Dodaj do ulubionych

Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest

22.12.20, 00:10
Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest niezbędną potrzebą związaną z bieżącymi sprawami życia codziennego? :)


Sylwester bez przemieszczania się. Z dwoma wyjątkami
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w sylwestrową noc będzie obowiązywać zakaz przemieszczania się od godziny 19 (31 grudnia) do godziny 6 rano (1 stycznia). Będą od tego jednak dwa wyjątki - będzie można się przemieszczać w celu "wykonywania czynności służbowych lub zawodowych lub wykonywania działalności gospodarczej" lub "zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego".
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 00:24
      Jak przedstawisz kwit z poradni leczenia uzależnień...
      • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 02:33
        yoma napisała:

        > Jak przedstawisz kwit z poradni leczenia uzależnień...
        >

        Nie widzisz, ze tego typu wpisy znowu będą prowadzić do katastrofalnie głupich sytuacji?
        • yoma Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 02:38
          W sensie?
          • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 02:43
            "zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego".

            Przecież pod tym może kryć się wszystko. Jak kulsony maja teraz egzekwować ten zakaz skoro każdy może powiedzieć, że dla niego wyjście na spacer podczas godziny policyjnej jest niezbędna potrzeba zaspokojenia... W miejsce wielokropka można wstawić wszystko co dusza zapragnie.
            • yoma Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 02:50
              ... potrzeby wytworzenia w mózgu endorfin poprzez spacer. Jak masz kwit, że masz deprechę...

              Czy widzisz to, co ja? 😎
              • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 02:55
                To jest bardzo subiektywna sprawa. Wróćmy do konieczności wyskoczenia po flaszkę. Młody kulson może nie zrozumieć osobnika na głodzie, ale stary kulson już tak. Stary kulson zna ten ból. ;)
                • yoma Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 03:06
                  Ale widzisz tę pielgrzymkę całego miasta, a każdy trzyma w zębach kwit, że musi, bo się udusi. Jakie by to było piękne nieposłuszeństwo obywatelskie...

                  Zaraz zaraz... a jaką potrzebę zaspokaja kulson? :)
                  • horpyna4 Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 11:01
                    Potrzebę pałowania.
    • inocom W Brukseli? 22.12.20, 00:33
      pies.na.czarnych napisała:

      > Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest niezbędną potrzebą związaną z bie
      > żącymi sprawami życia codziennego? :)

      https://media.wplm.pl/thumbs/cfe/OTYwL3VfMS9jY18zOGVlNi9wLzIwMjAvMTIvMTEvOTYwLzY2Mi9mMWE5YjExNTZlZjc0ODBjYTQxNDk5NWVjN2NmZDllZS5qcGVn.jpeg
    • edico Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 00:41
      Ja w takiej sytuacji zamierzam wyjść na spacer z psem. A flaszka będzie będzie tylko po drodze :)
      • yoma Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 01:06
        I znowu wszyscy będą żebrać o pożyczenie psa :)))
        • edico Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 01:25
          Tak, jak za komuny pożyczało się dziecko w sklepie mięsnym :))

          Tak wstawaliśmy z kolan, że padliśmy na d...
          • yoma Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 02:12
            To ja chyba urządzę metę w śmietniku. Nikt nie powie, że wyrzucanie śmieci nie jest bieżącą sprawą :)
            • inocom Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 08:33
              yoma napisała:

              > To ja chyba urządzę metę w śmietniku.

              Każdy ma takie lokum na jakie zapracował.
              • edico Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 16:18
                inocom napisał:

                > yoma napisała:
                >
                > > To ja chyba urządzę metę w śmietniku.
                >
                > Każdy ma takie lokum na jakie zapracował.
                >
                Perfidne to było inocon i bez uzasadnienia.
                • eiran Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 16:39
                  To zwykły prostak jest. Kiedyś założył wątek w którym, po swojemu niezbornie, wywodził, że Trzaskowski radośnie świętuje rocznicę śmierci Kusocińskiego. Za coś takiego należy mu się dożywotni ban.
                • yoma Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 16:47
                  Dzięki, ale nie trzeba. Toto podskakuje, bo wie, że go nie widzę.
                  • edico Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 17:41
                    Jakoś nie mogę się przyzwyczaić do ostrych wpisów ad personam na zasadach wyciągania królika z kapelusza.
                    • yoma Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 17:43
                      Serio? ;)
                      • edico Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 17:50
                        Przynajmniej tak mi się wydaje, o ile adwersarzowi taki punkt widzenia nie jest obcy :)
                • inocom Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 17:10
                  edico napisał:

                  > inocom napisał:
                  >
                  > > yoma napisała:
                  > >
                  > > > To ja chyba urządzę metę w śmietniku.
                  > >
                  > > Każdy ma takie lokum na jakie zapracował.
                  > >
                  > Perfidne to było inocon i bez uzasadnienia.

