic niezawisloscia - moge sobie wydawac nawet najglupsze wyroki i nic mi nie zrobicie, macie obowiazek mnie szanowac.
          • Gość: a Re: Prawo dla prawnikow! IP: *.law.uj.edu.pl 13.10.04, 11:21
            Gość portalu: prosto napisał(a):

            > Typowo prawnicze rozumowanie. Prawo jest po to, zeby prawnicy mogli zarabiac
            ka
            > se. Nie wynajmiesz adwokata, to musisz sprawe przegrac chocby bylo oczywiste
            ze
            > masz racje.

            Niby dlaczego? Wystarczy przyjść i zaoponować przeciwko przywróceniu tego
            lekarza do pracy. To by wystarczyło.

            > Sedzia musial przeczytac uzasadnienie decyzji o zwolnieniu, mogl z
            > apytac lekarza o powody zwolnienia, ale po co?

            No właśnie, po co? Skoro szpital uznał jego roszczenie, to i tak by go musiał
            sąd przywrócić.




          • Gość: sam ik Re: Prawo dla prawnikow! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.10.04, 12:13
            >Typowo prawnicze rozumowanie. Prawo jest po to, zeby prawnicy mogli zarabiac ka
            >se.

            To ty przedstawiasz typowe polskie myslenie, kazdy sie zna na prawie, polityce,
            medycynie i pilce noznej.
            Nie rozumiem czemu ludzie uwazają, ze prawnicy nie powinni zarabiac pieniedzy.
            To po co studiuja, aplikuja, ucza sie? Maja pracowac dla wszystkich za darmo?
            Równie dobrze możesz oburzac sie, ze medycyna nie jest po to, zeby zarabiac
            tylko zeby leczyc ludzi. Ale dlaczego lekarze mieliby leczyc za darmo? A
            kierowcy autobusów, a nauczyciele, a grabarze? Może wszyscy powinni pracowac za
            darmo, bo każdy przecież w jakimś stopniu robi coś pożytecznego dla innych.


            >Nie wynajmiesz adwokata, to musisz sprawe przegrac chocby bylo oczywiste ze
            >masz racje

            To kompletna nieprawda - jesli masz racje to wygrasz. Sedziowie to nie jakieś
            bestie które czyhają tylko na oskubanie obywatela. Ale idąc do sadu ze
            skomplikowaną sprawą powinienes miec kogos, kto np. za ciebie pilnuje
            wszystkich terminow, wie kiedy składać środki zaskarzenia i wnioski dowodowe.
            To normalne zlecenie prowadzenia sprawy, co do zasady prawie dokładnie takie
            samo jak zlecenie dla maklera zeby kupił akcje, agenta ubezpieczeniowego żeby
            przygotował polisę czy dla banku zeby z konta placil rachunki.
            Skoro się na czymś nie znam to zlecam to komuś innemu - to normalna rzecz.
            Dzięki temu oszczędzam czas i nerwy. Czy jak psuje ci się telewizor to
            naprawiasz go sam? Nie, wzywasz fachowca, który świadczy taką usługę. Tak samo
            powinno być z prawnikami, szczególnie, że weszliśmy do UE i przyjeliśmy jej
            system prawny, na którym laik nie ma szans się poznac. Ale przed powierzeniem
            sprawy prawnikowi każdy ma opory, bo uważa, ze sprawiedliwość sama się dokona,
            że pomyslny wyrok z klauzulą wykonalności sam sie wyczaruje, nie rozumie tego,
            ze po drugiej stronie jest ktoś, kto chce się bronić i nie odda pieniędzy ot
            tak. I takich cwaniaczków co im się wydaje, że sami wygrają sprawę to ja znam
            dziesiątki. Nie chcą dac 400 zł za fachowe napisanie pisma procesowego (koszty
            pokryje przecież dłużnik) to przegrywają np. 25 tysięcy - dla przeciwnika byli
            megafrajerami.
            A prawo nie jest od tego, żeby się nad kimś litować, szczególnie gdy ktoś jest
            przedsiębiorcą. Jesli każdy będzie korzystał z usług prawnika tak samo jak
            korzysta się z dentysty, to i kancelarie nie będa się wyrabiac z ich obsługą, i
            może wreszcie zawody prawnicze się otworzą, bo trzeba będzie przyjąc dużo ludzi
            do obsługi tego wszystkiego. I wtedy spadną też ceny usług prawniczych,
            wreszcie tez poprawi się ich jakość. A tak, to kazdy w Polsce mówi, że go na
            prawnika nie stać (często to kwestia 50 zł - tyle ile ten sam człowiek wydaje w
            niedzielę w mc donaldzie z dziećmi), choć w życiu nawet nie zapytał ile jego
            usługa kosztuje.
            • ich1 Re: Prawo dla prawnikow! 13.10.04, 13:04
              Najśmieszniejsze jest to, że wczoraj w artykule nie było ani słowa o tym, że
              wyrok jest zaoczny z poowdu bezcynności szpitala ani o tym, że sędzia nie
              wiedział, że ten lekarz siedzi. Typowa manipulacja, chociaż przychodzą mi do
              głowy inne określenia.
              • Gość: l Re: Prawo dla prawnikow! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 13.10.04, 14:31
                Dlatego trochę dałem się wczoraj nabrać. Dziękuję za takie "dziennikarstwo".
                Tfu!
              • mn7 nie, prawo dla każdego. Od zaraz. 13.10.04, 15:09
                Manipulacja? Rzeczywiście jesteś oględny. Przykre jest to, że ci wszyscy,
                którzy wczoraj wylewali tu tyle żółci, dziś już nie zaglądają do tego watku i
                zostali z przekonaniem, że sąd widać "wziął łapówkę" skoro podjął taka "głupią
                decyzję".
                Brakuje edukacji prawnej - takiej na najniższym poziomie - rozumienia
                podstawowych mechanizmów, rozróżniania odpowiedzialności cywilnej od karnej,
                rozumienia podstawowej aparatury pojęciowej. Pod tym względem sytuacja jest
                katastrofalna.
              • Gość: prosto Sedzia nie wiedzial IP: 212.234.154.* 13.10.04, 15:37
                Sedzia nie wiedzial, ze facet siedzi, sedzia nie wiedzial, za co zostal zwolniony, itd. To jest specjalnosc polskich sedziow - nie wiedziec nic. Mozna bylo oczywiscie lekarza zapytac, o co chodzi, ale po co? Najlepiej wydac wyrok nie wnikajac o co chodzi i po klopocie. Formalnie da sie uzasadnic ze wszystko jest OK wiec nie warto dochodzic prawdy. Ciekawe, czy sedzia w ogole sprawdzil, czy faceta zwolnili? Na zwolnieniu pewnie bylo cos napisane na temat powodow, ale po co w to wnikac? Zawracac sobie glowe jakas sprawiedliwoscia?
                • mn7 mylisz podstawowe rzeczy 13.10.04, 16:00
                  Gość portalu: prosto napisał(a):

                  > Sedzia nie wiedzial, ze facet siedzi, sedzia nie wiedzial, za co zostal
                  zwolnio
                  > ny, itd. To jest specjalnosc polskich sedziow - nie wiedziec nic.

                  To była rozprawa CYWILNA, nie karna. Sędzia potrzebował wiedzieć tyle, ile
                  potrzebował. Wiedział, czego domaga się powód, wiedzaił, że pozwany nie
                  przeciwstawia się w żaden sposób temu żadaniu, więc zasądził zgodnie z żądaniem
                  powoda.
                  Pretensje miej do dyrekcji szpitala - to ich psim obowiązkiem było ustosunkowac
                  się w jakikolwiek sposób. NIE ZROBILI TEGO, więc przegrali sprawę. To nie jest
                  polska specjalność - tak jest w zasadzie wszędzie.

                  Mozna bylo oc
                  > zywiscie lekarza zapytac, o co chodzi,

                  Jak to "zapytać o co chodzi"? Sąd wiedział o co chodzi - chodziło o
                  przywrócenie do pracy. Pozwany nie miał nic przeciwko temu, więc przywrócenie
                  nastąpiło. O co miał pytać sąd, twoim zdaniem?

                  > Formalnie da sie uzasadnic ze wszystko jest OK
                  > wiec nie warto dochodzic prawdy.

                  Prawdy dochodzi się w sprawie KARNEJ, czego uporczywie nie rozrózniasz. Tu
                  mieliśmy do czynienia z roszczeniem o charakterze CYWILNOPRAWNYM. Jeśli ktoś
                  uznaje cudze roszczenie, to sad NIE MA obowiązku ustalać, co nim kierowało.
                  Nikt szpitalowi nie kazał nie podejmowac obrony. Wręcz przeciwnie, "olanie" tej
                  sprawy było skandalicznym zaniedbaniem, ze co odpowiedzialna osoba w dyrekcji
                  szpitala powinna odpowiedzieć. Co innego, gdyby to była prywatna spółka - niech
                  robi co chce.


                  Ciekawe, czy sedzia w ogole sprawdzil, czy fa
                  > ceta zwolnili? Na zwolnieniu pewnie bylo cos napisane na temat powodow,

                  Co to ma do rzeczy, co było "napisane na zwolnieniu". Znowu mylisz rzeczy
                  elementarne.

                  > ale po
                  > co w to wnikac? Zawracac sobie glowe jakas sprawiedliwoscia?

                  Dla Ciebie sprawiedliwe jest wtedy, kiedy po twojej myśli. Tymczasem w życiu
                  tak nie jest. Sprawidliwe jest to, co zgodne z prawem i z wolą stron. jedna
                  strona się czegoś domagała, druga nie oponowała, to domagający dostał to, czego
                  się domagał. Im prędzej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie.
                  Pokaż mi kraj, gdzie byłoby imaczej (inny niż Korea Północna albo Białoruś).

                  • Gość: prosto Re: mylisz podstawowe rzeczy IP: 212.234.154.* 13.10.04, 16:16
                    > Dla Ciebie sprawiedliwe jest wtedy, kiedy po twojej myśli. Tymczasem w życiu
                    > tak nie jest. Sprawidliwe jest to, co zgodne z prawem i z wolą stron. jedna
                    > strona się czegoś domagała, druga nie oponowała,
                    > to domagający dostał to, czego się domagał.
                    > Im prędzej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie.
                    > Pokaż mi kraj, gdzie byłoby imaczej (inny niż Korea Północna albo Białoruś).

                    Jasne. Jesli za branie lapowek zwalniaja z pracy, to znaczy ze mamy do czynienia panstwem totalitarnym. Tylko ja mam tak zwichrowane pojecie o sprawiedliwosci, ze uwazam ze w zadnym panstwie takie zachowanie nie powinno byc tolerowane.
                    Jesli pozwe pracodawcce o odszkdowanie z powodu zwolnienia z pracy, to nie musze nawet udowadniac ze zostalem zwolniony. W przypadku nieobecnosci przedstawiciela pracodawcy na rozprawie sedzia po prostu przyzna mi racje, zasadzi zadane odszkodowanie i idzie spokojnie do domu.
                    • ich1 wreszcie zrozumiałeś 13.10.04, 17:35
                      > Jesli pozwe pracodawcce o odszkdowanie z powodu zwolnienia z pracy, to nie
                      musze nawet udowadniac ze zostalem zwolniony. W przypadku nieobecnosci
                      przedstawiciela pracodawcy na rozprawie sedzia po prostu przyzna mi racje,
                      zasadzi zadane odszkodowanie i idzie spokojnie do domu.

                      Pomijając ten fragment o udowadnianiu faktu zwolnienia, dokładnie tak będzie.
                      Jeżeli twój pracodawca nie wykaże zainteresowania twoją sprawą ( czyli nie
                      stawi się na rozprawę), to sąd uzna, że uznaje twoje roszczenie i przywróci cię
                      do pracy, choćbyś nie wiem co zrobił.
                    • Gość: l Re: mylisz podstawowe rzeczy IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 13.10.04, 17:51
                      Gość portalu: prosto napisał(a):

                      > > Dla Ciebie sprawiedliwe jest wtedy, kiedy po twojej myśli. Tymczasem w ży
                      > ciu
                      > > tak nie jest. Sprawidliwe jest to, co zgodne z prawem i z wolą stron. jed
                      > na
                      > > strona się czegoś domagała, druga nie oponowała,
                      > > to domagający dostał to, czego się domagał.
                      > > Im prędzej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie.
                      > > Pokaż mi kraj, gdzie byłoby imaczej (inny niż Korea Północna albo Białoru
                      > ś).
                      >
                      > Jasne. Jesli za branie lapowek zwalniaja z pracy, to znaczy ze mamy do
                      czynieni
                      > a panstwem totalitarnym.

                      Czy ktokolwiek napisał cos takiego? Nie, to jakieś twoje urojenia.

                      > Tylko ja mam tak zwichrowane pojecie o sprawiedliwosci
                      > , ze uwazam ze w zadnym panstwie takie zachowanie nie powinno byc tolerowane.

                      Także i w Polsce. Jeśli jednak szpitl nie wykazał żadnego zainteresowania
                      sprawą, to ją przegrał. Tak jest właśnie na całym świecie.
                      A jeśli ten lekarz brał łapówki, to poniesie odpowiedzailnośc karną. Wtedy
                      między innymi utraci prawo wykonywania zawodu a na tej podsatwie zostanie
                      wywalony z pracy.

                      > Jesli pozwe pracodawcce o odszkdowanie z powodu zwolnienia z pracy, to nie
                      musz
                      > e nawet udowadniac ze zostalem zwolniony.

                      W takim wypadku "podpinasz" stosowny papier pod swoje powództwo, wiec nie
                      bardzo rozumiem, co jeszcze chciałbyś "udowadniać" przed sądem?

                      W przypadku nieobecnosci przedstawici
                      > ela pracodawcy na rozprawie sedzia po prostu przyzna mi racje, zasadzi zadane
                      o
                      > dszkodowanie i idzie spokojnie do domu.

                      Tak, ponieważ zrobił to, co do niego należało, w przeciweństwie do dyrekcji
                      szpitala.
            • mn7 nic dodać, nic ująć 13.10.04, 15:10
            • Gość: prosto Telewizor IP: 212.234.154.* 13.10.04, 15:46
              > Czy jak psuje ci się telewizor to naprawiasz go sam?
              > Nie, wzywasz fachowca, który świadczy taką usługę.

              To dobry przyklad. Kiedy nie ma obrazu i dzwieku to wiem ze telewizor jest zepsuty i nie musze byc zadnym ekspertem od elektroniki.
              Kiedy odbieram z zakladu po naprawie to oczekuje ze bede mial obraz i dzwiek, a jesli nie mam to znaczy ze usluga nie zostala wykonana. Nie potrzebuje zadnego eksperta zeby to stwierdzic, a zaklad swiadczacy uslugi za cos odpowiada.
              Sad nie odpowiada za nic, moze wydawac wyroki calkowicie sprzeczne ze zdrowym rozsadkiem, nie mowiac juz o terminach, ktore sa po prostu kompromitujace. To beznadziejne funkcjonowanie sadow jest polaczone z wybujalym mniemaniem sedziow nt. wlasnych umiejetnosci.
              A jesli chodzi o artykul. Skoro powody conajmniej kontrowersyjnego wyroku byly tak oczywiste, to dlaczego sedzia, czy prezes sadu, nie zechcial ich przedstawic? (cytuje: "Sędzia nie chciał odpowiedzieć na pytanie, dlaczego policyjna prowokacja nie wydaje mu się oczywistym dowodem.")Liczy na kolegow prawnikow ktorzy beda w ciemno bronic takich decyzji (np. w tej dyskusji) nie znajac sprawy?
    • Gość: Sprawiedliwy Re: Skontrolują sąd, co przywrócił łapówkarza do IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.10.04, 10:37
      CO mogło się stać innego wobec kolegi od kielicha .
    • prawopl znany sędzia, po kilkunastu kontrolach nadal sądzi 13.10.04, 10:44
      Dziwne rzeczy dzieją się w warszawskim sądzie upadłościowym
      - jak podaje prasa, sędzia Dariusz Czajka pośpiesznie ogłasza upadłości firm,
      których majątek następnie trafia do biznesów powiązanych z.. samym sędzią
      Dariuszem Czajką. Firmy są dewastowane, likwidowane są miejsca pracy a majątek
      wyprzedawany jest po wielokrotnie zaniżonych cenach. Doniesienia prasowe
      potwierdzają dokumenty znajdujące się w sądzie rejonowym, sądzie okręgowym i w
      kilku prokuraturach.

      Oczywiście odbyło się wiele kontroli, które nic nie wykazały, tak aby sędzia
      mógł dalej sądzić, bo przecież nie jest to zwykły sędzia:

      Sędzia Dariusz Czajka jak podaje prasa jeździ volvo kombi (nowe kosztuje ponad
      80 tys.), posiada dom w prestiżowej miejscowości pod Piasecznem k/Warszawy i
      jest założycielem i kanclerzem prywatnej uczelni prawniczej `Europejska Wyższa
      Szkoła Prawa i Administracji' właściciela największego w kraju jachtu, na
      pokładzie którego organizowane są prestiżowe imprezy pod patronatem J.
      Kwaśniewskiej..

      To wszystko gdy średnia pensja sędziego na jego stanowisku wynosi około 3 tys.
      zł netto, a prawo wyraźnie ogranicza możliwości dodatkowego zarobkowania przez
      sędziów poza sądem.

      Tymczasem jak podaje Gazeta Wyborcza "przez sędziego Dariusza Czajkę
      bankrutowały firmy, a on sam miał wiele kontrowersyjnych powiązań biznesowych.
      Mimo to sąd dyscyplinarny uznał, że nie musi odejść z zawodu."

      Sędzia Dariusz Czajka, będzie wolą Wymiaru Sprawiedliwości nadal sądził. Widać
      jest nietykalny.. jak sędzia. Skutki widać tutaj www.upadloscian.org.pl
    • anonim_ka Pewnie ten sedzia jest po U G 13.10.04, 11:37
      Tam sa inne zasady.... A moze lapowkarz powinien dostac nagrode!!!??? od Ceynowy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka