oby.watel
20.08.22, 14:45
Dzięki podręcznikowi do historii i teraźniejszości dzieciaki zrozumieją, dzięki wysokich lotów polszczyźnie z trudem, że
Przy założeniu istnienia Boga - a przecież nie ma żadnego dowodu, poza spekulacjami myślowymi, na to, że Go nie ma - wszystkie kombinacje intelektualne marksistów i neomarksistów tracą jakikolwiek sens.
A ponieważ tracą, to
Ateiści są więc ludźmi wierzącymi, tyle że wierzą oni w nieistnienie Boga.
Pytanie kontrolne: jak nazwać tych, którzy wierzą w nieistnienie Koziołka Matołka? Przecież nie ma żadnego dowodu, poza spekulacjami myślowymi, na to, że go nie ma. A Pinokio? Został wystrugany czy struga wariata udając, że go nie ma?