                  Mamy kapitalizm. Urządzać się można w czymś co stanowi jego własność. Ktoś posiada śmietnik, OK.
                  Nie są to może salony, ale na łeb nie kapie :)))
                  Choć z ogrzewaniem pewnie kiepsko.
                  • edico Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 17:46
                    Kapitalizm kapitalizmem. Nie łączył bym go jednak tak bezwzględnie z hasłem róbta co chceta. Pozytywne zasady bycia mile widziane były i są w każdym ustroju społecznym.
                    • inocom Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 18:10
                      edico napisał:

                      > Kapitalizm kapitalizmem. Nie łączył bym go jednak tak bezwzględnie z hasłem rób
                      > ta co chceta. Pozytywne zasady bycia mile widziane były i są w każdym ustroju s
                      > połecznym.

                      To nie ja wpadłem na pomysł, by Yoma zrobiła sobie melinę w śmietniku.
                      Wyraziłem tylko swoją opinię na ten temat.
                  • comeaculpa Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 18:59
                    Kretyn, w śmietniku nie jej mieszkanie będzie tylko melina. Czy ty coś kumasz? Czy dostajesz 500+ na niepełnosprawność.
                    • yoma Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 19:42
                      Hihi rozumiem, że pierwszy klient już czeka i przebiera nogami? 😂
                      • pies.na.czarnych Re: Każdy ma takie lokum na jakie zapracował. 22.12.20, 22:53
                        J-k :)
        • snajper55 Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 02:18
          yoma napisała:

          > I znowu wszyscy będą żebrać o pożyczenie psa :)))

          Po co? Przecież pies na spacerze może uciec i wtedy właściciel go szuka.

          S.
          • yoma Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 02:22
            To ci każą okazać kwit, że zapłaciłeś podatek od psa :)
            • horpyna4 Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 10:42
              Masz dobre serduszko i wyprowadzasz psa sąsiadki 90+. Kulsony się wzruszą.
            • eiran Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 12:26
              W Warszawie stawka zero, tak że spokojnie.
              • yoma Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 13:28
                W Warszawie tak, ale nie wszędzie :)
                • eiran Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 16:34
                  Trzeba wybierać takie miejsce zamieszkania, w którym prezydent albo burmistrz ma psa.
    • manhu Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 00:44
      Spytaj w Belgii. Można PIS-u nie lubić, można nienawidzić, ale nie można prowadzić Polski do ruiny (typu 10 tys zgonów dziennie).

      Przypomnę, że na wiosnę PO:
      -pomogła PIS-owi uchwalić ustawę antycovidową
      -pomogła uchwalić Tarczę (mimo skandalicznej wrzutki z ordynacją, ale bardziej się PO martwiła o stan państwa, w tym majątków ich znajomych niż o skandal z ordynacją).

      A teraz idzie na wyniszczenie. Namawianie do bojkotu obostrzeń. Głupki, którzy uważali że robią na złość PIS (mimo, że cała czwórka PIS PO PSL i Lewica była zgodna co do Covid) teraz już realnie będą robić na złość PIS i na radość PO. Strach się bać co będzie, liczby mogą być przerażające (symulacja ograniczenia kontaktów, tu nawet 60% będzie utopią): next.gazeta.pl/next/7,173953,26628704,zjednoczeni-naukowcy-z-rekomendacjami-dla-rzadu-chodzi-o-trzecia.html#s=BoxOpMT
      • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 02:32
        > Spytaj w Belgii. Można PIS-u nie lubić, można nienawidzić, ale nie można prowadzić Polski do ruiny (typu 10 tys zgonów dziennie).

        Co, gdzie, kiedy? Nie mówiąc o tym, że twój wpis nie ma nic wspólnego z tematem wątku. Twoja logika jest na poziomie tych, którzy udowadniają, że 2+2+5
        https://scontent-bru2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-0/s640x640/132188792_139367917958093_2189073826287160618_o.jpg?_nc_cat=101&ccb=2&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=TPPeYN2v08gAX8wnLeG&_nc_ht=scontent-bru2-1.xx&tp=7&oh=9a4c51f86ca2177e27e5ef2d81b11e4c&oe=600511F6
        • yoma Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 02:52
          Kurde. Gdzie jest haczyk? :)
          • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 02:56
            Nie zdradzę ci. Zostaw sobie to na jutro :)
            • yoma Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 03:02
              Słuszna uwaga. Ze świeżym mózgiem :)
          • inocom Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 08:50
            yoma napisała:

            > Kurde. Gdzie jest haczyk? :)

            Widziałaś kiedyś pierwiastek rzeczywisty z liczby mniejszej niż 0?

            4-9/2 < 0

            Dalej już działaj sama.
            • horpyna4 Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 10:24
              Na liczbach urojonych i zespolonych też można wykonywać działania. Ale w przypadku pierwiastkowania liczby podniesionej wcześniej do kwadratu wynik nie jest jednoznaczny; może być zarówno dodatni, jak i ujemny.
              • inocom Urojenia to nie te forum 22.12.20, 10:41
                horpyna4 napisała:

                > Na liczbach urojonych i zespolonych też można wykonywać działania. Ale w przypa
                > dku pierwiastkowania liczby podniesionej wcześniej do kwadratu wynik nie jest j
                > ednoznaczny; może być zarówno dodatni, jak i ujemny.


                Widziałaś kiedyś pierwiastek rzeczywisty z liczby mniejszej niż 0?
                • horpyna4 Re: Urojenia to nie te forum 22.12.20, 11:00
                  Toż mówię, że w obliczeniach można używać liczb zespolonych, ale w tym przypadku tak naprawdę istotny jest ten ostatni pierwiastek. Reszta służy tylko do zagmatwania.

                  Pierwiastek kwadratowy z liczby dodatniej może mieć wartość zarówno dodatnią, jak i ujemną. Jeżeli tego nie uwzględnisz, to podnosząc liczbę ujemną do kwadratu, a potem ją pierwiastkując, udowodnisz, że liczby przeciwne są sobie równe.
                  • inocom 4-9/2 < 0 22.12.20, 11:08
                    horpyna4 napisała:

                    > Toż mówię, że w obliczeniach można używać liczb zespolonych, ale w tym przypadk
                    > u tak naprawdę istotny jest ten ostatni pierwiastek. Reszta służy tylko do zagm
                    > atwania.
                    >
                    > Pierwiastek kwadratowy z liczby dodatniej może mieć wartość zarówno dodatnią, j
                    > ak i ujemną. Jeżeli tego nie uwzględnisz, to podnosząc liczbę ujemną do kwadrat
                    > u, a potem ją pierwiastkując, udowodnisz, że liczby przeciwne są sobie równe.

                    To nie jest ostatni pierwiastek.
                    • horpyna4 Re: 4-9/2 < 0 22.12.20, 11:28
                      Ja napisałam właśnie o ostatnim, bo to wystarcza do wytłumaczenia niejednoznaczności wyniku pierwiastkowania. Pierwiastkiem kwadratowym liczby 1/4 może być zarówno 1/2, jak i -1/2.
                      • inocom Ile wynosi pierwiastek kwadratowy z -1/2? 22.12.20, 11:33
                        horpyna4 napisała:

                        > Ja napisałam właśnie o ostatnim, bo to wystarcza do wytłumaczenia niejednoznacz
                        > ności wyniku pierwiastkowania. Pierwiastkiem kwadratowym liczby 1/4 może być za
                        > równo 1/2, jak i -1/2.

                        Z takim pojmowaniem faktów, to daleko totalni nie zajdziecie. Może na swoim forum jesteście guru (możecie banować kogo chcecie), ale poza nim to (-0.5)^(0.5) :)))))))))
                        • edico Re: Ile wynosi pierwiastek kwadratowy z -1/2? 22.12.20, 16:28
                          No to co tu "robicie" towarzyszu matematyku na forum religijnym. Dalsze dzielenie, mnożenie czy pierwiastkowanie tych popaprańców nikogo tu nie interesuje.
                          • inocom Re: Ile wynosi pierwiastek kwadratowy z -1/2? 22.12.20, 17:07
                            edico napisał:

                            > No to co tu "robicie" towarzyszu matematyku na forum religijnym. Dalsze dzielen
                            > ie, mnożenie czy pierwiastkowanie tych popaprańców nikogo tu nie interesuje.

                            Jeśli to do mnie to się nabijam ze śmietanki intelektualnej Forum Kraj. Samo zagadnienie nie wyszło ode mnie.
                            Wywołało nawet szok u pewnej blondynki.

                            Coś takiego, jak dziedzina funkcji to szkoła podstawowa (zbiór wszystkich argumentów funkcji). W PRL funkcje to 4 klasa szkoły podstawowej. Bez tego nie można się uczyć fizyki, czy chemii (chemia to fizyka orbitali walencyjnych).

                            Wielu tu z szanownych, jest działaczami opozycji, zadymiarzami, ba posłami.
                            Jak, ktoś kto nie przyswoił materiału z podstawówki może dokonywać świadomych wyborów politycznych?
                            Tylko ktoś kto ma elementarne braki może donosić na własne państwo do innych państw.
                            Tylko ktoś, kto ma elementarne braki będzie w czasach pandemii urządzał sobie chucpy, nie przestrzegał prawa.
                            Tacy ludzie są traktowani przez Korwina z liścia, przykład donosiciel Boni.
                            • edico Re: Ile wynosi pierwiastek kwadratowy z -1/2? 22.12.20, 17:36
                              Wpis miał brzmieć

                              Ilość diabłów na końcu szpilki została już dawno policzona i zatwierdzona przez Antychrysta. Dalszej rozrywki w tym temacie się nie przewiduje.
                              No to co tu "robicie" towarzyszu matematyku na forum religijnym. Dalsze dzielenie, mnożenie czy pierwiastkowanie tych popaprańców nikogo tu nie interesuje.

                              Pierwsze dwa zdania wyparowały przy wysyłaniu w sposób nie zamierzony, chociaż zasadniczo nie zmienia to sensu mego wpisu. FK jest forum ogólnodostępnym, co ma swoją zaletę dając swoisty przegląd tego towarzystwa łącznie z kindersztuba tych nieustannie wrzeszczącycj o swojej jedynie słusznej racji.
                              • inocom Re: Ile wynosi pierwiastek kwadratowy z -1/2? 22.12.20, 18:08
                                edico napisał:

                                > FK jest forum ogólnodostępnym, co m
                                > a swoją zaletę dając swoisty przegląd tego towarzystwa łącznie z kindersztuba t
                                > ych nieustannie wrzeszczącycj o swojej jedynie słusznej racji.

                                Nikt nie ma racji. Im szybciej sobie z tego zda sprawę człowiek, tym lepiej mu się żyje.
                                Mnie np. za żadne skarby świata nikt nie zwoła na mróz na jakąś szemraną manifę, bym pluł na innych, a większość używa śmietnikowego języka.

                                Noszę maseczkę nie dla siebie, a z szacunku dla innych. Gdy idę chodnikiem i widzę np. zbliżającą się staruszkę to przesuwam się na skraj chodnika, tuż przy krawężniku. U wystraszonej covidem strarszej osoby z naprzeciwka pojawia się błysk w oczach. Nie wszyscy chcą ich zabić.
                                Jesteśmy dziwną rodziną. Nie chorujemy. Ja w szpitalu byłem raz, jak się rodziłem. Podobnie mój tato, który ma 82 lata, on nie był wcale, urodził się w chałupie, jak to było drzewiej w zwyczaju.
                                Dzieci też nie chorują. Żona, która jest na pierwszej linii możliwości zarażenia covidem też nie choruje. I tak trzymać. Ale nie będę strugał idioty, który może potencjalnie zarazić innych. Testów sobie nie robiłem, za 600 stów to mogę coś innego dobrego zrobić.
            • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 12:02
              inocom napisał:

              > yoma napisała:
              >
              > > Kurde. Gdzie jest haczyk? :)
              >
              > Widziałaś kiedyś pierwiastek rzeczywisty z liczby mniejszej niż 0?
              >
              > 4-9/2 < 0
              >
              > Dalej już działaj sama.
              >
              >

              Nie tedy droga pisi naukowcu.
          • snajper55 Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 10:49
            yoma napisała:

            > Kurde. Gdzie jest haczyk? :)

            Druga równość jest nieprawdziwa. Po lewej stronie jest liczba ujemna, która po prawej staje się liczbą dodatnią.

            S.
            • inocom Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 11:12
              snajper55 napisał:

              > yoma napisała:
              >
              > > Kurde. Gdzie jest haczyk? :)
              >
              > Druga równość jest nieprawdziwa. Po lewej stronie jest liczba ujemna, która po
              > prawej staje się liczbą dodatnią.

              Nie mam więcej pytań matematyku...
          • buldog2 Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 12:22
            W znaku równości pomiędzy pierwszą (tam gdzie znak implikacji) i drugą linijką dowodu (tam gdzie pierwszy pierwiastek).
            • yoma Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 13:29
              Dzięki chłopaki, ale trzeba było dać mi szansę :)
            • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 13:36
              Jesteś pewien buldog?
          • adam.eu Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 18:01
            yoma napisała:

            > Kurde. Gdzie jest haczyk? :)

            Haczyki to bywają głównie dwa. Dzielenie przez "zero" albo wyciągnie pierwiastka parzystego z liczby ujemnej. Przynajmniej jeżeli chodzi o liczby rzeczywiste. Tu jest pierwiastek z liczby ujemnej.
            • inocom Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 18:46
              adam.eu napisał:

              > yoma napisała:
              >
              > > Kurde. Gdzie jest haczyk? :)
              >
              > Haczyki to bywają głównie dwa. Dzielenie przez "zero" albo wyciągnie pierwiastk
              > a parzystego z liczby ujemnej. Przynajmniej jeżeli chodzi o liczby rzeczywiste.
              > Tu jest pierwiastek z liczby ujemnej.

              ile to jest (-9)^(1/3) jeśli chodzi o zbiór liczb rzeczywistych?
              • adam.eu Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 19:49
                inocom napisał:

                > ile to jest (-9)^(1/3) jeśli chodzi o zbiór liczb rzeczywistych?

                Łatwiej by mi było podać wynik, gdybyś zamiast "dziewiątki" wstawił 8 albo 27. Inne to liczby to jak na mój umysł będą za bardzo skomplikowane.
                • inocom Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 20:12
                  adam.eu napisał:

                  > inocom napisał:
                  >
                  > > ile to jest (-9)^(1/3) jeśli chodzi o zbiór liczb rzeczywistych?
                  >
                  > Łatwiej by mi było podać wynik, gdybyś zamiast "dziewiątki" wstawił 8 albo 27.
                  > Inne to liczby to jak na mój umysł będą za bardzo skomplikowane.

                  OK.
                  To chyba będzie najprostsze.
                  (-1)^(1/3)
                  • adam.eu Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 21:37
                    Łatwiej będzie "-1" zamienić na 1. I użyć kalkulatora google ;-)
            • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 20:13
              Haczyk polega na zrobienie chaosu i nikt nie widzi, ze w ostatnich linijkach powstaje coś z sufitu i coś nagle znika. Naukowcy typu inocom jak zwykle udowadniają, ze podstawówkę skończyli za kopę jajek i wór kartofli.
              • inocom Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 21:08
                pies.na.czarnych napisała:

                > Haczyk polega na zrobienie chaosu i nikt nie widzi, ze w ostatnich linijkach po
                > wstaje coś z sufitu i coś nagle znika. Naukowcy typu inocom jak zwykle udowadni
                > ają, ze podstawówkę skończyli za kopę jajek i wór kartofli.

                4 mendle jaj, a więc kopę i 1/3 tuzina plus metr bramborów i gros cebuli
              • adam.eu Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 21:33
                pies.na.czarnych napisała:

                > Haczyk polega na zrobienie chaosu i nikt nie widzi, ze w ostatnich linijkach po
                > wstaje coś z sufitu i coś nagle znika. Naukowcy typu inocom jak zwykle udowadni
                > ają, ze podstawówkę skończyli za kopę jajek i wór kartofli.

                Poszedłem na skróty, szukałem dwóch rzeczy, o których wspominałem. Dzielenia przez zero, albo wyciąganie pierwiastka parzystego, tu drugiego stopnia z liczby ujemnej. Doszedłem do czwartej linii i pomijając środek zerknąłem od razu na dół.
        • inocom Snajper nie śpij :) Wykaż się :) 22.12.20, 08:37
          pies.na.czarnych napisała:

          > > Spytaj w Belgii. Można PIS-u nie lubić, można nienawidzić, ale nie można
          > prowadzić Polski do ruiny (typu 10 tys zgonów dziennie).
          >
          > Co, gdzie, kiedy? Nie mówiąc o tym, że twój wpis nie ma nic wspólnego z tematem
          > wątku. Twoja logika jest na poziomie tych, którzy udowadniają, że 2+2+5
          > https://scontent-bru2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-0/s640x640/132188792_13936791
> 7958093_2189073826287160618_o.jpg?_nc_cat=101&ccb=2&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=TPPe
> YN2v08gAX8wnLeG&_nc_ht=scontent-bru2-1.xx&tp=7&oh=9a4c51f86ca2177e27e5ef2d81b11
> e4c&oe=600511F6
          >
          >
        • manhu Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 14:34
          pies.na.czarnych napisała:
          > Co, gdzie, kiedy? Nie mówiąc o tym, że twój wpis nie ma nic wspólnego z tematem
          > wątku.
          Ma dużo wspólnego! Na złość PIS chcecie doprowadzić Polskę do ruiny, do tragedii. Gdy na wiosnę pomagaliście im w równie wątpliwych prawnie działaniach (gdy ograniczenia poruszania były dużo większe).

          Bez wątpienia wyskoczenie po flaszkę jest niezbędną potrzebą dla żula. Całkiem możliwe, że te ograniczenia są niezgodne z prawem. I co z tego? Czy naprawdę warto obalić rząd PIS kosztem śmierci miliona osób (w tym krewnych)? 100 tys to pewniak, ale gdy przegięcie będzie duże jak latem to przeciążenie służby zdrowia będzie absurdalne, ci co powinni przeżyć np. zawał serca umrą, bo dostaną się za tydzień, do wypadku też karetka nie przyjedzie itd.

          Tu masz co się dzieje, po dołku już się szybko odbija (my jesteśmy spóźnieni ok. 2 tygodnie):
          www.worldometers.info/coronavirus/country/czech-republic/
          www.worldometers.info/coronavirus/country/israel/
          www.worldometers.info/coronavirus/country/slovakia/
          www.worldometers.info/coronavirus/country/uk/
          • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 14:39
            Jak łatwo jest swoje winy na innych zwalać.
            • inocom Nie baw się zapałkami w stodole 22.12.20, 15:30
              pies.na.czarnych napisała:

              > Jak łatwo jest swoje winy na innych zwalać.

              Nie baw się zapałkami w stodole
    • topiramax Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 09:08
      Spytaj Głódzia;)
      • edico Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 16:31
        Mówią, że flaszka z Głódziem, to olbrzymie ryzyko :)
    • taniarada Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 09:11
      Pies się pyta ludzi czy może iść na spacer.Ja cię kręcę .🤣
    • buldog2 Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 09:47
      Tak. Jest, ale tylko wtedy, gdy PISowski konfident nie prowadzi w bloku meliny. Albo kiedy patrol ZOMO nie wyrabia się z zamówieniami.
      W pozostałych przypadkach nie jest.
      • inocom Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 09:50
        buldog2 napisał:

        > Tak. Jest, ale tylko wtedy, gdy PISowski konfident nie prowadzi w bloku meliny
        > . Albo kiedy patrol ZOMO nie wyrabia się z zamówieniami.
        > W pozostałych przypadkach nie jest.

        Jakiś czas temu spotkał mnie zong w Petersburgu.
        Koniec czerwca, po 22 widno, jak w dzień, a pani w sklepie zapytana o piwo mówi niet. Putin zakazał.
        • taniarada Putin wprowadził abstynencję 22.12.20, 10:02
          inocom napisał:

          > buldog2 napisał:
          >
          > > Tak. Jest, ale tylko wtedy, gdy PISowski konfident nie prowadzi w bloku
          > meliny
          > > . Albo kiedy patrol ZOMO nie wyrabia się z zamówieniami.
          > > W pozostałych przypadkach nie jest.
          >
          > Jakiś czas temu spotkał mnie zong w Petersburgu.
          > Koniec czerwca, po 22 widno, jak w dzień, a pani w sklepie zapytana o piwo mówi
          > niet. Putin zakazał.
          > Choć sam dorobił się na tanim alkoholu.
          Dla RWPG kraje wniosły to, co u nich najcenniejsze, tj, Rosja: abstynencję, Polska: uczciwość, NDR: polot i humor, Mongolia: nowoczesny przemysł i technologie a Czesi odwagę.🤣
          • inocom Re: Putin wprowadził abstynencję 22.12.20, 10:13
            taniarada napisał(a):

            > inocom napisał:
            >
            > > buldog2 napisał:
            > >
            > > > Tak. Jest, ale tylko wtedy, gdy PISowski konfident nie prowadzi w
            > bloku
            > > meliny
            > > > . Albo kiedy patrol ZOMO nie wyrabia się z zamówieniami.
            > > > W pozostałych przypadkach nie jest.
            > >
            > > Jakiś czas temu spotkał mnie zong w Petersburgu.
            > > Koniec czerwca, po 22 widno, jak w dzień, a pani w sklepie zapytana o piw
            > o mówi
            > > niet. Putin zakazał.
            > > Choć sam dorobił się na tanim alkoholu.
            > Dla RWPG kraje wniosły to, co u nich najcenniejsze, tj, Rosja: abstynencję, Pol
            > ska: uczciwość, NDR: polot i humor, Mongolia: nowoczesny przemysł i technologie
            > a Czesi odwagę.🤣

            Akurat odwaga czeska nie potrzebuje potwierdzenia.
            Kto jak kto, ale to Czesi odparli 5 krucjat. Jan Hus 'o sancta simplicitas'.
            Mało tego mają bohaterów, którzy przez całe życie nie przegrali ani jednej bitwy.
            Jan Žižka, wygrał bitwę pod Grunwaldem, wynalazł 'czołgi'.

            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/19/Jan_Zizka_-_Grunwald.jpg/240px-Jan_Zizka_-_Grunwald.jpg
            • taniarada Re: Putin wprowadził abstynencję 22.12.20, 10:41
              Nie chciałbym generalizować, że Czesi są tchórzami. Ale myślę, że czasem trzeba to powiedzieć głośno. Nie jesteśmy specjalnie odważni i nie cenimy odwagi innych narodów. Kiedy nastąpiła inwazja sowiecka na Czechosłowację w 1968 roku, wszyscy członkowie naszego rządu, poza jedną osobą, wyrazili zgodę na tę interwencję. Podobnie nasz parlament. Tymczasem w Związku Radzieckim znalazło się osiem osób, które zdecydowały się powiedzieć „nie". Wyszły na plac Czerwony i zostały aresztowane, były torturowane, zamknięte w szpitalach psychiatrycznych. Ale oni chcieli wykrzyczeć: „Nie cały Związek Radziecki dusi waszą rewolucję, nie wszyscy są tu przeciwko wam". To był akt wielkiej odwagi. A myśmy nawet tego nie zauważyli. Dlatego ważniejsze od refleksji na temat Monachium 1938 wydaje mi się pytanie: Dlaczego nie pomogliśmy Austrii, kiedy Hitler ją zaanektował? Dlaczego nas to nie obchodziło? Skąd się bierze taka postawa Czechów wobec historii?Reżyser „Zagubionych" Petr Zelenka opowiada Barbarze Hollender o historii, czeskiej mentalności i upadku kina.
              • inocom Najpierw negocjuj potem taj propozycję 22.12.20, 10:54
                taniarada napisał(a):

                > Nie chciałbym generalizować, że Czesi są tchórzami. Ale myślę, że czasem trzeba
                > to powiedzieć głośno. Nie jesteśmy specjalnie odważni i nie cenimy odwagi inny
                > ch narodów. Kiedy nastąpiła inwazja sowiecka na Czechosłowację w 1968 roku, wsz
                > yscy członkowie naszego rządu, poza jedną osobą, wyrazili zgodę na tę interwenc
                > ję. Podobnie nasz parlament. Tymczasem w Związku Radzieckim znalazło się osiem
                > osób, które zdecydowały się powiedzieć „nie". Wyszły na plac Czerwony i zostały
                > aresztowane, były torturowane, zamknięte w szpitalach psychiatrycznych. Ale on
                > i chcieli wykrzyczeć: „Nie cały Związek Radziecki dusi waszą rewolucję, nie wsz
                > yscy są tu przeciwko wam". To był akt wielkiej odwagi. A myśmy nawet tego nie z
                > auważyli. Dlatego ważniejsze od refleksji na temat Monachium 1938 wydaje mi się
                > pytanie: Dlaczego nie pomogliśmy Austrii, kiedy Hitler ją zaanektował? Dlaczeg
                > o nas to nie obchodziło? Skąd się bierze taka postawa Czechów wobec historii?Re
                > żyser „Zagubionych" Petr Zelenka opowiada Barbarze Hollender o historii, czeski
                > ej mentalności i upadku kina.

                Najpierw negocjuj potem taj propozycję, nie do odrzucenia.
      • horpyna4 Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 10:12
        Oj tam, oj tam... można powiedzieć, że idzie się do kościoła. Przecież o północy są wtedy msze, a jak się chce wyjść później, to w wielu kościołach pierwsza poranna msza jest o 6.00. No to trzeba wyjść przecież przed szóstą rano.

        A że w wielu kościołach pierwsza msza zaczyna się jednak później, to można wyjść dużo wcześniej, żeby zdążyć dojść do tego odległego, w którym jest o szóstej. Zwłaszcza, że idzie się długo, bo nogi trochę się plączą... czyli tak naprawdę można w sylwestrową noc wyjść o każdej porze.

        Jak widać, władzuchna tak naprawdę nie orientuje się w sprawach kościelnych, bo oni tacy katolicy tylko na pokaz.

        Tak więc polecam sylwestrowo-noworocznym spacerowiczom mówienie, że się idzie do kościoła. Kulsony nie będą miały kontrargumentu, jak się powie, że udział w mszy jest najważniejszą życiową potrzebą. Nawet jak będą wiedzieli, że to pic na wodę.
        • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 18:48
          Wystarczy wymówić słowo kościół i kulsony padną na kolana.
    • mientkiszon burdeluTo taka sama potrzeba jak wizyta w 22.12.20, 10:03
      burdelu.
    • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 16:09
      - Moim zdaniem tego rodzaju rozporządzenie powinniśmy interpretować jako sugestie i zalecenia.:)
      tvn24.pl/polska/koronawirus-w-polsce-policja-moze-sprawdzic-liczbe-osob-w-domu-adwokat-zbigniew-roman-odpowiada-4783205
      Otwartą definicją jest, co należy uznać za zaspokajanie podstawowych potrzeb.
      • inocom Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 17:38
        pies.na.czarnych napisała:

        > Otwartą definicją jest, co należy uznać za zaspokajanie podstawowych pot
        > rzeb.

        Więzi rodzinne są naturalną potrzebą.
        15 samic czy samców we jednym lokalu, nieskoligaconych ze sobą, to impra u Szájera.
        • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 18:45
          > we jednym lokalu...

          Po jakiemu to jest? Nawet na wolski mi to nie wyglada.
          • inocom Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 19:07
            pies.na.czarnych napisała:

            > > we jednym lokalu...
            >
            > Po jakiemu to jest? Nawet na wolski mi to nie wyglada.

            po krakowsku
            • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 20:16
              Wracaj jołopie do zerówki. Twoje tłumaczenie wyssane z kutasa plebana jest kłamliwym wykrętem.
              • inocom Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 21:20
                pies.na.czarnych napisała:

                > Wracaj jołopie do zerówki. Twoje tłumaczenie wyssane z kutasa plebana jest kłam
                > liwym wykrętem.

                A nie mówią krakusy we wojnie, we wodzie, ze sokiem?
                • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 22:52
                  Ziobru tak mówi, ale tu nie jest forum wsiowych dialektów.
                  • inocom Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 23:33
                    pies.na.czarnych napisała:

                    > Ziobru tak mówi, ale tu nie jest forum wsiowych dialektów.

                    Akurat polski jest pod wym względem w miarę spójny, poza rejonem Tuska.
                    Gorzej mają Niemcy czy Szwajcarzy. Jak nie będą wolno mówić to się nie dogadają.
                    Czy wiesz, że „bułka” to po niemiecku Brötchen, Bemme, Schrippe, Semmel lub jeszcze inaczej, w zależności od regionu?

                    Problemy z normowaniem języka niemieckiego biorą się stąd, że w Niemczech nie ma instancji, która ustala reguły gramatyczne i fonetyczne, jak na przykład w Polsce Rada Języka Polskiego. Przeciętny Müller może pisać i mówić, jak mu się podoba.

                    Ujednolicenie polszczyzny to dzięki wujkowi Stalinowi. Niemiec z północy nie powie normalnie 'das' tylko 'dat'. Nie powie 'Wasser' tylko 'Water'. To są większe różnice niż w polskim we czy w, ze czy z. Wrocławianie mówią np. z Wrocławia, a krakusy ze Wrocławia. Ale wrocławianie już powiedzą ze Lwowa, a nie z Lwowa.

                    Jak będą mówić w przyszłość, Bóg raczy wiedzieć. Wraz z PRL odeszła polityczna poprawność językowa.
      • taniarada Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 17:38
        pies.na.czarnych napisała:

        > - Moim zdaniem tego rodzaju rozporządzenie powinniśmy interpretować jako sugest
        > ie i zalecenia.:)
        > tvn24.pl/polska/koronawirus-w-polsce-policja-moze-sprawdzic-liczbe-osob-w-domu-adwokat-zbigniew-roman-odpowiada-4783205
        > Otwartą definicją jest, co należy uznać za zaspokajanie podstawowych pot
        > rzeb.
        >
        Co się martwisz Czarny Polska to nie jest twój kraj .Co Cię to obchodzi.
        • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 18:44
          Ty mnie nie obchodzisz, a z resztą ty żyjąc pod opiekuńczymi skrzydłami Merkelowej nie musisz się obawiać o swój los. Mnie obchodzi moja rodzina i znajomi męczący się pod pisim reżimem.
      • pies.na.czarnych Re: Czy wyskoczenie na róg po flaszkę jest 22.12.20, 18:46
        pies.na.czarnych napisała:

        > - Moim zdaniem tego rodzaju rozporządzenie powinniśmy interpretować jako sugest
        > ie i zalecenia.:)
        > tvn24.pl/polska/koronawirus-w-polsce-policja-moze-sprawdzic-liczbe-osob-w-domu-adwokat-zbigniew-roman-odpowiada-4783205
        > Otwartą definicją jest, co należy uznać za zaspokajanie podstawowych pot
        > rzeb.
        >


        Tak tworzy się zamierzony chaos.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka