Dodaj do ulubionych

namordniki

17.11.20, 10:24
już chyba ze trzy tygodnie obowiązuje nakaz używania namordników/maseczek/.
na ulicach widzę prawie wszystkich przechodniów z zasłoniętymi buziakami.
jak to się ma do faktu że zakażeń NIE UBYWA ???
ruch pozorowany ?
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: namordniki 17.11.20, 10:27
      krzy-czy napisał:

      > już chyba ze trzy tygodnie obowiązuje nakaz używania namordników/maseczek/.
      > na ulicach widzę prawie wszystkich przechodniów z zasłoniętymi buziakami.
      > jak to się ma do faktu że zakażeń NIE UBYWA ???
      > ruch pozorowany ?

      A dlaczego ma ubywać? Nie rosną tak szybko. Mało?

      S.
      • krzy-czy Re: namordniki 17.11.20, 10:57
        maseczki miały być głównym punktem w walce z coronką.
        • snajper55 Re: namordniki 17.11.20, 11:13
          krzy-czy napisał:

          > maseczki miały być głównym punktem w walce z coronką.

          No i są. Oczekujesz że spowodują zniknięcie wirusa? Nie, nie spowodują. Co najwyżej spowodują wolniejsze jego roznoszenie i mniejszą liczbę zakażeń.

          S.
          • szwampuch58 Re: namordniki 17.11.20, 11:22
            Spada a ty bystrzak spadaj
            • m.c.hrabia Re: namordniki 17.11.20, 11:25
              ilość wykonanych testów spada to spada i liczba zakażonych
              W ostatnich siedmiu dniach 47 proc. wszystkich wykonanych testów na Covid-19 w Polsce było pozytywnych. Gorzej jest tylko w Meksyku.
          • yoma Re: namordniki 17.11.20, 11:35
            Z tego co mówisz Snajper, wynika, że będziemy zasuwać w maseczkach po kres żywota naszego amen.
            • snajper55 Re: namordniki 17.11.20, 12:19
              yoma napisała:

              > Z tego co mówisz Snajper, wynika, że będziemy zasuwać w maseczkach po kres żywo
              > ta naszego amen.

              Na Słowacji przetestowano połowę populacji. Okazało się, że choruje 1%. Nasze dane statystyczne mówią, że mamy 1% chorych a kolejny 1% zdążył wyzdrowieć/umrzeć. Jesteśmy na samym początku pandemii. Zostało do zarażenia 98% ludzi. W Polsce, na Słowacji, na świecie.

              A tak wygląda pandemia na świecie:


              https://zapodaj.net/images/4dabd1d1e6112.png

              S.
              • yoma Re: namordniki 17.11.20, 14:00
                Z czego płynie wniosek, że i tak umrzemy, i tak umrzemy, więc możemy i powinniśmy darować sobie namordniki, im prędzej epidemia zeżre żywicieli, tym prędzej wygaśnie.
              • bardzo.cicho Re: namordniki 17.11.20, 14:20
                Jeśli faktycznie tylko 2% ma to już za sobą, to wirus jest w zasadzie mało zaraźliwy i będzie z nami jeszcze z 50lat.

            • pies.na.czarnych Re: namordniki 17.11.20, 12:32
              yoma napisała:

              > Z tego co mówisz Snajper, wynika, że będziemy zasuwać w maseczkach po kres żywo
              > ta naszego amen.
              >

              Przecież nie na darmo bóg przyprawił nam uszy.
    • yoma Re: namordniki 17.11.20, 11:33
      Cicho, namordniki się przydają. Zmarszczek nie widać, na makijażu się oszczędza, podczas jazdy rowerem meszki nie wpadają do nosa, a i hasełko wywrotowe można sobie ładnie namalować :)
      • topiramax Re: namordniki 17.11.20, 13:38
        A propos meszek. Po czym poznać wesołego motocyklistę? Po muchach na zębach;)
        • yoma Re: namordniki 17.11.20, 14:01
          😁
    • manhu Podpal dom 17.11.20, 12:38
      Zrób prosty test: podpal swój dom, a potem psikaj na niego pistoletem na wodę. Pomoże? No to zacznij lać wiadrami co minutę, pomoże? Oba przypadki pomogą, ale nie za bardzo.

      W pewnym modelu było przewidywane dla Polski dziennie:
      -1000 zgonów przy braku przestrzegania obostrzeń
      -900 przy 40% przestrzegających
      -ok. 50 przy 90%.
      Realnie przestrzeganie mamy na poziomie 35-40%. Te twoje 100% to urojenia! Część osób nie nosi masek, a bardzo dużo pod nosem (czyli ok. 50% przestrzegania) lub na ustach czyli 0%.

      W dodatku tego motłochu się nie kontroluje w sprawie DDMW. O ile przestrzeganie masek szacuję na 60% to motłoch zostawiony samopas nie przestrzega dystansu, w domu olewa mycie rąk itp. W Korei Płd czy Japonii wystarczy zalecić i już niemal wszyscy się stosują, u nas trzeba pałą, a i to nie pomoże na mycie rąk w domu czy wietrzenie!

      Najpierw motłoch musi zauważyć, że jest problem, że w tygodniu 44 było 2100 zgonów dziennie (zamiast 1100). Tu chciałem wkleić linka do Korwina Mikke na facebooku, ale chyba dostał bana na drugie konto, w każdym razie dalej bredzi 1100 i 20 000 łącznie. Mimo, że dane są już od 2 tygodni nadal udaje, że nie widzi, inni jak ty nie udają.
    • boblebowsky Re: namordniki 17.11.20, 13:32
      krzy-czy napisał:

      > już chyba ze trzy tygodnie obowiązuje nakaz używania namordników/maseczek/.
      > na ulicach widzę prawie wszystkich przechodniów z zasłoniętymi buziakami.
      > jak to się ma do faktu że zakażeń NIE UBYWA ???
      > ruch pozorowany ?

      A może zaplanowany? Podobno Gates ma kilka fabryk maseczek.
    • topiramax Re: namordniki 17.11.20, 13:34
      Tu wyjątek, tam wyjątek i wystarczy. W skali kraju zbierze się całkiem sporo luda. Namordniki to jedno. Na klamce zostawisz, na ubraniu przeniesiesz. Czytałam w Polityce, że mamy w kraju sporą grupę osób, które zniechęcone systemem testowania, sanepidowania i całej tej męczącej otoczki chodzą ze skąpymi objawami do pracy i po mieście roznosząc. Codziennie mijam kolejkę samochodów do punktu testowania. Ludzie tracą na to nieraz cały dzień a gwarancji wyrobienia sie w 12 godzin nie ma. Sama mam opór przed poddaniu się tej karuzeli. A nie zastanawia Cię czemu tak dużo personelu medycznego się zakaża mimo procedur ? Po prostu jest dużo luk w systemie. Przeróżnych luk.
    • don.kichote Jak będę miał jakąś alternatywę, 17.11.20, 13:56
      to się zastanowię i pomyśle nad ewentualnym bojkotem maseczek czy innych obostrzeń.

      Póki jednak takiej alternatywy nie mam, będę używał maseczek (choćby do końca życia) i przestrzegał zalecanych obostrzeń (choćby do końca życia)

      Amen!!!


      krzy-czy napisał:

      > już chyba ze trzy tygodnie obowiązuje nakaz używania namordników/maseczek/.
      > na ulicach widzę prawie wszystkich przechodniów z zasłoniętymi buziakami.
      > jak to się ma do faktu że zakażeń NIE UBYWA ???
      > ruch pozorowany ?
    • bardzo.cicho Re: namordniki 17.11.20, 14:22
      Zmuszanie ludzi do noszenia maseczek jest niezgodne z prawem. Rozporządzenie nie ma mocy. Ja bym mandatu nie przyjęła, choc jak widzę radiowoz to zakładam.
      • don.kichote Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 15:25
        to ty i tobie podobni, byliby ścigani i karanie surowiej niż pijani kierowcy, bo stanowicie kilkakrotnie większe niż oni zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego!!!


