Gość: wartburg
IP: 217.184.25.*
24.10.04, 12:30
W 1. programie PR słucham właśnie audycji "w samo południe", która
niepostrzeżenie przekształciła się w tubę propagandową obecnego układu
rządzącego. Gośćmi programu są Stanisław Podemski, ekspert prawny "Polityki",
któremu bardzo nie podobają się sejmowe komisje śledcze jako takie, gdyż
"naruszają kompetencje władzy sądowniczej". Podemskiego popiera prof.
Widacki, ambasador Polski w Wilnie, jeśli się nie przesłyszałem. Oczywiście
wypowiedział się także peerelowski konstytucjonalista Gebetner. Wszyscy są
jednomyślni co do tego, że sejmowe komisje śledcze są żenujące, niczego nie
wyjaśniaja, "a tylko stwarzają pola do pomówień i insynuacji politycznej".
Uczestnicy dyskusji oburzają się m.in. na to, że komisja śledcza bardzo
nieładnie potraktowali p. minister Piwnik.
Słucham tego i zastanawiam się, kiedy zaczną domagać się przywrócenia
wiodącej roli partii... Chyba nie muszę przypominać, jak ta partia się
nazywała.