ukos
12.05.20, 18:15
Stan klęski żywiołowej może nie jest konieczny w całym kraju, ale na Śląsku środki dostępne już nie tylko na mocy ustawy o stanie epidemii, ale nawet specustawy covidowej, najwidoczniej okazały się niewystarczające. Dzisiaj rekordowa liczba zakażeń, 595, a prawie wszystkie właśnie na Śląsku. To tak jakby w całym kraju kilka tysięcy. Jeśli to się przeniesie gdzie indziej, to jesteśmy ugotowani. A tymczasem na Lubelszczyźnie, gdzie też jest górnictwo, zdiagnozowano już chorego przybyłego ze Śląska. Tylko patrzeć, jak zaczną chorować górnicy miedziowi na Dolnym Śląsku.
Oczywiście ponieważ stan klęski żywiołowej w części kraju (nawet w jednej gminie) wyklucza przeprowadzenie wyborów, także ogólnokrajowych, to PiSSiory za nic nie będą chciały go wprowadzić, ale wobec sytuacji epidemicznej Śląska to jest zbrodnia.