        bardzo.cicho napisał(a):

        > Zmuszanie ludzi do noszenia maseczek jest niezgodne z prawem. Rozporządzenie ni
        > e ma mocy. Ja bym mandatu nie przyjęła, choc jak widzę radiowoz to zakładam.
        • bardzo.cicho Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 15:43
          Noszenie maseczek tam, gdzie można zachować dystans jest dla mnie przepisem, który tylko utrudnia życie
          • yoma Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 15:48
            Nie noś. Twarda bądź nie miętka. Na widok radiowozu też.
            • bardzo.cicho Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 16:01
              A kto miałby mnie zarazić, gdy wszyscy w domach siedzą? A w parkach i na rowerach nie ma nakazu noszenia maseczek.
              • don.kichote Gdyby wszyscy siedzieli w domach 17.11.20, 16:09
                to nie mielibyśmy tylu dobowych zarażeń! Stąd wniosek, że nie wszyscy siedzą w domach a zarażeni, w znacznej większości nie mają bladego pojęcia gdzie, kiedy i od kogo to "złapali"!

                bardzo.cicho napisał(a):

                > A kto miałby mnie zarazić, gdy wszyscy w domach siedzą? A w parkach i na rowera
                > ch nie ma nakazu noszenia maseczek.
              • yoma Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 16:21
                bardzo.cicho napisał(a):

                > A kto miałby mnie zarazić, gdy wszyscy w domach siedzą? A w parkach i na rowera
                > ch nie ma nakazu noszenia maseczek.

                Na rowerach jest 😁
                • bardzo.cicho Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 16:23
                  Uprawiac sport można bez maseczki
                  • yoma Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 16:44
                    Tylko zawodowi sportowcy, la lalla la. Widzisz, takaś niby dzielna, a nawet nie wiesz, na złość czemu odmrażasz sobie uszy.
                    • bardzo.cicho Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 16:49
                      U mnie (chyba) nikt kto biega, i kto jedzie nie ma maseczki. Polowa ludzi w parku chodzi bez. Jeszcze jak czytalam o tych odstępstwach pomyślałam, że poszli po rozum do głowy zważając na aspekt zdrowotny. Doceniłam jak i to, że dzieciak mogą biegać po dworzu po 16.00. Poszukam.
                      • yoma Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 16:56
                        Dzieciaki nie mogą biegać po dworze do 16 same. Potem po ciemku już mogą.

                        Tylko mówię, nie wnikam, gdzie w tym sens.

                        >U mnie (chyba) nikt kto biega, i kto jedzie nie ma maseczki

                        Czyli jeśli cała piaskownica sypie piaskiem, to ja też sypię, gratuluję dorosłej i odpowiedzialnej postawy.
                        • bardzo.cicho Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 17:17
                          Pisalam wyzej, że czytam że nie trzeba nosić. Poszukam tego rozporządzenia. Co do dzieciakow, to sobie nie wyobrażam odizolować ich od kolegow do lata. Z resztą zajęcia dodatkowe działają. Kraj jest częściowo zamknięty. Zawsze to mniejsza możliwość transferu. A z czegoś musza żyć baseny i inne działalności.

                          • bardzo.cicho Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 17:30
                            Masz rację, byla jakas nowelizacja jeśli chodzi o jazde na rowerze

                            www.prawo.pl/prawo/zasady-noszenia-maseczek-od-soboty-10-pazdziernika,502254.html
                          • yoma Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 17:55
                            A ja tego nie neguję i nie musisz się tak rozpaczliwie bronić. Nosisz czy nie nosisz, mało mnie interesuje, za to bardzo mi się podoba ta generalna postawa
                            "nie noszę, ale jak jedzie radiowóz, to noszę"
                            "u nas nikt, kto biega, nie nosi"

                            odmładza mnie, wieki całe nie byłam w rzeczonej piaskownicy.
                            • bardzo.cicho Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 18:03
                              Odnoszę wrażenie, że ty akurat lubisz piaskownicę. Ale dorośli to takie duże dzieci, ktore czasem (jedni bardziej inni mniej) muszą pobawić się jak dzieci. Choćby przepychankami na forum.

                              Moje nienoszenie maseczki na powietrzu nikomu nie zagraża, bo nie ma wowczas wokół mnie ludzi w bliskiej odległości. Rozumiem , że ty konsekwentnie to nawet w niej śpisz.

                              • yoma Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 18:18
                                A ja chyba wyraźnie mówiłam, że twoje noszenie czy nienoszenie mnie nie interesuje. Jak niewyraźnie, to powiem jeszcze raz. Zachwycam się postawą.
                                • bardzo.cicho Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 18:39
                                  Większość ludzi nosi ją tylko po to, aby uniknąć mandatu. Nie wiem właściwie jak to teraz wygląda, może obowiązek jest już zapisany w ustawie i ją nosić należy. Ale nawet jeśli wymaganie jej noszenia jest nie zgodne z prawem, to jednak nie mam zaufania do sądów.
                                  • pies.na.czarnych Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 19:00
                                    bardzo.cicho napisał(a):

                                    > Większość ludzi nosi ją tylko po to, aby uniknąć mandatu. Nie wiem właściwie ja
                                    > k to teraz wygląda, może obowiązek jest już zapisany w ustawie i ją nosić należ
                                    > y. Ale nawet jeśli wymaganie jej noszenia jest nie zgodne z prawem, to jednak n
                                    > ie mam zaufania do sądów.

                                    To świadczy jedynie o bezmyślności ludzi i ich egoizmie..
                                    Zapamiętaj raz na zawsze, ze noszenie maseczki głównie chroni innych przed tobą. Jeżeli wszyscy nosiliby maseczki to tym samym jesteśmy wszyscy zabezpieczeni.
              • yoma Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 16:21
                bardzo.cicho napisał(a):

                > A kto miałby mnie zarazić, gdy wszyscy w domach siedzą? A w parkach i na rowera
                > ch nie ma nakazu noszenia maseczek.

                No to mówię, nie noś, tylko konsekwentnie.
          • don.kichote To przejaw ignorancji, czy... 17.11.20, 16:06
            bardzo.cicho napisał(a):

            > Noszenie maseczek tam, gdzie można zachować dystans jest dla mnie przepisem, kt
            > óry tylko utrudnia życie

            Dystans? A jaki wg. ciebie jest bezpieczny?
            A ponad to; wiesz jak długo aerozol - z możliwym "paskudnikiem" - który wydalamy podczas oddychania utrzymuje się w "stojącym" powietrzu, zanim zadziała grawitacja?

            Ja też radzę - bądź twarda...
            • bardzo.cicho Re: To przejaw ignorancji, czy... 17.11.20, 16:22
              Twarda to jest służba zdrowia. Z resztą co chwila pojawiają się analizy tego, gdzie dochodzi do zakażeń i plaże nad Bałtykiem pełne ludzi do nich nie należały . Jest dużo luk , ktore utrudniają opanować ogniska i to jest największy problem. Ale nie spacer po świeżym powietrzu. Są ludzie, którzy muszą iść do pracy , bo system nie przewidział, że nie będą mieli z czego żyć jak nie wyjdą, gdy zachorują. A pracują niejednokrotnie z ludźmi z podwyższonego ryzyka.
              • yoma Re: To przejaw ignorancji, czy... 17.11.20, 16:23
                I tak na nich nanoszą tego wirusa.
              • don.kichote A nie przyszło ci do głowy, 17.11.20, 16:35
                iż skoro "wiemy, że nic nie wiemy" to póki co, lepiej przestrzegać zaleceń - może pozornie głupich i bezsensownych - niż udawać , że "wie się lepiej" i utrwalać złe nawyki u siebie, jak też wśród podatnych na sugestie postronnych obserwatorów.
                • bardzo.cicho Re: A nie przyszło ci do głowy, 17.11.20, 16:39
                  Masz rację
              • pies.na.czarnych Re: To przejaw ignorancji, czy... 17.11.20, 18:52
                > Są ludzie, którzy muszą iść do pracy , bo system nie przewidział, że nie będą mieli z czego żyć jak nie wyjdą, gdy zachorują.

                System przewidział. System nie przewidział tylko, że przyjdą pisi i rozkradną rezerwy.
          • pies.na.czarnych Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 18:54
            > Noszenie maseczek tam, gdzie można zachować dystans jest dla mnie przepisem, który tylko utrudnia życie

            Zgodziłbym się z tym twierdzeniem, ale jedynie jeżeli chodzi o otwartą przestrzeń.
            • bardzo.cicho Re: Gdyby to ode mnie zależało, 17.11.20, 19:14
              I o otwartych przestrzeniach mówię. Nie mam na myśli bazarków, przystankow autobusowych, protestow. Dla zdrowia warto wykorzystać wyjście z domu na zaczerpnięcie świeżego powietrza.

    • rzewuski1 Re: namordniki 17.11.20, 14:24
      Nawet jak ktoś się zarazi to gdy ma maske to tych wirusów przeniknie mniej do organizmu i choroba będzie przebiegać łagodnie albo nawet bezobjawowo.
    • taziuta U mnie mówią: kryj-ryj :) 17.11.20, 15:47
      krzy-czy napisał:
      Re: namordniki


      Przydają się, maskują braki w urodzie. :)
      • pies.na.czarnych Re: U mnie mówią: kryj-ryj :) 17.11.20, 16:07
        Te oczka kobiet i wielka niewiadoma co się kryje za maseczką :) Arabowie wiedzą co czynią każąc zakrywać twarz kobitkom :p
        • yoma Re: U mnie mówią: kryj-ryj :) 17.11.20, 16:22
          Panowie, nie idźcie tą drogą 😎
          • taziuta Re: U mnie mówią: kryj-ryj :) 17.11.20, 17:33
            yoma napisała:

            > Panowie, nie idźcie tą drogą 😎

            Panowie też na tej modzie zyskują. Mnie kryj-ryj odmładza o pokolenie. :)
            • yoma Re: U mnie mówią: kryj-ryj :) 17.11.20, 17:47
              I tak masz łatwiej, bo zawsze możesz ZAPUŚCIĆ kryj-ryj (cudne!). Ale że robale nie włażą, to fakt.

              Zawsze chciałam zaprowadzić modę na jakiś nanośnik w zimie, bo marznie, i nigdy mi się nie udało, a teraz o, sama się zrobiła 😀
              • pies.na.czarnych Re: U mnie mówią: kryj-ryj :) 17.11.20, 18:49
                > Zawsze chciałam zaprowadzić modę na jakiś nanośnik w zimie

                https://www.bombersonline.com/media/catalog/product/cache/8d59196a20fa0de51a4717113211758a/2/2/22987197Bivakmuts_1_gats_one_size_groen_2.jpg
        • bardzo.cicho Re: U mnie mówią: kryj-ryj :) 17.11.20, 16:37
          Mozna by stworzyć kolejna teorie spiskową. Że to taki celowy wstęp do zapowiadanej islamizacji.
          • pies.na.czarnych Re: U mnie mówią: kryj-ryj :) 17.11.20, 18:48
            :)
    • pies.na.czarnych Re: namordniki 17.11.20, 15:50
      Ile pisi wybudowali fabryk maseczek od początku pandemii?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka