boblebowsky
22.11.21, 18:10
Obrońców Donka zebrało się co nie miara. Nie znając jeszcze szczegółów od razu próbowali narzuć narrację, która miała go usprawiedliwić. Nawet prezes Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych "Alter Ego" zaczął snuć historię, (tak jak zresztą i forumowa dziatwa) jakie to było pole i krzaki po jednej, a las po drugiej, czyli daleko do zabudowań i w ogóle, że Polskie drogi są "przeznakowane". Sugerowali tym samym, że Tusk padł ofiarą głupich przepisów, bądź ich niewłaściwej realizacji.
Muszę przyznać, że cała akacja w jego obronie była dość żenująca, a jako jedyny przyzwoicie zachował się on sam, przyznając się i od razu biorąc całą winę na siebie.