haen2010
10.02.19, 05:56
Każdy można podrasować zadając odpowiednie pytania i uwzględniając wishful thinking dobrodzieja płatnika. Najmniejszy problem ma z tym CBOS, który po prostu nawilża kolejnej władzy. Niewątpliwie wąskie grono ma dostęp do realiów w nastrojach.
Jest jednak sondażownia Millward Brown, jakby wzorcowa, niezależna, na której badania wszyscy rzucają się jak pieski na kiełbaski. Też tak miałem, do niedawna.
Zastanowiły mnie pewne fakty. Były wieloletni szef i założyciel MB jest głównym specem od promocji Roberta z Krzysiem. Ostatni wynik poparcia był zaskakująco wysoki - 14%. Z kolei nasz sympatyczny homoś oświadcza w wywiadzie, że wkrótce ukażą się sondaże "robione" przez jego wrogów na poziomie 7 - 8%. Faktycznie, już taki się pokazał. Czyżby znał realne notowania?
Reasumując - moja wiara w solidność sondaży MB uległa sporej redukcji.