hordol
29.04.20, 19:50
wirus zabija głównie ludzi starych, schorowanych, słabych, takich którzy i tak pewnie by umarli w przeciągu kilku-kilkunastu m-cy, ludzi będących mówiąc brutalnie obciążeniem społecznym i finansowym dla reszty. tych już praktycznie "niepotrzebnych"
czy należy ich ratować kosztem pozostałej częsci spoleczeństwa ? czy zamrażąć gospodarkę na dłużej co też daje wymierne straty w ludziach?
część krajów nawet nader zamożnych /francja ,włochy, belgia, anglia, usa, hiszpania/ nie miała w początkowej fazie takiego dylematu bo pokpiła sprawę i starsi marli jak muchy bez uzyskania jakiejkolwiek pomocy wskutek załamania się wydolności systemu opieki zdrowotnej
szwecja chyba przyjęła koncepcję kto ma zachorować niech zachoruje, kto ma umrzeć niech umrze. a gospodarki nie zamrażamy
polska do tej pory nie ma takich dylematów- raczej na zasadzie "więcej szczęścia niż rozumu"
myślę o tym i dalej nie wiem....