aniechto.only
20.11.18, 05:27
Adam Glapiński, Mariusz Kamiński, NBP, afera KNF29-letni syn koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego w lipcu 2018 r. dostał dzięki Narodowemu Bankowi Polskiemu intratną posadę w Banku Światowym. Służby podległe Kamińskiemu mają teraz wyjaśniać aferę KNF, w której przewija się prezes banku centralnego.
Doradcę wskazuje NBP, a mianuje aktualny dyrektor w Banku Światowym. Nie słyszałem, by dyrektor kiedyś odmówił, bo polega na rekomendacji danego państwa – mówi „Wyborczej” jeden z byłych przedstawicieli Polski w Banku Światowym. Dodaje, że główny przedstawiciel zarabia ok. 200 tys. dolarów, a jego doradca „między 120 a 150 tys. dol. rocznie”. To znaczy, że syn koordynatora „wyciąga” ok. 500-600 tys. zł na rok. Kontrakty są dwuletnie. Po ich zakończeniu można liczyć na przedłużenie lub znaleźć pracę w strukturach Banku Światowego.
Nasi rozmówcy, którzy zajmowali wysokie stanowiska w banku centralnym, zgodnie twierdzą, że takie posady jak Kacpra Kamińskiego przypadają zazwyczaj osobom z kręgu pracowników NBP lub któregoś z banków państwowych.
Kacper Kamiński nie jest takim przypadkiem. Opinia publiczna po raz pierwszy usłyszała o nim w 2011 r., gdy został radnym w Otwocku. Rekomendował go PiS, a jego ojciec – szef mazowieckich struktur partii – promował go na plakatach wyborczych. Następnie media odnalazły Kamińskiego jr już za granicą, w biurze Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. To europarlamentarna grupa polityczna, do której należy PiS. Potem Kacper Kamiński pracował jako doradca Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego.
Komentarz Kamińskiego seniora, oczywiście absolutnie nie pomagał synowi w karierze, ani trochę
Na dyrektorskich stanowiskach w NBP pracują też żona Chrzanowskiego Joanna i była żona Kamińskiego Anna Kasprzyszak.