Dodaj do ulubionych

Maseczkowy zawrót głowy

05.04.20, 01:11
Pierwszą osobą poruszającą ten problem, którą zauważyłem w mediach była Pani Ewa Minge. Pani ta podjęła szlachetną ideę szycia gratis maseczek dla potrzebujących. Wierzę, że kierują nią szlachetne pobudki i szacunek dla idei i dla tej Pani. Jest jednak coś co nie daje mi spokoju. Co będzie gdy okaże się, że jedna z osób szyjących maseczki ma bezobjawową fazę zakażenia wirusem z Wuhan ?. Dziś akcja szycia maseczek stała się masowa. Prawdopodobieństwo tego, że zamiast chronić - szyta chałupniczo maseczka - zacznie zarażać rośnie. Nie chcę nikogo straszyć ale jeżeli posuwamy się tak daleko w separowaniu się od hipotetycznego zarażenia to czy zakładanie maseczek niewiadomego pochodzenia nie jest zbyt ryzykowne ?.
Obserwuj wątek
    • buldog2 Re: Maseczkowy zawrót głowy 05.04.20, 01:57
      Tak, tak. Masz rację, pełna zgoda!
      Wystarczy że maski mają posłowie PIS, wokół zwykłego posła będzie kurtyna powietrzna, a na potrzeby kontaktów prezydenta Putina z ludem będzie kosmiczny skafander.

      --
      Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
      Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
      Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS Bùten z tobą!
    • no-popis Re: Maseczkowy zawrót głowy 05.04.20, 06:05
      psiogon napisał:

      > Pierwszą osobą poruszającą ten problem, którą zauważyłem w mediach była Pani E
      > wa Minge. Pani ta podjęła szlachetną ideę szycia gratis maseczek dla potrzebują
      > cych. Wierzę, że kierują nią szlachetne pobudki i szacunek dla idei i dla tej P
      > ani. Jest jednak coś co nie daje mi spokoju. Co będzie gdy okaże się, że jedna
      > z osób szyjących maseczki ma bezobjawową fazę zakażenia wirusem z Wuhan ?. Dziś
      > akcja szycia maseczek stała się masowa. Prawdopodobieństwo tego, że zamiast ch
      > ronić - szyta chałupniczo maseczka - zacznie zarażać rośnie. Nie chcę nikogo st
      > raszyć ale jeżeli posuwamy się tak daleko w separowaniu się od hipotetycznego z
      > arażenia to czy zakładanie maseczek niewiadomego pochodzenia nie jest zbyt ryzy
      > kowne ?.
      Słuchaj, mija wnuczka odpowie Ci za moim pośrednictwem : weż żelazko i przeprasuj tę maseczkę, każdą maseczkę i masz 100 % gwarancję bezpieczeństwa.
      A! Tobie jeszcze muszę extra dopisać abyś zrobił to ... gorącym żelazkiem !


      --
      Symboliczny koniec Gazety Wyborczej miał miejsce z dniem publikacji : „Włosi to naród osłów. Nie bądźmy jak Włosi”. To już jest brukowiec.
      • eiran Re: Maseczkowy zawrót głowy 05.04.20, 07:29
        Wnuczka ludzikowa ma absolutną rację. Każdą maseczkę wystarczy wyprasować gorącym żelazkiem. A następnie należy zdrapać z powierzchni żelazka to, co się do niej przylepiło.

        --
        Duda1972-2020
          • eiran Re: Maseczkowy zawrót głowy 05.04.20, 08:28
            Mówimy o maseczkach, dla których pierwsze użycie jest zarazem tym ostatnim. Nie każda flizelina dobrze zniesie pranie, prasowanie czy też wszelkie inne tego typu "stresy", rekomendowane przez wnuczkę naszego przedmówcy.

            --
            Duda1972-2020
            • m.c.hrabia Re: Maseczkowy zawrót głowy 05.04.20, 08:36
              dwa tygodnie kwarantanny i będzie zdatna do użytku :)

              --
              Patrząc na zarazę oczyma wierzącego, nie sposób zatem nie zauważyć, ile dobra się dokonuje. Europa chce, czy nie, nawraca się w ten Wielki Post 2020”
              • manhu Re: Maseczkowy zawrót głowy 05.04.20, 13:42
                Dlaczego żartem? Wirus się utrzymuje na powierzchniach do 3 dni, nawet strachliwy ZUS wyciąga wnioski po 3 dniach. 9 dni dotyczy powierzchni typu plastik, na gazetach bodajże nie wytrzymuje doby.

                Dlatego warto zrobić tydzień kwarantanny dla pewności i maseczka czysta. A gdy ktoś maniak to twoje 2 tygodnie.



                Ponadto: zdrowie.radiozet.pl/Choroby/Choroby-zakazne/Jak-dlugo-koronawirus-SARS-CoV-2-moze-przetrwac-w-powietrzu
                "Czas półtrwania wirusa na powierzchniach ze stali nierdzewnej wynosi - jak wyliczyli naukowcy - 5 godz. i 38 min, a na plastiku - aż 6 godz. i 49 min. Jednak wykrywano go jeszcze po trzech dnia. Na powierzchni kartonowej połowa cząstek wirusa zachowuje wciąż zdolności infekcyjne po 3,5 godz po 24 godzinach już go nie było. Badacze zastrzegają jednak, że w tym wypadku uzyskali dużą rozbieżność wyników, dlatego trzeba je interpretować ostrożnie. Najkrótszy czas półtrwania SARS-CoV-2 stwierdzono dla powierzchni pokrytych miedzią – połowa cząstek wirusa ulegała dezaktywacji po 46 minutach, a reszta po czterech godzinach".
                Jak widać: POŁOWA czyli dawka się zmniejsza w czasie (co oczywiste).
                • no-popis Re: Maseczkowy zawrót głowy 05.04.20, 13:49
                  manhu napisał:

                  > Dlaczego żartem? Wirus się utrzymuje na powierzchniach do 3 dni, nawet strachli
                  > wy ZUS wyciąga wnioski po 3 dniach. 9 dni dotyczy powierzchni typu plastik, na
                  > gazetach bodajże nie wytrzymuje doby.
                  >
                  > Dlatego warto zrobić tydzień kwarantanny dla pewności i maseczka czysta. A gdy
                  > ktoś maniak to twoje 2 tygodnie.
                  >
                  >
                  >
                  > Ponadto: zdrowie.radiozet.pl/Choroby/Choroby-zakazne/Jak-dlugo-koronawirus-SARS-CoV-2-moze-przetrwac-w-powietrzu
                  > "Czas półtrwania wirusa na powierzchniach ze stali nierdzewnej wynosi - jak wyl
                  > iczyli naukowcy - 5 godz. i 38 min, a na plastiku - aż 6 godz. i 49 min. Jednak
                  > wykrywano go jeszcze po trzech dnia. Na powierzchni kartonowej połowa cząstek
                  > wirusa zachowuje wciąż zdolności infekcyjne po 3,5 godz po 24 godzinach już go
                  > nie było. Badacze zastrzegają jednak, że w tym wypadku uzyskali dużą rozbieżnoś
                  > ć wyników, dlatego trzeba je interpretować ostrożnie. Najkrótszy czas półtrwani
                  > a SARS-CoV-2 stwierdzono dla powierzchni pokrytych miedzią – połowa cząstek wir
                  > usa ulegała dezaktywacji po 46 minutach, a reszta po czterech godzinach".
                  > Jak widać: POŁOWA czyli dawka się zmniejsza w czasie (co oczywiste).
                  Kolejny pacan na forum się POPiSał.



                  --
                  Symboliczny koniec Gazety Wyborczej miał miejsce z dniem publikacji : „Włosi to naród osłów. Nie bądźmy jak Włosi”. To już jest brukowiec.
                • buldog2 Re: Maseczkowy zawrót głowy 06.04.20, 12:32
                  Jakiej doby?, - na gazetach.
                  Jeśli to wydawnictwa PIS, Ojca Dyrektora czy e_PIS_kopatu, to i godziny nie wytrzyma. Choć piskoronawirus to sojusznik.

                  --
                  Najpierw będą Polską władali komuniści, a później szubrawcy i świnie - Stefan Ossowiecki
                  Sztandar PiS dumnie powiewa - Końcówka Alfabetu
                  Im bliżej polexit'u tym plepiej dla nas - piter125k, PIS Bùten z tobą!
          • no-popis Re: Maseczkowy zawrót głowy 05.04.20, 09:00
            horpyna4 napisała:

            > Zawracanie głowy. Wystarczy przeprać przed pierwszym użyciem, jak wszystkie tek
            > stylia wkładane na gołe ciało (np. majtki lub stanik).
            A już najprościej to przeprać pod zlewem płynem do mycia naczyń, który jest w tym przypadku bardzo skuteczny.



            --
            Symboliczny koniec Gazety Wyborczej miał miejsce z dniem publikacji : „Włosi to naród osłów. Nie bądźmy jak Włosi”. To już jest brukowiec.
        • j-k nie ma takiej poczeby. 05.04.20, 08:46
          eiran napisał:
          > Wnuczka ludzikowa ma absolutną rację. Każdą maseczkę wystarczy wyprasować gorącym żelazkiem.

          - tego nie viem.

          A następnie należy zdrapać z powierzchni żelazka to, co się do niej przylepiło.

          - nie ma takiej poczeby.

          zelazko ma na powierzchni temperature 200 °C

          wszelkie wirusy i bakterie na nim gina.

          z wyjatkiem tych od zoltaczki

          - te france wytrzymuja nawet te temperature.

          Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
          chemik.
          • eiran Re: nie ma takiej poczeby. 05.04.20, 08:55
            Znowu, "doktorek", niczego nie zrozumiałeś. Ponieważ podajesz się m.in. za chemika, więc powinieneś wiedzieć, że włóknina polipropylenowa, ew. polieterosulfonowa nie przetrzymają traktowania ich gorącym żelazkiem. Ale ponieważ najwyraźniej nawet tego nie wiesz, więc taki z ciebie chemik.

            --
            Duda1972-2020
            • alaias11 Re: nie ma takiej poTRZeby. 05.04.20, 15:08
              eiran napisał:

              > Znowu, "doktorek", niczego nie zrozumiałeś. Ponieważ podajesz się m.in. za chem
              > ika, więc powinieneś wiedzieć, że włóknina polipropylenowa, ew. polieterosulfon
              > owa nie przetrzymają traktowania ich gorącym żelazkiem. Ale ponieważ najwyraźni
              > ej nawet tego nie wiesz, więc taki z ciebie chemik.
              >
              Może nie trzeba aby żelazko miało 200 st. C - a wystarczy, aby miało +80 st. C ??
              • eiran Re: nie ma takiej poTRZeby. 05.04.20, 15:29
                Zależy do czego. Żeby zniszczyć włókninę, zwłaszcza polipropylenową - jak najbardziej wystarczy, choć nie tak szybko jak przy ustawieniu żelazka "na bawełnę". A do zniszczenia wirusa - pewnie też wystarczy, tylko prasowanie musi potrwać dłużej o kilkadziesiąt minut..

                --
                Duda1972-2020
                • alaias11 + 60 & 10 min. +detergent 05.04.20, 16:42
                  eiran napisał:

                  > Zależy do czego. Żeby zniszczyć włókninę, zwłaszcza polipropylenową - jak najba
                  > rdziej wystarczy, choć nie tak szybko jak przy ustawieniu żelazka "na bawełnę".
                  > A do zniszczenia wirusa - pewnie też wystarczy, tylko prasowanie musi potrwać
                  > dłużej o kilkadziesiąt minut..


                  Ekspert - profesor M.Bańbura ----> wyjaśnia: niektóre koronawirusy nawet w temperaturze 100 st. zachowują aktywność przez 30 minut,----------------> ale SARS-CoV-2 mniej więcej po 10 minutach , już w temperaturze 60 st. ulega zniszczeniu, czyli inaktywacji. Można przyjąć, że zniszczymy wirusa w odzieży stosując do prania detergent - w temperaturze 60 st C .

                  • eiran Re: + 60 & 10 min. +detergent 05.04.20, 16:59
                    Profesor Bańbura z SGGW, mówi trochę inaczej:

                    www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/200329874-Koronawirus-pranie-tylko-w-60-stopniach.html

                    Nie kwestionując kompetencji Bańbury jako wirusologa weterynaryjnego, dziwi mnie trochę, przy jakiej okazji przeprowadził tak gruntowne testy na "ludzkim" wirusie. Pomijam ten drobny szczegół, że we wcześniejszych wpisach mowa była o temperaturze prasowania, a nie prania w detergentach i chodziło o pozbywanie się ew. wirusów z maski ochronnej, a nie ubrania wierzchniego.

                    --
                    Duda1972-2020
      • manhu Re: Maseczkowy zawrót głowy 05.04.20, 13:27
        Bzdura! Dystans musi wynosi 8 metrów co jest nierealne (nawet 2 metry są bardzo często łamane, bo ludzie chodzą).

        Nawet najgorsze maseczki dają dużo więcej:
        -ślina zostaje w maseczce (mało co ucieka)
        -musi pokonać też drugą.
        Tak więc druga osoba dostaje małą dawkę wirusa.

        www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-03-25/dlaczego-powinno-sie-nosic-maseczki-i-jak-robic-to-prawidlowo-lekarz-wyjasnia/?ref=powiazane
        zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,173954,25834925,maseczki-jednak-pomagaja-w-walce-z-pandemia-nawet-who-lagodzi.html#s=BoxMMt1
        Masz tam pokazane symulacje, nawet specjalnymi kamerami jak się roznosi.

        W artykule gazeta.pl niestety jest błąd na obrazku: raczej to jest 33% do innych i 90% do siebie. Nie ważne, bo i tak przedostaje się 33% * 90% = 29,7%. I to dla najgorszych maseczek (pewnie cienkich niczym cienkie majtki), dla najlepszych redukcja dawki setki razy.
      • tia666 Re: Maseczkowy zawrót głowy 06.04.20, 19:13
        szwampuch58 napisał:

        > zakladanie tkaninowych maseczek niczego nie zmienia.....dystans jest wazniejszy
        >


        Maseczka ma dwojaki sens, po pierwsze zakazony ogranicza rozrzucanie wydzielin, a po drugie wiecie ile razy czlowiek bezwiednie dotyka swojej twarzy w ciagu dnia, setki razy, czy to podrapie sie w kacikach ust, pod nosem, pod okiem a natrety to juz w tysiacach sie drapia/dotykaja twarzy i dlatego ta maseczka ograniczy w jakis sposob przenoszenia wirusa. Nie ma zlotego srodka, tylko samodyscyplina ograniczy zarazanie sie.

        --
        Polityk nie czuje się ksenofobem, jako dowód przedstawia swoją niedawną wizytę w Hiszpanii.
    • xkx Re: Maseczkowy zawrót głowy 05.04.20, 17:34
      Problem w tym iż tak naprawde takie maseczki powinny być tak jak rękawiczki - JEDNORAZOWEGO UŻYTKU. Sterylne zapakowane nap. w pakiet zawierający np. 10 szt jednorazowych maseczek. Maseczkę zakładam na jednorazowe wyjście np. na 1,5h i po przyjściu wyrzucam. - zresztą i tak się nie da jej powtórnie użyć. Wtedy to ma ręce nogi i głowę.
    • tia666 Re: Maseczkowy zawrót głowy 05.04.20, 18:43
      Suszarka, zelazkiem, mikrofala, jesli Polak potrafi latac na drzwiach od stodoly to odkazenie maseczki nie powinno przysporzyc problemu.
      Zawsze mozna zaspiewac: Polacy nic sie nie stalo, Polacy nic sie nie stalo sialala lala!!!
      Ostatecznie mozna poprosic ksiedza aby dobrze wytarl rece maseczka - jego rece sa konsekrowane a szatanski wirus nienawidzi w tym przypadku boskich raczek - zapytajcie profesora z Trwam jak nie wierzycie.

      --
      Polityk nie czuje się ksenofobem, jako dowód przedstawia swoją niedawną wizytę w Hiszpanii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka